Gospodarka

Dlaczego łatwiej kupić nowy sprzęt, niż go naprawić?

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2017 20:52
Lodówka czy pralka psujące się tuż po gwarancji mają przejść do historii. Bruksela chce zająć się celowym „psuciem” produktów przez producentów.
Audio
  • Dlaczego łatwiej kupić jest nowy produkt, niż go naprawić? Czy naprawdę nowy sprzęt AGD czy elektronika, są mniej trwałe, niż dawniej, o tym w Ekspressie Gospodarczym radiowej Jedynki./Justyna Golonko, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia/.
Często producenci utrudniają dostęp do wnętrza urządzenia przez wymyślny system montażowy, utrudniający wymianę zużytych części, często konstruuje się części, które są nierozbieralne, albo co roku mamy do czynienia z nowym modelem sprzętu.
Często producenci utrudniają dostęp do wnętrza urządzenia przez wymyślny system montażowy, utrudniający wymianę zużytych części, często konstruuje się części, które są nierozbieralne, albo co roku mamy do czynienia z nowym modelem sprzętu.Foto: Pixabay

Pod koniec kwietnia europosłowie będą głosować nad rezolucją wzywającą Komisję Europejską i państwa członkowskie do przyjrzenia się trwałości wyrobów elektronicznych.

Bo zdaniem Brukseli, w Europie mamy problem z postarzaniem produktów. W powszechnej opinii, problem ten istnieje i u nas …

Sprzęt psuje się już w miesiąc po ukończeniu gwarancji

Jak podkreślają konsumenci w przeprowadzonej radiowej sondzie, bardzo często produkty psują się już w miesiąc po zakończeniu gwarancji.

Bardziej opłaca się kupić nową pralkę, niż ją naprawiać

− Producenci zmuszają w ten sposób klientów do kupienia nowego sprzętu, gdyż bardziej opłaca się kupić nową lodówkę, czy pralkę, niż naprawiać starą, mówią konsumenci w Ekspresie Gospodarczym.

Komisja Europejska chce zbadać problem

− I dlatego Komisja Europejska chce sprawdzić czy to psucie się nie jest efektem zamierzonych działań firm - wyjaśnia Michał Herde, prezes warszawskiego oddziału Federacji Konsumentów.

Jak zauważa, istnieje przekonanie, że obecnie sprzęt elektroniczny czy AGD, jest mniej trwały niż dawniej.

 − Widocznie problem na tyle narósł, że zajął się tym legislator europejski, i na początek chce stwierdzić, czy faktycznie istnieje, mówi gość Ekspressu Gospodarczego.

 Producenci odrzucają oskarżenia o celowe działanie

− Taki proceder nie ma miejsca - producenci nie postarzają celowo urządzeń - przekonuje Wojciech Konecki, dyrektor generalny zrzeszenia producentów CECED Polska. 

Celowe postarzanie produktów jest mitem

 −  Celowe postarzanie produktów jest mitem, z którym walczymy, podkreśla.

Przyznaje, że można mówić o krótszej żywotności produktu, ale nie ma celowego postarzania.

Mniej trwały, ale tańszy produkt

− Dajemy konsumentom prawo wyboru, może kupić tańszy, ale za to mniej trwały produkt, mówi.

Jak dodaje, branża stara się przekonać konsumentów, że warto kupić nowoczesny i trwalszy sprzęt, ale niestety bardzo często tzw. cena 999 króluje w sklepach.

Są problemy z naprawami

Jednak w powszechnym odczuciu, nowe urządzenia ulegają awariom częściej, niż dawniej.

− Dodatkowo klienci mają problem np. z naprawą urządzeń - dodaje Michał Herde.

Co roku nowy model produktu

Jak wyjaśnia, często producenci utrudniają dostęp do wnętrza urządzenia przez wymyślny system montażowy, utrudniający wymianę zużytych części, często konstruuje się części, które są nierozbieralne, albo co roku mamy do czynienia z nowym modelem sprzętu.

To nie postarzanie, a odpowiedź na potrzeby rynku i postęp technologiczny -  tłumaczą producenci.

Trzeba też pamiętać, że produkty stają się coraz bardziej skomplikowane

Jak tłumaczy Wojciech Konecki, produkty robią się coraz bardziej skomplikowane, stąd skłonność do częstszego psucia.

I dodaje, że jeśli ktoś z produkujących sprzęt zauważyłby celowe postarzanie produktu, to namawia go aby zgłaszał to na policję, bo to jest przestępstwo.

Jednak Komisja Europejska widzi problem -  i może wprowadzić przepisy, które wzmocnią pozycję konsumenta.

Komisja Europejska może wprowadzić pewne wymogi dotyczące konstrukcji

Jak wyjaśnia Michał Herde, konsumentom może być przyznane specyficzne prawo do naprawy rzeczy, czyli obowiązek konstruowania towarów w taki sposób, aby były one łatwiej rozbieralne czy możliwe do naprawy.

− Może dzięki temu baterie w smartfonach staną się znowu wymienialne, pyta gość radiowej Jedynki.

Bardziej trwałe, czyli droższe?

Niestety zdaniem ekspertów, takie właśnie działania mogą też w rezultacie doprowadzić do wzrostu cen tych produktów.

A już dziś we Francji celowe skracanie cyklu życia produktu jest traktowane jako przestępstwo, i od 2015 r. zagrożone karą do 2 lat więzienia i 300 tys. euro. Czy wszystkie kraje Unii będą musiały się tym problemem zająć, dowiemy się pod koniec kwietnia.

Justyna Golonko, jk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Konkurs