Gospodarka

Donald Trump ogłasza reformę podatków. Dolar i giełdy w górę

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2017 12:41
Inwestorzy na cały świecie, nie tylko w USA, doczekali się – zapowiadana przez Donalda Trumpa "największa w historii redukcja podatków" ujrzała światło dzienne. I reakcja jest zgodna z oczekiwaniami – zmniejszenie obciążeń osobistych i dla firm zaowocowało umocnieniem dolara i wzrostami na giełdach. Ekonomiści chwalą uproszczenie systemu podatkowego.
Audio
  • Prezydent Donald Trump i amerykańscy Republikanie proponują daleko idącą reformę podatkową w Stanach Zjednoczonych. Przewiduje ona cięcia stawek dla osób fizycznych i firm oraz znaczne podniesienie kwoty wolnej od podatku. /Marek Wałkuski, Polskie Radio, IAR/.
  • Taka abolicja dla firm jest bardzo istotna dla wtórnej kapitalizacji czy reindustrializacji rynku gospodarczego USA, mówi w Polskim Radiu 24 Sławomir Horbaczewski. /Wojciech Surmacz, Polskie Radio/
  • Paweł Mietkowski, analityk finansowy uważa, że najważniejszym elementem reformy jest uproszczenie systemu podatkowego./Wojciech Surmacz, Polskie Radio/.
  • Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagielońskiego przypomina natomiast, że ogłoszona obecnie reforma ma na pewno poprawić wizerunek Donalda Trumpa w USA./Wojciech Surmacz, Polskie Radio/.
Biały Dom proponuje obniżkę najwyższej stawki PIT do 35 proc. z 39,6 proc., przy czym zostawia wolną rękę Kongresowi, jeśli chodzi o wprowadzenie ewentualnego kolejnego progu dla najlepiej zarabiających. Niemal dwukrotnie, do 12 tys. USD, zwiększona ma być standardowa ulga podatkowa.
Biały Dom proponuje obniżkę najwyższej stawki PIT do 35 proc. z 39,6 proc., przy czym zostawia wolną rękę Kongresowi, jeśli chodzi o wprowadzenie ewentualnego kolejnego progu dla najlepiej zarabiających. Niemal dwukrotnie, do 12 tys. USD, zwiększona ma być standardowa ulga podatkowa.Foto: EPA/SHAWN THEW Dostawca: PAP/EPA.

Analitycy jednak studzą zapał – na razie mamy do czynienia na razie z zapowiedzią reformy, ale trzeba ją jeszcze przeprowadzić – a to nie będzie łatwe z uwagi na podziały w obozie Republikanów.

Ponadto, jeżeli ostateczna wersja ustawy zwiększy w perspektywie dziesięcioletniej deficyt budżetowy, to będzie musiała zostać przegłosowana w Senacie większością 60 głosów (na 100), co wymagać będzie wsparcia Demokratów.

Ekonomiści: bardzo ważne uproszczenie systemu podatkowego, abolicja dla firm

Proszeni o komentarz w Polskim Radiu 24 ekonomiści podkreślali, że oprócz aspektu fiskalnego, oznaczającego zmniejszenie obciążeń dla obywateli i firm, bardzo ważnym elementem jest uproszczenie całego systemu podatkowego.

Kodeks podatkowy USA liczy 70 tys. stron

Paweł Mietkowski, analityk finansowy uważa, że najważniejszym elementem reformy jest uproszczenie systemu podatkowego.

Ekonomista przypomina, że Kodeks podatkowy USA, który w roku 1913 roku liczył tylko 400 stron tekstu, obecnie - po 104 latach wprowadzania poprawek, dodatków i rozporządzeń wykonawczych - liczy 70 tys. stron.

− Dlatego realizacja obietnicy wyborczej Trumpa – za wprowadzany jeden przepis, dwa muszą zniknąć z systemu, jest świetnym pomysłem, powiedział Mietkowski.

Co z aparatem skarbowym

Sławomir Horbaczewski zwraca uwagę, że w USA jest dziewięć razy więcej pracowników podległych podatkom niż w Polsce, i w amerykański  aparacie skarbowym IRS pracuje 80 tys. osób, gdy w polskiej  Krajowej Administracji Skarbowej jest zatrudnionych prawie 45 tys. pracowników.

− Biorąc to pod uwagę, mamy jeszcze bardzo dużo w tej materii do zrobienia, mówi gość Polskiego Radia.

Abolicja dla firm przydałaby się w Polsce

Sławomir Horbaczewski zwraca też uwagę, na zapowiedź abolicji podatkowej dla firm trzymającej kapitał za granicami USA.

− Taka abolicja dla firm jest bardzo istotna dla wtórnej kapitalizacji czy reindustrializacji rynku gospodarczego USA, mówi.

Jak dodaje, to rozwiązanie przydałoby się polskim firmom, z których wiele trzyma kapitał za granicą, i gdyby ogłosić taką abolicję, to może sporo kapitału do Polski by wróciło.

Ogłoszona reforma przyda się także Donaldowi Trumpowi

Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagielońskiego przypomina natomiast, że ogłoszona obecnie reforma ma na pewno poprawić wizerunek Donalda Trumpa w USA, który ma lokalnie wiele kłopotów. Związanych np. ostatnio z protestami sportowców dotyczącymi spraw rasowych, przegraną w sprawie reformy Obama Care.

− Na pewno prezydent Trump potrzebuje teraz tematu, który odwróci uwagę od tych kłopotów, mówi gość Polskiego Radia.

Amerykańscy inwestorzy liczą na efekty reformy

Amerykańscy inwestorzy pozytywnie reagowali na zapowiedzi reformy podatkowej jeszcze przed jej ogłoszeniem. Mimo, że ogłoszony on został już po zamknięciu parkietów, giełdowi gracze podbijali ceny akcji. W efekcie indeks Dow Jones Industrial poszedł w górę o 0,25 proc., S&P500 zyskał 0,41 proc., a Nasdaq Comp. zwyżkował aż o 1,15 proc. Tym samym w ciągu dnia zanotował najlepszy wynik w historii.

Waluty Rynków wschodzących, w tym złoty, słabsze

Dla złotego, jak dla walut Rynków Wschodzących, tak jak oczekiwali ekonomiści, nie jest do dobra wiadomość. Te znowu osłabły, kapitał z nich odpływa– ujrzał w USA nową dużą szansę.

Złoty osłabł do wszystkich walut. Ok. godz. 11 za dolara trzeba było zapłacić 3,67 zł, o 0,25 proc. więcej, za euro – 4,31 zł (0,15 proc więcej), za franka szwajcarskiego – 3,77 zł ( o 0,45 proc. wiecej).

Trump proponuje radykalne uproszczenie systemu podatkowego, zmniejszenie podatków dla firm i osób, w tym zwiększenie kwoty wolnej

Trump zapowiedział zastąpienie obecnego zawiłego systemu podatkowego systemem, który będzie prosty i zrozumiały dla podatników.

PIT zmniejszony z 39,6 proc. do 35 proc., dwukrotnie zwiększona kwota wolna od podatku

Biały Dom proponuje obniżkę najwyższej stawki PIT do 35 proc. z 39,6 proc., przy czym zostawia wolną rękę Kongresowi, jeśli chodzi o wprowadzenie ewentualnego kolejnego progu dla najlepiej zarabiających. Niemal dwukrotnie, do 12 tys. USD, zwiększona ma być standardowa ulga podatkowa.

CIT ścięta z 35 do 20 procent

Stawka CIT ma być ścięta do 20 proc. z 35 proc., z możliwością obniżenia podstawy opodatkowania o wydatki kapitałowe na co najmniej pięć lat.

Mniej progów dla podatników inddywidualnych

Nowa ustawa zakłada zmniejszeniez siedmiu liczby progów podatkowych dla podatników indywidualnych do trzech (12, 25 i 35 proc.) z siedmiu.

Nagroda za powrót kapitału z zagranicy

Projekt przewiduje także jednorazowe opodatkowanie środków finansowych trzymanych obecnie poza granicami USA przez firmy w przypadku ich repatriacji. Spłata podatku mogłaby być rozłożona na kilka lat.

Biały Dom ma nadzieję na przegłosowanie reformy do końca roku.

Biały dom: reforma ma przynieść realne korzyści obywatelom i gospodarce

Współpracownicy Trumpa pracujący nad reformą fiskalną twierdzą, że nowe rozwiązania mogłyby przyczynić się do zwiększenia liczby miejsc pracy w sektorze produkcyjnym amerykańskiej gospodarki poprzez stymulowanie inwestycji, pociągając za sobą redukcję ciężaru podatkowego dla klasy średniej i nakłaniając wielkie amerykańskie korporacje do sprowadzenia do kraju przechowywanych obecnie za granicą środków szacowanych na ok. 2,7 bilionów USD.

Biały Dom ma nadzieję na przegłosowanie reformy do końca roku. Obserwatorzy pozostają jednak sceptyczni co do takiej perspektywy, z uwagi na podziały w obozie Republikanów. Ponadto, jeżeli ostateczna wersja ustawy zwiększy w perspektywie dziesięcioletniej deficyt budżetowy, to będzie musiała zostać przegłosowana w Senacie większością 60 głosów (na 100), co wymagać będzie wsparcia Demokratów.

Prezydent Donald Trump zadeklarował w Indianapolis gotowość do współpracy z Kongresem. Chęć współdziałania z deputowanymi z obu głównych partii świadczy - zdaniem amerykańskich komentatorów - że Trump wyciągnął wnioski z bolesnej porażki, jaką były nieudane próby obalenia systemu Obamacare.

Jarosław Krawędkowski, PR24, IAR, PAP

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak