X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Gospodarka

"Przywiązani Do Polisy" chcą odzyskać pieniądze

03.02.2014
0 0 0
Przywiązani Do Polisy chcą odzyskać pieniądze
Foto: Glow Images/East News
Skargi, pozwy zbiorowe i procesy sądowe. Stowarzyszenie "Przywiązani Do Polisy" zapowiada walkę o zwrot pieniędzy. Chodzi wykupione polisy funduszy inwestycyjnych.
Posłuchaj
00'12 Szef stowarzyszenia Jacek Łęski (IAR) o polisach funduszy inwestycyjnych: Umowy były tak skonstruowane, że wycofanie się z nich oznaczało utratę wszystkich pieniędzy, co jest niezgodne z prawem.

Poszkodowani twierdzą, że sprzedawano je pod nazwą ubezpieczeń na życie albo lokat. Szef stowarzyszenia Jacek Łęski twierdzi, że były to tymczasem bardzo ryzykowne lokaty.

Umowy były niezgodne z prawem

Twierdzi, że umowy były tak skonstruowane, że wycofanie się z nich oznaczało utratę wszystkich pieniędzy, co jest niezgodne z prawem. Co więcej, przynajmniej część tych lokat przynosi straty, które po kilku latach sięgają 80 - 90 procent ich początkowej wartości.

Sprawa dotyczy 5 mln Polaków

Takie lokaty są sprzedawane przez kilkanaście działających w naszym kraju instytucji finansowych. Prawnicy współpracujący ze stowarzyszeniem złożyli już dwa pozwy zbiorowe w tej sprawie. Jedna z prawniczek Anna Lengiewicz apeluje, by osoby, które posiadają lokatę inwestycyjną bez prawa odzyskania swoich pieniędzy, nie poddawały się. Można zwrócić się zarówno do Rzecznika Ubezpieczonych, jak i Rzecznika Konsumenta. Można też złożyć zarówno pozew indywidualny, jak i zbiorowy.
Według danych stowarzyszenia, w tej chwili takie lokaty posiada 5 milionów Polaków, a suma wpłat wynosi ponad 40 miliardów złotych.
abo

Zobacz więcej na temat: fundusze inwestycyjne pieniądze
0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Co to jest IKE?

IKE, czyli indywidualne konto emerytalne to narzędzie służące do oszczędzania na emeryturę. Jego największą zaletą jest brak podatku od zysków kapitałowych.

Nasze emerytury będą wypłacane z dwóch źródeł (tzw. filarów) - ZUSu i Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Jeśli chcesz odłożyć na starość więcej, możesz skorzystać z tzw. trzeciego filaru, czyli IKE.

IKE to program oszczędzania prowadzony przez bank, ubezpieczyciela, towarzystwo funduszy inwestycyjnych albo biuro maklerskie. Co jakiś czas zasilasz IKE wybraną kwotą (w wielu przypadkach nie ma obowiązku systematycznych wpłat), a pieniądze są inwestowane w lokaty, obligacje, akcje albo w fundusze inwestycyjne.

Na IKE można wpłacić rocznie maksymalnie trzykrotność średniego wynagrodzenia - w 2013 roku jest to 11.1139 zł. Oszczędności można odebrać po przejściu na emeryturę. Jeśli zrobisz to wcześniej, od zarobionych pieniędzy zostanie pobrany dziewiętnastoprocentowy podatek od zysków kapitałowych.

Wybierając IKE warto zwrócić uwagę na prowizje pobierane przez prowadzącego konto. Może zdarzyć się, że będą one większe niż korzyść wynikająca z ulgi podatkowej. Pamiętaj też, że ewentualny zysk zależy od wybranej metody inwestowania - każde IKE jest skonstruowane trochę inaczej.

Michał Milewski

0 0 0

Czytaj także

Dlaczego brak nam wiedzy ekonomicznej?

- O finansach wiemy mało. I, co gorsza, nie chcemy się edukować – alarmuje Norbert Konarzewski, dyrektor Fundacji Bankowej im. Leopolda Kronenberga.
Posłuchaj
13'34 Wiedza ekonomiczna popłaca

Jak wyjaśnić nasze nawyki finansowe? W książce "Polak w świecie finansów" Dominika Maison przygląda się pozafinansowym, przede wszystkim psychologicznym i społecznym, czynnikom wyjaśniającym zachowania ekonomiczne. Autorka, opisując ogólne zachowania finansowe ludzi, a także specyficzne zachowania Polaków, porusza tematy interesujące zarówno dla laika, jak i specjalisty od finansów czy zagadnień ekonomicznych. Publikacja zawiera także analizę przeprowadzonych w 2009 roku badań nad stanem wiedzy Polaków na temat kwestii finansowych.

Norbert Konarzewski - dyrektor Fundacji Bankowej im. Leopolda Kronenberga, która zleciła badania podkreśla, że ich wyniki są bardzo pesymistyczne. - Bo o finansach wiemy mało. I, co gorsza, nie chcemy się edukować, ponieważ uważamy tę wiedzę za niepraktyczną i nudną – mówił gość Trójki.

Taki stan rzeczy wynika, jego zdaniem, między innymi z braku zaufania wśród Polaków. - Ekspertem finansowym jest osoba z najbliższego grona, która zwykle niestety wie tam mało jak i my. Zmiany technologiczne nas wyprzedziły, nie rozumiemy produktów finansowych i dlatego jesteśmy bardzo sceptyczni wobec nich – tłumaczył Norbert Konarzewski.

Dlatego tak ważna jest edukacja finansowa i to już od najmłodszych lat. - Przez zabawy i gry warto uczyć dzieci już od przedszkola. My uczymy nie tylko oszczędzania pieniędzy, ale też wody, czy światła. Staramy się wyrobić w nich nawyki, które będą owocowały w przyszłości – powiedział ekspert fundacji Kronenberga.

Badania fundacji pokazały, że kryzys zmienił nieco nasze spostrzeżenia dotyczące finansów osobistych. - Stwierdzamy w takich sytuacjach, że warto oszczędzać, ale tego niestety nie robimy. Okazuje się, że przysłowiowa "skarpeta” jest bardziej popularna, niż fundusze inwestycyjne – dodał Norbert Konarzewski.

Jak zmieniły się sposoby inwestowania Polaków i jak sklepy wykorzystują nasz emocjonalny stosunek do pieniędzy? Te i wiele innych informacji znajdziecie Państwo w dołączonym pliku dźwiękowym.

Na "Bardzo ważny projekt” zaprasza Wiktor Legowicz.

(ei)

Audycja powstała w ramach przygotowanego we współpracy z NBP cyklu "Bezpieczne finanse".

>> Czytaj więcej o cyklu "Bezpieczne finanse"

0 0 0

Czytaj także

Fundusze małych i średnich spółek przebojem 2013 roku

05.01.2014
0 0 0
Wykres
WykresFoto: Glow Images/East News
Choć wyraźnie słabszy, grudzień nie powinien popsuć nastrojów inwestorom lokującym oszczędności w funduszach inwestycyjnych, bo podsumowanie całego ubiegłego roku wychodzi dla nich znacznie korzystniej.

Ostatni miesiąc 2013 roku nie był szczególnie udany dla większości właścicieli jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Oczekiwany co roku przez inwestorów tzw. rajd Św. Mikołaja, czyli grudniowe zwyżki cen akcji, tym razem nie wystąpiły. Stało się wręcz przeciwnie i wszystkie główne warszawskie indeksy giełdowe zaliczyły w grudniu spadki w granicach od ok. 4,5 proc. (sWIG80) do ok. 7,1 proc. (WIG20). W efekcie, z przeszło 400 monitorowanych przez nas funduszy inwestycyjnych, na plusie grudzień zakończyło 151, czyli ponad jedna trzecia wszystkich.

Krajowy rynek w czołówce

Spośród funduszy inwestujących przede wszystkim na polskim rynku, w grudniu najlepiej wypadły fundusze obligacji, które średnio zyskały 0,7 proc. Fundusze pieniężne średnio zarobiły 0,3 proc., a fundusze obligacji korporacyjnych 0,2 proc. Zyskami mogą cieszyć się jeszcze tylko posiadacze jednostek walutowych funduszy akcji amerykańskich (średnio plus 1,8 proc.) oraz funduszy akcji europejskich rynków rozwiniętych (plus 1,1 proc.).

Za granicą było gorzej

Pozostałym kategoriom funduszy nie udało się wyjść ponad zero. Największe miesięczne straty zanotowali uczestnicy funduszy akcji tureckich, których średni wynik za grudzień wyniósł minus 17 proc. Fundusze akcji polskich małych i średnich spółek średnio straciły 4,1 proc., a uniwersalne fundusze polskich 5,2 proc.

MiSie w koszulce lidera

Choć wyraźnie słabszy, grudzień nie powinien jednak psuć nastrojów inwestorom lokującym oszczędności w funduszach inwestycyjnych, bo podsumowanie całego ubiegłego roku wychodzi dla nich znacznie korzystniej, gdyż na plusie zakończyło go ponad 70 proc. funduszy. Największe powody do zadowolenia mają tu przede wszystkim ci wszyscy, którzy przed rokiem podjęli ryzyko inwestycji w fundusze akcji. Szczególnie dużo zyskali właściciele jednostek funduszy akcji polskich małych i średnich spółek, które w rok średnio zarobiły 31,3 proc., a zyski najlepszych przekroczyły 40 proc.

Amerykańskie akcje dały zarobić

Dwucyfrowe średnie zyski przyniosły także fundusze akcji amerykańskich (w PLN stopa zwrotu wyniosła 24,1 proc.), fundusze europejskich rynków rozwiniętych (w PLN 14,5 proc.), fundusze mieszane zagraniczne aktywnej alokacji (13 proc.), fundusze globalnych rynków rozwiniętych (12,9 proc.) oraz uniwersalne fundusze polskich akcji (11,2 proc.).

Najsłabiej w 2013 roku wypadły fundusze akcji tureckich, średnio tracąc 27,8 proc. Fundusze inwestujące na rynkach rozwijających się w ogóle przyniosły inwestorom sporo rozczarowań. Fundusze europejskich rynków wschodzących średnio straciły 2,8 proc., a fundusze globalnych rynków wchodzących 3,3 proc.

O największym rozczarowaniu można by mówić w kontekście wyników odnotowanych w ubiegłym roku przez fundusze polskich obligacji, gdyby nie to, że było to akurat łatwe do przewidzenia. Fundusze dłużne polskich papierów skarbowych zakończyły rok ze średnim zyskiem w wysokości 1,5 proc. Fundusze dłużne uniwersalne zanotowały 2-proc. średnią stopę zwrotu. Na tym tle pozytywnie wypadły fundusze polskich obligacji korporacyjnych, średnio zyskując w ciągu roku 3,8 proc. Najlepsze z nich zarobiły nawet ponad 6 proc.

Open Finance, abo

0 0 0