X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Gospodarka

Visa i MasterCard wstrzymały realizację usług w banku Rossija

21.03.2014
0 0 0
Amerykańskie sankcje gospodarcze już działają. Od piątku klienci banku Rossija zostali odcięci od systemu płatności kartami Visa i MasterCard. Waszyngton wprowadził również sankcje wizowe wobec najbliższych współpracowników prezydenta Władimira Putina.
Posłuchaj
00'41 Od piątku klienci banku Rossija zostali odcięci od systemu płatności kartami Visa i MasterCard.

Klienci banku Rossija, którzy próbowali wypłacić pieniądze z pomocą plastikowych kart, odeszli od bankomatów z niczym. Dwie największe firmy, Visa i MasterCard, wstrzymały realizację usług. Jak twierdzi portal gazeta.ru - kierownictwo banku Rossija zapewnia, że nie wprowadzało żadnych ograniczeń i każdy, kto ma w tym banku konta, może swobodnie korzystać z dostępu do pieniędzy.

Rosyjscy oligarchowie w pośpiechu ukrywają majątki

Bank związany z Putinem

Bank Rossija z siedzibą w rodzinnym mieście Władimira Putina - Sankt Petersburgu - uważany jest za część systemu finansowego grup biznesowych, powiązanych z Kremlem. Głównym udziałowcem banku jest miliarder Jurij Kowalczuk, związany z Władimirem Putinem od lat 90. Według rosyjskich źródeł, to jego firmy najwięcej zarobiły na inwestycjach związanych z Igrzyskami w Soczi.

Szwecja: Rosja zapłaci za Krym
Rosja drogo zapłaci za Krym, jeśli znikną zagraniczne inwestycje i zatrzyma się jej wzrost gospodarczy. Wyroki rynku mogą być dużo groźniejsze niż "bezzębne sankcje" - pisze komentator ekonomiczny sztokholmskiego dziennika "Dagens Nyheter".

Fitch obniża perspektywę ratingu Rosji do "negatywnej"
Na razie prezydent Putin występuje jako zwycięzca w konflikcie ukraińskim, jednak jego poważnym przeciwnikiem są siły rządzące światowymi rynkami.

Inwestorzy pokonają Putina?

Nie chodzi o rynki finansowe, potrafiące uwierzyć, że konflikt polityczny "mamy z głowy", lecz o inwestorów, których interesują odleglejsze perspektywy. Ich sceptycyzm budzi rosyjska korupcja i brak prawnego bezpieczeństwa - pisze komentator "Dagens Nyheter".

Dowodzą tego liczby. W minionych pięciu latach wartość zagranicznych inwestycji spadła w Rosji z 46 miliardów dolarów do 12 miliardów w roku ubiegłym. Również ich liczba zmniejszyła się o ponad połowę. Obniża się też wartość rosyjskiego BNP z 8 procent przed pięcioma laty do 1 procent w zeszłym roku. Jednocześnie zagraniczni inwestorzy, tracąc pewność, wstrzymują rozwój swych przedsięwzięć.

Rosja gazem uderza w Ukrainę, Krym dostanie rykoszetem

Wprawdzie problemy gospodarcze nie są dla Putina najważniejsze, ale długotrwała stagnacje ekonomiczna będzie podkopywać jego pozycję. W przyszłości zamiast zwycięzcy może stać się przegranym - kończy swą analizę szwedzki publicysta.

Oligarchowie ukrywają swój majątek

Współwłaściciel szwajcarskiego Govnoru, jednego z największych pośredników w handlu rosyjską ropą, wpisany na amerykańską czarną listę Gienadij Timczenko sprzedał wszystkie akcje koncernu swojemu szwedzkiemu partnerowi.
Firma poinformowała, że sprzedaż udziałów przez Timczenkę odbyła się 19 marca, na dzień przed ogłoszeniem przez USA, że rosyjski miliarder znajduje się na liście osób objętych sankcjami.

Firmy wymykają się sankcjom
Sprzedaż przez niego udziałów oznacza, że Gunvor, według wielu analityków będący też nieoficjalnie współwłasnością Putina, będzie mógł dalej prowadzić interesy z amerykańskimi instytucjami.
Jak informuje amerykański departament skarbu, sankcje dotyczą tych podmiotów, w których osoby wpisane na czarną listę posiadają ponad 50 procent udziałów.
Wcześniej, już w lutym, gdy kryzys na Ukrainie nabierał tempa, swoje pieniądze zdołał zabezpieczyć Wiktor Zubkow, szef Rady Dyrektorów Gazpromu. Sprzedał wtedy cały swój udział w gazowym gigancie unikając strat, jakie od tego czasu zanotowały akcje Gazpromu.

abo

0 0 0
Komentarze1
aby dodać komentarz
Skallesny2014-03-22 09:47 Zgłoś
Panowie propagandyści zapomnieli o KRYZYSIE, odmienianym przez wszystkie przypadki dla usprawiedliwienia wszystkich bezeceństw jakich dopuszczają się rządzący pod rękę z banksterami. Wszystkich kryzys usprawiedliwia nawet Chińczyków tylko nie Putina. Panowie gdzie obiektywizm porównywanie danych z przed kryzysu i dzisiejszych to ohydna manipulacja. W Polsce pięć lat temu też były większe inwestycje zagraniczne!

Czytaj także

Dowódca ukraińskiej marynarki zatrzymany na Krymie. "GRU prowadziło go w kajdankach"

19.03.2014
0 0 0
Rosyjscy żołnierze otaczają jednostkę wojskową Ukrainy w miejscowości Pieriewalnoje pod Symferopolem
Rosyjscy żołnierze otaczają jednostkę wojskową Ukrainy w miejscowości Pieriewalnoje pod Symferopolem Foto: PAP/EPA/YURI KOCHETKOV
Decyzję o zatrzymaniu podjęła prokuratura zaanektowanego przez Rosjan półwyspu - poinformowały agencje.
Posłuchaj
00'58 Relacja Piotra Pogorzelskiego z Kijowa (IAR): zatrzymano bądź uprowadzono ukraińskiego dowódcę

Władze Krymu zatrzymały w środę dowódcę ukraińskiej Marynarki Wojennej admirała Serhija Hajduka - podała agencja informacyjna Kryminform. - Serhij Hajduk został zatrzymany przez prokuraturę, która ma do niego pytania - przekazał Kryminform powołując się na sewastopolską prokuraturę.
Ministerstwo obrony Ukrainy przyznało, że miejsce pobytu Hajduka jest nieznane, jednak potwierdziło, że admirał został wyprowadzony ze sztabu Marynarki Wojennej Ukrainy w Sewastopolu przez grupę nieznanych osób.
Media piszą, że według relacji pracowników sztabu admirał Hajduk został wyprowadzony w kajdankach przez oficerów GRU Rosji.

Ataki na bazy krymskie

Od rana na Krymie trwają szturmy na wybrane jednostki ukraińskich wojsk. Zaatakowano m.in. bazę w Sewstopolu, a także w pobliżu Eupatorii. Z Symferopola napływają sprzeczne doniesienia - część źródeł twierdzi, że poddali się tam wszyscy żołnierze inne, że tylko niektórzy. Pojawiła się też informacja, że wszyscy wojskowi musieli oddać broń poza tymi, którzy patrolują terytorium bazy.

Oddziały pozostawione same sobie
Ukraińscy żołnierze skarżą się, że nie mają dokładnych instrukcji, jak działać w konkretnych przypadkach. Takie głosy słychać było już wcześniej.

Obecnie rozkazów domaga się piechota morska z Teodozji. Jednocześnie przygotowuje ona apel do kierownictwa Ukrainy z prośbą o to, aby przeprowadzono rozmowy i wyprowadzono batalion z terytorium półwyspu, a ewentualną dalszą służbę poza Krymem żołnierze mogli pełnić w dotychczasowym składzie.
Na półwysep mieli się udać wicepremier Witalij Jarema i p.o. ministra obrony Ihor Teniuch jednak nie udało im się dostać na Krym. Szczegóły incydentu nie są znane. Zaplanowano za to posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.
Wcześniej, od początku rosyjskiej inwazji, na przełomie lutego i marca, żaden przedstawiciel ukraińskich władz nie udał się na półwysep.

PAP/IAR/agkm

 

''





0 0 0

Czytaj także

Czy Rosja się zatrzyma?

20.03.2014
0 0 0
Siergiej Ławrow
Siergiej ŁawrowFoto: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV
Rosyjska Duma Państwowa zatwierdziła przyłączenie Krymu do Federacji Rosyjskiej. Czy to jedyna część Ukraińskiego terytorium, której pragnie Rosja?
Posłuchaj
46'08 20.03.14 Sławomir Popowski: „Rosja, która odwołuje się do metod imperialnych i działa w stylu imperium carskiego nigdy nie zbuduje miękkiej siły, która będzie atrakcyjna dla innych narodów(...)”.

Krym można uważać za ziemie historycznie, cywilizacyjnie i obyczajowo związane z Rosją. Jednak ruchy prorosyjskie są obecne także w innych rejonach Krymu, głównie na wschodzie i północy kraju. Były doradca Putina powiedział, że zajęcie Krymu to wariant najmniej zadowalający, a najlepszym rozwiązaniem byłoby zajęcie całej Ukrainy.

- Nie sądzę, żeby chodziło wyłącznie o Krym. To jest najmniejsza stawka, którą Rosja chciałaby wygrać. Musimy zdać sobie sprawę z tego, jaka jest rzeczywista stawka w tej grze. Na obecnym etapie konfliktu sam problem Ukrainy ma charakter wtórny. Podstawowy spór polityczny, to pytanie o to, jaką rolę Rosji w Europie zaakceptujemy i dokąd będą sięgały jej polityczne granice – powiedział Sławomir Popowski, wieloletni korespondent polskich mediów w Rosji.

- Rosjanie uważają, że w tej chwili świat jest jednobiegunowy i Ameryka dyktuje swoje prawa. Rosja czuje się zagrożona w swojej tożsamości i widzi siebie jako obrońcę. Władza uważa, że przechowuje te wartości, które zachód już utracił – powiedział Anatol Arciuch, dziennikarz specjalizujący się w problematyce międzynarodowej.

Obawy krajów bałtyckich

Ludność rosyjska na Ukrainie, pod wpływem propagandy rosyjskich mediów, w ciągu ostatnich tygodni żyła w poczuciu zagrożenia. Czy Putin może wykorzystać fikcyjne poczucie zagrożenia również wśród mniejszości rosyjskiej również na Litwie, Łotwie i Estonii?

- Jest to działanie na osłabienie tych krajów w Unii Europejskiej i to się Rosji powiodło. Uderza to w gospodarkę Litwy, nawet kultura cierpi. To taki papierek lakmusowy, który pozwala przejrzeć, jakie są naciski Moskwy - powiedział Romuald Mieczkowski, polski publicysta i dziennikarz z Wilna, redaktorem magazynu Znad Willi.

- To sytuacja całkowicie inna, bo Rosjanie na Krymie żyli w innych warunkach niż Rosjanie w Rosji. Krym w porównaniu z wielkimi ośrodkami był po prostu biedny, zacofany cywilizacyjnie, zadłużony. Natomiast ci ludzie w krajach bałtyckich są w Europie – podkreślał Anatol Arciuch.

PR24 / Anna Mikolajewska

0 0 0

Czytaj także

Sankcje wobec Rosji: oligarchowie w pośpiechu ukrywają majątki

21.03.2014
0 0 0
Rubel rosyjski
Rubel rosyjskiFoto: Wikipedia
W obawie przed amerykańskimi sankcjami rosyjscy oligarchowie ukrywają swój majątek. Współwłaściciel szwajcarskiego Gunvor - jednego z największych pośredników w handlu rosyjską ropą - wpisany na amerykańską czarną listę Gienadij Timczenko sprzedał wszystkie akcje koncernu swojemu szwedzkiemu partnerowi.
Posłuchaj
00'41 Od piątku klienci banku Rossija zostali odcięci od systemu płatności kartami Visa i MasterCard.

Firma poinformowała, że sprzedaż udziałów przez Timczenkę odbyła się 19 marca, na dzień przed ogłoszeniem przez Waszyngton, że rosyjski miliarder znajduje się na liście osób objętych sankcjami.

Visa i MasterCard: Klienci banku Rossija zostali bez kart kredytowych

Biznes ucieka przed sankcjami

Sprzedaż przez niego udziałów oznacza, że Gunvor, według wielu analityków będący też nieoficjalnie współwłasnością prezydenta Rosji Władimira Putina, będzie mógł dalej prowadzić interesy z amerykańskimi instytucjami.
Jak informuje amerykański departament skarbu, sankcje dotyczą tych podmiotów, w których osoby wpisane na czarną listę posiadają ponad 50 procent udziałów.

Rosjanie ratują swoje majątki
Już w lutym, gdy kryzys na Ukrainie nabierał tempa, swoje pieniądze zdołał zabezpieczyć Wiktor Zubkow, szef Rady Dyrektorów Gazpromu. Sprzedał wtedy cały swój udział w gazowym gigancie unikając strat, jakie od tego czasu zanotowały akcje Gazpromu.

 

abo

Zobacz więcej na temat: Gazprom Rosja Władimir Putin
0 0 0