Gospodarka

Poczta Polska będzie skanować nasze listy. Trwają prace nad nową usługą

17.04.2014 15:59
Poczta Polska jeszcze w tym roku planuje uruchomić nową usługę: skanowania listów i przesyłanie ich do e-skrzynek klientów - podaje "Gazeta Wyborcza".
Poczta Polska będzie skanować nasze listy. Trwają prace nad nową usługą
Foto: sxc.hu/public domain

Klienci będą musieli wyrazić zgodę na uruchomienie takiej usługi. Będzie ona polegać na skanowaniu przez Pocztę Polską koper listów i dostarczanie ich w formie elektronicznej na e-skrzynki odbiorców.
Klienci Poczty będą decydować, czy listy mają być do nich dostarczone w formie elektronicznej (skan PDF), papierowej, czy należy je zniszczyć.
Poczta Polska, zawczasu uspokajając obawy swoich klientów, zapowiada, że będzie rygorystycznie przestrzegać ustawy o ochronie danych osobowych.

Rozwój platformy Envelo

Nowe usługi są częścią planu rozwoju platformy informatycznej Envelo, nad którą Poczta Polska pracuje od 2012 roku. W tej chwili, po zalogowaniu na swoje konto w serwisie Envelo, można już wydrukować i spersonalizować znaczek pocztowy (krajowy i zagraniczny), stworzyć kartkę pocztową z wybranym przez siebie zdjęciem czy napisać list i pocztówkę oraz przesłać je przez internet. Natępnie Poczta je wydrukuje i dostarczy do odbiorców w formie tradycyjnej.

PAP, awi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rewolucyjne zmiany! List z sądu odbierzesz w kiosku

04.01.2014 09:57
Od czwartku przesyłki z sądów odbierać będziemy nie z poczty, ale z kiosków Ruchu - informuje "Gazeta Wyborcza".
Rewolucyjne zmiany List z sądu odbierzesz w kiosku
Foto: Glow Images/East News

To jedna z największych klęsk biznesowych Poczty Polskiej w ostatnich kilku latach - pisze „Gazeta Wyborcza”. Poczta utraciła kontrakt na obsługę korespondencji sądów powszechnych i prokuratur, bo nie brała w ogóle pod uwagę, że tak się może stać. Tymczasem w grudniu 2013 r. Polska Grupa Pocztowa, jeden z największych prywatnych operatorów, wygrała przetarg i podpisała stosowne umowy ze skarbem państwa. Dwuletni kontrakt wart jest ok. 500 mln zł.

Oferta prywatnej poczty była aż o 84 mln zł niższa niż Poczty Polskiej. Na mocy kontraktu PGP doręczy w trakcie obowiązywania umów ponad 100 mln przesyłek, czyli przeciętnie ponad 4 mln listów, paczek oraz przesyłek kurierskich w obrocie krajowym i zagranicznym miesięcznie.

Jednym z podstawowych warunków było posiadanie placówki pocztowej w każdej gminie. Stworzono więc sieć obejmującą ponad 7 tys. placówek, w tym 5 tys. to punkty kiosków Ruchu.

PAP/"Gazeta Wyborcza"/aj

Czytaj także

PGP oskarżą Pocztę Polską o nieuczciwe praktyki, chce niezależnego audytu

08.04.2014 17:52
Prywatny operator, który doręcza sądowe przesyłki od stycznia, rzuca rękawicę dotychczasowemu monopoliście. PGP zarzuca Poczcie Polskiej grę nie fair. I proponuje: niech gorszy zapłaci 1 milion złotych.
PGP oskarżą Pocztę Polską o nieuczciwe praktyki, chce niezależnego audytu
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
11'36 - Od początku realizacji kontraktu na doręczanie przesyłek sądowych jesteśmy atakowani przez Pocztę Polską. Teraz mówimy: sprawdzam. Chcemy, żeby niezależny audytor sprawdził jakość wykonywania umowy przez Pocztę Polską, mówi rzecznik prywatnego operatora Wojciech Kądziołka./Krzysztof Rzyman, PR24/
więcej

- Od początku realizacji kontraktu na doręczanie przesyłek sądowych jesteśmy atakowani przez Pocztę Polską. Teraz mówimy: sprawdzam. Chcemy, żeby niezależny audytor sprawdził jakość wykonywania umowy przez Pocztę Polską w latach ubiegłych i Polską Grupę Pocztową obecnie - mówił rzecznik prywatnego operatora Wojciech Kądziołka. Kto wypadnie w tym zestawieniu gorzej ten miałby zapłacić 1 milion złotych. PGP SA zadeklarowała, że pieniądze przekaże 4 tys. pracowników zwalnianym w tym roku przez państwowego konkurenta.

"Czy Poczta Polska gra nie fair"

Narodowy operator ma podejmować także nieetyczne, a nawet niezgodne z prawem działania, twierdzi gość Polskiego Radia 24. W cytowanym oświadczeniu jeden z listonoszy pracujących dla Poczty Polskiej wyjaśniał, że zgodnie z instrukcją przełożonego doręczyciele powinni nakłaniać niezadowolonych klientów InPostu (firmy współpracującej z PGP przy realizacji zlecenia na obsługę sadów) do składania reklamacji. - Czy w ten sposób powinno się konkurować? Oczywiście nie - podkreśla przedstawiciel PGP.

W relacji innego pracownika Poczty Polskiej można przeczytać, że listonosze  z placówki w Policach, w związku z utratą zlecenia na obsługę przesyłek sądowych i prokuratorskich, zostali zobowiązani do "działania na niekorzyść Polskiej Grupy Pocztowej". W szczególności ma chodzić o nakłanianie do składania skarg na terminowość doręczania przesyłek, opieszałość pracowników i kwestie związane z ochroną danych osobowych.

Trudny biznes pocztowy

Do resortu sprawiedliwości od początku roku trafiają skargi z sądów w całym kraju. Ich pracownicy nie są zadowoleni z usług prywatnego operatora. Ale w opinii Wojciecha Kądziołki skala nieprawidłowości jest wyolbrzymiana przez media. - Biznes pocztowy jest bardziej skomplikowany, niż można to przeczytać w prasie. W latach ubiegłych do Poczty Polskiej kierowane były dziesiątki tysięcy reklamacji. Tylko lubelski sąd skierował ich 80452 w ubiegłym roku. Nikt się tym nie zainteresował i o tym nie napisał - mówi gość Polskiego Radia 24. - A gdy w tym roku do połowy marca ten sam sąd skierował 1200 reklamacji napisała o tym prasa z połowy Polski - zżyma się  Wojciech Kądziołka.

Poczta Polska nie podejmuje rękawicy

Na propozycję przeprowadzania w spółce niezależnego audytu Poczta Polska odpowiada krótko: już jesteśmy kontrolowani. Działalność operatora jest sprawdzana przez UKE, NIK, czy GIODO. - Z przykrością i z żalem słyszę takie oświadczenie. Gdy chcemy rozmawiać o konkretach i pokazać opinii publicznej, jakie są fakty, Poczta Polska ucieka od takiej propozycji. Bo się boi - ocenia rzecznik PGP SA.

Przesyłka do rąk własnych

Z doręczeniem przesyłek radzimy sobie lepiej, niż państwowy operator w latach ubiegłych chwali się Wojciech Kądziołka. Od stycznia do marca firma dostarczyła ponad 15 milionów przesyłek z sądów i prokuratur. Co czwarta została awizowana. 75% trafiło bezpośrednio do adresatów. - My nie premiujemy ludzi za dostarczanie awiza. My zmieniamy filozofię. Nasz pracownik jest premiowany za dostarczenie przesyłki do rąk własnych. Awizo nikogo nie satysfakcjonuje, ani odbiorcy, ani sądu, ani nas - dodaje rzecznik PGP SA.

Krzysztof Rzyman

Zobacz więcej na temat: poczta Poczta Polska