Napisy "bez konserwantów" to żart

IAR
Tomasz Kamiński 08.11.2010
Napisy bez konserwantów to żart
foto: fot. SXC

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych opublikowała listę najczęściej wykrywanych nieprawidłowości w opisywaniu produktów żywnościowych.

"Puls Biznesu" pisze o niedozwolonych sformułowaniach jakie pojawiają się na etykietach żywności. Lista pułapek, w jakie mogą wpaść przedsiębiorcy - świadomie lub nieświadomie - jest długa i szczegółówa.

Z obowiązku uczynili wyjątkowość

Inspekcja ma zastrzeżenia do takich sformułówań jak na przykład "bez sztucznych konserwantów", "nierozcieńczony" czy "bez konserwantów". Takie określenia sugerują, że soki posiadają specjalne właściwości, podczas gdy to przepisy nie zezwalają na ich rozcieńczanie czy też dodawanie do nich środków i barwników.

Część opisów podaje ewidentną nieprawdę

"Puls Biznesu" dodaje, że na liście nieprawidłowości są też jednak przykłady ewidentnego wprowadzania konsumentów w błąd i ich oszukiwania, jak na przykład podawanie na pieczywie informacji "chleb pełnoziarnisty" sugerującej, że został wyprodukowany z mąki razowej, podczas gdy w rzeczywistości został z mąki jasnej. Więcej na ten temat - w "Pulsie Biznesu".

tk

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Serwis specjalny

serwis specjalny wrzesień39

Bądź z nami w kontakcie

Polecane

Młodzi, wykształceni, bezrobotni. Czy warto mieć jeszcze dyplom uczelni wyższej?

Młodzi, wykształceni, bezrobotni. Czy warto mieć jeszcze dyplom uczelni wyższej?

Wśród Polaków w wieku 18 - 24 lata, 94,6 proc. osób to studenci. Na naukę po szkole średniej Polacy decydują się najchętniej w Europie. Na świecie wyprzedzają nas tylko Australijczycy. Jednocześnie coraz powszechniejsze są głosy, że studia nie chronią już przed bezrobociem i że młodzi ludzie wybierając kierunek studiów, nie trafiają w potrzeby rynku pracy.