Napisy "bez konserwantów" to żart

IAR
Tomasz Kamiński 08.11.2010
Napisy bez konserwantów to żart
foto: fot. SXC

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych opublikowała listę najczęściej wykrywanych nieprawidłowości w opisywaniu produktów żywnościowych.

"Puls Biznesu" pisze o niedozwolonych sformułowaniach jakie pojawiają się na etykietach żywności. Lista pułapek, w jakie mogą wpaść przedsiębiorcy - świadomie lub nieświadomie - jest długa i szczegółówa.

Z obowiązku uczynili wyjątkowość

Inspekcja ma zastrzeżenia do takich sformułówań jak na przykład "bez sztucznych konserwantów", "nierozcieńczony" czy "bez konserwantów". Takie określenia sugerują, że soki posiadają specjalne właściwości, podczas gdy to przepisy nie zezwalają na ich rozcieńczanie czy też dodawanie do nich środków i barwników.

Część opisów podaje ewidentną nieprawdę

"Puls Biznesu" dodaje, że na liście nieprawidłowości są też jednak przykłady ewidentnego wprowadzania konsumentów w błąd i ich oszukiwania, jak na przykład podawanie na pieczywie informacji "chleb pełnoziarnisty" sugerującej, że został wyprodukowany z mąki razowej, podczas gdy w rzeczywistości został z mąki jasnej. Więcej na ten temat - w "Pulsie Biznesu".

tk

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Serwis specjalny

Bądź z nami w kontakcie

Polecane

Czy Polsce uda się uniknąć nadchodzącej katastrofy demograficznej?

Czy Polsce uda się uniknąć nadchodzącej katastrofy demograficznej?

Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego w 2035 roku liczba ludności Polski spadnie poniżej 36 mln, z obecnych 38,5 mln obywateli. Według przewidywań ONZ, w 2060 roku będzie nas już tylko 31,1 mln. Eksperci odkreślają, że jeśli chcemy zatrzymać nadchodzącą katastrofę demograficzną potrzebujemy 140 imigrantów rocznie i większej liczby urodzeń. Dlatego już teraz rząd zwiększa wydatki na politykę prorodzinną, ale czy to wystarczy?