X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Gospodarka

Balcerowicz-Rostowski, co ich dzieli, a co łączy?

22.03.2011
Leszek Balcerowicz i Jacek Rostowski pozostali przy swoich zdaniach na temat rządowych propozycji obniżenia składki odprowadzanej do OFE. Zgodzili się jednak, że wysokość przyszłych emerytur Polaków będzie zależała od rozwoju gospodarczego kraju.
Posłuchaj
00'17 Balcerowicz po debacie
00'57 Po debacie Rostowski i Balcerowicz

Jacek Rostowski mówił dziennikarzom, że mimo chwilowego zastoju podczas debaty, jest usatysfakcjonowany z jej przebiegu.

-Ja wiem, że w środku tej debaty był taki klincz, który polegał na tym, że naprawdę Leszek Balcerowicz nie chciał przyjąć, że inwestowanie w dług publiczny nie jest żadnym inwestowaniem - powiedział.

Zdaniem Jacka Rostowskiego różnica zdań pomiędzy nim a Leszkiem Balcerowiczem wynika z odmiennych pomysłów, jak przyspieszyć rozwój Polski.

-On uważa, że to można robić przez przekazywanie do OFE, my uważamy, że wprost przeciwnie, bo to tworzy dług. On na to, że to można finansować z oszczędności, a my mówimy, że jeżeli będą oszczędności to przekażmy je na dalsze obniżenie długu na inwestycje w naukę i szkolnictwo wyższe, na inwestycje w drogi, koleje - tłumaczył minister finansów.

Leszek Balcerowicz mówił z kolei, że rząd skupia się na funduszach przekazywanych do OFE zamiast zreformować administrację publiczną.

-Pierwszym błędem jest to, że bierze się z całości wydatków publicznych jeden wycinek, który próbuje się zdemonizować - to są składki do OFE. To dlaczego wybiera sie akurat te wydatki, które budują ludzkie oszczędności, a nie popatrzy się na wydatki administracyjne? One są o wiele, wiele, wiele większe - mówił profesor Balcerowicz.

Leszek Balcerowicz powiedział, że miał problemy z przekazaniem wszystkich merytorycznych uwag w formacie debaty telewizyjnej, ale i tak warto było w niej uczestniczyć.

-Ja mogę powiedzieć, że mam pewien niedosyt, ale to chyba naturalne w telewizji - powiedział.

Rządowy projekt zakłada, że składka odprowadzana z naszych wynagrodzeń do OFE zostanie obniżona z obecnych 7,3 procent do 2,3 procent. Pozostałe 5 procent ma być zaksięgowane na kontach osobistych w ZUS-ie. Od 2017 roku do OFE ma być odprowadzane 3,5 procent składki a 5 procent na subkonto do ZUS-u. Leszek Balcerowicz tłumaczył, że w ZUS-ie są jedynie zapisy ewidencyjne, a nie realne pieniądze i w momencie złej kondycji finansowej państwa Polacy nie otrzymają tyle środków na emeryturę ile powinni. W OFE są natomiast konkretne pieniądze . Według ministra Rostowskiego środki, które zamiast do OFE powędrują do ZUS-u będą tak samo odkładane na indywidualnych kontach jak w OFE i nie ma tutaj żadnego zagrożenia.

 

Więcej czytaj w specjalnym raporcie o zmianach w OFE

IAR/ab

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

PO przenosi dyskusję o OFE do internetu

21.03.2011
PO przenosi dyskusję o OFE do internetu
Foto: sxc.hu
Każdy może za pośrednictwem strony www.zapytajoofe.pl oraz serwisów społecznościowych zadać politykom Platformy dowolne pytanie dotyczące reformy emerytalnej.
Posłuchaj
00'24 Dyskusja o OFE przenosi się do internetu
00'26 PO odpowie na pytania ws. OFE

Platforma Obywatelska uruchomiła stronę internetową, na której można zadać pytania w sprawie rządowych propozycji zmian w systemie emerytalnym. Pod adresem www.zapytajoofe.pl parlamentarzyści będą odpowiadać na wszystkie wątpliwości obywateli.


Jak poinformowali w czwartek w Sejmie rzecznik klubu PO Krzysztof Tyszkiewicz oraz posłowie PO Agnieszka Pomaska i Mirosław Sekuła, pytania będzie można również zadać za pośrednictwem portali społecznościowych - na Facebooku i Twitterze.
Po zakończeniu akcji na stronie www.zapytajoofe.pl będzie można też znaleźć odpowiedzi na wszystkie zadane pytania - zapowiedziała Pomaska.


"Celem PO jest poinformowanie obywateli o tym, jak będzie wyglądała ta reforma, ale przede wszystkim włączenie obywateli, których dotyczy ta reforma, w tę debatę (...) nie na poziomie eksperckim, nie prowadzonej tylko przez ekspertów w mediach, ale w bardziej przystępnej formie" - mówiła posłanka.


Tyszkiewicz dodał, że jest to odpowiedź na zniekształcony przekaz w mediach na temat zmian emerytalnych. "Dlatego postanowiliśmy kontaktować się z obywatelami bezpośrednio, ta strona to jest pierwszy element" - zaznaczył.


"Wszyscy członkowie PO, którzy należą do sejmowej komisji finansów publicznych będą starali się odpowiedzieć na pytania. Chcemy merytorycznej dyskusji między politykami a obywatelami. Temu służy ta strona" - powiedział Sekuła.


Jak zapowiedział Tyszkiewicz, w środę minister finansów Jacek Rostowski będzie odpowiadał na pytania czytelników "Super Expressu" i blogerów z salonu24.pl.
Również w środę na pytania użytkowników portalu wpolityce.pl odpowiadać będzie szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz. W TVP Info gościem stacji będzie członek rady polityki pieniężnej Andrzej Bratkowski, który odpowiadał będzie na pytania dzwoniących do studia widzów. Całość zakończy czat na portalu onet.pl, którego gościem będzie Rostowski - poinformował Tyszkiewicz.


W poniedziałek wieczorem odbędzie się debata z udziałem ministra finansów prof. Jacka Rostowskiego i prof. Leszka Balcerowicza nt. zmian emerytalnych w OFE.
Pierwsze czytanie rządowego projektu zmian w OFE odbyło się w Sejmie w środę; w czwartek sejmowa komisja finansów publicznych odrzuciła wnioski SLD, PiS i PJN, by w sprawie projektu odbyło się wysłuchanie publiczne. W sobotę własną debatę zorganizował SLD.


Rząd chce, by składka do OFE została zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., potem miałaby stopniowo wzrastać tak, by w 2017 r. osiągnąć 3,5 proc. Pozostała część składki, która zamiast do OFE miałaby być przekazana do ZUS, trafiałaby na specjalne indywidualne subkonta.

Więcej w raporcie specjalnym Zmiany w OFE

IAR/ab

 



Czytaj także

PJN chce referemdum ws. OFE

Polska Jest Najważniejsza chce referendum w sprawie dalszego losu Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Posłuchaj
00'26 Referendum w sprawie OFE

Szefowa ugrupowania, Joanna Kluzik-Rostkowska, zapowiedziała, że zwróci się z wnioskiem w tej sprawie do prezydenta. W opinii Kluzik-Rostkowskiej, należałoby zapytać, czy Polacy popierają proponowane przez rząd zmiany w sprawie OFE. Joanna Kluzik-Rostkowska zastrzegła, że jej klub sprzeciwia się rządowym zmianom.

"Skoro dotyczy to 15 milionów Polaków, to powinni się oni w tej sprawie wypowiedzieć" - dodała szefowa PJN. Wedug niej, głosowanie w sprawie OFE mogłoby nazywać się "oferendum". Joanna Kluzik-Rostkowska powiedziała, że jej klub cieszy się z wieczornej debaty między Leszkiem Balcerowiczem a Jackiem Rostowskim. Zaznaczyła jednak, że to nie wystarczy, a referendum powinno być kolejnym krokiem.

Więcej w raporcie specjalnym o zmianach w OFE

IAR/ab

Czytaj także

Balcerowicz wygrywa merytorycznie, Rostowski zaś ciałem

51 proc. ankietowanych uznało, że to argumenty Balcerowicza były bardziej przekonujące, podczas gdy 37,2 proc. jest zdania, że mocniejsze argumenty przytaczał Jacek Rostowski.
Posłuchaj
00'31 Bartłomiej Biskup: mało wyjaśniła osobom, o OFE wiedzą niewiele
00'18 Biskup: minister finansów był bardziej agresywny

Doktor Sergiusz Trzeciak uważa, że Leszek Balcerowicz wygrał debatę w kwestiach merytorycznych, a Jacek Rostowski prezentował dynamiczną mowę ciała. Specjalista w dziedzinie marketingu politycznego powiedział, że Balcerowicz był bardziej konkretny. Odwoływał się do badań, używał mocnych argumentów na przykład dotyczących zaufania do państwa lub takich, że rząd nie ogranicza wydatków i nie wprowadza konkretnych reform. Doktor Trzeciak uznał, że w kwestii formy Jacek Rostowski był bardziej otwarty niż Leszek Balcerowicz. Zwrócił uwagę, że również zupełnie inne było podejście rozmówców w kwestii dystansu do siebie - z jednej strony Rostowski starał się skrócić dystans mówiąc do Balcerowicza po imieniu, z drugiej strony Balcerowicz zachował dystans zwracając się do Rostowskiego "Panie Ministrze". "Widać było inne podejście rozmówców do tej debaty" - podkreślił Trzeciak.


Doktor Norbert Maliszewski, specjalista w zakresie marketingu politycznego Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że Jacek Rostowski lepiej przedstawił argumenty tym widzom, którzy nie znają się na finansach, a Leszek Balcerowicz bardziej trafiał do tych, którzy znają się na sprawach związanych z ekonomią. Maliszewski powiedział, że biorąc pod uwagę, iż debata była adresowana raczej do szerokiej publiczności, wygrał ją Rostowski, jednak w warstwie merytorycznej, lepiej prezentował się Balcerowicz. Wskazywał na różnego rodzaju słabości w myśleniu rządu, na przykład dlaczego teraz dopiero reformuje się ten system skoro wiadomo, że jest zły lub jeżeli jest przekazywana składka z OFE do ZUS-u, to jednak mimo wszystko bardziej bezpieczne dla emeryta są obligacje niż zapis ewidencyjny w ZUS-ie. Zdaniem Maliszewskiego, przeprowadzenie debaty było ważne, bowiem z badań wynikało, że znaczna część Polaków nie rozumie na czym polegają zmiany proponowane przez rząd i dlaczego są wprowadzane.


Specjalista od budowania wizerunku publicznego Bartłomiej Biskup ocenia, że telewizyjna debata o reformie emerytalnej, została zorganizowana za późno, a jej przebieg nie wyjaśnił Polakom, czego dotyczy spór. Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego powiedział, że uczestnicy debaty - minister finansów Jacek Rostowski i ekonomista Leszek Balcerowicz nie zdołali wyjaśnić wielu kwestii, które są oczywiste dla ekonomistów, ale nie dla pozostałych telewidzów. Zdaniem Biskupa słabością tej debaty było na przykład to, że nie było możliwości tłumaczenia problemu na wykresach lub tablicach, co mogłoby nadać ich słowom walor obrazu i zwiększyłoby zrozumienie przez odbiorców. Bartłomiej Biskup wskazuje, że stroną bardziej aktywną w rozmowie był minister finansów, ale to nie przesądza o jego przewadze.
Politolog zwraca uwagę, że zorganizowanie debaty w czasie, gdy w Sejmie trwają zaawansowane prace nad reformą emerytalną mija się z celem, ponieważ losy projektu rządowego są przesądzone i nowe prawo wkrótce wejdzie w życie.
Z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badania Opinii Homo Homini wynika, że Leszek Balcerowicz w sposób bardziej przekonujący prezentował argumenty podczas telewizyjnej debaty, niż Jacek Rostowski.


51 procent ankietowanych uznało, że to argumenty Balcerowicza były bardziej przekonujące, podczas gdy 37,2 procent jest zdania, że mocniejsze argumenty przytaczał Jacek Rostowski. 11,8 procent respondentów nie było pewnych odpowiedzi. Rządowy projekt zakłada, że składka odprowadzana z naszych wynagrodzeń do OFE zostanie obniżona z obecnych 7,3 procent do 2,3 procent. Pozostałe 5 procent ma być zaksięgowane na kontach osobistych w ZUS-ie i wydane na wypłatę świadczeń obecnym emerytom. Od 2017 roku do OFE ma być odprowadzane 3,5 procent składki. Oprócz obcięcia składki do OFE rządowy projekt przewiduje też ulgę podatkową dla dodatkowo oszczędzających na emeryturę, zwiększenie zaangażowania odłożonych składek w inwestycje na giełdzie. Przewiduje również waloryzację składek w oparciu o poziom wzrostu PKB z ostatnich pięciu lat, dziedziczenie składek odłożonych w OFE i całkowity zakaz akwizycji dla funduszy.

Więcej o zmianach w OFE w raporcie specjalnym

IAR/ab