Nowak: autostrad na Euro 2012 nie będzie

IAR
Anna Borys 09.02.2012
Sławomir Nowak
Sławomir Nowak, foto: slawomirnowak.pl

Minister transportu zapowiedział, że kluczowe odcinki budowanych obecnie autostrad A1 i A4, nie będą gotowe na EURO 2012.

Sławomir Nowak przeprosił za to na konferencji prasowej. Problemy mogą być także z częścią autostrady A2, ze Strykowa pod Łodzią do Konotopy pod Warszawą.

Sławomir Nowak mówił , że pierwotne plany wobec tych autostrad, były nie do zrealizowania. Zakładały one, że kluczowe odcinki tych dróg będą przejezdne podczas czerwcowych mistrzostw Europy w piłce nożnej, rozgrywanych w Polsce i na Ukrainie. Budowę utrudniły jednak ubiegłoroczne powodzie i podtopienia. Minister Nowak zapowiedział, że w przypadku opóźnień wykonawców, GDDKiA będzie egzekwowała wobec nich kary.


Teraz wiadomo już, że kluczowe odcinki A1 i A4 na pewno nie będą przejezdne na EURO 2012. Równocześnie minister zapowiedział, że będą one gotowe zgodnie z kontraktem, czyli na jesień tego roku.


Trudna sytuacja jest też na A2 między Strykowem a Konotopą. Problemy dotyczą 20-kilometrowego odcinka C w gminie Wiskitki. Choć wszystkie odcinki inżynieryjne są zalane betonem, przez silny mróz prowadzone są na nich wyłącznie prace porządkowe. Minister wyraził nadzieję, że wykonawcy wrócą na plac budowy, gdy mrozy ustąpią.
Na EURO 2012 miał być między innymi ukończony odcinek autostrady A1 między Toruniem a Łodzią. Dzięki temu kibice jadący od nas z zachodu, mogliby z pominięciem Warszawy dojechać autostradą do Gdańska. W przypadku A4 nieukończony będzie odcinek na wschód od Krakowa, w kierunku Ukrainy. Gdyby ukończono odcinek A2 Stryków-Konotopa, z cała drogę z Berlina do leżącej pod Warszawą Konotopy można by pokonać autostradą.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Serwis specjalny

Bądź z nami w kontakcie

Polecane

Na złocie szybko nie zarobisz

Na złocie szybko nie zarobisz

Ostatnio, największy polski bank zaoferował swoim klientom możliwość zakupu złota. W ciągu niespełna 30 dni sprzedano kruszec o wartości ponad pół miliona złotych. Pytanie, na ile jest to opłacalna inwestycja.

Frank po 4 zł? Kredytobiorcy to wytrzymają. Gorzej, gdyby doszedł do 5 zł

Frank po 4 zł? Kredytobiorcy to wytrzymają. Gorzej, gdyby doszedł do 5 zł

Rząd szuka recepty na potencjalne umocnienie franka szwajcarskiego, które może zaszkodzić części kredytobiorców. Niektórzy eksperci twierdzą, że jego cena może wzrosnąć po 30 listopada do ponad 4 zł. Ekonomiści uspokajają – Polacy już testowali ten poziom. I nic się nie stało. Problem by się zaczął, gdyby doszedł do 5 zł.