X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Gospodarka

Ważne dla właścicieli aut "z kratką": od stycznia znowu można odliczyć cały VAT

13.11.2013
Ważne dla właścicieli aut z kratką: od stycznia znowu można odliczyć cały VAT
Foto: Glowimages.com
Wszystko wskazuje na to, że od stycznia 2014 r. przedsiębiorcy będą mogli znowu odliczać cały VAT od aut „z kratką”. Niestety, prawdopodobnie tylko przez kilka miesięcy.

Wszystko wskazuje, że od początku nowego roku właściciele aut "z kratką" będą mogli odliczyć VAT od kupowanego auta według starych zasad, czyli cały VAT, a nie jak dotychczas tylko 60 procent.

Teraz odliczamy tylko 60 proc. VAT od aut "z kratką"

Obecnie nabywając samochód osobowy przedsiębiorca może dokonać odliczenia do 60% VAT-u wykazanego na fakturze, nie więcej jednak niż 6 tys. zł. Nie ma także w ogóle prawa do odliczenia VAT-u z faktury zakupu paliwa do takiego auta.

Odliczenie nie jest natomiast ograniczone w zakresie pozostałych kosztów związanych z eksploatacją. Można więc zmniejszyć VAT np. odliczając VAT z faktur za naprawę firmowego samochodu.

Ograniczenia w odliczaniu VAT-u obowiązujs jednak tylko do końca 2013 r

Jednak stosowane obecnie ograniczenie w odliczaniu VAT-u przy nabyciu samochodów osobowych oraz zakaz odliczania VAT-u od paliwa do takich aut obowiązują do końca 2013 roku.

Polska chce stosować inne zasady niż w Unii

Rok temu Polska wystąpiła jednak do Komisji Europejskiej o zgodę na stosowanie odmiennych przepisów regulujących odliczanie VAT-u na samochody niż te, które zawarte są w unijnej dyrektywie.

Decyzja Unii spodziewana jest w 2014 r

Decyzja derogacyjna, czyli zgoda Brukseli na odstępstwa od unijnej dyrektywy, będzie jednak gotowa dopiero w 2014 roku – data nie jest jeszcze znana.

Do decyzjio Unii Polska musi wrócić do starych zasad odliczania VAT-u od aut z kratką

A to oznacza, jak poinformował PAP resort finansów, że „od dnia 1 stycznia 2014 r. do dnia implementacji decyzji derogacyjnej obowiązywać będą zasady zawarte w art. 86a i art. 88a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług".

Tym samym od początku przyszłego roku przedsiębiorcy mieliby prawo przez jakiś czas – prawdopodobnie tylko przez kilka miesięcy - do pełnego odliczania VAT-u od aut „z kratką”.

Rząd przygotowuje zmiany dotyczace aut z kratką. Jakie nie chce powiedzieć

A czego mogą spodziewać się przedsiębiorcy po tym, jak Polska uzyska decyzję derogacyjną? Pierwotnie we wniosku skierowanym do  Komisji Europejskiej  mowa była o odliczeniu przez przedsiębiorców 50 proc. VAT naliczonego w cenie kupowanego samochodu osobowego, ale nie więcej niż 8 tys. zł, a także połowy VAT zawartego w cenie paliwa kupowanego do takiego auta i części zamiennych.

W czerwcu 2013 r. Ministerstwo Finansów przesłało jednak do Brukseli nowy, poprawiony wniosek, nie ujawniając jego treści.

Agata Szymborska-Sutton, Tax Care

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Trzeba będzie płacić za samochód służbowy

23.04.2013
Trzeba będzie płacić za samochód służbowy
Foto: OsvaldoGago/Wikimedia Commons/CC
Rada Ministrów zajmie się dziś projektem opodatkowania wykorzystania służbowych aut do celów prywatnych
Posłuchaj
13'42 Bardzo Ważny Projekt/Trójka: Trzeba będzie płacić za samochód służbowy

Na myśl o tym projekcie ustawy drży 800 tys. pracowników, którzy korzystają ze służbowych samochodów. Rząd chce, by płacili oni podatek, za korzystanie z tych aut w celach prywatnych. Oszczędności, jakich dokonujemy dzięki pojechaniu na zakupy firmowym autem należy bowiem uznać za przychód.

Założenia do tego projektu będą jednym z tematów wtorkowego posiedzenia rządu.

Marek Jarocki, ekspert podatkowy Ernst & Young podkreśla, że takie opodatkowanie istnieje już w tej chwili. Proces wyliczania należności jest jednak bardzo skomplikowany.

- Sposób wyliczenia tego przychodu jest bardzo trudny. W efekcie wielu podatników nie dolicza nic do przychodu, część dolicza ryczałt, a część próbuje to mierzyć w sposób bardzo precyzyjny. W wyniku nowych zasad pozostanie ryczałt, który będzie zależało doliczać pracownikowi w zależności od wartości samochodu - wyjaśnia ekspert.

Według wstępnych założeń podatek miałby wahać się w granicach 45-90 zł.

Zdaniem Jarockiego z powodu nowego rozwiązania stratni mogą poczuć się jedynie kierowcy, którzy obecnie uchylają się od płacenia podatku za prywatne wykorzystywanie służbowego samochodu. Podkreśla jednak, że postępują oni niewłaściwie.

Pozostali użytkownicy samochodów zyskają przede wszystkim na czasie, bo rozliczenia będą znacznie mniej skomplikowane.

Więcej o nowych zasadach opodatkowania służbowych aut dowiesz się z audycji "Bardzo Ważny Projekt".

Czytaj także

VAT na służbowy samochód. "Powinno być pełne odliczenie"

13.06.2013
VAT na służbowy samochód. Powinno być pełne odliczenie
Foto: W. Kusiński/PR
- Samochód jest narzędziem pracy i jako taki powinien być zwolniony z VAT – powiedział w Jedynce Wojciech Drzewiecki z Instytutu Motoryzacyjnego "Samar".
Posłuchaj
07'29 Wojciech Drzewiecki z Instytutu Motoryzacyjnego Smar o podatku VAT na służbowe samochody (Jedynka/Z kraju i ze świata)
04'01 Beata Płomecka przedstawia szczegóły działania systemu eCall (Popołudnie z radiową Jedynką)

Oo stycznia 2014 roku przedsiębiorcy wykorzystujący w działalności gospodarczej samochody osobowe, będą mogli odliczać 50 proc. podatku VAT od ich zakupu oraz od kosztów eksploatacyjnych z nimi związanych. Zmiany te przygotowało Ministerstwo Finansów, które wystąpiło do Komisji Europejskiej o zgodę na zastosowanie nowych ograniczeń w podatku od towarów i usług. Krytykują je jednak producenci i nabywcy aut.

- Ministerstwo finansów tłumaczy, że jest to system dobry i wygodny dla przedsiębiorców, łatwy w obsłudze. Chyba jednak nie do końca spełnia to zadanie, skoro przedsiębiorcy i branża protestują - zauważył Drzewiecki. Jego zdaniem z prostych rachunków i porównania, które przygotował "Samar" wynika, że propozycje branży motoryzacyjnej są pod tym względem lepsze.

Drzewiecki przypomniał, że samochód jest narzędziem pracy i jako taki powinien być zwolniony z VAT. -  Pełne odliczenie podatku VAT powinno być możliwe - powiedział. Przyznał też, że nie wie dlaczego sprawa użytkowania służbowych samochodów nie została w Polsce do tej pory uregulowana. - Być może politycy boją się, że jeżeli zaczęliby obciążać podatkiem przedsiębiorców, to spotkaliby się z nieprzychylnością i nie zostaliby ponownie wybrani – powiedział Drzewicki.

Drzewiecki przypomniał też, że Europie są dwa rozwiązania w tej sprawie. Jeżeli firma kupuje samochód i udostępnia go pracownikowi, to on płaci podatek. Natomiast jeżeli firma miała pełne odliczenie, bo kupiła samochód i udostępnia do prywatnego użytkowania, to część VAT musi zwrócić. - Propozycje w tej materii przedstawiliśmy ministerstwu finansów – powiedział Drzewiecki.

Gość radiowej Jedynki mówił też o propozycji Komisji Europejskiej, która chce, aby od 2014 roku każdy nowy samochód był wyposażony w system eCall, który w razie wypadku automatycznie będzie wysyłał sygnał, aby jak najszybciej na miejsce zdarzenia zdołały dotrzeć służby ratownicze. System już częściowo działa w niektórych państwach Europy. Na razie branża motoryzacyjna z rezerwą podchodzi do pomysłu.

Szacunki kosztów i zysków systemu eCall wskazują na możliwość uniknięcia, w skali Europy, śmierci nawet 2500 osób rocznie i zmniejszenia skutków wypadków o 15 procent. Urządzenia eCall będą montowane we wszystkich nowo-rejestrowanych pojazdach.

Z Wojciechem Drzewieckim z Instytutu "Samar" rozmawiał Paweł Wojewódka.

tj

Czytaj także

Ile Polacy zapłacą za przedłużenie wyższych stawek VAT

12.11.2013
Ile Polacy zapłacą za przedłużenie wyższych stawek VAT
Foto: Glowimages.com
Przyjęty w ubiegłym tygodniu rządowy projekt nowelizacji ustawy o VAT przedłuża czas obowiązywania wyższych stawek do końca 2016 roku. Dla Polaków to ubytek z domowego budżetu średnio 28 zł miesięcznie.
Obejrzyj
Katarzyna Rola-Stężycka z Tax Care mówi o konsekwencjach przedłużenia wyższych stawek VAT.

Utrzymanie stawek na obecnym poziomie oznacza oczywiście wyższe ceny dla konsumentów – tłumaczy Katarzyna Rola Stężycka ekspert firmy Tax Care.

Jak premier mówi, to mówi

Podwyższona stawka o 1 pkt. procentowy do 23 proc. miała obowiązywać tylko do końca tego roku. Niestety już wiosną tego roku premier Donald Tusk zapowiedział, że obecne stawki zostaną utrzymane przez dłuższy czas.

VAT wyższy o 1 proc. i ceny u producentów rosną

Choć dla przedsiębiorców VAT jest teoretycznie obojętny (dzięki mechanizmowi jego odliczania), to wyższe ceny mogą powodować niższe zainteresowanie sprzedawanym produktem u klientów. W przypadku towaru o cenie netto 200 zł, wyższy o 1 pkt. proc. VAT oznacza cenę brutto większą o 2 zł, ale już w przypadku towaru wartego 2500 zł netto różnica wynosi 25 zł.

Domowy budżet poczuje wyższy VAT

Dla konsumenta różnica w cenie pojedynczego produktu z powodu wyższego VAT nie jest odczuwalna, ale już miesięczne wydatki całej rodziny mogą być większe – tłumaczy ekspert Tax Care.

/
Źr. wyliczenia Tax Care

Przyjmując, że przeciętna 4 osobowa rodzina wydaje miesięcznie łącznie 3 752 zł (przeciętne wydatki za 2011 r. wg GUS podniesione o wskaźnik inflacji) i zakładając, że z tej kwoty 2 000 zł przeznacza na produkty/usługi objęte stawką 23% i 1 752 zł na opodatkowane preferencyjną 8-proc. stawką (ma ona zastosowanie przede wszystkim do produktów żywnościowych), to miesięczny koszt wyższych o 1 pkt proc. stawek VAT wynosi 28 zł.

 

W trzy lata dopłacimy do budżetu średnio ponad tysiąc złotych

Oznacza to, że na przestrzeni 3 lat, na które utrzymane mają być stawki VAT na dotychczasowym poziomie, rodzina taka poniesie dodatkowy koszt w wysokości 1008 zł (28 zł x 12 x 3 = 1008 zł).

/
Źr. wyliczenia Tax Care

Lepsza jednak podwyżka VAT niż PIT

 

Dlaczego nie PIT tylko VAT? To proste mówi Katarzyna Rola Stężycka. VAT to podatek, który przynosi najwyższe wpływy do budżetu (120 mld zł w 2012 r.; z PIT-u wpłynęło 70,6 mld zł).

Jako podatek pośredni, chociaż jest rozliczany przez przedsiębiorców, w rzeczywistości obciąża konsumentów.

Paradoks polega jednak na tym, że konsumenci nie są zwykle świadomi, jaką część dokonywanych przez nich zakupów stanowi VAT. W zasadzie nie zdarzają się sytuacje, aby gospodarstwa domowe szacowały, jaką część ich budżetu pochłania ten podatek.

Zupełnie inaczej jest z podatkiem dochodowym - to kwota tego obciążenia jest widoczna w zeznaniu rocznym PIT.

VAT pomaga budżetowi państwa

Dlatego poprzez podatek VAT dużo łatwiej oddziaływać na wpływy do budżetu. Pomaga w tym również fakt, że przepisy o VAT, w tym także wysokość stawek, można w dowolnym momencie zmienić.

PIT trudniej zmienić

W przypadku PIT możliwości są bardziej ograniczone - niekorzystne zmiany dla podatników muszą mieć odpowiednio długie vacatio legis - wszystkie niekorzystne zmiany w podatku dochodowym na następny rok muszą być znane podatnikom najpóźniej do 30 listopada, na co konsekwentnie wskazuje Trybunał Konstytucyjny.

Obecnie istnieje zapis, który przewiduje, że w przypadku gdyby relacja długu publicznego do produktu krajowego brutto według stanu na dzień 31 grudnia 2013 r., ogłoszona przez Ministra Finansów, w terminie do dnia 31 maja 2014 r., przekroczyłaby 55%:
1) w okresach od dnia 1 lipca 2014 r. do dnia 30 czerwca 2015 r. oraz od dnia 1 stycznia 2017 r. do dnia 31 grudnia 2017 r., stawki VAT (podstawowa i preferencyjna obecnie 8 proc.) wynosilyby odpowiednio 24% i 9% ;
2) w okresie od dnia 1 lipca 2015 r. do dnia 31 grudnia 2016 r., stawki VAT (podstawowa i preferencyjna obecnie 8 proc.) wynosiłyby odpowiednio 25% i 10%;
3) w okresie od dnia 1 stycznia 2018 r. do dnia 31 grudnia 2018 r. stawki VAT (podstawowa i preferencyjna obecnie 8 proc.) wynosiłyby odpowiednio 23% i 8%.
*zmianą objęte byłyby też pozostałe stawki VAT, jak np. zryczałtowana dla usług taksówek osobowych.

Arkadiusz Ekiert