Gospodarka

Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy nauczy zarządzania kieszonkowym

09.09.2014 15:43
Co zrobić, by kieszonkowe starczyło na wszystkie wydatki, a w śwince skarbonce odkładały się oszczędności - tego najmłodszych nauczą wykładowcy z Ekonomicznego Uniwersytetu Dziecięcego.
Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy nauczy zarządzania kieszonkowym
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
00'20 Julia Poświatowska, rzeczniczka Uniwersytetu Szczecińskiego: uczniowie poznają takie pojęcia jak: zysk, lokata, oprocentowanie, ryzyko (IAR)
00'18 Julia Poświatowska, rzeczniczka Uniwersytetu Szczecińskiego: równocześnie będą prowadzone zajęcia psychologiczne dla dorosłych (IAR)
więcej

W 7 miastach w Polsce w październiku rozpocznie się półroczny bezpłatny kurs podstaw ekonomii dla dzieci i ich rodziców. Uczniowie piątych i szóstych klas szkół podstawowych poznają takie pojęcia jak: zysk, lokata, oprocentowanie, ryzyko czy marketingowa manipulacja - mówi Julia Poświatowska, rzeczniczka Uniwersytetu Szczecińskiego.

Dla dorosłych zajęcia psychologiczne
Równocześnie będą prowadzone zajęcia psychologiczne dla dorosłych - dodaje rzeczniczka szczecińskiego uniwersytetu: "Rodzice i opiekunowie dowiedzą się między innymi jak uczyć dzieci rozsądnego dysponowania kieszonkowym".

Zapisywać można się do 17 września
Nabór do Ekonomicznego Uniwersytetu Dziecięcego trwa do 17 września, zapisy odbywają się przez stronę www.uniwersytet-dzieciecy.pl. Projekt jest realizowany od 2008 roku przez Narodowy Bank Polski. Patronat honorowy nad inicjatywą objęło Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Edukację finansową dzieci warto zacząć jak najwcześniej. Niewiedza kosztuje >>>

IAR, awi

Zobacz więcej na temat: dzieci finanse
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Karta płatnicza coraz popularniejszym prezentem na Dzień Dziecka

30.05.2014 11:53
Z roku na rok rośnie liczba wydawanych kart płatniczych. Mają je w portfelu osoby dorosłe, ale też coraz częściej młodzież. Karta bywa prezentem, choćby na Dzień Dziecka.
Tata z synem przed komputerem
Tata z synem przed komputerem Foto: Glow Images
Posłuchaj
03'09 Katarzyna Fatyga z Diners Club Polska o kartach płatniczych dla dzieci (Polskie Radio)
więcej

Jak podkreśla Katarzyna Fatyga z Diners Club Polska, z przeprowadzonych badań wynika, że około 70 proc. Polaków jako jedną z rzeczy niezbędnych, zabiera ze sobą na wakacje kartę płatniczą. Decydują o tym względy bezpieczeństwa i wygoda.

- Wyjeżdżając za granicę, musielibyśmy wyposażyć się w walutę danego kraju, do którego jedziemy, a ewentualna utrata takich środków finansowych, czyli gotówki, grozi tym, że ich nigdy nie odzyskamy. Karta jest po prostu bezpieczniejsza w używaniu. Można nią zapłacić niemal wszędzie – tłumaczy przewagę karty płatniczej nad gotówką Fatyga.

Karta uczy gospodarowania pieniędzmi

Dorośli doceniają to bezpieczeństwo i coraz częściej dają takie karty dzieciom.

- Na naszym rynku jest wiele ciekawych propozycji skierowanych do nastolatków, a nawet i do małych dzieci, związanych z kontami i kartami płatniczymi. Co prawda zgodnie z naszym prawodawstwem kartą kredytową może posługiwać się w ograniczonym zakresie dziecko powyżej 13. roku życia. Młodsze dzieci mogą używać tylko kart przedpłaconych. Natomiast coraz częściej rodzice doceniają bezpieczeństwo związane z kartami, jak i możliwość edukacji swoich dzieci w zakresie mądrego wydawania, ustalania limitów, monitorowania wydatków – wyjaśnia Fatyga.

Rodzice zachowują kontrolę

„Plastik”, którym posługuje się dziecko, jest podpięty pod kartę rodziców.

- Rodzice mogą do takiej karty dodatkowej dla dziecka ustalić odrębny limit wydatków i oczywiście monitorować operacje dokonywane tą kartą – mówi Fatyga. – Rodzic może nawet wyłączyć z możliwości dokonywania transakcji określone typy operacji, które uważa za niebezpieczne – dodaje.

Rynek kart dla dzieci będzie rósł

Dodatkowe karty dla dzieci powoli zdobywają  coraz więcej klientów. Ich liczba dynamicznie rośnie. Wszystko wskazuje na to, że ten rynek będzie się rozwijał.

- Po pierwsze na pewno będą rosły ilości kart dla dzieci. Po drugie będzie rozwijać się rynek kont dla dzieci i do tych kont podłączonych kart debetowych, bo to też jest edukacja młodego pokolenia – twierdzi Fatyga.

Zamiast pisać z koloni „kochane pieniążki przyślijcie rodzice”, można zadzwonić do domu i poprosić o zwiększenie limitu.

Justyna Golonko, awi

Czytaj także

W wakacje uczmy dzieci zarządzania pieniędzmi

08.08.2014 13:58
Wakacje to dobry czas na przekazanie dzieciom wiedzy o zarządzaniu pieniędzmi. Eksperci radzą między innymi rozmowę z pociechą wyjeżdżającą na kolonię lub obóz. Innym rozwiązaniem jest przekazanie dziecku pewnej kwoty na przyjemności, nawet jeśli jedzie na wakacje razem z rodzicami.
Karta płatnicza dla dziecka
Karta płatnicza dla dzieckaFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
00'19 Analityk finansowy ING TFI Paweł Cymcyk: najważniejsze jest uświadomienie, że pieniądze muszą wystarczyć na dłuższy czas (IAR)
00'21 Analityk finansowy ING TFI Paweł Cymcyk: rodzice powinni dawać dzieciom przykład, jak zarządzać pieniędzmi (IAR)
więcej

Analityk finansowy ING TFI Paweł Cymcyk podkreśla, że najważniejsze jest uświadomienie, że pieniądze muszą wystarczyć na dłuższy czas i nie należy ich wydawać od razu. Poza tym konieczne jest podzielenie finansów na dwie części: jedną na pokrycie ważnych potrzeb, a drugą na rozrywki.

Karta płatnicza dla dziecka na wakacje? Co warto wiedzieć >>>
Ekspert dodaje, że porady rodziców nie mogą być sprzeczne z ich zachowaniem. Warto pamiętać, że najmłodsi przejmują nawyki od swoich opiekunów.
Konieczność przekazywania dzieciom wiedzy ekonomicznej podkreślają liczni eksperci, wskazując, że w zakresie wiedzy o finansach Polacy mają spore braki do nadrobienia.

IAR, awi

Zobacz więcej na temat: dzieci finanse wakacje

Czytaj także

Edukację finansową dzieci warto zacząć jak najwcześniej. Niewiedza kosztuje

08.09.2014 13:30
Początek września to dla dzieci czas powrotu do szkoły i nauki. Może to być też dobry moment na rozpoczęcie edukacji finansowej. W szkołach takich zajęć nie ma w ogóle, albo jest ich za mało. Rodzice powinni więc wziąć sprawy w swoje ręce.
Wiedzę na temat finansów warto przekazywać dzieciom jak najwcześniej
Wiedzę na temat finansów warto przekazywać dzieciom jak najwcześniejFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
03'52 O edukacji finansowej mówiła w radiowej Jedynce, w audycji Poranne rozmaitości, Aleksandra Łukasiewicz z firmy Expander /Hanna Uszyńska, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia/
więcej

- Edukację finansową dzieci warto zacząć jak najwcześniej. Dobrą metodą jest kieszonkowe, które można połączyć z założeniem dziecku konta. Przyjętą granicą prawną jest 13 lat. Konto pozwala uczyć podstawowych narzędzi finansowych i produktów. Od tego można przejść do odsetek i kredytu. Oczywiście dziecko nie może zaciągać kredytu, czyli np. nie może mieć debetu czy karty kredytowej. Może jednak posługiwać się kartą kredytową, która jest dodatkową kartą do salda rodziców, czyli znowu nie jest to samodzielne zadłużanie się. Można np. umówić się z dzieckiem, że jeżeli chce kupić coś większego dzisiaj, to może to zrobić, ale przez kolejne kilka miesięcy jego kieszonkowe będzie pomniejszone. Uczy to spłacania kredytu – mówi Aleksandra Łukasiewicz z firmy Expander.

Kontrola nad wydatkami dziecka

Rodzice często obawiają się tego, że nie będą mieli kontroli nad wydatkami dziecka.

- Dopóki dziecko nie jest pełnoletnie, to rodzice albo są pełnomocnikami jego konta, albo jest ono tzw. subkontem do rachunku rodziców. Można też zastosować takie rozwiązania jak autoryzacja przelewów z konta dziecka za pomocą SMS-a wysyłanego na telefon rodziców. Należy też rozmawiać z dzieckiem o podstawowych kwestiach finansowych, tłumaczyć, że jeśli wyda pieniądze dziś, to jutro ich nie będzie, bo pieniądze nie pojawiają się znikąd na koncie – mówi Łukasiewicz.

Polacy na bakier z edukacją finansową

Jak dodaje ekspertka polscy rodzice nie zakładają jeszcze często kont swoim dzieciom.

- To jeszcze nie jest mechanizm powszechny i to też odbija się w badaniach na temat świadomości Polaków. Nadal nawet podstawowe produkty finansowe nie są znane – mówi Łukasiewicz. – Wynika to z niewiedzy, braku zaufania do instytucji finansowych, odkładania tego na później, aż dziecko będzie starsze – dodaje.

Nadmierne zadłużenie często wynika z niewiedzy

Ekspertka podkreśla też, że niewiedza na temat finansów mści się bardzo brutalnie.

- Jedną z przyczyn nadmiernego zadłużenia jest właśnie brak świadomości. Jeżeli, w przypadku osób dorosłych, sami nie zadbamy, o naszą edukację, a w przypadku dzieci – jeśli to dorośli nie będą podnosić ich wiedzę, to będziemy mieć kolejne pokolenie analfabetów finansowych. Jest to o tyle groźne, że instytucje finansowe, banki kreują coraz to nowe produkty. O ile człowiek potrafi z nich korzystać, to są to bardzo fajne rozwiązania, które niejednokrotnie mogą pomóc – przekonuje Łukasiewicz.

Hanna Uszyńska, awi

Zobacz więcej na temat: dzieci finanse pieniądze