Gospodarka

Czy frankowiczom grozi umocnienie szwajcarskiej waluty?

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2017 09:58
Podwyżka stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych to dowód na to, że w tym roku na rynku walutowym zajdą istotne zmiany, bo Amerykanie zapowiadają kolejne podwyżki - uważa Janusz Szewczak, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych i były główny ekonomista SKOK.
W obawie o to, że pieniądze z banków szwajcarskich wyjadą do USA, gdzie jest korzystniejsze oprocentowanie, Szwajcarzybbędą musieli wykonać jakiś ruch z podniesieniem swoich stóp.
W obawie o to, że pieniądze z banków szwajcarskich wyjadą do USA, gdzie jest korzystniejsze oprocentowanie, Szwajcarzybbędą musieli wykonać jakiś ruch z podniesieniem swoich stóp. Foto: Pixabay

Szewczak przypomniał, że Amerykańska Rezerwa Federalna podjęła na środowym posiedzeniu decyzję o podwyższeniu głównej stopy procentowej o 25 punktów bazowych do 0,75-1,00 proc. z 0,50-0,75 proc.

"Nie można wykluczyć, że kolejne ewentualne podwyżki amerykańskich stóp będą wyższe" - powiedział Szewczak.
Podwyżki stóp w USA wpłyną na rynki wschodzące

Jego zdaniem, taki ruch, czyli kolejne podwyżki stóp w USA, nie pozostanie obojętny nie tylko na tak zwane rynki wschodzące, które są w dużej mierze uzależnione od długu w amerykańskiej walucie. "Już widzimy olbrzymie perturbacje na rynkach takich krajów jak Brazylia, Argentyna, czy kraje surowcowe związane z produkcją ropy naftowej" - dodał.

Szwajcarzy będą musieli wzmocnić franka?

Szewczak zauważa, że Szwajcarzy, którzy na razie pozostawili swoje stopy procentowe bez zmian i które nadal pozostały na poziomie ujemnym, bronią swojego kursu w relacji do euro.

"To może się jednak zmienić. Szwajcarzy na obronę własnej waluty wydają setki mld franków. W obawie o to, że pieniądze z banków szwajcarskich wyjadą do USA, gdzie jest korzystniejsze oprocentowanie, będą musieli wykonać jakiś ruch z podniesieniem swoich stóp. To oczywiście wzmocniłoby szwajcarską walutę. To są kwestie istotne dla Polaków, bo mamy blisko 700 tys. kredytobiorców tak zwanych +frankowiczów+ " - zauważa Szewczak.

Świat w stanie wojen walutowych

Jego zdaniem, świat znajduje się w fazie pewnej formy wojen walutowych. "Niektóre kraje w sposób sztuczny manipulują kursami swoich walut, żeby uzyskać przewagę konkurencyjną np. w handlu" powiedział zastępca przewodniczącego.

Przypomina on, że obecnie poza Chinami praktycznie tylko Niemcy mają nadwyżkę w handlu zagranicznym, z kolei Stany Zjednoczone mają gigantyczny deficyt.

"Amerykańska administracja prezydenta Donalda Trumpa oskarża niektóre kraje, niektóre banki centralne o manipulowanie kursami swoich walut poprzez sztuczne ich obniżanie. Dotyczy to między innymi Europejskiego Banku Centralnego (EBC), banku Szwajcarii i Japonii i domaga się, żeby zaprzestać tej nieuczciwej praktyki" - powiedział Szewczak.

Zauważa on, że amerykańska administracja zapowiada znaczące obniżenie podatku od przedsiębiorstw z 35 proc. do 15 proc. i wprowadzenie podatku importowego czyli na firmy eksportujące do USA, co miałoby negatywny wpływ na niemiecki przemysł motoryzacyjny. Z pewnością miałoby to też wpływ na eksport Chin do USA.

Według Szewczaka, jeśli EBC zmniejszyłby skalę dodruku z obecnych 80 mld euro miesięcznie, to mielibyśmy bardzo poważne perturbacje również na rynku europejskim. "Świat jest w poważnym momencie zawirowania, poważnego zakrętu, bo oprócz kwestii politycznych, które są związane z wyborami w Europie w najbliższych miesiącach, będziemy mieli również bardzo zaskakujące elementy walki o globalne wpływy, globalne rynki, również rynkach obligacji.

Zdaniem Szewczaka, dzięki dodrukowi pieniądza przez EBC, kraje i korporacje mogą wyjątkowo tanio pozyskiwać kapitał dzięki temu, że bank ten kupuje ich obligacje. "Unia zabraniała nam udzielenia pomocy publicznej polskim stoczniom, natomiast EBC udziela gigantycznej pomocy publicznej wielkim koncernom europejskim w tym również niemieckim, takim jak Volkswagen. To są rzeczy skandaliczne, bo widać nierówne traktowanie Polski, oraz krajów Europy Środkowej" - powiedział.

PAP, jk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wzrosty na giełdach, umocnienie kursu euro po decyzji Fed i wyborach w Holandii. Ekonomiści: dobry prognostyk na przyszłość

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2017 11:20
Za nami prawdopodobnie dwa najgorętsze wydarzenia marca. W środę wieczorem amerykańska Rezerwa Federalna, zgodnie z prognozami analityków, podniosła o 25 punktów bazowych stopy procentowe w USA. Dowiedzieliśmy się również, że wybory parlamentarne w Holandii wygrała Partia Ludowa obecnego premiera Marka Ruttego. Na te wiadomości pozytywnie zareagowały rynki. To dobry sygnał przed kolejnymi europejskimi wyborami, oceniają goście „Pulsu gospodarki”.
rozwiń zwiń