Gospodarka

Zmiany unijnych przepisów ws. pracowników delegowanych uderzą w polskie firmy

25.03.2016 20:01
Nowe przepisy dotyczące pracowników delegowanych mogą doprowadzić do wyeliminowania z unijnego rynku polskich przedsiębiorstw - mówi Jarosław Adamkiewicz, ekspert BCC ds. rynku pracy.
Komisja Europejska ma dosyć sytuacji gdy jest dwóch pracowników, ta sama praca i dwie różne pensje.
Komisja Europejska ma dosyć sytuacji gdy jest dwóch pracowników, ta sama praca i dwie różne pensje.Foto: Pixabay
Posłuchaj
04'42 Dlaczego zmiana unijnych przepisów, dotyczących pracowników delegowanych uderzy przede wszystkim w polskie firmy, tłumaczy Jarosław Adamkiewicz, ekspert BCC ds. rynku pracy./Justyna Golonko, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia/.

Komisja Europejskiej chce aby pracownik oddelegowany do pracy w innym kraju członkowskim Unii Europejskiej miał prawo do takiego samego wynagrodzenia, jak pracownik lokalny.

Zdaniem BCC, zaproponowane zmiany w przepisach dyrektywy dotyczącej delegowania pracowników w ramach świadczenia usług, znacząco wpłynnie na podniesienie kosztów prowadzenia działalności przez polskich przedsiębiorców. W efekcie doprowadzi to do nieopłacalności zatrudniania oddelegowanych na rynki unijne polskich pracowników.

̶  Najwięcej pracowników delegowanych w Unii Europejskiej wysyła Polska i proponowane zmiany mogą być dla naszych firm bardzo niekorzystne – mówi Adamkiewicz. W ostatnich latach liczba delegowanych pracowników z Polaki do krajów UE dynamicznie rosła - ale jeśli proponowane zmiany weszłyby w życie, to zdaniem przedstawicieli branży - drastycznie się to zmniejszy.

Dlatego jak mówi Jarosław Adamkiewicz, BCC zwróciło się do Rządu RP z prośbą o szybką i zdecydowaną reakcję w obronie rodzimych przedsiębiorstw i ich pracowników. Przedsiębiorcom zależy na zbudowaniu koalicji państw wspierających walkę o utrzymanie swobody świadczenia usług i zablokowanie prac nad zmianami w dyrektywie unijnej. Ich zdaniem - wbrew oficjalnym intencjom - doprowadzą one do pogłębienia nierówności pomiędzy pracodawcami świadczącymi legalne usługi na wspólnym unijny rynku oraz do zwiększenia kosztów obsługi administracyjnej, logistycznej i merytorycznej po stronie pracodawców delegujących polskich pracowników.

Justyna Golonko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Komisja Europejska chce zmian obejmujących pracowników delegowanych. Mogą być niekorzystne dla Polaków

08.03.2016 19:15
Celem zmian mają być takie same zasady wynagrodzenia dla pracowników lokalnych i pracowników delegowanych.
Komisja Europejska ma dosyć sytuacji gdy jest dwóch pracowników, ta sama praca i dwie różne pensje.
Komisja Europejska ma dosyć sytuacji gdy jest dwóch pracowników, ta sama praca i dwie różne pensje.Foto: Pixabay
Posłuchaj
00'29 Unijna komisarz do spraw zatrudnienia Marianne Thyssen argumentowała, że zmiany przepisów o pracownikach delegowanych są konieczne, by zapewnić odpowiednią ochronę przed nieuczciwą konkurencją i dumpingiem socjalnym./IAR/

To przyświeca zmianie dyrektywy o pracownikach delegowanych, jakie zaproponowała dziś Komisja Europejska. Chodzi o osoby, które zostały wysłane przez swojego pracodawcę do pracy w innym kraju członkowskim.

Polscy pracownicy przestaną być konkurencyjni w krajach Europy Zachodniej

Nowe regulacje mogą być niekorzystne dla Polaków, którzy świadczą dziś tańsze usługi w krajach Zachodniej Europy.

KE: chodzi o nieuczciwa konkurencje i dumping socjalny

Unijna komisarz do spraw zatrudnienia Marianne Thyssen argumentowała, że zmiany przepisów o pracownikach delegowanych są konieczne, by zapewnić odpowiednią ochronę przed nieuczciwą konkurencją i dumpingiem socjalnym.

Dwóch pracowników, ta sama praca i dwie pensje

 ̶  Zbyt często mamy do czynienia z sytuacją, gdy jeden z dwóch pracowników wykonujących tę samą pracę zarabia znacznie mniej niż drugi. Nie tak powinien wyglądać sprawiedliwy, europejski rynek pracy- powiedziała Thyssen.

Chodzi o te same minimalne stawki

Jak wyjaśniła, Komisja chce mieć pewność, że "lokalni pracownicy i pracownicy delegowani będą objęci tymi samymi zasadami wynagrodzenia". Chodzi zarówno o minimalne stawki płacy, jak i inne elementy wynagrodzenia jak premie i dodatki. "Myślę, że to jest sprawiedliwe" - powiedziała komisarz.

Po dwóch latach pracownicy „wchodzą” w system kraju, gdzie pracują

Ponadto Komisja proponuje, aby pracownicy oddelegowani na dłużej niż dwa lata byli objęci przepisami prawa pracy kraju, w którym pracują.

Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w latach 2010-2014 liczba pracowników delegowanych wzrosła prawie o prawie pięćdziesiąt procent. W 2014 roku prawie 2 miliony osób zostało oddelegowanych do pracy w innych państwach członkowskich.

IAR, jk

Czytaj także

Jak zwiększyć efektywność pracowników? Dać im swobodę

25.03.2016 10:27
Polacy są jednym z najbardziej pracowitych narodów, wynika z danych Eurostatu. Pracujemy długo i ciężko, ale czy efektywnie?
Pracownik, który ma większą swobodę w podejmowaniu decyzji, pracuje lepie
Pracownik, który ma większą swobodę w podejmowaniu decyzji, pracuje lepieFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
03'00 O starej prawdzie, że pracownik wypoczęty, to pracownik bardziej efektywny, mówił w „Porannych rozmaitościach” radiowej Jedynki Bartosz Kalinowski, dyrektor zarządzający w Skanska Residential Development Poland (Elżbieta Mamos, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)

Jak mówi Bartosz Kalinowski, dyrektor zarządzający w Skanska Residential Development Poland, nieraz okazuje się, że pracownik, który nie jest poddawany ostremu rygorowi, ma większą swobodę w podejmowaniu decyzji, pracuje lepiej.

- To wszystko zależy oczywiście od profilu działalności firmy i stanowiska, jakie zajmuje dany pracownik. Sprawdza się to w firmach, w których ludzie są podstawowym kapitałem, zasobem, gdzie niezwykle istotne jest, żeby pracownicy byli zadowoleni, mieli satysfakcję z pracy, gdyż wówczas są bardziej kreatywni i produktywni – podkreśla gość radiowej Jedynki.

Nieraz wymagana dyscyplina

Są jednak również miejsca pracy, które wymagają tego, by przestrzegać bardzo ściśle dyscypliny, pewnych reguł.

- Są stanowiska, na których nie ma wiele przestrzeni na dowolność. Natomiast tam, gdzie możemy sobie na nią pozwolić, to zachęcam, abyśmy to robili – dodaje Bartosz Kalinowski.

Zasada work life balance

Ekspert zwraca również uwagę na różnice w podejściu do pracowników w Polsce, a w innych krajach.

- Podstawowa różnica pomiędzy podejściem w Polsce, a np. w krajach skandynawskich to tzw. work life balance, czyli równowaga pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. W tamtych krajach to jest niezwykle istotne i pracodawca dba o to, żeby pracownicy odpowiednią ilość czasu spędzali również poza pracą – mówi Bartosz Kalinowski.

W Polsce też zmienia się na lepsze

Jak dodaje ekspert, również w Polsce widać, że zmiany idą w tym kierunku.

- Wiele firm stara się wprowadzać odpowiednie warunki ku temu, aby ludzie mieli możliwość skorzystania, jeśli tylko chcą, z tej równowagi – mówi Bartosz Kalinowski. – W naszej firmie wprowadziliśmy elastyczny czas pracy. Nie mierzymy też tego czasu pracy, nie rejestrujemy go. Pracujemy zadaniowo i dajemy pracownikom dowolność, kiedy i w jaki sposób realizują oni swoje zadania. Oczywiście staramy się ustalać terminy końcowe – dodaje.

To podoba się pracownikom, zaznacza ekspert, którzy sami planują swoją pracę, swoje zadania i mogą połączyć je z innymi obowiązkami pozasłużbowymi.

Wszystkie badania potwierdzają, że pracownik zmęczony i zestresowany wykonuje powierzone mu zadania gorzej i o tym każdy pracodawca powinien pamiętać.

Elżbieta Mamos, awi