Jeśli mamy dziś 30 lat – to pożyjemy jeszcze 576 miesięcy

Polskie Radio
Michał Przerwa 27.03.2014
Jeśli mamy dziś 30 lat – to pożyjemy jeszcze 576 miesięcy
foto: Glow Images/East News

Te dokładne wyliczenia przygotował Główny Urząd Statystyczny, publikując tablicę średniego dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn. Wynika z niej jasno, że z roku na rok żyjemy coraz dłużej.

– Dla porównania w 2010 roku tablica dalszego dłuższego trwania życia mówiła, że człowiek który skończył 30 lat ma szansę przeżycia jeszcze prawie 47 lat. Trzy lata później, w 2013 roku miał szanse przeżyć prawie rok dłużej, czyli 47,7 roku. Natomiast obecnie taki 30-letni człowiek ma szanse przeżyć równo 48 lat – tłumaczy Artur Satora z Głównego Urzędu Statystycznego.

Coraz wyższa średnia długość życia

Ten wiek ciągle się wydłuża. I to w każdej grupie wiekowej – podobnie jest z 67-latkami, emeryci też będą żyć coraz dłużej.

– Według dzisiejszej tabeli dalszego średniego trwania życia osoba 67-letnia ma szansę przeżyć jeszcze ponad 16 lat, dokładnie 16,3 roku. W ubiegłym roku osoba w tym wieku miała szansę przeżyć 16,2 roku, natomiast w roku 2010 było to tylko 15,6 roku – wylicza Artur Satora.

Tabele to podstawa wyliczeń

Do wyliczania emerytur potrzebne są tabele życia. Na podstawie tego, co już zgromadziliśmy i ile zostało nam według statystyków życia, ZUS wylicza ile wyniesie nasza emerytura. Dane są przedstawiane w miesiącach, bo właśnie dzieląc kapitał przez ich liczbę, otrzymuje się ten wynik. To, że żyjemy dłużej – dla większości z nas to dobra wiadomość. Choć nie do końca dla naszych finansów...

– To oznacza większe obciążenie dla systemu emerytalnego i niższe emerytury. System działa tak, że ile wpłacimy, tyle dostaniemy na starość. Czyli bierzemy sumę składek które wpłaciliśmy przez czas trwania pracy i w momencie przejścia na emeryturę dzielimy to przez oczekiwaną dalszą długość życia. Czyli jeśli ta oczekiwana długość życia się wydłuża, to te środki które zgromadziliśmy – musimy dzielić na coraz większą liczbę miesięcy. Jeżeli dawniej mieliśmy 300 tys. na 10 lat, a teraz okazuje się że będziemy żyli 15 lat, już po przejściu na emeryturę, to automatycznie ta emerytura spada – podkreśla Aleksander Łaszek z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

W takiej sytuacji słuszne było podwyższenie wieku emerytalnego – bo dzięki temu  dłużej oszczędzamy na emeryturę.

Coraz mniej potencjalnych pracowników

Ale oprócz tego, że żyjemy dłużej mamy w Polsce jeszcze jedno, niestety negatywne zjawisko: starzenie się społeczeństwa – a to oznacza już realne problemy dla gospodarki.

– Ekonomia jest nieubłagana. To wydłużające się życie, a jednocześnie spadek rozrodczości kobiet, oznacza że mniej osób będzie pracowało na nasze emerytury. W związku z tym coraz mniej młodych ludzi będzie wchodziło na rynek pracy, i z czasem okaże się, że będzie to pewnego rodzaju kłopot dla każdej administracji, związany z wypłatą emerytur – wyjaśnia Artur Satora z Głównego Urzędu Statystycznego.

Gospodarka musi zmieniać orientację

W związku z wydłużaniem się życia, ale też właśnie ze starzeniem się społeczeństwa, zmienią się potrzeby naszej gospodarki.

– Więcej wydamy na emerytury i na opiekę zdrowotną dla osób starszych, może trochę mniej wydamy na szkoły. Siła robocza w Polsce będzie wolniej rosła, niedługo może nawet zacząć spadać liczba osób zdolnych do pracy – dodaje Aleksander Łaszek z FOR.

Twarde dane statystyczne

Z ostatnich informacji GUS wynika, że mężczyźni dożywają w Polsce średnio 72,4 roku życia, a kobiety 80,9. Wynika z nich także, iż od 1991 roku przeciętna długość życia mężczyzn wydłużyła się o 6,5 lat, a kobiet o 5,8 lat.

Niestety, jesteśmy w tym względzie daleko poza czołówką europejską. Polacy żyją o prawie 8 lat krócej niż Szwajcarzy czy Islandczycy, a kobiety krócej o prawie 5 lat – w porównaniu z Francuzkami czy Hiszpankami.

Justyna Golonko/mb

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie

Polecane