X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Gospodarka

Jeśli mamy dziś 30 lat – to pożyjemy jeszcze 576 miesięcy

27.03.2014
0 0 0
Jeśli mamy dziś 30 lat  to pożyjemy jeszcze 576 miesięcy
Foto: Glow Images/East News
Te dokładne wyliczenia przygotował Główny Urząd Statystyczny, publikując tablicę średniego dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn. Wynika z niej jasno, że z roku na rok żyjemy coraz dłużej.
Posłuchaj
03'26 Jeśli mamy dziś 30 lat – to pożyjemy jeszcze 576 miesięcy / Polskie Radio, Justyna Golonko/

– Dla porównania w 2010 roku tablica dalszego dłuższego trwania życia mówiła, że człowiek który skończył 30 lat ma szansę przeżycia jeszcze prawie 47 lat. Trzy lata później, w 2013 roku miał szanse przeżyć prawie rok dłużej, czyli 47,7 roku. Natomiast obecnie taki 30-letni człowiek ma szanse przeżyć równo 48 lat – tłumaczy Artur Satora z Głównego Urzędu Statystycznego.

Coraz wyższa średnia długość życia

Ten wiek ciągle się wydłuża. I to w każdej grupie wiekowej – podobnie jest z 67-latkami, emeryci też będą żyć coraz dłużej.

– Według dzisiejszej tabeli dalszego średniego trwania życia osoba 67-letnia ma szansę przeżyć jeszcze ponad 16 lat, dokładnie 16,3 roku. W ubiegłym roku osoba w tym wieku miała szansę przeżyć 16,2 roku, natomiast w roku 2010 było to tylko 15,6 roku – wylicza Artur Satora.

Tabele to podstawa wyliczeń

Do wyliczania emerytur potrzebne są tabele życia. Na podstawie tego, co już zgromadziliśmy i ile zostało nam według statystyków życia, ZUS wylicza ile wyniesie nasza emerytura. Dane są przedstawiane w miesiącach, bo właśnie dzieląc kapitał przez ich liczbę, otrzymuje się ten wynik. To, że żyjemy dłużej – dla większości z nas to dobra wiadomość. Choć nie do końca dla naszych finansów...

– To oznacza większe obciążenie dla systemu emerytalnego i niższe emerytury. System działa tak, że ile wpłacimy, tyle dostaniemy na starość. Czyli bierzemy sumę składek które wpłaciliśmy przez czas trwania pracy i w momencie przejścia na emeryturę dzielimy to przez oczekiwaną dalszą długość życia. Czyli jeśli ta oczekiwana długość życia się wydłuża, to te środki które zgromadziliśmy – musimy dzielić na coraz większą liczbę miesięcy. Jeżeli dawniej mieliśmy 300 tys. na 10 lat, a teraz okazuje się że będziemy żyli 15 lat, już po przejściu na emeryturę, to automatycznie ta emerytura spada – podkreśla Aleksander Łaszek z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

W takiej sytuacji słuszne było podwyższenie wieku emerytalnego – bo dzięki temu  dłużej oszczędzamy na emeryturę.

Coraz mniej potencjalnych pracowników

Ale oprócz tego, że żyjemy dłużej mamy w Polsce jeszcze jedno, niestety negatywne zjawisko: starzenie się społeczeństwa – a to oznacza już realne problemy dla gospodarki.

– Ekonomia jest nieubłagana. To wydłużające się życie, a jednocześnie spadek rozrodczości kobiet, oznacza że mniej osób będzie pracowało na nasze emerytury. W związku z tym coraz mniej młodych ludzi będzie wchodziło na rynek pracy, i z czasem okaże się, że będzie to pewnego rodzaju kłopot dla każdej administracji, związany z wypłatą emerytur – wyjaśnia Artur Satora z Głównego Urzędu Statystycznego.

Gospodarka musi zmieniać orientację

W związku z wydłużaniem się życia, ale też właśnie ze starzeniem się społeczeństwa, zmienią się potrzeby naszej gospodarki.

– Więcej wydamy na emerytury i na opiekę zdrowotną dla osób starszych, może trochę mniej wydamy na szkoły. Siła robocza w Polsce będzie wolniej rosła, niedługo może nawet zacząć spadać liczba osób zdolnych do pracy – dodaje Aleksander Łaszek z FOR.

Twarde dane statystyczne

Z ostatnich informacji GUS wynika, że mężczyźni dożywają w Polsce średnio 72,4 roku życia, a kobiety 80,9. Wynika z nich także, iż od 1991 roku przeciętna długość życia mężczyzn wydłużyła się o 6,5 lat, a kobiet o 5,8 lat.

Niestety, jesteśmy w tym względzie daleko poza czołówką europejską. Polacy żyją o prawie 8 lat krócej niż Szwajcarzy czy Islandczycy, a kobiety krócej o prawie 5 lat – w porównaniu z Francuzkami czy Hiszpankami.

Justyna Golonko/mb

Zobacz więcej na temat: emerytura OFE ZUS
0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zdemolowanie systemu OFE nie wystarczy, aby skłonić Polaków do oszczędzania

02.02.2014
0 0 0
Robert Lidke, Redaktor Naczelny Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia SA
Robert Lidke, Redaktor Naczelny Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia SA
W poniedziałek 150 mld złotych z OFE trafia do ZUS

Zaczynający się w tej chwili faktyczny demontaż systemu OFE powinien skłonić Polaków do dodatkowego oszczędzania na starość.  Czy tak się stanie? Nie wiadomo. Na pewno byłoby to korzystne dla gospodarki. Teraz bowiem zaczynamy odczuwać brak większych długoterminowych krajowych oszczędności.
Aktywom sektora bankowego w wysokości 1 bln 300 mld złotych o terminie zapadalności powyżej roku odpowiada tylko 400 mld złotych depozytów o terminie zapadalności także dłuższym niż rok.  Taka nierównowaga jest bardzo niebezpieczna. Łatwo sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby deponenci zaczęli szybko wycofywać swoje krótkoterminowe oszczędności. Przytoczone dane opublikowano podczas Kongresu Bankowości Detalicznej w końcu ubiegłego roku.
Jak twierdzą bankowcy, największe ryzyko jest związane z finansowaniem długoterminowych kredytów mieszkaniowych. Wartość udzielonych w Polsce kredytów mieszkaniowych to 330 mld złotych.  W tym wartość pożyczek we frankach szwajcarskich - to 170 mld złotych. Kredyty te są udzielone najczęściej na 30 lat.
Biorąc pod uwagę różnego rodzaju rekomendacje i przepisy prawne, zarówno krajowe i unijne, które przywiązują coraz większą wagę do poziomu bezpieczeństwa sektora bankowego, może się wkrótce okazać, że banki w Polsce mogą stanąć przed barierą uniemożliwiającą  im rozwijanie akcji kredytowej.
Zwłaszcza, że Polacy stają przed poważnymi wyzwaniami. Reforma systemu OFE oraz zapaść demograficzna pokazują, że konieczne jest dodatkowe oszczędzanie na starość. Tymczasem, jak wynika z badań BGŻ Optima, aż 98 procent naszych oszczędności na starość to środki zgromadzone w OFE.
A przecież w ten poniedziałek połowa naszych środków z OFE trafia do ZUS.
Tak więc konieczne jest dodatkowe oszczędzanie na starość w III. filarze. Drugie wyzwanie to oszczędzanie na mieszkanie. Tu są pomysły powołania kas mieszkaniowych, gdzie byłyby gromadzone długoterminowe oszczędności. W obu przypadkach potrzebne są podatkowe zachęty dla oszczędzających.  Na Indywidualnych Kontach Zabezpieczenia Emerytalnego już je mamy (zryczałtowany PIT w wysokości 10 procent przy wypłacie środków z IKZE, oraz wpłata na IKZE do odliczenia od podstawy opodatkowania). Tymczasem kasy mieszkaniowe jeszcze nie istnieją.
To wszystko jednak za mało. Ulgi i zachęty powinny być większe, na przykład każda długoterminowa lokata Kowalskiego powinna dawać ulgę podatkową (postulat Związku Banków Polskich).
Ważne jest także to, aby Kowalski ufał sektorowi finansowemu. Aby wiedział, że pieniądze, które mu powierza są bezpieczne, a państwo poprzez swoje organy nadzorcze gwarantuje, że nie rozpłyną się one w powietrzu.
Na razie jednak zachęty do oszczędzania są za małe, a ciągłe wychodzenie na wierzch nieuczciwych praktyk stosowanych przez sektor finansowy wobec klientów nie przekonują Polaków do długoterminowego oszczędzania. Sam strach o "biedną" starość nie wystarczy.

Robert Lidke

0 0 0

Czytaj także

Dlaczego wysokość hipotetycznej emerytury różni się od prognozowanej?

24.03.2014
0 0 0
Dlaczego wysokość hipotetycznej emerytury różni się od prognozowanej?
Foto: Glowimages.com
Różnice w kwocie hipotetycznej emerytury, podawanej w Informacji o stanie konta ubezpieczonego w ZUS i prognozowanej emerytury, wyliczanej na Platformie Usług Elektronicznych ZUS – nie są wynikiem błędu. Różnice są, bo mamy różne sposoby wyliczania obu świadczeń.
Posłuchaj
03'04 Dlaczego wysokość hipotetycznej emerytury różni się od prognozowanej? /Polskie Radio, Sylwia Zadrożna/

Od 2009 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych wysyła ubezpieczonym, oprócz informacji o wysokości emerytury, którą otrzymaliby w wieku emerytalnym, gdyby nie przepracowali już ani jednego dnia więcej, również jej prognozę przy założeniu, że będą jednak pracowali dalej.

Wysokość emerytury hipotetycznej

Hipotetyczna emerytura wyliczona jest dla tych osób, które ukończyły 35 lat na dzień 31 grudnia poprzedniego roku.

– Podstawą obliczenia tej emerytury są informacje zgromadzone na indywidualnym koncie ubezpieczonego czyli składki na ubezpieczenie emerytalne oraz dane dotyczące kapitału początkowego. Jedne i drugie zwaloryzowane, a oprócz tego składki zewidencjonowane za 2012 rok w kwocie nominalnej. Te wszystkie zgromadzone dane, informacje są następnie dzielone przez tzw. średnie trwania życia – mówi Aleksandra Bełkowska z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Średnie dalsze trwanie życia przy emeryturze hipotetycznej jest brane z tablic podawanych przez GUS, a  przy emeryturze prognozowanej z prognozy demograficznej Eurostatu przygotowanej dla Polski.

Ważne!

Wysokość hipotetycznej emerytury zależy od:

  • zwaloryzowanych składek zewidencjonowanych za okres od 1 stycznia 1999 r. do 31 grudnia 2011 r.,
  • sumy kwot zwaloryzowanego kapitału początkowego,
  • składek zewidencjonowanych za rok 2012 (w wysokości nominalnej).

Wymienione powyżej informacje są następnie dzielone przez tzw. średnie trwania życia (tablice GUS).

Wysokość emerytury prognozowanej

– Natomiast do prognozowanej emerytury brane są też inne informacje. Tzn. każdy zainteresowany może podać wysokość swoich zarobków, którą będzie osiągał w przyszłości. I stąd te różnice w wysokości obydwu świadczeń: emerytury hipotetycznej i prognozowanej – podkreśla Aleksandra Bełkowska.

Przy wyliczaniu emerytury prognozowanej na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) uwzględniana jest coroczna waloryzacja zgromadzonych składek oraz wskaźniki inflacji, której nie uwzględniają z kolei przepisy regulujące zasady wyliczania emerytury hipotetycznej, a które na pewno wpływają też na wysokość świadczenia.

Ważne!

Wysokość prognozowanej emerytury, którą wylicza kalkulator emerytalny na indywidualnym profilu na Platformie Usług Elektronicznych, zależy od:

  • założeń makroekonomicznych przyjętych w tym kalkulatorze,
  • danych klienta z ostatniej Informacji o stanie konta w ZUS,
  • przyszłych waloryzacji składek,
  • przyszłych składek, które wskazuje zainteresowany wpisując swoje prognozowane przyszłe wynagrodzenie.

Przy obliczeniach kalkulator korzysta ze średniego dalszego trwania życia z ostatniej prognozy demograficznej Eurostatu przygotowanej dla Polski.

Problem:

Mężczyzna nie skończył jeszcze 35 lat, a chciałby się dowiedzieć, jaka będzie wysokość jego emerytury.

Odpowiedź:

– Osoby, które nie ukończyły 35. roku życia otrzymują również z ZUS informacje o stanie ich konta. Natomiast nie ma tam informacji o hipotetycznej emeryturze. Jeżeli są one zainteresowane tym, jak będzie wyglądało ich przyszłe świadczenie, mogą skorzystać z kalkulatora, który jest zamieszczony na Platformie Usług Elektronicznych. Oczywiście, muszą wówczas się zalogować do systemu, czyli założyć swój profil, i wtedy system poprowadzi ich krok po kroku, jak należy wyliczyć tę prognozowaną emeryturę. Mogą sprawdzić, jak to będzie wyglądało – odpowiada Aleksandra Bełkowska z ZUS-u

Nawet jeśli do kalkulatora nie zostaną wprowadzone dane dotyczące przyszłych wynagrodzeń, to założenia uwzględniające coroczną waloryzację już zgromadzonych składek oraz wskaźniki inflacji (których nie uwzględnia przepis regulujący zasady wyliczania hipotetycznej emerytury), wpływają na wyliczenia kwoty prognozowanej emerytury.

Więcej informacji: pue.zus.pl

Sylwia Zadrożna/mb

Podstawa prawna:

Ustawa z 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z  1998 nr 162, poz. 1118).

0 0 0

Czytaj także

"Na emeryturę warto odkładać także własne środki"

26.03.2014
0 0 0
Na emeryturę warto odkładać także własne środki
Foto: Glow Images/East News
17 marca rozpoczęła się kampania informacyjna prowadzona przez Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Pracy dotycząca zmian w systemie emerytalnym. W audycji "Bardzo Ważny Projekt" mówiła o nim wiceminister w resorcie finansów Izabela Leszczyna.
Posłuchaj
14'23 "Na emeryturę musimy odkładać także własne środki" (Bardzo Ważny Projekt/Trójka)

Gość audycji Wiktora Legowicza opowiadała o najczęstszych pytaniach, na które odpowiadają eksperci pracownicy ministerstw. - Najczęściej pytali państwo,  jeśli teraz podejmiecie decyzję świadomie i złożycie  oświadczenie, żeby składka była przekazywana do OFE, to czy będziecie mogli tę decyzję zmienić za dwa lata? Tak, będzie można to zrobić. To działa nawet w obie strony. Z OFE do ZUS i z ZUS do OFE - mówiła wiceminister Leszczyna.
Kolejnym ważnym pytaniem była kwestia dziedziczenia składki. - Dziedziczenie w ZUS-ie jest, ale tylko w tej części , która nazywa się subkontem. Chodzi i te środki, które zostały przeniesione z OFE na subkonto i te które będą odprowadzane zamiast do ZUS zamiast do OFE. Wtedy będą dziedziczone w identyczny sposób - dodała.
Izabela Leszczyna ma nadzieje, że zamieszanie wokół systemu emerytalnego i wszystkie emocje będą miały efekt pozytywny. - Tzn. zrozumiemy, że na emeryturę musimy odkładać także własne środki i że warto to robić - mówi.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji "Bardzo Ważny projekt", która prowadził Wiktor Legowicz.

(mp)

0 0 0