Gospodarka

Obniżenie wieku emerytalnego: warto pracować dłużej?

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2017 07:37
1 października weszły w życie przepisy przywracające wiek emerytalny, wynoszący 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. 54 proc. Polaków po osiągnięciu wieku emerytalnego planuje pozostać na rynku pracy, wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Work Service. To dobra decyzja, bo każdy rok pracy dłużej – to o 8-10 proc. wyższe świadczenie, przekonują eksperci.
Audio
  • Jeremi Mordasewicz: jeżeli jest dobra sytuacja na rynku pracy, tak jak obecnie, to nasz kapitał przed przejściem na emeryturę zapisany na kontach w ZUS jest bardzo korzystnie waloryzowany (IAR)
  • Profesor Gertruda Uścińska podkreśliła, że przejście na emeryturę nie jest obowiązkiem, ale przywilejem. Każdy dodatkowo przepracowany rok podwyższa świadczenie o 8 -10 procent - mówi prezes ZUS (IAR)
  • Wnioski można było składać od 1 września. Jak mówił w radiowej Jedynce Wojciech Andrusiewicz, to właśnie na początku miesiąca wpłynęło ich do ZUS najwięcej (IAR)
  • Rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz dodał, że wśród tych, którzy chcą przejść na emeryturę na nowych zasadach, najwięcej jest osób, które już nie pracują (IAR)
Przejście na emeryturę to prawo, nie obowiązek, każdy rok pracy dłużej  to o 8-10 proc. wyższe świadczenie.
Przejście na emeryturę to prawo, nie obowiązek, każdy rok pracy dłużej – to o 8-10 proc. wyższe świadczenie.Foto: Monster Ztudio/Shutterstock.com

Jest to powrót do stanu sprzed reformy z 2012 r., która wprowadziła stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć. ZUS spodziewa się, że w ostatnim kwartale tego roku na emeryturę może przejść ok. 331 tys. osób.

Eksperci: dłuższa praca to wyższa emerytura

Przejście na emeryturę to, jak podkreślają eksperci, prawo, nie obowiązek, a każdy rok pracy dłużej – to o 8-10 proc. wyższe świadczenie.Wysokość naszych przyszłych emerytur zależy między innymi od zgromadzonych składek.

Jeremi Mordasewicz Jeżeli jest dobra sytuacja na rynku pracy, tak jak obecnie, to nasz kapitał przed przejściem na emeryturę zapisany na kontach w ZUS jest bardzo korzystnie waloryzowany.

Jak mówi Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan, każdy dodatkowo przepracowany rok może znacząco podwyższyć świadczenie.

- Jeżeli jest dobra sytuacja na rynku pracy, tak jak obecnie, to nasz kapitał przed przejściem na emeryturę zapisany na kontach w ZUS jest bardzo korzystnie waloryzowany. Np. w tym roku była to waloryzacja o 6,5 proc. W przyszłym roku ze względu na to, że rośnie zatrudnienie i wynagrodzenia spodziewamy się również bardzo korzystnej waloryzacji, o ponad 7 proc. – wyjaśnia ekonomista.

Dorabianie do emerytury

Z sondażu Work Service wynika, że najczęściej motywacją do pozostania na rynku pracy jest chęć dorobienia do emerytury; wskazało na to 23 proc. ankietowanych. 13 proc. badanych chce nadal pracować, aby uzyskać w przyszłości wyższe świadczenie emerytalne. 18 proc. respondentów planuje pozostać na rynku pracy z powodów pozafinansowych.

Pytanie o plany zawodowe po osiągnięciu wieku emerytalnego zadano także tylko osobom w wieku 60+. W ich przypadku chęć pozostania na rynku pracy wyraziło 60 proc. ankietowanych; przeciwnego zdania było 24 proc. Wśród Polaków między 18 a 24 rokiem życia chęć do pracy po wejściu w wiek emerytalny jest jedna z najmniejszych i wynosi 50 proc. "Jest to spowodowane m.in. oddaloną perspektywą emerytury, która może nie być poważnie brana pod uwagę przez osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę z rynkiem pracy" - wyjaśniono w raporcie.

.

Pracodawcy boją się odpływu pracowników

Jak podkreślił prezes zarządu Work Service Maciej Witucki, fakt, iż Polacy chcą pracować na emeryturze, jest dobrą informacją dla pracodawców, tym bardziej, że wobec rosnących niedoborów kadrowych, każdy odpływ pracowników to dla firm ogromny kłopot.

- Dzisiejsze świadczenie, które wynosi średnio ok. 1780 zł netto, wielokrotnie nie zaspokaja potrzeb osób starszych. Tym bardziej, że mediana jest o blisko 200 zł niższa. Jednocześnie to, że Polacy chcą pracować na emeryturze – zauważył.

- W kontekście wchodzących w życie zmian wieku emerytalnego powinna cieszyć informacja, że w grupie 60+ występuje tak duża chęć pozostania na rynku pracy. Bliska perspektywa emerytury i świadomość wysokości świadczeń na pewno działa mobilizująco, ale jest z pewnością skorelowana z większą dostępnością miejsc zatrudnienia – dodał.

Badanie zostało zrealizowane przez Kantar Millward Brown na próbie osób pracujących (636) dobranej z ogólnopolskiej reprezentatywnej próby dorosłych Polaków (1000). Przeprowadzono je w okresie 12-16 września br.

Wnioski złożyło do tej pory ponad 196 tys. osób, rząd zapewnia, że w budżecie są środki na emerytury, minister pracy namawia jednocześnie do zastanowienie – każdy rok dłuższej pracy to 8 proc. większe świadczenia dla seniora.

Od 1 października powrót do niższego wieku emerytalnego

Przypomnijmy - od 1 października 2017 r. wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Osoba, która ubiega się o emeryturę, nie musi mieć określonego stażu ubezpieczeniowego - istotne są przede wszystkim środki zgromadzone na jej koncie w ZUS. Świadczenie można otrzymać na swój wniosek lub z urzędu.

Kto może przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lub 65 lat?

Na emeryturę w tym wieku mogą przejść:

  1. osoby, które skończą 60 lub 65 lat po 30 września 2017 r.
  2. osoby, które do 30 września 2017 r. skończą 60 lub 65 lat, ale nie osiągną do tego czasu podwyższonego wieku emerytalnego, czyli takiego, który obowiązuje obecnie i zależy od roku i kwartału urodzenia (szczegóły w art. 24 ustawy emerytalnej),
  3. osoby, które do 30 września 2017 r. osiągną również podwyższony wiek emerytalny, jeśli nie mają jeszcze przyznanej powszechnej emerytury.

Jeśli wiek 60 lat (kobieta) lub 65 lat (mężczyzna) ukończysz przed 1 października 2017 r., ale przed tym dniem nie będziesz jeszcze w podwyższonym wieku emerytalnym, emeryturę uzyskasz od miesiąca zgłoszenia wniosku o to świadczenie, ale nie wcześniej niż od 1 października 2017 r. (Źr. ZUS)

.Wnioski przyjmowane od 1 września

Rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz poinformował, że wśród tych, którzy chcą przejść na emeryturę na nowych zasadach, najwięcej jest osób, które już nie pracują. Osób aktywnych zawodowo jest dużo mniej, a wśród nich najczęściej na emeryturę chcą przejść ci, którzy mało zarabiają.

Wnioski można było składać od 1 września. Od początku września ZUS przyjął ponad 800 tysięcy osób w sprawach emerytalno-rentowych. Zostało złożonych prawie 270 tysięcy wniosków, w tym blisko 190 tysięcy wniosków było związane właśnie z obniżeniem wieku emerytalnego.

IAR/PAP, oprac. Anna Wiśniewska

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rząd zdecydował co z OFE i z systemem emerytalnym: 25 proc. środków na Fundusz Rezerwy Demograficznej, 75 proc. na III filar emerytalny. Czy to koniec OFE?

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2017 16:57
Rząd rekomenduje przeznaczenie pozostałych w Otwartych Funduszach Emerytalnych środków w 25 proc. na Fundusz Rezerwy Demograficznej i w 75 proc. na Indywidualne Konta Emerytalne - wynika z uzyskanych przez PAP dokumentów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prezes ZUS: są zapewnione środki na emerytury, zarówno w FUS, jak i w dotacji z budżetu państwa

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2017 20:55
1 października około 330 tysięcy Polek i Polaków będzie mogło skorzystać z obniżonego wieku emerytalnego i przejść na emeryturę po skończeniu 60 lat przez kobiety i 65 przez mężczyzn. Z badań wynika, że spora grupa może z tego prawa skorzystać. ZUS przygotowuje się do tej sytuacji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Obniżenie wieku emerytalnego: ZUS przygotowany, wnioski od 1 września

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2017 08:37
ZUS jest bardzo dobrze przygotowany do wejścia w życie przepisów o obniżeniu wieku emerytalnego - zapewnia rzecznik Zakładu Wojciech Andrusiewicz.
rozwiń zwiń