Gospodarka

Projekt OZERISE: sprawdź, ile potrzebujesz i ile możesz wyprodukować energii z OZE

25.11.2014 10:32
Jednym z pierwszych kroków inwestora pragnącego zainstalować w swoim gospodarstwie odnawialne źródło energii jest wybór technologii.
Projekt OZERISE: sprawdź, ile potrzebujesz i ile możesz wyprodukować energii z OZE
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
04'14 Prawidłowa ocena zasobów energii odnawialnej, jakimi dysponuje gospodarstwo, jak również określenie zużycia energii, nie jest proste mówi Piotr Dziamski z Instytutu Energetyki Odnawialnej (Hanna Uszyńska, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
więcej

Projekt OZERISE, realizowany przez Instytut Energetyki Odnawialnej, a finansowany z Programu Life +, ma pomóc rolnikom w podjęciu prawidłowej decyzji.

Pierwszym kryterium, które należy wziąć pod uwagę przy wyborze odnawialnych źródeł energii, z jakich chcemy korzystać w gospodarstwie, jest ocena jej zasobów. - W przypadku wiatraków – mówi Piotr Dziamski z Instytutu Energetyki Odnawialnej – oceniamy, czy w najbliższym otoczeniu gospodarstwa występują przeszkody terenowe, które zmniejszałyby wydajność elektrowni wiatrowej. Jeśli chcemy zainstalować panele słoneczne lub fotowoltaiczne oceniamy odpowiednią orientację budynku względem słońca i powierzchnię dachu. Niektóre gospodarstwa produkują dużo odpadów z biomasy, które również można wykorzystać jako źródło energii. Ocena takich właśnie elementów jest bardzo ważna z punktu widzenia doboru instalacji OZE.

Ile używamy energii?

Drugim, również ważnym kryterium, o którym należy pamiętać, jest ocena zużycia  energii w gospodarstwie rolnym. Należy określić ile gospodarstwo zużywa energii elektrycznej i ile ciepła w ciągu roku, a także czy zużywa go więcej latem czy zimą. - Dobieramy odnawialne źródła energii przede wszystkim pod własne potrzeby. – przypomina Piotr Dziamski. – Tak dopasowane instalacje zapewniają największą opłacalność tego typu inwestycji w obecnym otoczeniu prawnym.

Można skorzystać z doradcy

Prawidłowa ocena zasobów energii odnawialnej, jakimi dysponuje gospodarstwo, jak również określenie zużycia energii, nie jest proste. Instytut Energetyki Odnawialnej, w ramach Projektu „OZERISE – odnawialne źródła energii w gospodarstwach rolnych”, opracował więc specjalne narzędzie doradcze, które ułatwi indywidualnym inwestorom dobór odnawialnych źródeł energii do własnych potrzeb i możliwości. Można będzie z niego skorzystać wchodząc na stronę internetową www.obywatelzenergia.pl. Strona zostanie uruchomiano na początku grudnia.

Decydując się na wykorzystanie w gospodarstwie rolnym energii z odnawialnych źródeł warto też pomyśleć o więcej niż jednej inwestycji. - Jest to tendencja, którą można od pewnego czasu zaobserwować zwłaszcza w krajach, w których energetyka odnawialna jest rozwinięta bardziej niż w Polsce – podkreśla Piotr Dziamski. – Aby zwiększyć opłacalność inwestycji rolnicy decydują się na wykorzystanie kilku źródeł OZE. Są to tak zwane instalacje hybrydowe. Najczęściej łączone są instalacje fotowoltaiczne z małymi wiatrakami, a kolektory słoneczne z kotłami na biomasę.

Głównym celem projektu „OZERISE – odnawialne źródła energii w gospodarstwach rolnych” jest promowanie i rozwijanie instalacji hybrydowych.

Projekt OZERISE – Odnawialne źródła energii w gospodarstwach rolnych i mikrosieciach jest dofinansowany przez Program LIFE+ oraz NFOŚiGW w ramach projektu LIFE11 ENV/PL/444.

Hanna Uszyńska

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Farmy wiatrowe: czysty zysk, czy katastrofa dla krajobrazu?

27.08.2014 14:38
Powstanie farmy wiatrowej dla wielu gmin to potężny zastrzyk gotówki, nowe inwestycje i turyści. Przeciwnicy wskazują na dewastację krajobrazu.
Farmy wiatrowe: czysty zysk, czy katastrofa dla krajobrazu?
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
03'52 Po Forum Debaty Publicznej pt. „Krajobraz a energetyka wiatrowa – poszukiwanie ładu” - rozmowa z burmistrzem gminy Margonin, w imieniu gmin, które ewidentnie korzystają na energetyce wiatrowej - co z punktu widzenia gmin jest istotne. /Justyna Golonko, Naczelna Redakcja Gospodarcza/
więcej

Energetyka wiatrowa to nowe duże inwestycje, ale także kwestia dewastacji polskiego krajobrazu. Wpływ odnawialnych źródeł energii na przyrodę był tematem debaty „Krajobraz a energetyka wiatrowa – poszukiwanie ładu”, która odbyła się w Pałacu Prezydenckim. To ważne bo prezydent w swoim projekcie ustawy o ochronie krajobrazu proponuje zaostrzenie zasad lokalizacji wież z turbinami wiatrowymi.

Zdaniem samorządowców i branży wiatrowej proponowane przepisy utrudnią jej rozwój.

Drogocenny wiatr

A warto pamiętać, że na wiatrakach można dobrze zarobić, o czym przekonała się między innymi gmina Margonin w Wielkopolsce. Gmina dzięki inwestycjom w odnawialne źródła energii dostała potężny zastrzyk finansowy z podatku gruntownego. - W Gminie Margonin zlokalizowana jest największa farma wiatrowa w Polsce. Stoi tam 60 turbin wiatrowych, które produkują czystą zieloną energię - wyjaśnia burmistrz Gminy Margonin Janusz Piechocki. – Przy naszym niewielkim budżecie zastrzyk finansowy dla gminy był znaczny. Z farmy wpływa do budżetu 5,2 mln zł, przy rocznym budżecie na poziomie 25 mln zł - dodaje.

Kwestia gustu

Gmina dostaje ogromne pieniądze. Jednak mieszkańcy często skarzą się na hałas i dużo się mówi o szpeceniu krajobrazu. - Kwestia krajobrazu to rzecz gustu, żyjemy tu i wszystko jest dobrze. Nawet kwitnie turystyka – zauważa rozmówca.

Kluczowe decyzje

Nowe przepisy chcą zmienić jednostkę, która będzie decydowała o powstaniu farm wiatrowych. – O powstaniu lub rezygnacji z inwestycji decydować powinni jak dotychczas wójtowie, burmistrzowie i społeczność lokalna, a nie samorządy województw, jak proponuje nowe prawo – uważa gość.

Magnes dla inwestycji

Wiatraki przyciągają kolejne inwestycje. - Dzięki farmie wiatrowej powstał nowy zakład papierniczy, który zatrudnia 100 osób - mówi.

O poprawie sytuacji gminy świadczą także ogólnopolskie rankingi. - Przed inwestycją w farmę wiatrową gmina Margonin była sklasyfikowana na 75 miejscu, jeśli chodzi o zamożność samorządów. W pierwszym roku funkcjonowania farmy awansowała na 28. pozycję, w 20123 jesteśmy na 24. miejscu w kraju. Jak tak dalej pójdzie Margonin będzie musiał płacić janosikowe – prognozuje burmistrz.

Justyna Golonko, abo

Czytaj także

Polski wynalazek ma szansę zrewolucjonizować energetykę wiatrową

27.10.2014 19:26
Po mimo korzystnych dla nas decyzji jakie zapadły na szczycie klimatycznym w Brukseli, Polska będzie musiała wspierać alternatywę dla węgla. Pomóc w tym może polski wynalazek, który jest alternatywą dla klasycznych farm wiatrowych.
Polski wynalazek ma szansę zrewolucjonizować energetykę wiatrową
Foto: SXC
Posłuchaj
02'57 Jak Polska może zwiększyć produkcję zielonej energii, może za pomocą pionowych wiatraków. O polskim wynalazku w Po pierwsze ekonomia radiowej Jedynki ( Błażej Prośniewski, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
więcej

Jak mówi Katarzyna Michałowska-Knap, kierownik zespołu ds. energetyki wiatrowej w Instytucie Energetyki Odnawialnej powinniśmy położy przede wszystkim nacisk na te technologie, które mają największy potencjał spadku kosztów i których w Polsce mamy najwięcej. - Mamy ogromne, niewykorzystane zasoby takich technologii jak technologia energetyki słonecznej, technologia energetyki wiatrowej i nieruszone zupełnie zasoby energetyki geotermalnej. Mamy również niedorozwinięty sektor biogazu rolniczego. Widać, że tych technologii jest bardzo dużo. Nie mniej jednak nie należy stawiać na jedną konkretną branżę, tylko na świadomy i optymalny miks energetyczny – wyjaśnia rozmówczyni.

Polska alternatywa dla klasycznych wiatraków

Dodatkowo Polska powinna zadbać o rozwój branż związanych z odnawialnymi źródłami energii (OZE). Na przykład kolektorów słonecznych, czy mikroinstalacji. Ogromną szansę ma także energetyka wiatrowa mówi Sylwester Salach z firmy ProEnergetyka, który promuje siłownie wiatrowe pionowego obrotu. Polski wynalazek  jest alternatywą dla tradycyjnych farm wiatrowych. – Nasz produkt startuje od niskiego wiatru, bo już na poziomie 0,6-0, 8, nie hałasuje, jest bezpieczny dla środowiska i człowieka. Charakteryzuje się wysoką efektywnością, bo potrafi przekroczyć 40 proc.. Dodatkową zaletą jest szybka budowa, bo wystarczy niecały rok. To co my potrzebujemy to jest średni wiatr 4 m/s i więcej, czyli dogodna lokalizacja to morze, doliny, korytarze powietrzne. Siłownie wiatrowe pionowego obrotu można także stawiać na budynkach, czyli w grę wchodzą wieżowce i galerie handlowe, takie miejsca, które dla zwykłych wiatraków są niedostępne – wylicza gość.

Agencja TVN/x-news

To koniec klasycznych farm wiatrowych? Polacy wymyślili coś znacznie lepszego

Rynek sam zdecyduje

Według wytycznych unijnych do 2020 roku alternatywne źródła energii powinny stanowić 20 proc. naszego miksu energetycznego. W roku 2030 średnio w  EU powinno już być 27 proc. Na razie są to cele trudne do osiągnięcia mówi Janusz Steinhoff, były minister gospodarki, a obecnie ekspert BCC. - Pamiętajmy, że do roku 2020 mamy cel na poziomi o 5 proc. niższym niż dla całej UE. Poza tym znaczącą część odnawialnych źródeł energii mamy w efekcie współspalania, które nie będzie w przyszłości funkcjonowało. O wszystkim zdecyduje ekonomia, jeżeli koszty uprawnień do emisji CO2 będą bardzo wysokie, to będzie wszystko wspierało możliwości stosowania energii odnawialnej – uważa ekspert.

Szansą na szybszy rozwój energii odnawialnej w Polsce jest ustawa o OZE, projekt jest obecnie a etapie prac w komisjach sejmowych.

Błażej Prośniewski, abo

Czytaj także

Branża energetyczna czeka na ustawę o OZE

21.11.2014 16:37
W Polsce nie powstają nowe farmy wiatrowe, bo inwestorzy nie wiedzą, jakie będą nowe przepisy dotyczące odnawialnych źródeł energii. To oznacza, że wypełnienie celów polityki klimatycznej będzie trudne.
Branża energetyczna czeka na ustawę o OZE
Foto: SXC
Posłuchaj
00'13 Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, Arkadiusz Sekściński: niepewność co do przyszłych przepisów powoduje, że inwestorzy nie budują nowych wiatraków (IAR)
00'24 Arkadiusz Sekściński: branża nie wie, na jakich warunkach będzie działać (IAR)
00'22 Prawnik Dominik Sołtysiak przewiduje, ze ustawę o odnawialnych źródłach energii uda się uchwalić jeszcze w tej kadencji Sejmu (IAR)
więcej

Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, Arkadiusz Sekściński wyjaśnia, że niepewność co do przyszłych przepisów powoduje, że inwestorzy nie budują nowych wiatraków. Firmom trudno przewidzieć czy w tak zwany systemie aukcyjnym, w którym proponuje się jak najniższą cenę, produkcja energii będzie opłacalna.
Przedstawiciel stowarzyszenia dodaje, że branża nie wie, jak często będą organizowane aukcje, jaki będzie ich budżet. Inwestorzy nie znają też maksymalnej ceny referencyjnej aukcji.

Ustawa jeszcze w tej kadencji Sejmu?

Oficjalnie rząd deklaruje, że ustawa o OZE ma wejść w życie z początkiem 2016 r. po rocznym vacatio legis. Jednak według partnera w kancelarii BSJP Dominika Sołtysiaka, realistyczny termin uchwalenia ustawy to połowa 2015 r., zatem wejście w życie systemu aukcyjnego nastąpi dopiero w połowie 2016 r.
Sołtysiak zauważył, że dodatkowy czynnik ryzyka to decyzja rządu, by nie notyfikować ustawy - jako pomocy publicznej - w KE. Rząd uznał, że materia w projekcie zawiera się w tzw. wyłączeniu blokowym, ale nie jest wykluczone, że Komisja jednak nakaże notyfikację - mówił Sołtysiak. Wtedy nowy system wejdzie w życie realnie w II połowie 2017 r. - dodał. Wskazał też na inny rodzaj ryzyka - ryzyko polityczne. Wcale nie jest powiedziane, że ustawa zostanie przyjęta do końca kadencji Sejmu. Jeśli prace w praktyce nie zakończą się przed wakacjami 2015 r., to projekt wyląduje w koszu z powodu końca kadencji - zauważył.

Natomiast według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, przepisy przejściowe ustawy są tak skonstruowane, że perspektywa wejścia w życie nowych przepisów wywoła lukę inwestycyjną - część projektów zostanie dokończona szybciej, a część - opóźniona. To z kolei - według PSEW - może zagrozić osiągnięciu przez Polskę celu OZE na 2020 r. w unijnej polityce klimatycznej.
Sekściński przypomniał też, że dalej słabiej premiowane będą źródła działające mniej niż 4 tys. godzin rocznie, czyli wiatr, słońce i małe elektrownie wodne, co - jego zdaniem - wydaje się wprost niezgodne z wytycznymi KE, które mówią, że system powinien być neutralny dla różnych technologii

Ograniczenie emisji dwutlenku węgla
Udział odnawialnych źródeł energii, musi osiągnąć co najmniej 20 procent do 2020 roku. O jedną piątą trzeba też ograniczyć emisje dwutlenku węgla.
Raport w tej sprawie opublikowała w piątek Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Dzięki węglowi w Polsce wytwarza się 87 procent energii. W 2013 roku uruchomiono prawie 900 elektrowni wiatrowych o mocy 894 MW. Na koniec września tego roku 3,7 GW pochodziło z odnawialnych źródeł energii. Zainstalowana moc w polskim systemie energetycznym wyniosła 38,4 GW.

IAR/PAP, awi