Gospodarka

Fundusze europejskie: Unia ostrzega, że Polska może zmarnować miliardy euro. Przez węgiel

11.02.2016 16:32
Miliardy euro, które z unijnego budżetu mają być przeznaczane na przejście od gospodarki opartej na węglu w kierunku ekonomii niskoemisyjnej, mogą być zmarnowane przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej - alarmują organizacje pozarządowe.
Zgodnie z decyzją szefów państw i rządów UE 20 proc. unijnych wydatków na lata 2014-2020, czyli co najmniej 180 mld euro, ma wspierać cele klimatyczne UE.
Zgodnie z decyzją szefów państw i rządów UE 20 proc. unijnych wydatków na lata 2014-2020, czyli co najmniej 180 mld euro, ma wspierać cele klimatyczne UE. Foto: Pixabay

Taki wniosek płynie z raportu CEE Bankwatch Network i Friends of the Earth Europe, który współfinansowała UE. Organizacje opisały w ponad 150-stronicowej publikacji analizę planów inwestycyjnych i strategii klimatycznych 9 krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Raport dotyczy polskich inwestycji w ramach funduszy europejskich

W przypadku Polski dotyczą one inwestycji finansowanych przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego i Europejski Fundusz Spójności w Polsce w latach 2014-2020.

Wydawanie funduszy m.in. w Polsce ma niewiele wspólnego z polityką klimatyczną

W raporcie wskazano na niewystarczające planowane wydatki, a także brak realizacji zobowiązań klimatycznych przez kraje czerpiące z funduszy z UE. Jeśli nawet środki są wydawane ma modernizację energetyczną, inwestycje mają niewiele wspólnego z celami klimatycznymi, jakie stawia sobie UE. Dla przykładu Polska i Czechy oferują wsparcie finansowe na zastąpienie starych kotłów węglowych nowymi kotłami na to samo, wysokoemisyjne paliwo.

UE: w Polsce tylko węgiel i węgiel

"Niezależnie od tego, co stało się podczas konferencji klimatycznej w Paryżu, Polska wciąż chce się opierać na węglu" - podkreślił jeden ze współautorów raportu Markus Trilling.

20 proc. środków unijnych miało być przeznaczane na cele klimatyczne

Zgodnie z decyzją szefów państw i rządów UE 20 proc. unijnych wydatków na lata 2014-2020, czyli co najmniej 180 mld euro, ma wspierać cele klimatyczne UE. "Finansowanie łagodzenia zmian klimatycznych i działań dostosowujących do nich ma być włączone we wszystkie główne programy wydatkowania środków z UE, w szczególności te dotyczące polityki regionalnej, funduszy spójności, a także wspierających energię, transport, badania i innowacje" - wskazują Bankwatch i Friends of the Earth Europe.

Państwa regionu Europu Środkowo-Wschodniej nie mają długoterminowych planów inwestycyjnych dotyczących celów klimatycznych

Tymczasem zgodnie z raportem w większości państw naszego regionu nie ma planów redukcji emisji gazów cieplarnianych po 2020 r., co przeszkadza w długoterminowym planowaniu inwestycji w czyste technologie. "Infrastruktura energetyczna i transportowa zbudowana dziś zdeterminuje wzory produkcji i konsumpcji (...) na dekady" - piszą autorzy opracowania.

O tym, jak ważne jest nakierowanie środków unijnych na odpowiednie cele, świadczyć może fakt, jak dużą są one częścią inwestycji publicznych danego państwa. W przypadku Polski w latach 2011-2013 wynosiły one prawie 60 proc. całkowitych inwestycji publicznych.

Według wyliczeń Bankwatch i Friends of the Earth Europe 15,4 proc. środków z funduszy spójności, jakie nasz kraj ma mieć do dyspozycji do 2020 r., zostanie przeznaczone na działania klimatyczne (obliczenia zostały wykonane na podstawie zatwierdzonych programów operacyjnych).

Nasz region chce za mało przeznaczyć na infrastrukturę czystej energii

Dużo mniej wydamy z tych środków na "infrastrukturę czystej energii" - według raportu 5,49 proc. puli z polityki spójności. "Biorąc pod uwagę znacząco wyższą intensywność energetyczną (zużycie energii w relacji do PKB) w Europie Środkowej i Wschodniej w porównaniu ze średnią w UE, a także potrzebę dużych inwestycji, aby zastąpić obecną opartą na węglu infrastrukturę, planowane przeznaczenie środków na efektywność energetyczną, źródła odnawialne (...) jest raczej mało ambitne - czytamy w raporcie. - To stracona okazja".

Polska ma jednocześnie sukcesy w wydatkach na efektywność energetyczną

Nie wszystkie informacje są jednak tak negatywne. Polska na tle państw regionu wybija się, jeśli chodzi o planowane wydatki na efektywność energetyczną, dzięki której zmniejsza się zużycie energii. W latach 2014-2020 mamy wydać na ten cel ponad 6 razy więcej niż w poprzedniej perspektywie finansowej UE. Relatywnie wzrosną też nieco wydatki na energetykę odnawialną.

Energia z miksu energetycznego w Polsce to 12,4 proc.

Z danych Eurostatu wynika, że w Polsce energia ze źródeł odnawialnych stanowiła w 2014 r. 12,4 proc. całkowitego miksu energetycznego. W sąsiednich Czechach było to prawie 14 proc., a na Słowacji 23 proc. W całej UE udział energetyki odnawialnej w miksie wynosił 27,5 proc.

Polska nadal podąża ścieżką węglową

"Pomimo formalnej zgody na wprowadzenie europejskich regulacji klimatycznych strategia i polityka energetyczna Polski nadal podąża ścieżką, która całkowicie opiera się na utrzymaniu istniejącego systemu energetycznego" - podkreślono w raporcie.

Jego autorzy wskazują na znaczne wsparcie ze środków publicznych, jakie otrzymują kopalnie i energetyka oparta na węglu. Z wyliczeń zawartych w opracowaniu wynika, że w latach 1990-2012 ze względu na subsydia, redukcje długu czy zapewnianie darmowych pozwoleń na emisję polscy podatnicy dopłacili do tego sektora 34 mld euro.

PAP, jk

Komentarze1
aby dodać komentarz
mr_Ty2016-02-18 13:50 Zgłoś
produkcja energii cieplnej i elektrycznej zawsze bedzie 'brudna' produkcja wiatrakow, paneli slonecznych, ogniw fotoelektrycznych przenosi tylko miejsce produkcji zanieczyszczen z gospodarstw domowych do fabryk, centralizujac je, chociaz zapewniajac tez lepsza kontrole nad emisjami duzo wydajniejsza droga walki z zanieczyszczeniami jest przeniesc ja tam gdzie powstaje ich najwiecej zamiast koncentrowac na naszym wlasnym podworku ktore w porownaniu np. ze stolicami azjatyckimi jest krystalicznie czyste - sukces w ograniczaniu zanieczyszczen np. warszawie o 50% jest w liczbach bezwzglednych znacznie mniejszy niz w pekinie o 5% znacznie latwiej tez spowodowac spadek zanieczyszczen w pekinie o 5% niz o tyle samo w warszawie slowem - jezeli walczyc to w krajach rozwijajacych sie a nie na sile na wlasnym podworku

Czytaj także

Fundusze unijne: 9 mld euro na gospodarkę niskoemisyjną

30.03.2015 16:32
Jednym z najważniejszych celów inwestowania Funduszy Europejskich w latach 2014-2020 będzie niskoemisyjność gospodarki. Mówiła o tym minister Maria Wasiak otwierając III Forum Gospodarki Niskoemisyjnej „Innowacyjność a gospodarka niskoemisyjna”.
Fundusze unijne: 9 mld euro na gospodarkę niskoemisyjną
Foto: Pixabay.com

- Na wspieranie niskoemisyjnej gospodarki przeznaczyliśmy ponad 9 mld euro ze środków unijnych na lata 2014-2020. Pieniądze te będą dostępne w programach Infrastruktura i Środowisko, Polska Wschodnia i regionalnych – zapowiedziała minister Wasiak.  Dodała, że dobre ukierunkowanie takiego wsparcia jest zadaniem wieloaspektowym i wymagającym współpracy wielu środowisk.

– Mówimy tu zarówno o kwestiach bliskich ludziom, takich jak np. efektywne ogrzewanie budynków mieszkalnych, ale też o innowacyjnych rozwiązaniach promujących niskoemisyjność na większą skalę, w gospodarce – podkreśliła.

Fundusze Europejskie na ten cel zostaną zainwestowane m.in. w:

  • rozwój odnawialnych źródeł energii,
  • efektywność energetyczną i korzystanie z odnawialnych źródeł energii w przedsiębiorstwach,
  • budynkach mieszkalnych i publicznych,
  • inteligentne sieci energetyczne, które pozwolą na mądre zarządzanie wykorzystaniem energii elektrycznej,
  • transport publiczny i sieci ciepłownicze,
  • budowę i modernizację instalacji pozwalających na wspólne wytwarzanie ciepła i energii elektrycznej.

Efektem wykorzystania m.in. tych środków ma być spadek emisji gazów cieplarnianych w 2020 r. o ok. 6 proc. w stosunku do 2012 r. Wzrośnie też udział zużycia energii z odnawialnych źródeł w ogólnym zużyciu energii do poziomu ponad 15 proc. Takie wskaźniki zapisano w wynegocjowanej z Komisją Europejską w maju 2014 r. Umowie Partnerstwa. Jest to najważniejszy dokument pokazujący kierunki wsparcia z unijnych funduszy.

Szczególne potrzeby niektórych obszarów Polski

Minister Wasiak zwróciła też uwagę na szczególne potrzeby niektórych obszarów Polski w tym zakresie. – Dodatkowe pieniądze na niskoemisyjność kierujemy do okręgu śląsko-dąbrowskiego, który od lat zmaga się z zanieczyszczeniem powietrza. Tym większa jest nasza odpowiedzialność za dobre spożytkowanie tych funduszy – podkreśliła.  Środki te będą dostępne w jednym z działań Programu Infrastruktura i Środowisko, które w całości przeznaczone jest na wsparcie konurbacji śląsko-dąbrowskiej.

- Ważnym zadaniem dla nas jest informowanie Polaków o tym, dlaczego wspieramy niskoemisyjność i dlaczego jest to ważne. Ten temat dotyczy nas wszystkich – podsumowała minister Wasiak.

III Forum Niskoemisyjnej Gospodarki odbyło się 27 marca 2015 r. w siedzibie MIiR w Warszawie. Wzięli w nim udział przedstawiciele administracji publicznej, przedsiębiorstw, organizacji społecznych i gospodarczych. Swoje wystąpienia wygłosili m.in. prof. Jerzy Buzek i wicepremier Janusz Piechociński. Więcej informacji o forum można znaleźć na stronie organizatora.

Źródło: funduszeeuropejskie.gov.pl, data publikacji: 27.03.2015

Czytaj także

MIR: 600 mln euro dla miast na niskoemisyjne inwestycje

14.05.2015 15:08
Do miast subregionalnych, czyli tych, które nie są wojewódzkimi, trafi 600 mln euro na inwestycje w niskoemisyjny transport miejski - mówił w czwartek wiceszef MIR Waldemar Sługocki. Miasta te będą mogły też liczyć na wsparcie projektów w termomodernizację budynków.
MIR: 600 mln euro dla miast na niskoemisyjne inwestycje
Foto: Glow Images/East News

W czwartek w Sejmie posłanki PO Zofia Czernow i Agnieszka Kołacz-Leszczyńska zwróciły uwagę, że program "Infrastruktura i Środowisko" na lata 2014-2020 wyklucza możliwość systemowego wsparcia miast subregionalnych, czyli dużych ośrodków miejskich niebędących wojewódzkimi. Jak mówiły, to oznacza dla nich brak możliwości finansowania z pieniędzy UE projektów dotyczących niskoemisyjnego transportu publicznego i termomodernizacji czy inwestycji w odnawialne źródła energii. Oceniły, że jest to "niesprawiedliwa polityka wobec dużych ośrodków niebędących województwami".

Inwestycje m.ni. w transport publiczny

Wiceszef MIR Waldemar Sługocki zauważył, że w programie "Infrastruktura i Środowisko" na lata 2014-2020 zarezerwowano znaczącą kwotę dla miast wojewódzkich. - Myślę o Zintegrowanych Inwestycjach Terytorialnych. W związku ze zmianą globalnego podejścia Komisji Europejskiej do sektora transportu z programu "Infrastruktura i Środowisko" wypadły miasta subregionalne w dwóch komponentach - niskoemisyjny transport miejski oraz promowanie strategii niskoemisyjnej dla wszystkich rodzajów terytoriów, w szczególności obszarów miejskich - zaznaczył.
Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT) to wspólne projekty miast wojewódzkich i przylegających do nich gmin z pieniędzy UE. Chodzi o inwestycje m.in. w drogi, transport publiczny, edukację i zdrowie.
Sługocki mówił, że MIR analizuje potrzeby miast subregionalnych w zakresie budowy niskoemisyjnego transportu miejskiego. - 600 mln euro będzie przeznaczone na realizację transportu miejskiego w miastach subregionalnych - zapowiedział. Wyjaśnił, że chodzi o stworzenie instrumentu finansowego, ale nie ze środków europejskich, bo takiej możliwości już nie mam. - Nie mamy możliwości, aby otworzyć negocjacje z Komisją Europejską i na nowo negocjować kształt programu operacyjnego, ale staramy się wygenerować środki z budżetu państwa w cyklu wieloletnim, (...) na czas trwania tej perspektywy finansowej realizowanej z budżetu UE - zaznaczył.
Modernizacja energetyczna budynków publicznych

MIR - jak zapowiedział Sługocki - podjęło stanowisko, by miasta subregionalne mogły realizować inwestycje w ramach programu operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko" dotyczące modernizacji energetycznej budynków publicznych. Chodzi o te będące własnością rządu, jednostek budżetowych czy szkół wyższych. - Konkurs będzie ograniczony i dedykowany do zamkniętego grona beneficjentów, czyli miast subregionalnych, które zostały zdefiniowane w koncepcji przestrzennego gospodarowania kraju.W najbliższy poniedziałek i wtorek będzie obradować komitet monitorujący, który - mam nadzieję - przyjmie kryteria. To umożliwi realizację tychże inwestycji - dodał.
Sługocki podkreślił, że marszałkowie woj. powinni zrewidować swoje podejście wobec miast subregionalnych i zastanowić się nad ich finansowym wsparciem z RPO.
Program "Infrastruktura i Środowisko" to największe źródło funduszy UE dla Polski, przeznaczone na inwestycje w latach 2014-2020, o wartości 27,4 mld euro. Pieniądze te będą pochodziły z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Funduszu Spójności.
Program będzie wspierał m.in. rozwój infrastruktury transportowej, ochronę środowiska, energetykę i gospodarkę niskoemisyjną oraz przedsięwzięcia związane z ochroną zdrowia i kulturą. Po unijne wsparcie będą mogły sięgnąć samorządy i przedsiębiorcy, głównie duże firmy. Większy niż dotąd nacisk będzie położony m.in. na redukcję emisji.
PAP, abo

Czytaj także

190 mln zł w opolskim RPO na OZE do 2020 roku

09.06.2015 17:35
190 mln zł do 2020 roku dostępnych będzie w Regionalnym Programie Operacyjnym (RPO) woj. opolskiego na inwestycje dotyczące odnawialnych źródeł energii (OZE) - podały władze woj. opolskiego. To dwa razy większa pula pieniędzy, niż w latach 2007-2013.
Część z unijnych pieniędzy przeznaczona została w minionych latach nie wprost na wsparcie energetyki odnawialnej, rozumianej np. jako instalacja solarów
Część z unijnych pieniędzy przeznaczona została w minionych latach nie wprost na wsparcie energetyki odnawialnej, rozumianej np. jako instalacja solarów Foto: Pixabay

Na konferencji prasowej, zwołanej we wtorek w Opolu podczas odbywającego się III Opolskiego Kongresu Energetycznego, członek zarządu woj. opolskiego Tomasz Kostuś podał, że z RPO z lat 2007-2013 samorząd woj. opolskiego wydatkował ok. 95 mln zł na wsparcie inwestycji z zakresu OZE. Wyjaśnił, że z pieniędzy tych korzystały zarówno samorządy, instytucje, jak i przedsiębiorcy, a przeprowadzane przez te podmioty inwestycje dofinansowywane były w różnym stopniu. Poziom dofinansowania inwestycji z pieniędzy unijnych w przedsiębiorstwach wynosił od 20 do 50 proc., a w przypadku samorządów sięgał nawet 85 proc.

Kostuś zaznaczył, że część z tych pieniędzy przeznaczona została w minionych latach nie wprost na wsparcie energetyki odnawialnej, rozumianej np. jako instalacja solarów czy pomp ciepła, ale też np. na termomodernizację budynków, która miała sprawić, że staną się one bardziej energooszczędne.

Zaznaczył, że w nowym okresie unijnego programowania - czyli do roku 2020 - unijne wsparcie "dużo trudniej będzie można przeznaczać na projekty niezwiązane wprost z energetyką odnawialną", takie właśnie jak termomodernizacja.

Pieniądze z RPO na OZE w latach najbliższych - w sumie ok. 190 mln zł - wydatkowane będą w ramach programu dotyczącego tzw. gospodarki niskoemisyjnej. "Podobnie jak w poprzednim okresie głównymi beneficjentami tego wsparcia będą samorządy, ale też w szerszym wymiarze przedsiębiorcy. Będą to zarówno dotacje i pożyczki" - dodał Kostuś.

Poinformował, że w tym roku naborów na tego typu projekty nie będzie, pojawią się one "najwcześniej w roku 2016". Zaznaczył, że choć nie ma jeszcze samych naborów ani dotyczących ich regulacji, to należy spodziewać się, że samorządy mogą liczyć na dotacje na cele związane z OZE, a przedsiębiorcy - raczej na zwrotne formy wsparcia, takie jak pożyczki. Dopowiedział, że w minionych latach ponad 600 tys. zł na inwestycje związane z OZE rozdysponowano także na Opolszczyźnie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). W kolejnych latach w PROW takich pieniędzy nie będzie.

Dyrektor Regionalnego Centrum Ekoenergetyki Dariusz Sitko wyjaśnił w rozmowie z PAP, że woj. opolskie to przede wszystkim producent energii konwencjonalnej. "Choćby przez wzgląd na obecność na naszym terenie Elektrowni Opole. A jej rozbudowa, prowadzona obecnie, jeszcze zwiększy udział energii konwencjonalnej w ogólnej puli" - zaznaczył Sitko.

Podał, że obecnie tzw. zielona energia stanowi 5 proc. ogólnej puli energii wytwarzanej na Opolszczyźnie. "Jeśli po rozbudowie Elektrowni Opole utrzymamy ten poziom, to będzie to sukces woj. opolskiego" - mówił Sitko.

Pytany o to, co jest w woj. opolskim głównym źródłem zielonej energii Sitko wskazał na energetykę wiatrową, która dominuje oraz energetykę wodną. Podał, że na Opolszczyźnie istnieją 43 małe elektrownie wodne i działa ok. 50 wiatraków. "Rzeka Odra i Nysa Kłodzka - to są te rzeki, które wykorzystywane są do tworzenia obszaru dobrego klimatu i inwestycji w zakresie OZE" - wyjaśniał.

W jego opinii prorozwojowe i opłacalne inwestycje w OZE w opolskim To w dalszym ciągu energetyka wiatrowa. "Jeśli chodzi o warunki wietrzności to na południe od linii Odry są one dosyć poprawne, co widać też po zainteresowaniu inwestorów" - przekonywał. Dodał jednak, że z roku na rok wzrasta też zainteresowanie i wykorzystanie solarów na Opolszczyźnie.

Podczas III Opolskiego Kongresu Energetycznego wręczono także nagrody marszałka woj. opolskiego "Opolska OZE". Wśród laureatów, w kategorii ekoenergia i biznes, znalazł się m.in. Szpital Wojewódzki w Opolu - właśnie za przeprowadzone inwestycje w zakresie odnawialnych źródeł energii. Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP Sitko - jednostka ta korzysta m.in. z instalacji solarnych i pomp ciepła.

PAP, jk