Gospodarka

Norwegia coraz ważniejsza dla PGNiG

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2017 16:28
PGNiG coraz większe znaczenie przypisuje norweskiemu szelfowi. Co sprawiło, że kraj o wysokich podatkach dla branży węglowodorowej i wysokich kosztach wydobycia stał się kluczowym dla naszego monopolisty? Jaka będzie przyszłość naszej spółki w skandynawskim królestwie?
PGNiG już od dłuższego czasu wiąże z Norwegią wielkie nadzieje. W przyszłości z tego państwa mogłoby nawet pochodzić 3 mld m3 surowca, który do Polski byłby transportowany gazociągiem Baltic Pipe.
PGNiG już od dłuższego czasu wiąże z Norwegią wielkie nadzieje. W przyszłości z tego państwa mogłoby nawet pochodzić 3 mld m3 surowca, który do Polski byłby transportowany gazociągiem Baltic Pipe. Foto: Wikimmedia Commons, Marcinklos2003

PGNiG będzie zwiększał swoje zaangażowanie w Norwegii, gdyż mimo wysokich kosztów produkcji gaz z Norwegii jest coraz bardziej atrakcyjny.

 Wydobycie w Norwegii to ważny element budowania niezależności od gazu z Rosji

- Norwegia to kluczowy dla nas kraj. Chcemy tam zwiększać naszą obecność - mówi portalowi wnp.pl Piotr Woźniak, prezes PGNiG, podkreślając, że spółka będzie nadal w Norwegii inwestowała.

PGNiG już od dłuższego czasu wiąże z Norwegią wielkie nadzieje. W przyszłości z tego państwa mogłoby nawet pochodzić 3 mld m3 surowca, który do Polski byłby transportowany gazociągiem Baltic Pipe. Jak nam powiedział odpowiedzialny za kwestie handlowe w PGNiG wiceprezes Maciej Woźniak, surowiec z Norwegii będzie odgrywał coraz ważniejszą rolę w procesie zmiany źródeł zaopatrzenia Polski w gaz.

Droga Norwegia, ale…

Jednak ze względów klimatycznych wydobycie gazu i ropy naftowej w Norwegii jest kosztowne. Gdy w ubiegłym roku niskie ceny ropy biły rekordy, to właśnie producenci z norweskiego szelfu ucierpieli w dużym stopniu, bo właśnie u nich pozyskanie węglowodorów należy do najdroższych na świecie. Jeśli do tego doliczyć wysokie podatki, to z pozoru Norwegia nie jest zbyt atrakcyjna dla firm naftowych i gazowych.

Jednak skandynawskie królestwo na brak chętnych nie narzeka. Przy okazji przetargów konkurencja jest duża, a zainteresowanie koncesjami spore.

Dzieje się tak dlatego, że pomimo wysokich kosztów wydobycia, Norwegia jest zarazem bardzo stabilna politycznie i prawnie. Firmy naftowe i gazowe zdają sobie sprawę, że choć marże w Norwegii nie będą tak wysokie jak w wielu innych krajach, to będą one pewne.

PGNiG przekonał się na własnej skórze, że bardziej egzotyczne kierunki np. Egipt, czy Libia z różnych (najczęściej niezawinionych przez spółkę powodów) mogą nie przynieść pożądanych rezultatów. To też powoduje, że PGNiG w królestwie jest coraz bardziej aktywny.

Dla PGNiG Norwegia ma wymiar strategiczny i, co ważne, jej znaczenie rośnie. Tamtejsza działalność w kilkuletniej perspektywie ma rocznie dawać 2,5-3 mld m3 gazu ziemnego. Dla porównania krajowa produkcja oscyluje wokół 4 mld m3. W sumie więc z własnej produkcji (krajowej i zagranicznej, ale wysyłanej do Polski) PGNiG będzie w niedalekiej przyszłości mógł pokryć nawet 45 proc. krajowego  zapotrzebowania na gaz. Co ważne, jak podkreślają prezesi PGNiG norweski gaz w przyszłości będzie trafiał do polskiego systemu przesyłowego. Ma to się stać dzięki planowanemu połączeniu gazowemu Baltic Pipe.

W ubiegłym roku produkcja gazu przez norweską spółkę PGNiG wyniosła około 520 mln m3. Jak firma chce ją zwielokrotnić? Kluczem jest rozwój już istniejących pół gazonośnych, jak również zakup nowych. PGNiG twardo deklaruje uczestnictwo w kolejnych turach przetargowych, na koncesje zarówno poszukiwawcze jak i przetargowe. Nakłady finansowe zapisane są zresztą w strategii spółki na kolejne lata

Dariusz Malinowski


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Baltic Pipe: gaz norweski alternatywą dla rosyjskiego?

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2017 09:10
Dzięki realizacji projektu Baltic Pipe do 2022 r. przez Polskę może płynąć do całego regionu nawet 10 mld m sześc. rocznie, czyli dokładnie tyle, ile mamy zapisane w kontrakcie z Rosjanami - mówi w rozmowie z PAP ekspert ds. energetyki Wojciech Jakóbik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

PGNiG przy pomocy LNG i gazu norweskiego uwolni się od Gazpromu?

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2017 20:54
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało dodatkową umowę na dostawy gazu skroplonego z firmą Qatargas - największym na świecie producentem LNG.
rozwiń zwiń

Czytaj także

PGNiG Upstream Norway kupiło 35 proc. udziałów w złożu Storklakken

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2017 10:40
PGNiG Upstream Norway, spółka zależna PGNiG kupiła od Aker BP 35 proc. udziałów w niedawno odkrytym złożu Storklakken - podało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo w komunikacie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Baltic Pipe może przesyłać gaz już w październiku 2022 r.

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2017 15:35
Baltic Pipe może przesyłać gaz już w październiku 2022 r. - wynika z harmonogramu procedury open season opublikowanej we wtorek przez Gaz - System. Warunkiem jest "wystarczające" zainteresowanie mocami przesyłowymi planowanej podmorskiej rury.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gaz - System zbuduje podmorski odcinek gazociągu Baltic Pipe

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2017 15:56
Polski operator systemu przesyłu gazu Gaz -System będzie odpowiedzialny za wybudowanie na dnie Bałtyku odcinka gazociągu Baltic Pipe - poinformował w poniedziałek pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.
rozwiń zwiń