Gospodarka

Problemy polskich przewoźników w Rosji: rozmowy od nowa?

09.02.2016 20:11
Rozstrzygnięcia w sprawie drogowych przewozów towarowych pomiędzy Polską a Rosją mogą zapaść w ciągu kilku dni, ale mogą też potrwać znacznie dłużej - przyznaje wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit.
Rosja od lutego wstrzymała wydawanie pozwoleń na przewóz dla polskich ciężarówek, Polska odpowiedziała tym samym.
Rosja od lutego wstrzymała wydawanie pozwoleń na przewóz dla polskich ciężarówek, Polska odpowiedziała tym samym. Foto: Pixabay
Posłuchaj
00'13 Decyzje mogą zapaść w ciągu kilku dni, ale cały proces może też potrwać znacznie dłużej - przyznaje wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit. /IAR/.
00'29 Wiceminister Jerzy Szmit powiedział, że piątkowe rozmowy w zasadniczy sposób popchnęły rozmowy do przodu./IAR/.
00'49 Rosja i Polska wciąż bez porozumienia w sprawie TIR-ów - relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)

Reprezentant polskiej strony w negocjacjach z Rosjanami ocenił, że teraz wszystko zależy od ich postawy i odpowiedzi na przesłany protokół z piątkowych negocjacji.

Rozmowy trzeba będzie zaczynać od nowa?

- Jeżeli okaże się, że do tego protokołu jest duża liczba zastrzeżeń i de facto niemal od nowa musimy rozpoczynać nasze rozmowy, to obawiam się, że jeszcze trochę to potrwa - powiedział dziennikarzom Jerzy Szmit po poniedziałkowym spotkaniu z polskimi przewoźnikami w Grabanowie koło Białej Podlaskiej.

Czytaj więcej
tir ciężarówka kierowca droga trasa free 1200.jpg
Komisja Europejska nie pomoże Polsce w sporze z Rosją w sprawie zezwoleń transportowych

 Podczas piątkowych rozmów uzgodniono część spraw

Wiceminister Jerzy Szmit zapewnił, że piątkowe rozmowy w zasadniczy sposób popchnęły rozmowy do przodu. Wyjaśnił, że uzgodniono zasady na jakich będzie odbywał się transport oraz to, że strona rosyjska do końca marca zmodyfikuje swoje przepisy wewnętrzne wprowadzone w ostatnich miesiącach.

Co z okresem przejściowym?

Do uzgodnienia pozostały jeszcze ilość wzajemnych pozwoleń na transport oraz zasady prowadzenia działalności przewozowej w okresie przejściowym, czyli do końca marca.

Rosyjscy kierowcy skarżą się na kolejki

Rosyjscy kierowcy skarżą się na blokadę polskich granic. Według agencji Ria Novosti, w długich kolejkach utknęły setki ciężarówek.

Agencja Ria Novosti twierdzi, że najdłuższe kolejki rosyjskich ciężarówek ustawiły się na białorusko-litewskich przejściach granicznych. Przez Białoruś kierowcy próbują dostać się do litewskiego portu w Kłajpedzie. Tam kontenery ładowane są na promy i, omijając Polskę, docierają do Niemiec. Druga trasa, którą wybierają rosyjscy przewoźnicy, aby ominąć nasz kraj. prowadzi przez Białoruś i Ukrainę na Słowację, Węgry i do Rumunii.

Impas trwa od lutego

Rosja od lutego wstrzymała wydawanie pozwoleń na przewóz dla polskich ciężarówek, Polska odpowiedziała tym samym. Dla Polski ta sytuacja oznacza perturbacje dla dwóch i pół tysiąca firm, które obsługiwały ten rynek. Ale trudności mają również przewoźnicy rosyjscy. Po zamknięciu tranzytu przez Ukrainę i Turcję stracili oni jedyny szlak towarowy z Europy Zachodniej do Rosji.

IAR, jk

Zobacz więcej na temat: Rosja transport
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polsko-rosyjski spór o przewoźników: nie ma porozumienia. Rosyjskie propozycje nie do przyjęcia

03.02.2016 21:44
Polska i Rosja nie doszły do porozumienia w sprawie powrotu polskich przewoźników do tego kraju.
Wiceminister MIB Jerzy Szmit (L) rozmawia z dziennikarzami wieczorem, 3 bm. po rozmowach ws. powrotu polskich przewoźników do Rosji. W siedzibie ministerstwa infrastruktury i budownictwa w Warszawie odbyło się spotkanie dotyczące zasady wykonywania przewozów drogowych do Federacji Rosyjskiej oraz ustaleń wysokości kontyngentu zezwoleń na 2016. Nie
Wiceminister MIB Jerzy Szmit (L) rozmawia z dziennikarzami wieczorem, 3 bm. po rozmowach ws. powrotu polskich przewoźników do Rosji. W siedzibie ministerstwa infrastruktury i budownictwa w Warszawie odbyło się spotkanie dotyczące zasady wykonywania przewozów drogowych do Federacji Rosyjskiej oraz ustaleń wysokości kontyngentu zezwoleń na 2016. NieFoto: PAP/Tomasz Gzell
Posłuchaj
00'21 Jan Buczek ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych wyjaśnia, na czym polega spór z Rosją (IAR)
00'12 Jan Buczek ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych: pozwolenia mamy już przygotowane (IAR)
00'31 Rosyjscy przewoźnicy boją się utraty pracy - relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)
00'57 Jest szansa na porozumienie w sprawie transportu do Rosji - relacja Aleksandra Pszoniaka (IAR)
00'25 Rozmowy są trudne. Tak negocjacje ze stroną rosyjską komentuje minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Wierzy jednak, że jest szansa na znalezienie kompromis./Relacja Kamil Szwarbuła, IAR/.
01'00 Miało być szybkie porozumienie, są trudne rozmowy. W siedzibie ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa w Warszawie trzeci dzień trwają negocjacje w sprawie powrotu polskich przewoźników towarowych do Rosji. Uczestnicy rozmów mówią, że mogą się one zakończyć dziś, lub jutro. /IAR/.
00'17 Nie ma porozumienia z Rosją ws. przewozów towarowych. Trzydniowe rozmowy przedstawicieli ministerstwa infrastruktury i budownictwa z Rosjanami zakończyły się bez rezultatu.Wiceminister Jerzy Szmit przyznał, że negocjacje z Rosjanami nie były łatwe, a rozbieżności pojawiły się pod koniec./IAR/.
00'29 Jerzy Szmit zaznaczył, że Rosjanie w niektórych punktach nie chcieli pójść na kompromis. Jak mówił, zgoda Polski na ich warunki mogłaby niemal odciąć dostęp naszych przewoźników do rosyjskiego rynku./IAR/.
00'52 Rosjanie mówią o fiasku rozmów - z Moskwy Maciej Jastrzębski./IAR/

- To co przedsatwili nam Rosjanie było nie do przyjęcia, powiedział na konferencji prasowej po rozmowach wiceminister infrastruktury i budownictwa, Jerzy Szmit. Jak dodał, strona rosyjska chciała narzucić nam nasze warunki.

Rosyjskie warunki były nie do przyjęcia

̶ Próbowaliśmy uzgodnić warunki, na których dotkliwość nowych rosyjskich regulacji będzie mniejsza. Niestety to co przedstawiła nam strona rosyjska dla naszych przewoźników okazało się nie do przyjęcia. Próbowaliśmy rozstrzygnąć to na gruncie umowy między Polską a Federacją Rosyjską dotyczącej transportu, jednak strona rosyjska chciała stosować prawo Federacji, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym - mówił dziennikarzom Szmit, który w środę spotkał się z rosyjskim wiceministrem Nikołajem Asaułą.

Rosyjskie warunki wyeliminowałyby 85 proc. polskich przewoźników

Jak podkreślił, przyjęcie zaproponowanych przez Rosjan warunków oznaczałoby, "że 85 proc. polskich przewoźników zostanie wyeliminowanych z rynku rosyjskiego". 

Rosjanie obiecują zmianę prawa w ciągu 2 miesięcy

"Przedstawiciele Federacji Rosyjskiej zgodzili się, że prawo które tak nas dyskryminuje zostanie zmienione. Zadeklarowali, że w ciągu dwóch miesięcy nastąpi korekta prawodawstwa FR w kierunku, który dzisiaj wydyskutowaliśmy. Ponadto przystąpimy do prac nad nową umową, która zapobiegnie tego typu sytuacjom" - zaznaczył Szmit.

Wiceminister dodał, że nie wie, czy do 15 lutego uda się zawrzeć porozumienie z Rosjanami. "Jesteśmy do tego przygotowani. Przedstawimy stronie rosyjskiej ponownie nasze propozycje tak, aby możliwie szybko zasiąść do rozmów i zakończyć je zawarciem trwałego, jednoznacznego porozumienia" - mówił.

Dodał również, że propozycje składane przez Rosjan dotyczyły jedynie okresu przejściowego, podczas gdy resort chce ostatecznych, jednoznacznych ustaleń, "które pozwolą naszym przewoźnikom i naszej gospodarce działać w stabilnych warunkach".

Kolejne spotkanie na poziomie wiceministrów obu krajów

"Termin kolejnego spotkania nie został ustalony, ale odbędzie się ono na poziomie wiceministrów obu krajów. Jesteśmy już nie daleko zawarcia porozumienia" - zapewnił Szmit.

Jak zaznaczył, w czasie negocjacji zostały zawarte "pewne porozumienia", które - jego zdaniem - mogą przyczynić się do podpisania ostatecznego porozumienia.

Nie określono zasad przejazdów polskich przewoźników

Podkreślił, że nadal nie ma ustaleń, na jakich zasadach będą mogli wykonywać przewozy polscy przewoźnicy. "To, na co nam zeszło prawie 90 proc. negocjacji to jest określenie zasad tych przejazdów. I tak naprawdę nie skończyliśmy rozmowy o zasadach, na jakich ma się ten transport odbywać, ale myślę, że jesteśmy tego bardzo blisko" - ocenił wiceminister.

Kierowcy muszą wrócić do swoich krajów do 15 lutego

Kierowcy rosyjscy i polscy mają czas na powrót do swoich krajów do 15 lutego br. "Jesteśmy w takiej sytuacji, w której dzisiaj zezwolenia (z 2015 r.) są nieważne, a do 15 lutego br. jest termin powrotu, zarówno dla kierowców rosyjskich jak i polskich. Nie wiem, czy uda nam się do tego czasu zawrzeć porozumienie. Jesteśmy do tego przygotowani. Przedstawimy stronie rosyjskiej ponownie nasze propozycje tak, aby możliwie szybko zasiąść do rozmów i zakończyć je zawarciem trwałego, jednoznacznego porozumienia" - powiedział Szmit.

Dodał, że po 15 lutego ruch na wschodniej granicy nie zamrze. "Po pierwsze, dlatego, że obowiązują tzw. wielokrotne zezwolenia, których nie jest wiele, ale pozwalają na prowadzenie handlu między Polską a Rosją. Po drugie wydaliśmy zezwolenia(18 tys. - PAP) na transport Białorusi, więc nie ma całkowitego zatrzymania handlu między Polską a Federacją Rosyjską. Polacy mogą jeździć na Białoruś i odwrotnie, na podstawie ważnych zezwoleń" - zaznaczył wiceszef MIB.

Rozmowy trwały trzy dni

W Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa od poniedziałku toczyły się rozmowy na temat zasad wykonywania przewozów drogowych do Federacji Rosyjskiej oraz ustalenia wysokości kontyngentu zezwoleń na 2016 r.

Rosyjskie zezwolenia drogowe z 2015 r. były ważne do 31 stycznia 2016 r. Polscy przewoźnicy mają czas do 15 lutego, aby bez problemów opuścić teren Federacji Rosyjskiej na podstawie ubiegłorocznych zezwoleń.

W grudniu ubiegłego roku Rosjanie wydali przepisy wykonawcze do umowy międzyrządowej między Polską a Rosją z 1996 r., która określa zasady realizowania przewozów drogowych pomiędzy oboma krajami. Zmieniły one znaczenie pojęcia przewozu na rzecz kraju trzeciego.

Nowe przepisy strona rosyjska rozciąga także na towary produkowane w Polsce, np. przez filie firm zagranicznych. Przewóz na rzecz kraju trzeciego jest bardzo limitowany.

Rozmowy były bardzo trudne

Prezes Związku Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek przyznawał dzisiaj po południu, że rozmowy są wyjątkowo trudne. Wyraził też nadzieję, że negocjacje zakończą się dziś lub jutro.

Nie ma zgody na kontrole przez Rosjan ośrodków logistycznych

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Rosjanie chcą kontrolować centra logistyczne z których korzystają polscy przewoźnicy. Strona polska nie chce się na to zgodzić. Wiadomo też, że zmniejszy się liczba wydawanych przez Rosję pozwoleń na transport po tym kraju z 250 tysięcy do 170-180 tysięcy.

Strona polska tłumaczy, że w zeszłych latach część pozwoleń nie była wykorzystywana i ta korekta jest tylko dostosowaniem się do sytuacji rynkowej.

Czytaj dalej
Puls Gospodarki.jpg
Na kryzysie transportowym traci Rosja

Podpisanie porozumienia było spodziewane w środę po południu. Jeśliby do tego doszło, polscy przewoźnicy mogliby wznowić transport do Rosji w ciągu kilkunastu godzin. Polskie firmy transportowe dysponują wzorami pozwoleń natomiast pozwolenia dla strony rosyjskiej znajdują się w naszej ambasadzie. Przewoźnicy czekali tylko na sygnał, że porozumienie jest gotowe.

Wiadomo, że zmniejszy się liczba pozwoleń na wjazd polskich transportowców do Rosji. Dotychczas było ich 250 tysięcy. Teraz będzie o 70 tysięcy mniej. Polska strona argumentuje, że część pozwoleń nie była wykorzystywana więc ich liczba zostanie Dostosowana do potrzeb rynkowych.

Kilkaset tysięcy euro strat dziennie dla polskich przewoźników

Właściciel firmy transportowej spod Siedlec Waldemar Jaszczur zauważył, że obecna sytuacja generuje poważne straty dla branży transportowej. Każdy dzień postoju ciężarówki to bowiem straty rzędu kilku tysięcy euro, co oznacza, że cała branża traci na polsko-rosyjskim pacie każdego dnia co najmniej kilkaset tysięcy euro.

Waldemar Jaszczur zauważył, że to już kolejny problem polskich przewoźników na rosyjskim rynku. Po wprowadzeniu rosyjskiego embarga na unijne produkty znacząco spadła liczba kursów do Rosji. Później Rosjanie zakazali również tranzytu przez swoje terytorium towarów objętych embargiem do krajów trzecich. W rezultacie wiele firm transportowych wypadło z tego rynku i albo zakończyło działalność, albo przeniosło się na zachód Europy.

Polskie ciężarówki nie mogą wjechać do Rosji. Kolejna tura rozmów

Źródło: TVN24/x-news

Rosyjscy przewoźnicy boją się utraty pracy

Rosyjscy kierowcy również z niecierpliwością czekają na zakończenie konsultacji Moskwy z Warszawą.

Z wyliczeń ekspertów agencji TASS wynika, że polscy przewoźnicy tracą około 6 milionów złotych za jeden dzień przestoju. Ich zdaniem, w ciągu doby do Rosji wjeżdża ponad 600 polskich ciężarówek, a każda z nich zarabia około 2,5 tysiąca euro dziennie. Podobne straty notują rosyjscy przewoźnicy. Agencja TASS wyliczyła, że jeśli w krótkim czasie Moskwa i Warszawa nie dojdą do porozumienia, to „na kołkach” stanie blisko 10 tysięcy rosyjskich ciężarówek. To oznacza utratę pracy przez co najmniej 6 tysięcy osób.

Polska jest jednym z liderów europejskich przewozów drogowych. Liczbę tirów zarejestrowanych w naszym kraju szacuje się na około 150 tysięcy. Mniej więcej jedna piąta z nich obsługuje przewozy do Rosji.

Rosjanie zmienili przepisy dotyczące towarów przewożonych przez polskie TIR-y

Rosyjskie zezwolenia drogowe z 2015 r. były ważne do 31 stycznia 2016 r. Polscy przewoźnicy mają czas do 15 lutego, aby bez problemów opuścić teren Federacji Rosyjskiej na podstawie ubiegłorocznych zezwoleń. Zasady realizowania przewozów drogowych pomiędzy Polską a Rosją, w tym tranzytu do krajów trzecich, określa umowa międzyrządowa z 1996 r. W grudniu 2015 r. Rosjanie wydali przepisy wykonawcze, które zmieniły sens pojęcia przewozu na rzecz kraju trzeciego. Nowe przepisy strona rosyjska rozciąga także na towary produkowane w Polsce, np. w firmach zagranicznych. Przewóz na rzecz kraju trzeciego jest bardzo limitowany.

Strona rosyjska twierdzi, że nowe przepisy usunęły luki w prawie, które pozwalały nierzetelnym przewoźnikom wwożenie do Rosji towarów z krajów trzecich pod przykrywką preferencyjnego dwustronnego systemu przewozów. Wiceszef rosyjskiego ministerstwa transportu Nikołaj Asauł powiedział w poniedziałek, że liczy na porozumienie z Polską.

Zamarł ruch towarowy na granicy z obwodem kaliningradzkim

Tymczasem od północy 1 lutego na przejściach granicznych z obwodem kaliningradzkim nie pojawiła się ani jedna ciężarówka.

Ryszard Chudy, rzecznik Izby Celnej w Olsztynie mówi, że praktycznie nie wjeżdżają żadne samochody osobowe. - Wszyscy przewoźnicy są świadomi, że ich zezwolenia utraciły ważność, w związku z tym nikt się tutaj nie pojawia. Pojedyncze samochody wyjeżdżają z Polski. To są rosyjskie auta, którym kończą się zezwolenia, my natomiast pozwalamy, by wrócili do siebie - wyjaśnia Ryszard Chudy.

Ciężarówki mogą przekraczać polsko-rosyjską granicę na dwóch przejściach granicznych: w Grzechotkach i Bezledach.

W niedzielę polsko-rosyjską granicę w obie strony (tj. do Polski i do Rosji) przekroczyło blisko 100 tirów.

IAR/PAP, awi, jk

 

Zobacz więcej na temat: Rosja transport

Czytaj także

Bez porozumienia. Polscy przewoźnicy na razie nie wrócą do Rosji

03.02.2016 20:40
Trzeci dzień rozmów w sprawie powrotu polskich przewoźników do Rosji nie przyniósł pozytywnych rezultatów.
Bez porozumienia. Polscy przewoźnicy na razie nie wrócą do Rosji
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
00'21 Przewodniczący Związku Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek o powodach sporu z Rosją (IAR)

Rano przewoźnicy, którzy brali udział w rozmowach, utrzymywali, że podczas wtorkowych, zakończonych późno wieczorem negocjacji doszło do przełomu.

Przed południem prezes Związku Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek, który brał udział w rokowaniach, powiedział, że najważniejsze elementy porozumienia w sprawie powrotu polskich przewoźników do Rosji zostały już ustalone.

W środę miały być dopracowane tylko szczegóły, w tym kwestie techniczne porozumienia. Prezes Buczek podkreślał wtedy, że jeśli porozumienie zostanie podpisane w środę, już w czwartek kierowcy będą mogli zacząć przewozić towary do Rosji.

Po godzinie 11 do rozmów przyłączyli się wiceministrowie obu państw odpowiedzialni za transport, co zostało odczytane, jako postęp w negocjacjach. Jednak o godzinie 13 ogłoszono przerwę.

Wiadomo, że zmniejszy się liczba wydawanych przez Rosję pozwoleń na transport po tym kraju z 250 tysięcy do 170-180 tysięcy. Strona polska tłumaczy, że w zeszłych latach część pozwoleń nie była wykorzystywana i ta korekta jest tylko dostosowaniem się do sytuacji rynkowej.

Postęp w rozmowach

Wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit przyznał, że negocjacje z Rosjanami nie były łatwe, a rozbieżności pojawiły się pod koniec. Powiedział, że to, co Polsce zaproponowała Rosja jest nie do przyjęcia.

Jerzy Szmit zaznaczył, że Rosjanie w niektórych punktach nie chcieli pójść na kompromis. Jak mówił, zgoda Polski na ich warunki mogłaby niemal odciąć dostęp naszych przewoźników do rosyjskiego rynku.

Wiceminister zastrzegł jednocześnie, że udało się uzgodnić kilka punktów, które mogą w przyszłości być podstawą do polsko-rosyjskiego porozumienia w sprawie transportu. Zapewnił, że będą prowadzone dalsze rozmowy z Rosjanami.

Granice zamknięte dla ciężarówek

Rosyjscy kierowcy także z niecierpliwością czekają na zakończenie konsultacji Moskwy z Warszawą. 1 lutego Rosja i Polska zamknęły swoje granice dla ciężarówek, bowiem oba kraje wciąż nie uzgodniły warunków na jakich będą się odbywać przewozy.

Już trzeci dzień rozmowy na ten temat prowadzą w Warszawie szefowie resortów odpowiedzialnych za transport.

Z wyliczeń ekspertów agencji TASS wynika, że polscy przewoźnicy tracą około 6 milionów złotych za jeden dzień przestoju. Ich zdaniem, w ciągu doby do Rosji wjeżdża ponad 600 polskich ciężarówek, a każda z nich zarabia około 2,5 tysiąca euro dziennie.

Podobne straty notują rosyjscy przewoźnicy. Agencja TASS wyliczyła, że jeśli w krótkim czasie Moskwa i Warszawa nie dojdą do porozumienia, to „na kołkach” stanie blisko 10 tysięcy rosyjskich ciężarówek. To oznacza utratę pracy przez co najmniej 6 tysięcy osób.

IAR, bk

Zobacz więcej na temat: Rosja transport