Gospodarka

Na GPW traciły spółki wydobywcze i energetyczne

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2017 19:31
Za nami wtorkowa sesja na warszawskim parkiecie. Indeks największych spółek WIG 20 kończy dzień na zero. WIG stracił 0,12 proc., a indeks średnich spółek mWIG40 0,37 proc. na minusie.
Audio
  • Dlaczego los największych spółek na GPW lezy w rękach USA, wyjaśnia w Ekspressie Gospodarczym radiowej Jedynki Rafał Sadoch, analityk DM mBanku. /Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia/.

−Z grona największych spółek warto dziś zauważyć drożejące o prawie 4 procent akcje LOTOS-u, po danych dotyczących marż, komentuje Rafał Sadoch, analityk DM mBanku.

Lotos zaskoczył dużymi marżami i przyszłymi zyskami

Te, jak wyjaśnia analityk, okazały się dużo wyższe od oczekiwań, spółka zaskoczyła zyskiem, który jest w stanie wygenerować, i to przełożyło się na dzisiejsze wzrosty.

Tracą spółki wydobywcze i energetyczne

Ekspert dodaje, że wśród tracących spółek znajdują się przede wszystkim te związane z sektorem wydobywczym.

Tauron zakończył dzień wynikiem 2,67 proc. pod kreską. O ponad 2 proc. straciły też Energa i PGE. W sumie spośród największych spółek 9 zyskało, a 11-cie spadło.

Na całym zaś rynku najlepiej dziś radziła sobie spółka KERDOS, której akcje poszybowały o 100 proc., a najgorzej MAXCOM, polski producent telefonów, którego akcje pikowały o ponad 23 proc.

Obroty na rynku głównym wyniosły ponad 798 mln złotych. Najwyższe odnotowano na akcjach wspomnianego LOTOS-u -prawie 97 milionów. Na walorach tej spółki zawarto też najwięcej transakcji -6959.

Jak mówi gość radiowej Jedynki, los dużych spółek na warszawskim parkiecie w najbliższych dniach będzie leżał w rękach Stanów Zjednoczonych.

− W dużym stopniu zależy on od informacji płynących zza oceanu i tego czy  amerykańska administracja przedstawi plany reformy systemu podatkowego -uważa ekspert.

Jak przypomina, w ubiegłym tygodniu propozycje podatkowe przedstawił Donald Trump, teraz Kongres pracuje nad nimi i jeśli prace będą postępować, to rynek będzie tym żył.

− Jeśli impuls fiskalny będzie większy, to powinno się to przekładać na wzrosty na giełdzie, aczkolwiek będą one równoważone lepszymi perspektywami dolara, mówi Rafał Sadoch.

A na rynku walutowym, dziś dolar nieznacznie traci. Obecnie trzeba za niego zapłacić 3 zł i 66 gr. Euro kosztuje 4 zł i 31 gr,  frank 3,76 zł, a kurs funta to 4,86 zł.

Elżbieta Szczerbak, jk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak