Gospodarka

Psychologia biznesu: empatia w przeliczeniu na miliony zysku

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2015 16:16
Dorota i Jacek Jakubowscy są założycielami i twórcami sukcesu jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek na rynku usług szkoleniowych w Polsce – Grupy Trop. To para psychologów, którzy od 20 lat z powodzeniem prowadzą działalność w ogromnie rozproszonym i podlegającym częstym zmianom biznesie edukacyjnym.
Audio
  • Gościem audycji "Ludzie gospodarki" w Polskim Radiu 24 byli Dorota i Jacek Jakubowscy, założyciele i twórcy sukcesu jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek na rynku usług szkoleniowych w Polsce – Grupy Trop. - cz. 1./Grażyna Raszkowska, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia/.
  • Gościem audycji "Ludzie gospodarki" w Polskim Radiu 24 byli Dorota i Jacek Jakubowscy, założyciele i twórcy sukcesu jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek na rynku usług szkoleniowych w Polsce – Grupy Trop. - cz. 2. /Grażyna Raszkowska, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia/.
Dorota i Jacek Jakubowscy
Dorota i Jacek Jakubowscy Foto: Polskie Radio

Grupa Trop specjalizuje się w tzw. „szkoleniach miękkich”, opartych na zasadach psychologii biznesu: komunikacji interpersonalnej, tworzeniu pracy zespołowej, motywowaniu, rozwoju osobistym, znaczeniu empatii w zarządzaniu firmą, radzeniu sobie ze stresem czy wskazywaniu, jaką wartością dla wszelkiego rodzaju organizacji jest wielopokoleniowość.

Uczymy przez doświadczenie i działanie

– Uczymy w działaniu i przez doświadczenie. Zajmujemy się przede wszystkim psychologią biznesu. Mam na myśli nie tylko korporacje, które stanowią tylko część naszych klientów. Bardzo chętnie zajmujemy się też „solą ziemi” czyli małymi i średnimi firmami, również rodzinnymi – podkreśla Dorota Jakubowska, szefowa firmy. Psycholodzy akcentują, że teoretyczne wykłady np. na temat roli komunikacji w firmie czy roli stresu w życiu nie są u nich preferowaną i dominującą formą przekazywania wiedzy.

W grupie tej mieści się nie tylko sama firma szkoleniowa, która jednak stanowi jej trzon, ale także fundacja, czy działalności gospodarcze różnych osób.

Firma specjalizuje się także w szkoleniu trenerów biznesu, którzy mają okazję zdobywać tam różnego rodzaju certyfikaty, podwyższać swoje trenerskie umiejętności i kompetencje.

Według różnych szacunków, cały sektor usług szkoleniowych, w tym ten, który zasilany jest przez fundusze unijne, można wycenić na ok. 4 mld  zł. W poprzedniej perspektywie unijnej, czyli w latach 2007-2013 Europejski Fundusz Społeczny przeznaczył na szkolenia 11 mld euro.

Nowa perspektywa i związane z tym środki na szkolenia dopiero, de facto, się zaczyna.

Planowanie na dwa lata z góry nie ma biznesowego sensu

 W opinii Doroty Jakubowskiej, fundusze unijne w pewien sposób popsuły rynek szkoleniowy. Szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę nierealne oczekiwania zleceniodawców.

– Zdaniem większości zleceniodawców związanych z funduszami unijnymi, szkolenie może być zaplanowane dwa lata wcześniej i to co do minuty. To nierealne i nikt w biznesie nie jest w stanie zaplanować cokolwiek z dwuletnim wyprzedzeniem. Dlaczego miałoby więc to się dziać w szkoleniach? Ale takie złudzenie u wielu klientach pozostało – komentuje.  

I dodaje: Nie można iść „sztywnym torem” przy tak dynamicznej gospodarce. To po prostu bezużyteczne.

Ponieważ tak, jak nie można przewidzieć, tego, co będzie ważne za dwa lata dla danej firmy czy branży, tak też należy pamiętać, o konieczności ciągłego uczenia się i aktualizowania wiedzy.

– Niedawno był u nas profesor, który zauważył, że obecnie jest tak, że studenci, którzy czegoś nauczyli się na pierwszym roku studiów, na trzecim bardzo często muszą się już tego oduczyć, bo jest to po prostu nieaktualne – przytacza Jacek Jakubowski, który jest też szefem rady trenerów Polskiego Towarzystwa Psychologicznego

Kto się szkoli i czego oczekuje

Lista klientów Grupy Trop jest długa. Znajdują się na niej zarówno oddziały międzynarodowych korporacji, największe polskie firmy i instytucje, firmy rodzinne, a także… polscy rolnicy.

Dorota Jakubowska, przyznaje, że pracując na co dzień z zarządami firm często słyszy pytanie o sens i potrzebę biznesową proponowanych programów szkoleniowych. Prezesi chcą po prostu wiedzieć, jakie problemy rozwiąże dane szkolenie i czy warto za nie zapłacić.

– Gdyby policzyć ilość pieniędzy, która „poszła w dym” z powodu konfliktów, które naprawdę były do zażegnania, to te oszczędności idą w miliony – mówi Dorota Jakubowska, szefowa Grupy Trop.

I przyznaje, że właśnie niedawno dokonała pewnych wyliczeń na zamówienie dyrektora finansowego firmy, który chciał zamówić określony program szkoleniowy.

– Zapytał, czy pewien program się opłaca i poprosił o udowodnienie tego. Policzyliśmy trzy rozwiązane konflikty i ich ewentualne koszty. To go przekonało – mówi psycholog. A policzono m.in. liczbę błędów czy reklamacje klientów, które wynikają z nieporozumień w gronie zarządu.

Podaje też inny przykład związany z firmą produkcyjną w branży farmaceutycznej, która w pewnym momencie nie potrafiła poradzić sobie z wadliwą produkcją.

– To było dla tego przedsiębiorstwa ogromnie kosztowne, zagrażało nawet jej bieżącej działalności – mówi Dorota Jakubowska.

Podczas serii szkoleń kadry menedżerskiej rozwiązanie się znalazło i problem został zażegnany. A to wymierne, wielomilionowe korzyści.  

 Rolnicy, jak menedżerowie

Rolnicy to odrębna grupa odbiorców szkoleń Grupy Trop. Właśnie rozpoczął się nowy projekt prowadzony na zamówienie fundacji związanej z globalnym koncernem Danone, która działa na rzecz współpracowników, czyli rolników, dostarczających mleko do tej firmy.

– Jeżeli ktoś chce prowadzić dojrzały biznes, to potrzebuje sieci partnerów. Fundatorzy tego programu mają marzenie o zbudowaniu takiej sieci – mówi Dorota jakubowska.

– Firma chce mieć dostarczane dobrej jakości mleko. I dlatego wspiera producentów. W tej firmie jest pełna świadomość, że nie drogą kontroli tylko właśnie drogą wsparcia rozwoju, jakości życia, zrównoważonego rozwoju, angażowania się w ekologiczne przedsięwzięcia, rolnicy będą po prostu lepszymi producentami i współpracownikami. To czysto biznesowy układ. Chodzi zarówno o rozwój osobisty, jak i jakość produktu – dopowiada Jacek Jakubowski.

Obecnie w programie bierze udział kilkadziesiąt osób.

Dialog międzypokoleniowy w firmach to konieczność

W większość firm potrzebni są mentorzy czyli osoby z dużym doświadczeniem zawodowym, które potrafią przekazywać wiedzę młodszym pracownikom.

– W tej chwili często w jednej organizacji pracują trzy pokolenia pracowników. Mentorzy są potrzebni, ale muszą też rozumieć, że nie tylko oni uczą młodszych, ale sami także muszą zdobywać od nich wiedzę. Tylko wtedy, taki międzypokoleniowy dialog ma sens – podkreśla Dorota Jakubowska.

Grażyna Raszkowska

Zobacz więcej na temat: biznes firma
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Własny biznes – to nic trudnego. Są szkolenia, doradcy i jest finansowanie

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2015 18:46
Nowe firmy powstają przede wszystkim dzięki temu, że ludzie rozmawiają ze sobą, o tym co chcą robić. Ponieważ najważniejszy jest zespół i osoba, która chce rozwijać jakieś przedsięwzięcie, jakiś pomysł. Co to będzie – nie ma już specjalnego znaczenia. Bo biznes to po prostu transakcje kupna i sprzedaży.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marek Borzestowski: Polska nie będzie drugą Doliną Krzemową

Ostatnia aktualizacja: 24.05.2015 15:30
Jak powstawał jeden z największych polskich portali internetowych, Wirtualna Polska, i roli w tym kapitału niemieckiego, a także o trudnej i wyboistej drodze ku innowacyjnej gospodarce, mówi współzałożyciel wp.pl Marek Borzestowski, gość audycji w PR24 Ludzie Gospodarki, w rozmowie z Karoliną Mózgowiec.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szycie piżam - przepis na rodzinny biznes?

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2015 11:00
Joanna Grogaza rozkręciła rodzinny interes. A wszystko zaczęło się od miłości do pięknych piżam - okazało się, że na rynku jest nisza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Droga na szczyt. Sekret szczęśliwej firmy” – książka Chipa Conley’a

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2015 19:47
Książka „Droga na szczyt. Sekret szczęśliwej firmy” jest praktycznym przewodnikiem jak w dobie kryzysu osiągnąć sukces biznesowy, poprawiając jednocześnie relacje z pracownikami, klientami i inwestorami. O książce opowiada Grzegorz Lindenberg, publicysta i współpracownik Wydawnictwa Charaktery, które wydało publikację.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W Polsce jest już prawie 3 mln jednoosobowych firm

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2015 21:25
Blisko 3 mln jednoosobowych firm, prowadzących własną działalność gospodarczych było, według REGON, zarejestrowanych na koniec czerwca. –To rekord, mówi w Polskim Radiu 24 Marek Siudaj, ekspert Tax Care.
rozwiń zwiń