Gospodarka

Zamiast zakazu handlu wyższa stawka za pracę w niedziele?

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2017 17:00
We wtorek rząd ma zająć się obywatelskim projektem w sprawie ograniczenia handlu w niedzielę, autorstwa „Solidarności”. W miniony czwartek Komitet Stały Rady Ministrów pozytywnie go zaopiniował  i zarekomendował skierowanie go do dalszych prac.
Audio
  • O zakazie handlu w niedziele mówili w radiowej Jedynce: Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność", Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP i Piotr Szumlewicz z OPZZ (Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia).
To często w małych sklepach pracownicy są najbardziej wykorzystywani
To często w małych sklepach pracownicy są najbardziej wykorzystywaniFoto: Iakov Filimonov/Shutterstock.com

Komitet Stały Rady Ministrów odnosząc się do projektu, nie zarekomendował utrzymania kar, w nim zawartych. W opinii nie ma też wskazania liczby niedziel, w których ma być handel ograniczony. Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność", zaznaczył, że związek jest otwarty na kompromis. Przypomina też, że projekt zakłada wiele wyjątków.

- Najważniejsze jest, żeby kilkaset tysięcy pracowników zatrudnionych w handlu nie było zmuszanych do pracy. Projekt zakłada wiele wykluczeni, dlatego że nie chcemy, aby był to zakaz, tylko ograniczenie, a więc w wielu miejscach ten handel będzie dopuszczalny. Przede wszystkim będzie dopuszczalny przez tych, którzy samodzielnie prowadzą swój biznes, a więc przedsiębiorców, którzy sami staną za ladą – tłumaczy rozmówca radiowej Jedynki.

Konsekwencje nie tylko dla handlu

Jednak zdaniem Łukasza Kozłowskiego, eksperta Pracodawców RP, projekt ma wiele wad i niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji.

-  Pierwszą z tych wad, którą warto byłoby wskazać, jest to, że ten zakaz niedzielnej pracy obowiązuje do 6 rano w poniedziałek, co skutkuje tym, że także wszelka działalność związana z handlem, jak działalność centrów logistycznych, przewoźników, czy usługodawców pocztowych byłaby mocno skomplikowana w tym czasie, co także powodowałaby, że terminowość realizacji wszelkich dostaw zostałaby w istotnej mierze naruszona – uważa ekspert.

OPZZ: projekt faworyzuje jedne podmioty kosztem innych

Także w samym środowisku związkowców nie ma zgody co do proponowanych rozwiązań. Jak mówi Piotr Szumlewicz z OPZZ, projekt faworyzuje jedne podmioty kosztem innych.

Piotr Szumlewicz To w małych sklepach wyzysk jest najgorszy, z prawami pracowniczym jest najgorzej.

-  Pomysł „Solidarności” w tej postaci jest zły, przede wszystkim dlatego że to w małych sklepach wyzysk jest najgorszy, z prawami pracowniczym jest najgorzej. Nie dociera tam też często Państwowa Inspekcja Pracy, w związku z czym często pracownicy w tych małych sklepach również w niedziele i święta pracują po 10 – 12 godzin za bardzo małe pieniądze. Tymczasem w dużych marketach, sieciach handlowych, które tak bardzo „Solidarność” krytykuje, oczywiście praca jest bardzo ciężka, niemniej sytuacja się poprawia, płace idą w górę, pojawiają się etaty i są związki zawodowe, których w małych sklepach w ogóle nie ma – zwraca uwagę Piotr Szumlewicz.

Lepsze podwyższenie płac?

Dlatego OPZZ proponuje, by zamiast ograniczania handlu w niedzielę, wprowadzić wyższą stawkę za pracę w takie dni.

- Okazuje się, że niedziela jest dla rodziny, dla pracowników handlu, którzy to mają chodzić do kawiarni, restauracji, ogrodów zoologicznych, gdzie przecież też pracują bardzo ciężko pracownicy, często za małe pieniądze, w ciężkich warunkach i dla nich jakoś ta niedziela nie jest. Naszym zdaniem trzeba być konsekwentnym. Uważamy, że zamiast daleko idących ograniczeń handlu w niedziele, lepiej byłoby radykalnie podnosić płace. Nasza propozycja to 2,5 raza więcej za każdą pracę w niedzielę niż za pracę w dzień powszedni – podkreśla ekspert.

Dać pracownikom możliwość wyboru  

Chodzi o to, by dać możliwość wyboru pracownikom. Takie rozwiązanie jest z pewnością lepsze niż ograniczenie handlu, uważa Łukasz Kozłowski.

- Nasz ocena tej propozycji zależeć będzie od określenia konkretnej stawki za pracę w niedzielę, ale generalnie kierunek myślenia jest znacznie lepszy niż zamykanie sklepów. Powinno to być przedmiotem dalszej dyskusji – uważa gość Jedynki.

Autorzy projektu, czyli „Solidarność” przypomina, że niedziela jest dniem wolnym od handlu w wielu krajach europejskich.

Elżbieta Szczerbak, awi

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.dkkozienice.pl

Czytaj także

Zakaz handlu w niedziele: zmiany będą wprowadzane stopniowo?

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2017 13:15
Obecnie trwają konsultacje w sprawie ograniczenia handlu w niedziele. Wszystkie strony przedstawiają swoje uwagi na temat projektu. Pojawiły się pomysły, aby zmiany wprowadzać stopniowo, na przykład wprowadzić zakaz handlu najpierw w dwie niedziele w miesiącu i sprawdzać, jaki to będzie mieć wpływ na gospodarkę i rynek pracy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zakaz handlu w niedziele: rząd za, ale przeciw karaniu więzieniem za naruszanie zakazu

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2017 14:35
Rząd jest za ograniczeniem handlu w niedziele, ale na pewno nie poprze karania więzieniem, tych którzy naruszaliby ten zakaz - zapewnił rzecznik rządu Rafał Bochenek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zakaz handlu w niedziele: jest pozytywna opinia Komitetu Stałego Rady Ministrów, są też uwagi

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2017 19:28
Komitet Stały Rady Ministrów pozytywnie zaopiniował obywatelski projekt ograniczenia handlu w niedzielę - poinformował PAP w czwartek szef Komitetu Henryk Kowalczyk. Teraz stanowisko w tej sprawie zajmie rząd.
rozwiń zwiń