Gospodarka

Jak konsumenci mogą bronić się przed sztuczkami akwizytorów?

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2017 10:45
Wiosna sprzyja wizytom akwizytorów i pokazom - organizacje konsumenckie ostrzegają przed nieuczciwymi akwizytorami. Jakie sztuczki stosują? Jak odstąpić od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa?
Audio
  • Szczególnie osoby starsze powinny uważać na to, żeby nie ulegać presji czy urokowi akwizytorów, radzi młodszy aspirant Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji (Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Jeżeli mamy wątpliwości, co do tożsamości akwizytora, możemy zadzwonić po policjantów, ale i do siedziby firmy, w której taka osoba rzekomo pracuje, mówi młodszy aspirant Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji (Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Wielu akwizytorów, którzy przychodzą do domu, podaje się za zupełnie kogoś innego, zwraca uwagę Michał Herde, prezes warszawskiego oddziału Federacji Konsumentów (Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Zmiany dostawców usług są dla konsumentów na ogół korzystne, uważa Michał Herde, prezes warszawskiego oddziału Federacji Konsumentów (Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • O prawach konsumentów, którzy kupują poza lokalem przedsiębiorstwa, mówili w audycji „Pogotowie konsumenckie” w Polskim Radiu 24: Małgorzata Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i Bartosz Wyżykowski z Biura Rzecznika Finansowego (Justyna Golonko, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
Ofiarami sztuczek akwizytorów często padają osoby starsze
Ofiarami sztuczek akwizytorów często padają osoby starszeFoto: Robert Kneschke/Shutterstock.com

Przykładem takich nieuczciwych praktyk są te związane ze zmianą sprzedawcy prądu czy operatora telekomunikacyjnego.

Wprowadzanie konsumenta w błąd

Najczęstszym mechanizmem jest twierdzenie, że chodzi o zmianę warunków umowy i obniżenie płaconych rachunków. Przedstawiciele mówią, że reprezentują dotychczasowego operatora. Jednak w rzeczywistości konsument podpisuje umowę z nowym przedsiębiorcą, co wiąże się często z rozwiązaniem umowy u dotychczasowego i zapłaceniem kary za zerwanie kontraktu, tłumaczy Małgorzata Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Wydaliśmy już kilka decyzji, mamy wszczętych kilka postępowań i pewnie kolejne niebawem. Na liberalizację rynku energii czekaliśmy przez kilka lat. Nieuczciwi przedsiębiorcy wykorzystują ten fakt, bardzo często wprowadzając konsumentów w błąd. Jeśli zamierzamy zmienić dostawcę energii, to pamiętajmy o tym, żeby przede wszystkim wczytać się w umowę, która jest nam oferowana. Bardzo często ta oszczędność w porównaniu z dotychczasowym dostawcą byłaby większa, gdybyśmy chcieli z nim negocjować naszą starą umowę, a nie podpisywać nową z kolejnym dostawcą. Przed podpisaniem umowy warto więc sprawdzić, kto to jest, na jakich warunkach proponuje nową umowę. A jeżeli nie mamy takiej wiedzy, czy możliwości sprawdzenia, proszę z taką umową udać się do miejskiego czy powiatowego rzecznika praw konsumenta, czy do Federacji Konsumentów, na pewno pomogą ocenić daną umowę – radzi gość Polskiego Radia 24.

Podawanie się za kogoś innego

Michał Herde Wielu akwizytorów, którzy przychodzą do domu, podaje się za zupełnie kogoś innego.

To nie jedyny przypadek, kiedy akwizytorzy stosują nieuczciwe praktyki, dodaje Michał Herde, prezes warszawskiego oddziału Federacji Konsumentów.

- Wielu akwizytorów, którzy przychodzą do domu, podaje się za zupełnie kogoś innego. Najczęściej takie osoby powołują się albo na już zawartą umowę, albo mówią, że są ze spółdzielni. Takie osoby oferują np. wymianę drzwi, zamontowanie nowego filtra na kran, ale czasami też sprzedaż usług telekomunikacyjnych bądź energii elektrycznej – wyjaśnia ekspert.

Coraz więcej oszustów i skarg na nich 

Oszustów przybywa. Nieuczciwa sprzedaż poza lokalem firmy dotyczy też często sprzedaży produktów finansowych, dodaje Bartosz Wyżykowski z Biura Rzecznika Finansowego.

- Produkty finansowe są bardzo często oferowane przez internet, czyli jest to ten kanał dystrybucyjny na odległość, w którym nabywamy towar, zawieramy umowę poza lokalem przedsiębiorstwa. W takich sytuacjach konsumenci nie mają często kopii umowy, regulaminu. Na późniejszym etapie, jeżeli dochodzi do ewentualnego sporu między taką osobą a przedsiębiorcą, to bardzo trudno jest ustalić, jakie są prawa i obowiązki stron, dlatego że nie ma tych dokumentów – zaznacza ekspert.

Zanim podpiszesz, przeczytaj

Przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy, należy dokładnie zapoznać się z jej treścią, przypomina młodszy aspirant Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji.

Antoni Rzeczkowski Składając swój podpis, niejako potwierdzamy, że zapoznaliśmy się z warunkami tej umowy.

- Składając swój podpis, niejako potwierdzamy, że zapoznaliśmy się z warunkami tej umowy. Szczególnie osoby starsze powinny uważać na to, żeby nie ulegać presji czy urokowi akwizytorów. Jeżeli nie mają pewności, co do słuszności podpisania jakiejś umowy, powinny z tą osobą umówić się w innym terminie i poprosić kogoś z rodziny, bieglejszego w prawie o to, żeby był przy podpisaniu umowy i jeszcze dopytał o szczegóły – radzi rozmówca Jedynki.

Pamiętajmy o kopii umowy 

Dlatego, jak przypominają eksperci, jeśli już decydujemy się na podpisanie takiej umowy, powinniśmy zażądać jej kopii, bo to ona będzie stanowiła podstawę do reklamacji.

Małgorzata Cieloch Żeby móc odstąpić od umowy, a konsument ma na to 14 dni co do zasady, trzeba wiedzieć, od czego odstępujemy.

- Od tego uzależnione jest dochodzenie swoich praw. Żeby wypowiedzieć umowę, konsument musi wiedzieć, jaką umowę zawarł. W przypadku sprzedaży poza lokalem przedsiębiorstwa mówimy o kilku rzeczach. Bardzo często konsument kupuje produkt i to jest umowa kupna-sprzedaży, ponadto zawiera jeszcze np. umowę o kredyt konsumencki, ponieważ kupuje coś na raty. Żeby móc odstąpić od umowy, a konsument ma na to 14 dni co do zasady, trzeba wiedzieć, od czego odstępujemy – zauważa Małgorzata Cieloch.

14 dni na odstąpienie od umowy 

Jeśli zawarliśmy umowę kupna produktu finansowego, np. karty kredytowej, i była to transakcja na odległość i poza lokalem przedsiębiorstwa, to mamy 14 dni na odstąpienie od tej umowy.

Bartosz Wyżykowski Konsument nie musi się tłumaczyć z powodów odstąpienia od umowy. Może wysłać odpowiednie oświadczenie, nie musi ono być na wzorze otrzymanym od przedsiębiorcy.

- Rekomendowałbym jak najszybciej złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Konsument nie musi się tłumaczyć z powodów tego kroku. Może wysłać odpowiednie oświadczenie, nie musi ono być na wzorze otrzymanym od przedsiębiorcy, wystarczą proste dwa zdania, z których będzie wynikało, że nie chce być związany tą umową, że chce z niej zrezygnować. Jeżeli minęło już te 14 dni, to w przypadku nabycia karty kredytowej mamy do czynienia z kredytem odnawialnym, czyli z rodzajem umowy na czas nieokreślony. I tutaj też możemy skorzystać z prawa do wypowiedzenia tej umowy. W tym wypadku już oczywiście umowa nie będzie traktowana jako nieistniejąca, natomiast po tym czasie, w którym z karty korzystaliśmy, mamy prawo umowę rozwiązać. Tutaj okres wypowiedzenia wynosi maksymalnie 1 miesiąc. Tak więc w momencie, kiedy złożymy takie oświadczenie również najlepiej to zrobić listem poleconym, maksymalnie po jednym miesiącu ta umowa już nas nie będzie wiązała – wyjaśnia Bartosz Wyżykowski.

Problematyczne zakupy na pokazach

Nadal problemy sprawiają zakupy na pokazach. UOKiK prowadzi kilkanaście postępowań dotyczących nie zawsze uczciwej sprzedaży, a konsumenci także często nie są również informowani o tym, że mają prawo do rezygnacji z takich usług.

Nasza słuchaczka pani Barbara na takim pokazie kupiła komplet garnków. Przedstawiono jej ofertę, według której garnki miały być wspaniałej jakości i zachęcano zniżkami do ich kupna. Garnki były bardzo drogie, ale zaproponowano jej zniżkę 2 tys. zł. Cena garnków już po zniżce wyniosła ponad 4 tys. zł. Pani Barbara zgodziła się na wszystko, podpisała umowę. W domu po jakimś czasie okazało się, że te garnki nie są tak wysokiej jakości, jak obiecywano na pokazie. Szybko się porysowały, mimo delikatnego obchodzenia się z nimi. Chciała zareklamować te garnki, ale okazało się, że nie może ich już oddać i nie wie też, do kogo powinna się zwrócić, czy do firmy, która robiła pokaz z garnkami, czy do ich producenta.

W takiej sytuacji, jak mówi Małgorzata Cieloch z reklamacją należy się zwrócić do sprzedawcy garnków.

- Są dwie rzeczy: reklamacja towaru wadliwego. Jeżeli garnki po jakimś czasie wykazują wadę, to możemy z tytułu rękojmi zgłosić reklamację do tego, który nam je sprzedał. Mamy możliwość zareklamowania towaru w ciągu dwóch lat. Bez względu na to, czy garnki są porysowane, czy nie są, mamy 14 dni na odstąpienie od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa – dodaje ekspertka UOKiK.

Urząd zapytał inne kraje UE, czy również mają problemy z praktykami wymierzonymi w seniorów podczas pokazów produktów. Kilka z nich przyznało, że istnieje u nich podobne zjawisko. Były to m.in. Niemcy, Austria czy Węgry.

Justyna Golonko, awi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

UOKiK: seniorzy są szczególnie podatni na oszustwa i nieuczciwość przedsiębiorców

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2017 14:58
Tak uważają uczestnicy zorganizowanej w Senacie konferencji "Ochrona konsumentów w dobie rozwoju srebrnej gospodarki". Współorganizatorem wydarzenia jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Światowy Dzień Konsumenta. Poznaj swoje prawa

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2017 14:00
W Światowym Dniu Konsumenta zastanowimy się, czy jesteśmy świadomi swoich praw zarówno jako klienci sklepów stacjonarnych, jak i internetowych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Światowy Dzień Konsumenta. UOKiK przypomina o prawach seniorów

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2017 12:09
15 marca obchodzimy Światowy Dzień Konsumenta. Przy tej okazji w tym roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina o konieczności ochrony praw seniorów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

UOKiK: warto pomyśleć o oddzielnych sądach dla konsumentów, szczególnie dla kredytobiorców

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2017 21:05
Być może powinny powstać specjalne sądy konsumenckie, które zajmowałyby się m.in. sprawami frankowiczów. Ponieważ obecnie, czekając na rozwiązania ustawowe swojego problemu, kredytobiorcy walutowi muszą korzystać z sądów powszechnych.
rozwiń zwiń