Gospodarka

Polskie firmy staną się czempionami w swoich niszach? Pomóc w tym mogą targi w Hanowerze

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2017 19:50
Ponad tysiąc metrów kwadratowych powierzchni ma mieć polskie stoisko na targach przemysłowych, które odbędą się w Hanowerze. Swoje innowacyjne produkty i rozwiązania przedstawi na nim 11 polskich firm, osiem regionów, 5 specjalnych stref ekonomicznych. W sumie na targach zaprezentuje się jednak około 200 polskich firm, licząc też start-upy. W tym roku to Polska jest krajem partnerskim Hannover Messe, co stanowi dodatkowo niepowtarzalną okazję do promocji i pokazania tego, co mamy najlepsze.
Audio
  • Takie wydarzenia jak targi w Hanowerze to bardzo dobry, a nawet w obecnych czasach wręcz niezbędny sposób na promocję, podkreśla w radiowej Jedynce profesor Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i wykładowca w Szkole Głównej Handlowej (Sylwia Zadrożna, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Udział w targach ma bardzo różne oblicza, firmy nie tylko promują siebie i swoje produkty, ale też nawiązują relacje handlowe, mówi w Polskim Radiu 24 Marek Kłoczko, sekretarz generalny Krajowej Izby Gospodarczej (Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Targi w Hanowerze to dla nasz szczególna okazja do promocji polskiej gospodarki, mówi wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz (Karolina Mózgowiec, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Podczas targów w Hanowerze na stoisku narodowym będą promowane flagowe projekty Polski, m.in. autobusy elektryczne, a także start-upy , wyjaśnia wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz (Karolina Mózgowiec, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości oferuje wsparcie dla firm, które chcą się promować na zagranicznych targach, mówi Michał Polański z PARP (Karolina Mózgowiec, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Podczas targów w Hanowerze na stoisku narodowym będzie organizowanych wiele spotkań i wydarzeń, zaznacza Michał Polański z PARP (Karolina Mózgowiec, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Polska jest silnie powiązana z rynkiem niemieckim, dlatego targi w Hanowerze mają dla naszych firm przemysłowych duże znaczenie, podkreśla Michał Polański z PARP (Karolina Mózgowiec, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • Jedną z firm, która zaprezentuje się podczas targów w Hanowerze na stoisku narodowym, jest firma DT Poland, mówi jej prezes prof. Janusz Szajna (Karolina Mózgowiec, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
  • W Niemczech Targi w Hanowerze mają ogromne znaczenie, zaznacza prof. Janusz Szajna, prezes firmy DT Poland (Karolina Mózgowiec, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
Polska choć nie ma jednej silnej marki, to ma się czym pochwalić i to w wielu branżach.
Polska choć nie ma jednej silnej marki, to ma się czym pochwalić i to w wielu branżach.Foto: ilikestudio/Shutterstock.com

Dokładnie za miesiąc w Hanowerze ruszają Międzynarodowe Targi Innowacyjnych Technologii Przemysłowych. To największe i najważniejsze na świecie wydarzenie branży przemysłowej.

W tym roku Polska jest krajem partnerskim targów. Jest to dla nasz szczególna okazja do promocji polskiej gospodarki, mówi wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Jadwiga Emilewicz Do Hanoweru jedziemy z hasłem „Smart means Poland” i chcemy pokazać wszystkie inteligentne zakamarki polskiej gospodarki.

- Jesteśmy tam gościem honorowym, po tym, jak w zeszłym roku były to USA. Mamy więc godnego poprzednika i musimy dorównać temu, w jaki sposób prezentowały się Stany Zjednoczone. Jedziemy tam z hasłem „Smart means Poland” i chcemy pokazać wszystkie inteligentne zakamarki polskiej gospodarki. „Smart” oznacza dwie rzeczy, po pierwsze nasz zasób ludzki, bo to właśnie Polacy w wielu globalnych korporacjach projektują dzisiaj gospodarkę 4.0, i ich chcemy pokazać. Ale będziemy pokazywać również gotowe rozwiązania, które w tej gospodarce 4.0 już są obecne, już są w Polsce i są naszym towarem eksportowym – podkreśla Jadwiga Emilewicz.

Promocja flagowych projektów Polski i start-upów

Podczas targów w Hanowerze na stoisku narodowym będą promowane flagowe projekty Polski, m.in. autobusy elektryczne. Będą się tam też prezentować start-upy, wyjaśnia wiceminister rozwoju.

- Będziemy mieli tam 20 start-upów, które będą pokazywać to, co mają najlepszego. Będą zarówno start-upy z obszaru cyberbezpieczeństwa, ale i szeroko rozumianych rozwiązań IT i ICT, ale będzie też dość spektakularne stoisko w części poświęconej nauce, instytutom badawczym, przygotowywane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na którym zostaną pokazane najciekawsze projekty zrealizowane z funduszy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Będą tam np. systemy prowadzenia samolotu po lotnisku - zdradza Jadwiga Emilewicz.

Program rozwoju start-upów został mocno wyeksponowany w Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, zauważa w radiowej Jedynce profesor Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i wykładowca w Szkole Głównej Handlowej.

- Dobrze by było, gdyby te start-upy dalej się rozwijały, ale nie w taki sposób, w jaki było to dotychczas. Do tej pory często było tak, że w ramach start-upu powstawały bardzo ciekawe rozwiązania, które szybko były przejmowane przed duże przedsiębiorstwa. Istotne jest, żeby te start-upowe, bardzo cenne pomysły, technologie rozwijały się i zakorzeniały u nas w kraju. Oczywiście pozyskiwanie partnerów, kontrahentów temu sprzyja – podkreśla gość radiowej Jedynki.

Dla firm szansa na znalezienie nabywców ich towarów…

Elżbieta Mączyńska Teraz kluczem do sukcesu jest nie tylko wyprodukowanie, bo o to coraz łatwiej, ale znalezienie nabywcy.

Doskonałą okazją zaś dla firm do spotkań z kontrahentami, zaprezentowania nowych produktów i podejrzenia trendów są właśnie takie wydarzenia jak targi w Hanowerze. To bardzo dobry, a nawet w obecnych czasach wręcz niezbędny sposób na promocję, dodaje prof. Elżbieta Mączyńska.

- Trzeba pamiętać, że żyjemy w warunkach gospodarki nadmiaru, wystarczy popatrzeć na uginające się półki w sklepach, czy coraz bardziej natarczywą reklamę. To oznacza, że producenci i handlowcy szukają intensywnie odbiorców swoich wyrobów. Mamy do czynienia z nienadążaniem popytu za podażą. Podaż, czyli produkcja, oferta rynkowa rośnie szybko w skutek postępu technicznego, nowych technologii, robotyzacji. Coraz łatwiej, szybciej jest wyprodukować, a niestety z różnych powodów, m.in. z powodu nierówności dochodowych, ten popyt nie rośnie równie szybko. Teraz kluczem do sukcesu jest nie tylko wyprodukowanie, bo o to coraz łatwiej, ale znalezienie nabywcy. Bez tego typu imprez, ważnych handlowych przedsięwzięć o nabywcę będzie trudniej – podkreśla rozmówczyni radiowej Jedynki.

… i nawiązanie relacji handlowych

Udział w targach ma bardzo różne oblicza, firmy nie tylko promują siebie i swoje produkty, ale też nawiązują relacje handlowe, zwraca uwagę w Polskim Radiu 24 Marek Kłoczko, sekretarz generalny Krajowej Izby Gospodarczej.

- Przede wszystkim firmy podpatrują, co się dzieje na świecie. Na tych targach spodziewane są firmy, które będą wystawiały najnowocześniejsze technologie, roboty, automatykę, czyli wszystko to, co jest w szerokim kręgu zainteresowania polskich firm. Już nie mówiąc o tym, na co kładzie akcent Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Każda firma, która się tam pojawi, czy jako wystawca, czy jako zwiedzający, coś dla siebie tam znajdzie – podkreśla rozmówca Polskiego Radia 24.

Grunt to dobre przygotowanie

Ważne jest jednak to, aby przedsiębiorcy dobrze się do tej imprezy przygotowali, zaznacza prof. Elżbieta Mączyńska.

- Dobrze jest, jeżeli wcześniej nawiązane są jakieś kontakty, rozmowy handlowe, które dają większe szanse na to, że te targi zaowocują nowymi kontraktami, bo o to chodzi, o nowe umowy, o nowych nabywców – mówi ekspertka.

PARP pomaga w przygotowaniu do targów

Pomóc firmom, które chcą się przygotować do promocji na takich targach, oferuje Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, mówi Michał Polański z PARP.

Michał Polański Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ma przede wszystkim taki schemat pomocy dla przedsiębiorców, którzy zamierzają wyjść za granicę.

- Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ma przede wszystkim taki schemat pomocy dla przedsiębiorców, którzy zamierzają wyjść za granicę. Program nazywa się „Go to Brand”. Przedsiębiorcy ubiegają się w nim o środki finansowe na np. obecność na targach, na imprezach wystawienniczych, na organizacje misji wyjazdowych, przyjazdowych, na organizację spotkań z potencjalnymi kontrahentami. Jest to program, który cieszy się olbrzymim zainteresowaniem. W tej chwili został zamknięty kolejny nabór, przyszło ponad 800 wniosków od firm. Natomiast kolejne nabory będą w drugiej połowie roku. PARP ma również takie schematy, które wspierają np. organizacje otoczenia biznesu, czyli klastry, też w rozwoju działalności na rynkach międzynarodowych, więc warto, żeby przedsiębiorcy sprawdzili, czy przypadkiem gdzieś w ich okolicy nie ma dużego klastra, z którego pomoc mogliby uzyskać. Jesteśmy też dziś bardzo aktywni na obszarze Polski Wschodniej i mamy takie działanie skierowane właśnie do przedsiębiorców z tego regionu – wylicza Michał Polański.

Rola państwa we wspieraniu firm

Jak dodaje Marek Kłoczko, we wspieraniu firm szczególną rolę powinno odgrywać właśnie państwo i rząd, tym bardziej, że dotychczas system promocji i wsparcia był nieefektywny.

-  Szczególnie na rynkach pozaeuropejskich rola państwa jest bardzo ważna. W Europie nie mamy barier celnych, mamy standaryzację przepisów, także wymagań technicznych i jakościowych. Także tutaj rola państwa raczej powinna się ograniczać do tego, aby w ogóle kreować na poziomie europejskim dobre warunki do prowadzenia działalności gospodarczej. Ale już w krajach bardziej odległych, jak chociażby rynki Azji Centralnej, Chiny, czy Indie, wsparcie państwa jest kluczowe dla sukcesu polskich firm – podkreśla rozmówca Polskiego Radia 24.

Ważne też, by instrumenty wsparcia państwa były dostosowane do potrzeb firm, podkreśla gość Polskiego Radia 24, bo - jak mówi - w polskiej gospodarce potencjał proeksportowy jest bardzo duży. Jeśli udałoby się zdynamizować wymianę handlową z partnerami zagranicznymi, to z pewnością rozwój gospodarczy Polski byłby jeszcze szybszy.

Nic nie zastąpi spotkania twarzą w twarz

Jedną zaś z firm, która sprzedaje właśnie swoje rozwiązania przede wszystkim na rynek niemiecki i zaprezentuje się podczas targów w Hanowerze na stoisku narodowym, jest DT Poland. Prof. Janusz Szajna, prezes firmy, podkreśla znaczenie tego wydarzenia.

Janusz Szajna W jednym miejscu spotykają się menadżerowie z wielu firm i jest taka kultura dogadywania się.

- Targi mają ogromne znaczenie w Niemczech. U nas się tego nie docenia. To jest miejsce do rozmów. W jednym miejscu spotykają się menedżerowie z wielu firm i jest taka kultura dogadywania się – zauważa prof. Janusz Szajna.

Mimo rozwoju technologicznego tego typu wydarzenie nie odchodzą zatem do lamusa, dodaje prof. Elżbieta Mączyńska.

- Techniki cyfrowe umożliwiają bardzo szybki kontakt, zobrazowanie oferty i internetowe procedury to rzeczywiście ułatwiają. To może być jednak jedno z narzędzi. I to wcale nie wyklucza narzędzia, jakim są kontakty bezpośrednie – podkreśla gość radiowej Jedynki.

Polsko-niemieckie kontakty gospodarcze

Ważne jest również to, że targi odbywają się w Niemczech, gdzie polskie firmy często są podwykonawcami dla tamtejszych przedsiębiorstw i mają z nimi częste kontakty.

- Niemcy są naszym zasadniczym partnerem w eksporcie, to tym bardziej jest ważne. Byłoby wielką stratą, gdyby Polska nie włączyłaby się do tego typu przedsięwzięć – uważa prof. Elżbieta Mączyńska.

Zgadza się z tym Marek Kłoczko, który podkreśla, że targi w Hanowerze to ogromna szansa nie tylko dla samych firm, ale i całej naszej gospodarki.

- Musimy pamiętać o tym, że Niemcy są naszym głównym partnerem handlowym, a przede wszystkim ogromna liczba polskich firm jest dostawcą dla firm niemieckich - podzespołów, części, czy w ogóle kooperuje przy produkcji. Z kolei Niemcy są potęgą światową, jeżeli chodzi o produkcję mechaniczną, przemysłową, są liderem w przemyśle samochodowym, można by długo wymieniać. Stąd myślę, że jest duże zainteresowanie wśród polskich firm udziałem w tych targach i traktują to w sposób priorytetowy – podkreśla gość Polskiego Radia 24.

Budowanie polskiej marki 

Polska choć nie ma jednej silnej marki, to ma się czym pochwalić i to w wielu branżach, a tego rodzaju wydarzenia, jak targi czy misje gospodarcze, pomagają budować właśnie marki, dodaje gość Polskiego Radia 24.

Marek Kłoczko W ekonomii modna jest teoria, że gospodarka jest najsilniejsza wtedy, kiedy ma dużo czempionów niszowych.

- Nie jest realne, aby w najbliższym czasie Polska miała jedną z najmocniejszych marek światowych. Natomiast obecnie w ekonomii modna jest teoria, że gospodarka jest najsilniejsza wtedy, kiedy ma dużo czempionów niszowych. My na to mamy duże szanse. Mamy duże osiągnięcia w produkcji kosmetyków, niektórych farmaceutyków, czy parafarmaceutyków, w przemyśle maszynowym, lotniczym, spożywczym. Ważne jest więc, aby te dziesiątki firm stawały się czempionami w swoich niszach, a to będzie znaczyło, że polska gospodarka jest naprawdę mocna i ma szansę być wśród najsilniejszych gospodarek świata – konkluduje Marek Kłoczko.
 
Otwarcie Targów Hannover Messe odbędzie się 23 kwietnia, a całe wydarzenie potrwa cztery dni.

Sylwia Zadrożna, Elżbieta Szczerbak, Karolina Mózgowiec, Anna Wiśniewska


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Konkurs

Czytaj także

Są miliony euro na promocję polskich produktów rolnych i spożywczych

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2015 18:40
10 mln euro przeznaczy w tym roku KE na promocję polskich pomidorów, makaronu i mięsa drobiowego. Od przyszłego roku pieniędzy będzie zdecydowanie więcej i przeznaczone zostaną m.in. na reklamę polskich produktów mleczarskich i mięsa wieprzowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szef MSP: powstanie Polska Fundacja Narodowa. Zajmie się budowaniem pozytywnego wizerunku Polski

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2016 07:33
Powołanie Polskiej Fundacji Narodowej, która ma zajmować się promocją Polski za granicą, ogłosiła w środę podczas konferencji w siedzibie GPW w Warszawie premier Beata Szydło. Zdaniem szefa MSP Dawida Jackiewicza za granicą brakuje pozytywnego przekazu z Polski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak promować Polskę za granicą?

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2016 11:32
Czy powinniśmy postawić na kulturę, historię, a może religię? O tym porozmawiamy m.in. z dyplomatą dr. Ryszardem Żółtanieckim.
rozwiń zwiń