Gospodarka

Futures

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2017 18:19
Futures to kontrakt terminowy, w którym strony umawiają się na sprzedaż lub kupno określonego instrumentu bazowego za ściśle określoną cenę w ściśle określonym terminie. Instrumentem bazowym może być cena: surowca, akcji, indeksu giełdowego albo kurs waluty.
Audio
  • O tym, co to są kontrakty terminowe typu futures, mówi Konrad Białas, główny ekonomista TMS Brokers (Błażej Prośniewski, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)

Ten rodzaj kontraktu - jak mówi Konrad Białas, główny ekonomista TMS Brokers - nie wymaga od nas fizycznego posiadania danego instrumentu bazowego.

- Jeżeli zakładamy, że cena miedzi będzie wzrastać, to nie musimy brać przyczepy i jechać do fabryki z kablami miedzianymi, tylko zawieramy taki kontrakt i on pozwala nam partycypować w zmianach ceny instrumentu bazowego, bez jego fizycznego posiadania - wyjaśnia ekspert.

Głównym celem kontraktów futures jest albo spekulacja, albo zabezpieczenie przed ryzykiem.

- Jeżeli liczymy, że wycena danej spółki będzie spadać, to kontakt pozwala zarobić nam na tym spadku, nie podsiadając przy tym akcji tej spółki. Jeżeli cena faktycznie spadnie, to ta różnica jest do pozyskania poprzez rozliczenie kontraktu. Drugi element kontraktu futures, czyli zabezpieczenie, jest istotny dla inwestorów lub przedsiębiorców, którzy posiadają aktywo bazowe, natomiast nie mogą, lub nie chcą się go pozbyć, mimo iż podejrzewają, że jego cena spadnie.

Dla przykładu, producent pszenicy, który obawia się, że jej ceny spadną, może wykorzystać bieżącą, atrakcyjną cenę do zawarcia kontraktu na sprzedaż pszenicy, nawet jeśli do jej zbiorów zostało dużo czasu. Jeśli więc, cena na rynku faktycznie spadnie, dany przedsiębiorca dostanie wyższą cenę. Jeśli będzie wprost przeciwnie, traci on możliwość sprzedaży swojego surowca po wyższej, aktualnie rynkowej cenie.

W kontekście kontraktów futures ważnym pojęciem jest dźwignia finansowa. Ona pozwala na angażowanie ułamka ceny instrumentu bazowego, którego ten kontrakt dotyczy. Depozyt zabezpieczający wymaga posiadania kapitału w wysokości 10 procent np. danego pakietu akcji.

- Innymi słowy, możemy mniejszą ilością gotówki inwestować w zmiany cen instrumentu, którego wartość właściwa jest dużo większa - mówi Konrad Białas.

Błażej Prośniewski

 



Zobacz więcej na temat: giełda papierów wartościowych
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak