Sport

ME siatkarzy 2017: Polska - Finlandia. Biało-czerwoni przed szansą na rehabilitację

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2017 09:38
O 20.30 Polacy zmierzą się w Gdańsku z Finlandią. Po porażce na inaugurację EuroVolley 2017 wyjścia nie ma - trzeba wygrać. Relacja w Sport.PolskieRadio.pl i na antenie radiowej Jedynki.
Audio
  • Z rzecznikiem reprezentacji Polski Mariuszem Szyszką rozmawiał Cezary Gurjew (IAR)
  • Oskar Kaczmarczyk o drużynie Finlandii (IAR)
Polacy na inauguracje ME przegrali z Serbami
Polacy na inauguracje ME przegrali z SerbamiFoto: PAP/Leszek Szymański

60 tysięcy kibiców na Stadionie narodowym w Warszawie przeżyło w czwartek szok. Biało-czerwoni napisali czarny scenariusz, przegrywając z Serbią 0:3. Margines błędu na mistrzostwach Europy zmniejszył się do minimum.

- Wiem, że będzie dobrze. Jakim zespołem są Finowie? Mają dużo słabych punktów. Przede wszystkim jest to drużyna składająca się z niewysokich zawodników. Grają bardzo szybką siatkówkę, ale też nie jest to jakiś super fizyczny zespół. Na moje oko to drużyna, którą łatwo złamać, jeśli się postawi twarde warunki. Musimy podejść do tego spotkania z takim samym nastawieniem jak do meczu z Serbią. Chłodna głowa będzie bardzo potrzebna - powiedział asystent Ferdinando De Giorgiego, Oskar Kaczmarczyk.

Z rzecznikiem reprezentacji, Mariuszem Szyszką, rozmawiał dziennikarz Polskiego radia Cezary Gurjew, który będzie relacjonował to spotkanie.

Czytaj więcej
siatkówka Polska - Serbia 1200.jpg
"Można przegrać, ale po walce"

- To nie jest tak, że unikamy dziennikarzy. Mecz z Serbią odcisnął się na psychice zawodników. Musimy dojść do siebie. To nie tak, że się zamykamy, ale prosimy o kilkanaście godzin spokoju - przyznał Szyszko. - Ale porażka z Serbią to nie koniec świata - dodał.

- Jeszcze w nocy z czwartku na piątek do pracy ruszyli fizjoterapeuci. W piątek po 14 byliśmy w Gdańsku - tłumaczył.

Porażka z Serbią spowodowała, że - o ile drużyna z Bałkanów - nie poślizgnie się w spotkaniach z Estonią i Finlandią - Polacy zagrają w barażu o 1/4 finału. - Ćwierćfinał dam nam szansę gry o medale. Ale nie ma co na razie wybiegać w przyszłość. W Europie nie ma słabych. To już nie te czasy, że gra się w siatkówkę na stojąco ze słabymi. Finowie potrafią grać. Ten mecz trzeba wygrać. Potem będziemy myśleć o Estonii, a następnie o ewentualnym barażu - przyznał Szyszko. - Mam nadzieję, że kibice się nie odwrócą - zakończył.

Mariusz Szyszko To już nie te czasy, że gra się w siatkówkę na stojąco ze słabymi 

Trzy godziny wcześniej odbędzie się w Gdańsku inny mecz grupy A Serbia - Estonia, a równolegle w Krakowie rozpocznie się starcie Rosjan z wicemistrzami Europy Słoweńcami (grupa C). Obie ekipy mają na koncie po zwycięstwie, co oznacza, że kto w sobotę wygra, będzie bardzo blisko bezpośredniego awansu do ćwierćfinału. Ten zapewnią sobie zwycięzcy czterech grup. Zespoły z drugich i trzecich miejsc zmierzą się w barażu. 

W drugim spotkaniu grupy C w Tauron Arenie Bułgarzy powalczą z Hiszpanami. 

kbc, PAP, IAR


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak