Sport

Primera Division: Mecz Barcelony z Las Palmas przy pustych trybunach. "Duma Katalonii" nie chciała grać przez zamieszki

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2017 15:54
Wielki chaos informacyjny przed meczem FC Barcelona z Las Palmas na Camp Nou. Kataloński klub nie chciał rozegrać spotkania z powodu krwawych zamieszek w mieście związanych z referendum niepodległościowym. Ostatecznie zdecydowano, że piłkarze wybiegną na murawę, ale kibice nie wejdą na trybuny. 
Audio
  • 1.10.17 Ewa Wysocka o referendum w Katalonii godz. 13.06
  • Katalonia: policja interweniuje. Relacja Ewy Wysockiej (IAR)
Zwolennik referendum kontra hiszpańska policja
Zwolennik referendum kontra hiszpańska policjaFoto: EPA/Robin Townsend

Od rana nie było wiadomo, czy zaplanowane na 16.15 spotkanie odbędzie się. Po godz. 15 informacje były takie, że FC Barcelona odmówiła wpuszczenia kibiców na swój stadion, podając, że w związku z zamieszkami nie jest w stanie zapewnić im bezpieczeństwa. Goście z Wysp Kanaryjskich wcześniej zdecydowali się na grę z... flagą Hiszpanii na koszulkach. Istniała również możliwość, że mecz zostanie rozegrany bez udziału publiczności. Za odmowę gry liderom Primera Division groził walkower, a nawet sześciomiesięczne zawieszenie! Ostatecznie zdecydowano, że piłkarze wybiegną na murawę, ale trybuny pozostaną puste.

Czytaj więcej
pique 1200.jpg
"Razem jesteśmy nie do powstrzymania"

Rząd w Madrycie uznaje niedzielne referendum za nielegalne. Policja wkroczyła do wielu lokali i skonfiskowała urny oraz karty wyborcze. Funkcjonariusze Gwardii Cywilnej siłą, wybijając szyby, wdarli się m.in. do lokalu w Sant Julia de Ramis w prowincji Girona, gdzie głos planował oddać szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont. Doszło tam do przepychanek między głosującymi a policją. Puigdemont jednak wziął udział w referendum, oddając głos w innym lokalu wyborczym.

Autonomiczny rząd Katalonii poinformował, że przed południem działało w regionie 73 proc. lokali wyborczych z ponad 2300 zaplanowanych w referendum niepodległościowym. Hiszpańskie media uznają te szacunki za niewiarygodne.

Po południu rzecznik autonomicznego rządu katalońskiego poinformował, że w wyniku działań policji w Katalonii 337 osób zostało rannych, w tym niektóre poważnie.

kbc, PAP

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak