X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Sport

Wojna Wisły z Cracovią - "Misiek" zabił "Człowieka"?

09.03.2011
Krakowska policja zatrzymała kojarzonego z grupą pseudokibiców Wisły Kraków 32-letniego Pawła M., pseud. Misiek. Zatrzymanie może mieć związek z zabójstwem bojówkarza Cracovii.

Według nieoficjalnego źródła zbliżonego do policji zatrzymanie ma związek ze styczniowym zabójstwem 30-letniego Tomasza C., pseud. Człowiek, na krakowskim osiedlu Kurdwanów.

Informację o zatrzymaniu w Krakowie Pawła M. potwierdziła Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji. Funkcjonariusze nie udzielają na razie szerszych informacji o sprawie.

Paweł M., pseud. Misiek, w 2000 roku został skazany na 6,5 roku więzienia za zranienie nożem włoskiego piłkarza Dino Baggio podczas pucharowego meczu Wisły Kraków z AC Parmą w październiku 1998 roku. W ostatnim czasie był też zatrzymywany przez policję za udział w bójkach pseudokibiców oraz handel narkotykami.

Śledztwo w sprawie zabójstwa Tomasza C., pseud. Człowiek, prowadzi specjalna grupa powołana w Komendzie Wojewódzkiej Policji.

Do napadu doszło w okolicach ul. Wysłouchów. Na Tomasza C. ok. godziny 10 czekało kilkanaście osób, które przyjechały samochodami. Gdy 30-latek nadjechał autem, napastnicy ruszyli za nim w pościg. Podczas ucieczki Tomasz C. stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w budynek. Wtedy zamaskowani napastnicy zadali mu nożami, pałkami i maczetami kilkadziesiąt ciosów, w wyniku których mężczyzna zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala.

Po napadzie na Tomasza C. zatrzymano siedem osób. Nikomu jednak nie przedstawiono zarzutów.

Według początkowo podawanych przez policję informacji, tłem ataku mogły być porachunki krakowskich pseudokibiców, ponieważ zaatakowany mężczyzna był związany z pseudokibicami Cracovii. Z przesłuchań wyłoniła się jednak inna możliwa wersja, że atak może się wiązać z porachunkami między grupami przestępczymi handlującymi narkotykami.

 

man

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Armagedon trwa - pseudokibice rozbici

Grupę przestępczą zajmującą się m.in. handlem narkotykami rozbili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego oraz chorzowskiej i śląskiej policji. Grupę tworzyli stadionowi chuliganie z Chorzowa i Świętochłowic.

Jak poinformował w czwartek rano zespół prasowy śląskiej policji, wszyscy podejrzani - związani ściśle ze środowiskiem pseudokibiców - są zamieszani w handel narkotykami na dużą skalę. Wiadomo, że łącznie wprowadzili na rynek ponad 26 kg amfetaminy i prawie 1,5 kg marihuany o czarnorynkowej wartości ponad 260 tys. zł.

Wszystkich przestępców zatrzymano jednocześnie pod koniec stycznia w Chorzowie i Świętochłowicach przy wsparciu policyjnych antyterrorystów. Mężczyźni mają od 21 do 32 lat. Czterech z nich zostało już tymczasowo aresztowanych, a trzech prokurator objął dozorem policyjnym. Za uczestnictwo w zorganizowanej grupie przestępczej i handel narkotykami może im grozić do 10 lat więzienia.

Sprawa jest kontynuacją prowadzonej przez chorzowską policję w ub. roku operacji "Armagedon" wymierzonej w środowisko stadionowych chuliganów. Do rozpracowania działającej na terenie m.in. Chorzowa grupy przestępczej komendant główny policji powołał specjalny zespół.

Dotąd w prowadzonym pod nadzorem katowickiej prokuratury apelacyjnej śledztwie zebrano materiał dowodowy dotyczący m.in. tzw. ustawek, ale przede wszystkim działalności przestępczej poza stadionami piłkarskimi. Zatrzymanym dotąd 25 osobom zarzuca się m.in. handel narkotykami i inne przestępstwa kryminalne.

Przedstawicielom miejscowego środowiska stadionowych chuliganów zarzucono już wprowadzenie na rynek łącznie ok. 80 kg amfetaminy, 0,5 kg kokainy, 1 kg haszyszu i 1,6 kg marihuany, przy łącznym zysku rzędu 600 tys. zł. Obecnie w areszcie przebywa 11 osób. Wszystkim podejrzanym przedstawiono 109 różnych zarzutów.

 

man

Czytaj także

Antyterroryści zapobiegli ustawce na gali

Opolscy policjanci, w tym antyterroryści, zapobiegli ustawce pseudokibiców w Opolu. Chuligani próbowali też sprowokować zajścia w nocnym klubie, podczas sobotniego turnieju mieszanych sztuk walki - powiedział rzecznik opolskiej policji, nadkom. Maciej Milewski.

Policja wiedziała, że w sobotę w Opolu może dojść do bójki pomiędzy pseudokibicami z Wrocławia, naprzeciw których mieli stanąć zjednoczeni chuligani z Opola, Bytomia i Lubina.

- Mieliśmy informację o możliwym "spotkaniu" pseudokibiców. Zmobilizowaliśmy kilkudziesięciu policjantów wyposażonych m.in. w tarcze i broń gładkolufową. Udało się nam zapobiec zdarzeniu - powiedział Milewski.

"Okazją" do bójki pseudokibiców była gala MMA (mixed martial arts - mieszanych sztuk walki) jaką zorganizowano w jednym z nocnych klubów Opola. W okolicy klubu policja zgromadziła kilkudziesięciu policjantów w radiowozach zaparkowanych w okolicach lokalu.

Według ustaleń policji grupa ok. 80 pseudokibiców z Wrocławia próbowała już na początku gali sprowokować bójkę wewnątrz lokalu. - Tej sytuacji zapobiegła zdecydowana postawa organizatorów gali, która ostatecznie przebiegła w spokoju - relacjonował Milewski.

Po zakończeniu pojedynków na ringu pseudokibice z Wrocławia wyszli na parking przed lokalem, i tam czekali na przeciwników. - Zanim doszło do bójki do akcji wkroczyli policjanci. Po ujawnieniu się funkcjonariuszy "goście" z Dolnego Śląska odjechali - mówił rzecznik. Dodał, że policja przez całą noc monitorowała okolice klubów nocnych w mieście.

 

man

Czytaj także

Pseudokibice z Poznania zatrzymani za ustawki

Policjanci zatrzymali pseudokibiców z Poznania, którzy organizowali i brali udział w bójkach, czyli w tzw. ustawkach kibiców różnych klubów - poinformował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Jak dodał, Grzegorz S. ps. Śmigło został zatrzymany wcześnie rano, kiedy był w pracy w Koziegłowach pod Poznaniem, a Damian W. ps. Wdowa wpadł w ręce policjantów na poznańskiej ulicy, gdy wychodził z wynajętego mieszkania.

W ramach tej samej akcji policjanci przeszukali 20 mieszkań bojówkarzy - kibiców Lecha Poznań, m. in. w Jarocinie, Zbąszyniu, Gostyniu, Dąbrówce Kościelnej pod Gnieznem, Koninie, Dąbrówce pod Poznaniem i Koziegłowach. W mieszkaniach zabezpieczono ochraniacze na szyje i głowę, niewielkie ilości narkotyków oraz cyfrowe nośniki z informacjami mającymi bezpośredni związek z poznańską bojówką.

Grzegorz S. ps. Śmigło usłyszał zarzut działania w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było organizowanie i udział w "ustawkach" pseudokibiców. Drugi z zatrzymanych usłyszał zarzut udziału w bójce z pseudokibicami Zawiszy Bydgoszcz w 2008 r. w Grabach (lubuskie).

Jest to kolejny etap śledztwa prowadzonego od ubiegłego roku pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, a realizowanego przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego i Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu w ramach powołanej specjalnej grupy. Do tej pory zarzuty usłyszało 130 osób. Wśród nich są pseudokibice utożsamiający się z innymi klubami piłkarskimi w kraju, m. in. z Lublina i Bydgoszczy.

 

man