X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Sport

Robert Kubica wrócił za kierownicę

24.10.2011
0 0 0
Robert Kubica
Robert KubicaFoto: Wikipedia
- Teraz to już myślimy, żeby jak najszybciej umieścić Kubicę w samochodzie. Przepraszam, w bolidzie. Bo samochód Robert już prowadzi - powiedział włoski chirurg Igor Rossello.
Posłuchaj
03'02 Rozmowa dziennikarzy Trójki z chirurgiem Roberta Kubicy

Doktor Rossello od samego wypadku opiekował się Polakiem. W rozmowie z dziennikarzami Polskiego Radia chirurg podkreśla, że Kubica jest w bardzo dobrej formie i zapewnia, że ostatnie zdjęcia Roberta Kubicy jakie publikowały media są już mocno nieaktualne.

- Robert już od dawna nie ma bandaża. Od czasu zabiegu w Modenie, który miał mu odblokować łokieć i ułatwić jego poruszanie. To jak wiadomo się udało, Robert może swobodnie ruszać łokciem. Jedyna rzecz, jaka nas czeka to mały zabieg, który ulepszy funkcjonowanie nadgarstka - mówił Włoch.

- Teraz wykonuje dużo ćwiczeń. To już nie jest etap powrotu do zdrowia lecz do ścigania. Brakuje malutko. Jak tak patrzę na Roberta to nie mogę sie nadziwić, jak dobrze się to wszystko potoczyło: wszystkie złamania wyleczone, rany zagojone. Jedyne pytanie dotyczy tego czy Robert będzie w stanie jeździć tak jak kiedyś. Ale to już ocenią specjaliści. My naszą robotę wykonaliśmy perfekcyjnie.

- Na pewno będą jakieś ograniczenia. W takich przypadkach nie wraca się nigdy do stu procentowej sprawności. Przecież zastanawialiśmy się nad amputacją, więc to pokazuje, jak poważna była sytuacja. Walczyliśmy o życie, potem o uratowanie kończyny górnej, jego stan był bardzo zły, więc ręka taka jak przed wypadkiem nie będzie. Ale będzie mógł prowadzić, operować przyciskami na kierownicy, o to możemy być spokojni. Poza tym nie mówimy o pianiście, nie musi wykonywać tak dokładnych i precyzyjnych ruchów jak muzyk - tłumaczył chirurg.

ah, PR3, polskieradio.pl

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zobacz w jakiej formie jest Robert Kubica

Jak zapewniają lekarze, Robert Kubica przeszedł w Genui ostatnią już operację ręki. Jak widać na filmie Polak jest już w świetnej formie.

Na filmie, który prezentujemy, widać jak Robert Kubica w towarzystwie narzeczonej wychodzi z domu w Pietrasanta i wsiada do samochodu. Chociaż Polski kierowca wciąż porusza się o kulach, to nie ma większych problemów z przemieszczaniem się.

Menedżer polskiego kierowcy Formuły 1 Daniele Morelli wierzy, że Kubica wróci na tor jeszcze w tym sezonie.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej zorganizowanej przez sponsora Roberta Kubicy, firmę Lotto, Daniele Morelli przeczytał list od Roberta, skierowany do wszystkich wspierających go osób.

"W Polsce mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Bardzo się cieszę, że Lotto wspiera mnie w tych trudnych momentach. Chcę wrócić na tor silniejszy niż dotąd" - napisał Kubica.

Robert nie próżnuje i też wspiera innych

Kubica został bohaterem kampanii społecznej zachęcającej do oddawania krwi. Hasło kampanii brzmi - "Nie odwracać się plecami".

Robert Kubica tak tłumaczy swoje zaangażowanie w akcję: "Są sytuacje, w których tracimy kontrolę nad naszym życiem, sytuacje, w których mało liczy się to, kim jesteśmy. Sytuacje, w których przestaje się decydować, wybierać i trzeba zdać się na innych. Człowiek zdaje się na ich zdolności i środki, jakimi dysponują".

- Nie liczą się pieniądze ani sława; liczy się to, co się nam ofiarowuje: czas, profesjonalizm, doświadczenie, zaangażowanie... Dziękuję zatem ekipom medycznym, które w lutym zajęły się moją kuracją. Skuteczność ich zabiegów została zagwarantowana także dzięki temu, że miały do dyspozycji odpowiednie zapasy krwi. Dziękuję także dawcom krwi z Ligurii, którzy oddając ją regularnie zapewniają istnienie tych zapasów, co pozwala na uratowanie życia wielu osób, także mojego - podkreślił Kubica.

Apel o oddawanie krwi skierowany jest przede wszystkim do młodych ludzi, w wieku od 18 do 35 lat. W przygotowaniu kampanii udział wzięli licealiści z Savony.

Szóstego lutego Robert Kubica uległ groźnemu wypadkowi w rajdzie w Ligurii. Doznał ciężkich obrażeń, groziła mu nawet amputacja dłoni. Wcześniej przeszedł cztery operacje ręki, łokcia i nogi.

 

ah, polskieradio.pl, IAR

0 0 0

Czytaj także

Zbliża się moment powrotu Kubicy

- Nie mogę powiedzieć, kiedy dokładnie będzie gotowy do jazdy w Formule 1, ale ten moment nadejdzie między listopadem, a styczniem - mówi Riccardo Ceccarelli, lekarz Roberta Kubicy.

Polski kierowca, który w lutym doznał poważnego wypadku w rajdzie, a potem przeszedł szereg operacji, od kilku tygodni realizuje ostatni etap rehabilitacji, jakim jest wzmacnianie mięśni.

- Postęp jest wielki, nawet, jeśli wciąż stopniowy - ocenia Ceccarelli. - Nie zapominajmy, że Robert miał uszkodzone nerwy, pozrywane więzadła i mięśnie. Czucie wróciło mu już jednak do koniuszków palców – powiedział w rozmowie z włoskim portalem Omnicorse Riccardo Ceccarelli.

Włoski lekarz przypomina, że Robert wciąż nosi stabilizator na nodze i tłumaczy dlaczego kierowca nie rozstaje się z nim tak długo.

 - Kość została uszkodzona w dwóch miejscach, ale proces jej mineralizacji postępuje i zrost będzie stabilny. To bardzo pozytywne, bo w 70 proc. podobnych przypadków jest to nieosiągalne.

- Nie będziemy się spieszyć ze zdjęciem stabilizatora. Zresztą i tak czekamy na zaleczenie się dłoni oraz łokcia, więc nie ma pośpiechu - dodaje Ceccarelli.

Lekarz jest pewny, że za kierownicę testowego samochodu Formuły 1 zasiądzie w 2012 roku.

 - Mogę powiedzieć, że Robert z pewnością będzie się ścigał w Formule 1 w sezonie 2012 - zapowiada Ceccarelli. - Nie mogę powiedzieć, kiedy dokładnie będzie gotowy do jazdy w Formule 1, ale ten moment nadejdzie między listopadem, a styczniem - dodaje Włoch.

ah, polskieradio.pl

0 0 0

Czytaj także

Kubica sam zdecyduje co dalej

07.10.2011
0 0 0
Robert Kubica
Robert KubicaFoto: Wikipedia
W najnowszym numerze magazynu "F1 Racing", szef zespołu Lotus Renault GP Eric Boullier powiedział co zrobi jeżeli po powrocie Roberta Kubicy na tory F1 ten będzie chciał startować w rajdach samochodowych.

Eric Boullier na łamach magazynu "F1 Racing" odpowiadał na pytania zadawane przez kibiców. Wiele z nich dotyczyło Roberta Kubicy, a najwięcej problemów miał z odpowiedzią na pytanie: "Jeśli Robert wróci, czy pozwolisz mu wystartować jeszcze w rajdzie?".

- Dobre pytanie.  No cóż, Robert eksplodował w ubiegłym roku jako kierowca, ponieważ jego życie było lepsze i czuł się znacznie lepiej. Mógł bardziej cieszyć się życiem i rozwijać jako kierowca, gdyż pozwoliliśmy mu startować w rajdach. Wspieraliśmy go i budowaliśmy wokół niego zespół. Był coraz lepszy i mocniejszy bo mógł robić to, co lubi. Kocha rajdy i bardzo go frustruje, kiedy nie może w nich startować - dodał.

- Ale wracając do pytania. Nie jestem pewien, czy pozwolę mu ponownie brać udział w rajdach. O tym jednak porozmawiamy w cztery oczy. Na pewno nie pozwolę mu na start w małym lokalnym rajdzie. To jednak zależy od niego. Wie, co stracił. Jeśli rajdy będą jego sposobem na odzyskanie szybkości, decyzja będzie należeć do niego. To dość złożony problem - zakończył Boullier.

W swoim pierwszy sezonie w Renault, polski kierowca miał pełną swobodę i mógł realizować swoją pasję, jaką są rajdy samochodowe. Dla Kubicy była to zupełnie nowa sytuacja w porównaniu z pobytem w BMW Sauber, gdzie zabroniono mu startów w rajdach.

Eric Boullier zachował siębardziej liberalnie. Kubica mógł jeździć w dowolnym wybranym przez siebie rajdzie, ale po fatalnym wypadku w Ronde di Andora postawa najważniejszych osób w ekipie z Enstone uległa zmianie, chociaż Boullier nie chce jasno zadeklarować, że zakaże Kubicy wsiadania do rajdówki, kiedy krakowianin wróci do zespołu.

ah, polskieradio.pl, F1 Racing



0 0 0

Czytaj także

Kubica dostał miesięczne odroczenie

Eric Boullier, szef zespołu Formuły 1 - Renault, przesunął po raz kolejny termin podjęcia przez Roberta Kubicę decyzji o powrocie do Formuły 1.

Pierwszy wyznaczony przez Francuza termin upływał w połowie października, potem został przesunięty na końcówkę miesiąca.

Teraz Boullier planuje kolejne przedłużenie, aby zapewnić polskiemu kierowcy wszelkie możliwości powrotu. Dał jednocześnie do zrozumienia, że decyzja o ewentualnym powrocie polskiego kierowcy na tor musi być podjęta najpóźniej do połowy listopada.

Eric Boullier przyznał, że rozmawiał w tej sprawie z menedżerem Roberta Kubicy. Daniele Morelli przekonywał, że polski kierowca wróci do Formuły 1 w przyszłym sezonie.

Według wstępnych planów Kubica miał spróbować swoich sił w symulatorze już w końcówce września.

ah, IAR

0 0 0