Dziwny mecz Radwańskiej - piłki szalały

PAP
Marcin Nowak 13.02.2013
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska, foto: Wikipedia/Christopher Johnson

Agnieszka Radwańska wygrała pierwszy mecz w turnieju WTA na twardych kortach w Dausze (pula nagród 2,37 mln dol.).

Tenisistka rozstawiona z numerem czwartym pokonała w drugiej rundzie Australijkę Anastasię Rodionovą 6:3, 6:2. Wcześniej miała wolny los.
Gra toczyła się przy mocnym i porywistym wietrze, który nie tylko często zmieniał kierunek uderzanych piłek, ale sprawiał przede wszystkim problemy przy ich wyrzucie do serwisu. Nieco lepiej w tych warunkach radziła sobie 23-letnia Polka, która rzadziej się myliła, ale i częściej przejmowała inicjatywę w wymianach z głębi kortu.
- Warunki były dzisiaj naprawdę dziwne, a piłki momentami wręcz szalały. To była zwariowana gra. Tym bardziej cieszę się, że udało mi się wygrać w dwóch setach, bo pierwszy mecz w turnieju zawsze jest trudny - powiedziała po meczu Radwańska.
Polka przełamała podanie rywalki w czwartym gemie, a chwilę później podwyższyła prowadzenie na 4:1 i 5:2. Wtedy nie wykorzystała setbola przy serwisie przeciwniczki, ale zakończyła tę partię wynikiem 6:3, asem, po 34 minutach przy drugiej okazji.
Obraz gry w drugiej odsłonie spotkania się nie zmienił. Radwańska była bardzo skoncentrowana i cały czas starała się wywierać presję na Rodionovej, która chwilami była zbyt niecierpliwa i za wszelką cenę chciała rozstrzygać punkty siłowo. Brakowało jej jednak precyzji.
Od stanu 1:2 krakowianka nie straciła już gema, zdobywając pięć kolejnych. Zakończyła spotkanie przy pierwszej piłce meczowej, po godzinie i 15 minutach.
Był to pierwszy pojedynek Polki, czwartej obecnie tenisistki świata i ubiegłorocznej półfinalistki, z numerem 131. w rankingu WTA Tour. Rodionova do turnieju głównego przebiła się z eliminacji.
W 1/8 finał Radwańska trafi na byłą liderkę klasyfikacji tenisistek Serbkę Anę Ivanovic (nr 13.), która awansowała po tym, jak po wygraniu przez nią seta 6:3 Rumunka Simona Halep skreczowała w wyniku kontuzji.
Polka ma korzystny bilans meczów z Ivanovic 5-3, choć na twardej nawierzchni jest remisowy 3-3. Jednak Radwańska przegrała tylko trzy pierwsze spotkania w latach 2006-08, a potem odnotowała serię pięciu zwycięstw.
Również po południu drugi pojedynek w Dausze rozegra młodsza z krakowskich sióstr - Urszula, obecnie 37. na świecie. Po drugiej stronie siatki stanie Włoszka Roberta Vinci (nr 15.), z którą Polce jeszcze nie udało się wygrać.
Radwańska poniosła z nią już trzy porażki, a do tego nie zdołała jej dotychczas urwać seta. Ich pierwszy mecz miał miejsce w 2008 roku w imprezie rangi ITF we francuskim Saint-Malo 5:7, 1:6. W tym samym sezonie trafiły na siebie w wielkoszlemowym US Open, gdzie Polka przegrała 4:6, 4:6. Ponownie spotkały się w ubiegłym sezonie, również w Nowym Jorku, gdzie klęska była najbardziej dotkliwa - 1:6, 1:6.
W grze podwójnej w Dausze nie ma już reprezentantek Polski. We wtorek przegrały swoje pierwsze mecze Alicja Rosolska i Justyna Jegiołka.
Rosolska i Hiszpanka Carla Suarez-Navarro poniosły porażkę z niemiecko-czeską parą, rozstawioną z numerem szóstym, Anna-Lena Groenefeld i Kveta Peschke 1:6, 4:6. Natomiast Jegiołka i Ukrainka Weronika Kapszaj uległy Japonce Shuko Aoyamie i Amerykance Megan Moulton-Levy 6:7 (4-7), 4:6.

Wynik środowego spotkania drugiej rundy:

Agnieszka Radwańska (Polska, 4) - Anastasia Rodionova (Australia) 6:3, 6:2

man

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Informacje

Sport na antenie

Ekstraklasa

Sport na luzie

Piłkarz skazany za podszywanie się pod... innego piłkarza

Piłkarz skazany za podszywanie się pod... innego piłkarza

Pochodzący z Kongo piłkarz Medi Abalimba, którego kariera nie rozwinęła się po obiecującym początku, trafił na cztery lata do więzienia za podszywanie się pod... innego piłkarza - Gaela Kakutę. Podając się za Francuza, Abalimba wydał ok. 163 tysiące funtów.