X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Sport

Walka Gołota - Saleta. Niesamowite emocje, sensacyjny nokaut

24.02.2013
0 0 0
Walka Gołota - Saleta. Niesamowite emocje, sensacyjny nokaut
Foto: PAP/Adam Warżawa
Andrzej Gołota przegrał z Przemysławem Saletą przez nokaut w szóstej rundzie w walce wieczoru na gali bokserskiej w trójmiejskiej Ergo Arenie.
Posłuchaj
07'27 Tomasz Gorazdowski - relacja z walki Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą dla Trzeciej Strony Medalu (PR3)
Próba generalna przed walką Gołota vs Saleta
Próba generalna przed walką Gołota vs Saleta
Walka Gołota - Saleta na zdjęciach
Walka Gołota - Saleta na zdjęciach

Pierwotnie pojedynek 45-latków miał być oficjalnym pożegnaniem obydwu z ringiem. Saleta podtrzymał tę deklarację i pożegnał się z kibicami. Z kolei Gołota przyszłość uzależniał do wyniku sobotniej walki. Z wcześniejszych rozmów można było wywnioskować, że bardzo doskwiera mu porażka z Tomaszem Adamkiem w październiku 2009 r.
Ewentualne plany na rewanż z "Góralem" uzależniał jednak od swojej postawy w Ergo Arenie. Gołota podkreślał, że chciał wreszcie sprawdzić swoje możliwości po wyleczeniu lewej ręki, której kontuzja dokuczała mu w poprzednich pojedynkach.
Zdecydowanie większą sympatią kibiców cieszył się Gołota. Zarówno po jego ciosach, jak i efektownych unikach na trybunach zapadała niemal euforia. Niesiony dopingiem od początku miał przewagę. Saleta rewanżował się ciosami prostymi, bo tylko one docierały do celu. W końcówce drugiego starcia zainkasował kilka mocnych ciosów, jednak zrewanżował się w trzeciej rundzie i tym razem to Gołotę gong uratował przed poważnymi kłopotami.
Saleta dostrzegł, że jego ciosy robią spore wrażenie na faworyzowanym rywalu i dochodziło do ciekawych, efektownych akcji. Gołota, będąc w opresji, wypluwał ochraniacz na zęby, co coraz bardziej irytowało publiczność. Stało się to sześciokrotnie.
Wraz z upływem czasu obaj byli jednak coraz bardziej zmęczeni, przez co nie potrafili unikać ciosów rywala. Pojedynek obfitował w wiele zwrotów akcji. Co kilka minut jeden z nich inkasował serię uderzeń, ale żaden nie miał na tyle dużo siły, aby posłać przeciwnika na deski.
Lepiej przygotowany fizycznie wydawał się być Saleta i to było decydujące. W szóstej rundzie znokautował Gołotę, dla którego było to dziewiąta porażka (szósta przed czasem) przy 41 wygranych i jednym remisie. Saleta triumfował po raz 44 (22 razy przed czasem) przy siedmiu porażkach (wszystkie przed czasem).
- Co robić, takie życie. Zaskoczyłem sam siebie. Nie wiem co się stało i co zrobiłem źle. Nie wiem, co będzie dalej. Sorry - powiedział Gołota po walce.
Saleta był w innym humorze, ale docenił klasę rywala.
- To była wymarzona walka na zakończenie kariery. Andrzej w Polsce jest ciągle numerem jeden - podsumował zwycięzca.

Tak relacjonowaliśmy na żywo:

00.16 - Saleta dziękuje Gołocie i mówi: Andrzej jest ciągle numerem jeden

00.05 - Szósta runda. Saleta naciera, atakuje - nokaut!

00.01 - Piąta runda. Gołota przyspiesza. Cała masa ciosów spada na Saletę, ale ten nie jest dłużny rywalowi. Trener Gołoty twierdzi, że Saleta nie ma już siły

23.56 - Czwarta runda. Saleta wywiera coraz większą presję na Gołocie. Ostrzeżenie dla Gołoty, za często wypada mu "szczęka"

23.52 - Trzecia runda. Niewiarygodnie szybka walka. Saleta trafia i Gołota chwieje się na nogach

23.48 - Druga runda. Na trybunach: Andrzej! Andrzej! Na kąśliwe lewe proste Salety Gołota odpowiada na zmianę lewym i prawym prostym - maja panowie zdrowie i są świetnie przygotowani

23.45 - Pierwsza runda. Zaczęli ostro. Ci którzy spodziewali się starcia emerytów byli w błędzie. Pierwsza runda dla Gołoty

23.43 - w ringu pojawił się Andrzej Gołota - to jego pięćdziesiąta pierwsza walka, i jak twierdzi może nie ostatnia

23.39 - pierwszy do ringu zbliża się Przemysław Saleta - to będzie jego pięćdziesiąta walka, jak mówi ostatnia

23.33 - Czekamy na walkę Gołoty z Saletą, a tymczasem w Ergo Arenie gwizdy, bo kibice niecierpliwią się

23.25 - Krzysztof "Diablo" Włodarczyk ma nadzieję, że będzie remis. Cóż za dyplomacja.

23.16 - Już za chwilę starcie gigantów, czyli pojedynek Gołoty z Saletą 

23.03 - i po walce. Zimnoch powalił na deski Trzcińskiego

22.57 - rozpoczyna się ostatnia walka przed Walką Wieczoru - Damian Trzciński  - Krzysztof Zimnoch

22.50 - z szatni gwiazd: Gołota mocno skoncentrowany, nie za bardzo chętny do rozmowy z dziennikarzami, natomiast Przemek Saleta bardziej rozluźniony, pochwalił się, że właśnie czyta książkę "Za grzechy ojca" - Archera....

22.16 - skoncentrowany Przemysław Saleta rozgrzewa się w szatni

22.08 - z szatni gwiazdy: Andrzej Gołota ma już zabandażowane pięści...

21.30 - w Ergo Arenie trwają walki poprzedzające tę główną, tymczasem do hali przybył Andrzej Gołota. Ubrany na czarno bokser przemknął przez recepcję nie odbierając identyfikatora, który za wszelką cenę chciała mu wręczyć hostessa.

 

Pozostałe walki gali:

- Paweł Wierzbicki pokonał Adriana Antosiaka.

- Izu Ugonowh pokonał Łukasza Rusiewicza

- Kamil Łaszczyk  wygrał z Krzysztofem Cieślakiem

- Świerzbiński wyraźnie przegrał z Maciejem Sulęckim

- zwycięstwo Dariusza Sęka nad Remigiuszem Wozem, poddanym przez trenerów

- Paweł Głażewski pokonał Bartłomieja Grafkę

- Krzysztof Zimnoch pokonał Damiana Trzcińskiego (nokaut)

 

/

Gołota i Saleta mogą sięgnąć po doping. Nikt nie sprawdzi >>>

Niespodzianka podczas ważenia Gołoty i Salety >>>

ah, man, polskieradio.pl, PAP

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Przed walką 45-latków Gołota sprawia lepsze wrażenie od Salety

12.02.2013
0 0 0
Andrzej Gołota podczas otwartego dla mediów treningu w hali warszawskiego Torwaru,
Andrzej Gołota podczas otwartego dla mediów treningu w hali warszawskiego Torwaru, Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski
Andrzej Gołota na wtorkowym treningu był rozluźniony, jak zwykle dowcipny i lżejszy o kilka kilogramów niż bezpośrednio po przylocie do Warszawy. Pięściarz korzystniej zaprezentował się w ringu od Przemysława Salety, z którym będzie walczył 23 lutego.

Otwarty trening zorganizowany w sali bokserskiej na warszawskim Torwarze, obserwowało kilkadziesiąt kibiców i dziennikarzy. Lepsze wrażenie sprawiał w ringu Gołota, który cieszył się też większym zainteresowaniem i sympatią ze strony fanów.
- Na podstawie takiego symbolicznego, krótkiego treningu ciężko wyciągnąć wnioski na temat formy zawodnika. Jestem jedynie zainteresowany swoimi przygotowaniami. Na pewno Andrzej również zrobił wszystko co możliwe, aby korzystnie zaprezentować się w naszej walce. Wszystko okaże się 23 lutego - powiedział Saleta, który przygotowuje się do pojedynku pod opieką byłego boksera Roberta Złotkowskiego.
Trenerem Gołoty jest z kolei Andrzej Gmitruk. Ostatni raz współpracowali ze sobą podczas igrzysk olimpijskich w Seulu (1988 rok), gdzie Gołota zdobył brązowy medal.
Przed walką 45-latków w trójmiejskiej Ergo Arenie nieoficjalnie mówiło się, że dla obydwu jest ona pożegnaniem z ringiem. Gołota jednak nie wyklucza kolejnych występów.

Spore emocje wywoływała inna walka, która miała się odbyć na tej gali w wadze ciężkiej: Artura Szpilki z Krzysztofem Zimnochem. W trakcie jednej z konferencji prasowych doszło między nimi do bójki.
Szpilka 1 lutego pokonał w Chicago Mike'a Mollo przez nokaut techniczny w szóstej rundzie. Wcześniej jednak Polak był dwukrotnie na deskach. Zwycięstwo przypłacił kontuzją ręki i zrezygnował z walki z Zimnochem. Zastąpi go mało znany Damian Trzciński, a ich pojedynek odbędzie się na dystansie sześciu rund.
- Żałuję, że nie dojdzie teraz do naszego pojedynku. Szpilka zlekceważył nie tylko Mollo i mnie, ale również kibiców. Nie wiem czego wystraszył się jego sztab szkoleniowy. Wątpię żeby zdołali poprawić mankamenty w miesiąc, dwa czy nawet rok - powiedział Zimnoch.

ah

0 0 0

Czytaj także

Pożegnanie z boksem Przemysława Salety

17.02.2013
0 0 0
Przemysław Saleta
Przemysław SaletaFoto: fot. facebook.com/SportwTrojce3
- To będzie moja ostatnia walka - przyznał w radiowej Trójce Przemysław Saleta przed pojedynkiem z Andrzejem Gołotą.
Posłuchaj
14'24 Rozmowa z Przemysławem Saletą w Trzeciej Stronie Medalu (PR3)

Gość "Trzeciej Strony Medalu" niedługo skrzyżuje rękawice z Andrzejem Gołotą. Walka obu tych pięściarzy zaplanowana jest na 23 lutego.

Przemysław Saleta czuje się świetnie na 6 dni przed pojedynkiem. - Jestem w bardzo dobrej formie. Teraz już mam tylko takie treningi rozruchowe niż intensywne po to, żeby złapać świeżość i głód boksu, bo trochę już byłem zmęczony przygotowaniami do tej walki - przyznał w audycji radiowej Trójki.

Bokser w audycji "Trzecia Strona Medalu" zaznaczył, że zbyt mało zna Andrzeja Gołotę by go lubić, bądź nie lubić. - Mogę go cenić jako sportowca, ale jako człowieka go nie znam - podkreślił pytany o ewentualne animozje pomiędzy nim a Gołotą.
Przed starciem 45-latków w trójmiejskiej Ergo Arenie nieoficjalnie mówiło się, że dla obydwu jest ona pożegnaniem z ringiem. Gołota jednak nie wyklucza kolejnych występów.

Gość radiowej Trójki przyznał za to na antenie, że pojedynek 23 lutego będzie jego ostatnim. - Bez względu na wynik to moja ostatnia walka - przyznał Saleta.

Więcej w rozmowie z Przemysławem Saletą w programie "Trzecia Strona Medalu".

/

Trzecia Strona Medalu to podsumowanie sportowych wydarzeń minionego tygodnia.

W ciągu dwóch godzin, słuchacz dowie się o faktach i usłyszy komentarz do sportowych wydarzeń. Nasi reporterzy będą przekazywali informacje ze sportowych aren, goście w studiu skomentują wydarzenia.

Do usłyszenia w każdą niedzielę o 17.00. Zapraszają dziennikarze radiowej Trójki.

man, polskieradio.pl, PR3

0 0 0

Czytaj także

Próbka "B" potwierdziła doping Mariusza Wacha

21.02.2013
0 0 0
Mariusz Wach
Mariusz WachFoto: printscreen/ringpolska
Wyniki próbki "B" potwierdziły niedozwolony doping Mariusza Wacha podczas listopadowej walki bokserskiej z Władimirem Kliczką - poinformowała "Gazeta Krakowska".

Jej stawką było mistrzostwo świata federacji IBF, WBA i WBO w wadze ciężkiej.
Wach przegrał pojedynek jednogłośnie na punkty, a na początku grudnia dziennik "Bild" poinformował o pozytywnym wyniku testu dopingowego Polaka, przeprowadzonego w instytucie biochemicznym w Kolonii. To samo laboratorium poinformowało teraz o wyniku próbki "B".
Już w styczniu niemiecka federacja zaproponowała Wachowi roczną dyskwalifikację i grzywnę w wysokości niewiele ponad 5 tysięcy euro. Wówczas bokser nie zgodził się jednak na to i zapowiadał walkę o odzyskanie dobrego imienia.
Wach przed walką z Kliczką trenował w USA. Po otrzymaniu wyników pierwszej próbki zasugerował, że właśnie wtedy mogło dojść do jakichś nieprawidłowości. Zapowiedział, że do kolejnych walk będzie przygotowywał się w kraju.

man

Zobacz więcej na temat: boks mariusz wach sporty walki
0 0 0

Czytaj także

Niespodzianka podczas ważenia Gołoty i Salety

22.02.2013
0 0 0
Przemysław Saleta (po lewej) i Andrzej Gołota
Przemysław Saleta (po lewej) i Andrzej GołotaFoto: PAP/Adam Warżawa
Cięższy, ale tylko o 5 kg, okazał się Andrzej Gołota. W trakcie oficjalnego ważenia czterokrotny pretendent do mistrzostwa świata w boksie ponownie tryskał humorem.

Podczas piątkowej ceremonii ważenia Gołota ważył 110,1 kg, a Saleta 104,9 kg. Zaraz potem obaj wpatrywali się sobie w oczy. Gołota uśmiechał się, ale na wyciągniętą dłoń Salety odpowiedział gestem zaciśniętej pięści tzw. żółwikiem.
"Nie patrzyłem w jego oczy, bo co można zobaczyć w nich poza tęczówką i źrenicą. Nie można dostrzec, czy ktoś się boi czy nie" - w swoim stylu odpowiedział Gołota.
Od przylotu do Polski pięściarz wyraźnie schudł. Waży też znacznie mniej niż podczas swoich ostatnich pojedynków.
"To jest dla mnie bardzo dobra waga. Tyle właśnie zamierzałem osiągnąć przed tą potyczką. Czuję się lepiej niż przed poprzednimi walkami, ponieważ nie mam już problemów z lewą ręką. Zobaczymy, jak przełoży się to na moją postawę w ringu" - ocenił Gołota, który do tej pory ma na koncie 41 wygranych (w tym 33 przed czasem), osiem porażek (pięć przed czasem) i jeden remis.
Ostatni pojedynek Gołota stoczył w październiku 2009 roku, kiedy to uległ przed czasem Tomaszowi Adamkowi.
"Na razie nie odczuwam stresu. Nawet przed sparingami nie byłem spięty. Teraz Andrzej Gołota jest starszy. Zresztą obydwaj jesteśmy na tyle doświadczeni, że będziemy wiedzieli co robić w ringu. Przed samą walką będę już tylko odpoczywał. W ostatnich godzinach najważniejszy będzie spokój" - przyznał.
Zapytany o taktykę na sobotni wieczór odpowiedział krótko. "Szczerze? Wygrać. Muszę zrobić wszystko, żeby wygrać. Zobaczymy jednak, z czym rywal wyjdzie do mnie i jak się będzie zachowywał" - odparł.
Saleta również wydawał się spokojny i opanowany. "Myślę, że zarówno z jego strony, jak i mojej tej walce towarzyszą pozytywne emocje. Nie mogę już doczekać się tego pojedynku i chciałbym, aby już się odbył" - przyznał Saleta.
On również zgubił sporo kilogramów w trakcie przygotowań. "Na początku okresu przygotowawczego ważyłem 117 kg i nierealne wydawało mi się osiągnięcie 105 kg. Jednak udało się i to może się przełożyć na moją szybkość i wytrzymałość" - przyznał były mistrz Europy w wadze ciężkiej.
W przeciwieństwie do Gołoty, któremu wyraźnie doskwiera ostatnia porażka z Adamkiem, Saleta podtrzymuje deklarację o zakończeniu kariery bokserskiej.
"Po naszej walce spodziewam się sporych emocji. Liczę, że wygra lepszy i to będę ja. Mam jednak nadzieję, że ten pojedynek sprawi radość mnie, Andrzejowi i przede wszystkim kibicom. Zamierzam zaatakować od pierwszej rundy. Chcę, żeby ta walka toczyła się w półdystansie. Nie sądzę, abym był w stanie znokautować Andrzeja w pierwszej rundzie jednym ciosem, bo nie jestem puncherem. Jednak podkreślam, że nie lubię nudnych walk. Bez względu na wynik naszego pojedynku, to jest mój ostatni w karierze i z tego powodu się cieszę" - zakończył Saleta, który ma na koncie 43 wygrane (21 przed czasem) i siedem porażek (wszystkie przed czasem).
Początek sobotniej gali zaplanowany jest na godzinę 18.30. Gołota i Saleta pojawią się w ringu ok. 23.15.

pg

0 0 0