Walka Gołota - Saleta. Gołota już się nie podniesie?

PAP
Gabriela Skonieczna 24.02.2013
Andrzej Gołota (L) liczony przez sędziego w pojedynku z Przemysławem Saletą. Saleta wygrał przez nokaut w szóstej rundzie.
Andrzej Gołota (L) liczony przez sędziego w pojedynku z Przemysławem Saletą. Saleta wygrał przez nokaut w szóstej rundzie., foto: PAP/Adam Warżawa

- Co robić, takie życie. Zaskoczyłem sam siebie. Nie wiem co się stało i co zrobiłem źle. Nie wiem, co będzie dalej. Sorry - powiedział Andrzej Gołota po walce.

Pojedynek Gołota-Saleta miał być oficjalnym pożegnaniem obydwu z ringiem. Saleta po zwycięskiej walce pożegnał się z kibicami.

Z kolei Gołota przyszłość swoją uzależniał do wyniku sobotniej walki. Z wcześniejszych rozmów można było wywnioskować, że bardzo doskwiera mu porażka z Tomaszem Adamkiem w październiku 2009 r. Walka z Saletą niestety tylko dopełniła goryczy.

Gołota ulubieńcem publiczności

Podczas walki zdecydowanie większą sympatią kibiców cieszył się Gołota. Zarówno po jego ciosach, jak i efektownych unikach na trybunach zapadała niemal euforia. W początkowej części walki cieszyli się zarówno kibice jak i sam Gołota, później coraz silniejszą przewagę zdobywał Saleta, dzięki lepszemu przygotowaniu kondycyjnemu.

W szóstej rundzie Saleta znokautował Gołotę, dla którego było to dziewiąta porażka przy 41 wygranych i jednym remisie. Saleta triumfował po raz 44 przy siedmiu porażkach.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Informacje

Sport na antenie

Ekstraklasa

Sport na luzie

Piłkarz skazany za podszywanie się pod... innego piłkarza

Piłkarz skazany za podszywanie się pod... innego piłkarza

Pochodzący z Kongo piłkarz Medi Abalimba, którego kariera nie rozwinęła się po obiecującym początku, trafił na cztery lata do więzienia za podszywanie się pod... innego piłkarza - Gaela Kakutę. Podając się za Francuza, Abalimba wydał ok. 163 tysiące funtów.