X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Sport

Złoty skok Stocha oglądało ponad 5 mln Polaków

01.03.2013
0 0 0
Kamil Stoch
Kamil StochFoto: PAP/Grzegorz Momot
Skok Kamila Stocha, który zapewnił mu złoty medal narciarskich mistrzostw świata, obejrzało w czwartek na antenie TVP1 5 milionów 413 tysięcy widzów.
Posłuchaj
03'57 Tomasz Zimoch - Kamil Stoch mistrzem świata po konkursie skoków narciarskich na dużej skoczni na w Predazzo (PR1) - podsumowanie
06'35 Tomasz Zimoch - Kamil Stoch mistrzem świata po konkursie skoków narciarskich na dużej skoczni na w Predazzo (PR1)
Stoch mistrzem świata w Val di Fiemme
Stoch mistrzem świata w Val di Fiemme

Średnia oglądalność konkursu wyniosła 3,628 mln. Oznacza to, że co czwarty Polak, który miał wówczas włączony telewizor, śledził zmagania na dużej skoczni w Predazzo. W szczytowym momencie relację w TVP Sport obejrzało zaś 433 tys. telewidzów.
Na piątkowy wieczór zaplanowano ceremonię wręczenia medali za czwartkowe zawody. W sobotę odbędzie się konkurs drużynowy.

Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym na antenie radiowej Jedynki>>>


man

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Stoch mistrzem świata. Górale: to wielki dzień!

01.03.2013
0 0 0
Kamil Stoch
Kamil StochFoto: PAP/Grzegorz Momot
Górale od czwartku świętują zwycięstwo skoczka z Zębu pod Zakopanem, który zdeklasował rywali na mistrzostwach świata w Val di Fiemme.
Posłuchaj
00'41 Andrzej Gąsienica - Makowski, starosta tatrzański

Ogromna radość pod Tatrami ze złotego medalu Kamila Stocha. Wszyscy kibicowali polskim zawodnikom na dużej skoczni. Andrzej Gąsienica - Makowski starosta tatrzański nie kryje wzruszenia ze zwycięstwa górala. - To wielki dla nas dzień. Cieszymy się, że tatrzański orzeł tak się wybił, że poleciał z polskiej ziemi do Włoch i tam zdobył złoto. Kamil pokazał światu, że są też nasi sportowcy, co umieją nie tylko skakać, ale też godnie zachować. Piękny dzień dla nas wszystkich, aż się świeczka wokół świeci - mówił Gąsienica - Makowski.

Polak prowadził po pierwszej serii, ale trudno było nie pamiętać o sobotnim konkursie na obiekcie HS 106. Wtedy na półmetku był drugi i medal miał na wyciągnięcie ręki. Jednak, jak sam przyznał, cofnął ją. Drugi skok mu nie wyszedł i ostatecznie zajął ósme miejsce. Tym razem Stoch nie zawiódł. Postawił kropkę nad "i". Oddał najlepszy skok w konkursie. Zwyciężył pewnie i zdecydowanie.

Górale obiecują, że dla swojego mistrza świata przygotują pod Tatrami specjalne przywitanie na koniec tegorocznego sezonu w skokach narciarskich.

Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym na antenie radiowej Jedynki>>>

Radio Kraków/aj

0 0 0

Czytaj także

MŚ w Val di Fiemme. Stoch przejął berło króla skoków

01.03.2013
0 0 0
Kamil Stoch i Adam Małysz
Kamil Stoch i Adam MałyszFoto: PAP/Grzegorz Momot
Zwycięstwo Kamila Stocha w konkursie skoków narciarskich mistrzostw świata ocenione zostało w Norwegii jako "silne i zasłużone".
Posłuchaj
03'57 Tomasz Zimoch - Kamil Stoch mistrzem świata po konkursie skoków narciarskich na dużej skoczni na w Predazzo (PR1) - podsumowanie
06'35 Tomasz Zimoch - Kamil Stoch mistrzem świata po konkursie skoków narciarskich na dużej skoczni na w Predazzo (PR1)

Media podkreślają, że to "powrót złota po 10 latach do Polski".
"Stoch jest bardzo lubianym zawodnikiem. Reprezentuje kraj, gdzie ta konkurencja jest ważnym sportem. Kiedy złoto nie przypadło naszemu skoczkowi, pozostaje nam tylko serdecznie pogratulować i pozazdrościć Polsce oraz Kamilowi tego trofeum" - powiedział kierownik norweskiej ekipy Clas Brede Brathen.
Dzienik "Verdens Gang" ocenił: "Żaden ze skoczków nie był w stanie zrobić czegokolwiek z będącym w świetnej dyspozycji tego dnia Stochem. Odnosząc silne i zasłużone zwycięstwo wywołał wielką radość dużej grupy polskich kibiców obecnych pod obiektem".
Kanał telewizji TV2 podkreślił bardzo nerwowe minuty pod koniec finałowej serii konkursu, po czym zaznaczył, że Stoch powtórzył po 10 latach, w tym samym miejscu, sukces Adama Małysza.
Z kolei dziennik "Dagbladet" napisał: "Stoch przejął schedę i berło króla skoków, który zakończył już karierę i teraz zawiezie ten szlachetny metal do Polski".
Kanał telewizji NRK ocenił, że wielcy faworyci zawodzili. "Jeden po drugim lecz... nie Kamil Stoch, który trzymał swoje nerwy do samego końca na wodzy, wykazując wielkie opanowanie".
Brązowy medalista czwartkowego konkursu Norweg Anders Jacobsen podkreślił w telewizyjnej wypowiedzi, że do miejsca na podium kandydowało przynajmniej 15 zawodników.

Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym na antenie radiowej Jedynki>>>

man

0 0 0

Czytaj także

Telefon od prezydenta. Stoch myślał, że robią sobie żarty

01.03.2013
0 0 0
Kamil Stoch, mistrz świata na skoczni HS-134 przyjmuje gratulacje od swojej żony Ewy (P) podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Predazzo, w regionie Val di Fiemme
Kamil Stoch, mistrz świata na skoczni HS-134 przyjmuje gratulacje od swojej żony Ewy (P) podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Predazzo, w regionie Val di FiemmeFoto: PAP/Grzegorz Momot
Kami Stoch przyznał, że po zdobyciu złotego medalu mistrzostw świata dostał więcej smsów niż w święta Bożego Narodzenia, a najbardziej zaskoczył go telefon z Kancelarii Prezydenta RP.
Posłuchaj
03'57 Tomasz Zimoch - Kamil Stoch mistrzem świata po konkursie skoków narciarskich na dużej skoczni na w Predazzo (PR1) - podsumowanie
06'35 Tomasz Zimoch - Kamil Stoch mistrzem świata po konkursie skoków narciarskich na dużej skoczni na w Predazzo (PR1)

- Myślałem, że ktoś sobie robi jaja - powiedział.
Łączę z prezydentem. Jaja sobie pani robi, kim pani w ogóle jest?
- Zadzwoniła pani sekretarka i mówi "Łączę z prezydentem". A ja się pytam "Z kim? Jaja sobie pani robi, kim pani w ogóle jest?" Dopiero gdy usłyszałem głos pana prezydenta to mnie postawiło do pionu. Rozmowa nie była długa, ale te gratulacje były bardzo miłe. Jestem patriotą. Dla mnie oznacza to godne reprezentowanie kraju nie tylko na skoczni, ale również poza zawodami - podkreślił Stoch.
Innych nietypowych telefonów świeżo upieczony mistrz już nie miał, ale przyznał, że smsów dostał więcej niż z okazji świąt Bożego Narodzenia i nie zdołał jeszcze wszystkich przeczytać, o odpisywaniu nie wspominając.

Nie było wielkiego świętowania
Polska reprezentacja nie mogła sobie pozwolić na wielkie świętowanie, bo przed zawodnikami w sobotę konkurs drużynowy. Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła nie wezmą co prawda udziału w piątkowym treningu na skoczni, ale musieli być gotowi do zajęć na sali gimnastycznej.
- Zasnąłem dość łatwo, ale obudziłem się już nad ranem. Nie byłem pewny, czy naprawdę zostałem mistrzem świata, czy tylko mi się śniło. Potem jednak zobaczyłem leżące wyniki kontroli antydopingowej i wszystko stało się jasne - powiedział podopieczny Łukasza Kruczka.
Wywalczone trofeum, czyli charakterystyczny medal mistrzostw w kształcie płatka śniegu na szyi 25-letniego zawodnika zawiśnie dopiero po godzinie 19. podczas oficjalnej ceremoni na Piazza dei Campioni w Cavalese.
- Widziałem go już na moment wczoraj po konkursie. Mam nadzieję, że nigdzie nie zginie. Nie mogę się doczekać, jak go dostanę - przyznał.

Żona zrobiła Kamilowi niespodziankę
Początek mistrzostw w Val di Fiemme nie był jednak dla Stocha udany. W sobotnim konkursie na średniej skoczni, po pierwszej serii był drugi, ale ostatecznie zajął ósme miejsce. W odzyskaniu równowagi psychicznej udział miała m.in. żona Ewa.
- Miała przyjechać dopiero w środę wieczorem, ale zrobiła mi niespodziankę i pojawiła się już rano - zdradził.
Stoch uważa się za dobrego męża, ale przyznaje, że gotować nie potrafi. Chętnie wykonuje za to inne prace domowe oraz wspiera żonę w jej pasji, czyli fotografii.
- Zawsze powtarzałem, że na mnie życie rodzinne działa bardzo dobrze. Dzięki temu nie realizuje się tylko jako sportowiec, ale również jako zwykły człowiek. O potomku jeszcze nie myślimy. Wolałbym, aby dziecko miało ojca w domu, a nie oglądało go głównie w telewizji - dodał.
Po złotym medalu MŚ kolejnym, naturalnym celem wydają się igrzyska olimpijskie. Okazja już za rok w Soczi.
- Nie snuję tak dalekosiężnych planów. Medal igrzysk olimpijskich to oczywiście wielkie marzenie, ale nie mogę obiecać niczego poza tym, że dam z siebie wszystko. Zobaczymy, jaki przyniesie to efekt - podkreślił.

Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym na antenie radiowej Jedynki>>>

man

0 0 0