Sport

Ekstraklasa: Piast Gliwice z pierwszym zwycięstwem w tym sezonie

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2017 20:10
Piast Gliwice zapisał na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie Ekstraklasy, pokonując na własnym stadionie Koronę Kielce 2:0.
Piast Gliwice wreszcie dał swoim kibicom powody do zadowolenia
Piast Gliwice wreszcie dał swoim kibicom powody do zadowoleniaFoto: PAP/Andrzej Grygiel

Piast Gliwice może mówić o fatalnym początku sezonu. W pięciu poprzednich meczach nie wygrał ani razu, jedyne dwa punkty zdobył po remisach. Dariusz Wdowczyk musiał radzić sobie z wąską grupą piłkarzy, w dodatku bez kontuzjowanego Gerarda Badii, przez którego przechodzi większość akcji ofensywnych zespołu.

Korona przyjechała do Gliwic w poszukiwaniu punktów, na których nadmiar nie może narzekać. Piłkarze Gino Lettieriego zbierali co prawda niezłe recenzje od początku sezonu, zwłaszcza wobec składu personalnego i problemów z kontuzjami, ale i tak uzbierali dopiero 5 "oczek". I to właśnie oni byli w pierwszej połowie zdecydowanie wyżej tego, by otworzyć wynik spotkania.

W pierwszych minutach defensywa Piasta wyglądała na zagubioną, goście raz za razem stwarzali sobie dogodne sytuacje, ale szwankowała skuteczność. Wystarczy napisać, że oddali oni aż 10 strzałów na bramkę Szmatuły, przy zaledwie jednym zawodników Wdowczyka.

Już na samym początku spotkania fatalnie wyglądającej kontuzji doznał Martin Bukata. Słowak po starciu z Kenem Kallaste musiał opuścić boisko na noszach, prawdopodobnie doszło do złamania nogi. 

Ta odsłona meczu zakończyła się wynikiem bezbramkowym, ciekawiej miało się zrobić w drugiej odsłonie meczu.

W 53. minucie Michal Papadopulos zrehabilitował się za zmarnowaną kilkadziesiąt sekund wcześniej sytuację. Napastnik wyszedł najwyżej w powietrze po rzucie rożnym i dał prowadzenie gospodarzom. Duży błąd popełnił tu Alomerović. Golkiper Korony wyszedł do dośrodkowania i minął się z piłką.

Kwadrans później świetną akcją popisał się Sasa Zivec, który przyjęciem zmylił środkowych obrońców rywali i popędził w stronę bramki, po czym z pola karnego oddał precyzyjny strzał w długi róg bramki. Korona starała się atakować i gonić wynik, ale to gospodarze mieli groźniejsze okazje po kontratakach. 

Ostatecznie jednak wynik nie uległ zmianie. Piast pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli, jednak piłkarze mogli właśnie zobaczyć światełko w tunelu, które pozwoli im nabrać pewności siebie.

Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Michal Papadopulos (53-głową), 2:0 Sasa Zivec (67).

Żółta kartka - Piast Gliwice: Sasa Zivec, Stojan Vranjes, Patryk Dziczek, Uros Korun. Korona Kielce: Mateusz Możdżeń, Bartosz Rymaniak, Adnan Kovacevic, Nika Kaczarawa.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 4 879.

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Martin Konczkowski, Uros Korun, Hebert, Marcin Pietrowski - Mateusz Mak (46. Joel Valencia), Patryk Dziczek, Martin Bukata (7. Stojan Vranjes), Sasa Zivec, Dario Rugasevic - Michal Papadopulos (85. Josip Barisic).

Korona Kielce: Zlatan Alomerovic - Bartosz Rymaniak, Shawn Barry (60. Goran Cvijanovic), Adnan Kovacevic, Ken Kallaste - Łukasz Kosakiewicz, Fabian Burdenski (54. Ivan Jukic), Mateusz Możdżeń, Jakub Żubrowski, Nabil Aankour - Maciej Górski (63. Nika Kaczarawa)

ps, PolskieRadio.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekstraklasa: Legia będzie musiała radzić sobie bez Guilherme przez kilka tygodni

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2017 19:24
Piłkarz Legii Warszawa Guilherme nie zagra od sześciu do dziewięciu tygodni z powodu kontuzji kolana, jaką odniósł w czwartkowym meczu z mołdawskim zespołem Sheriffem Tyraspol (1:1) w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy - podała strona mistrzów Polski.
rozwiń zwiń