Ile trzeba zarabiać żeby zaprosić gościa z Ukrainy?

Polskie Radio
migrator migrator 08.03.2010

Jeśli to jest trzyosobowa rodzina, to na Podkarpaciu najmniej 2400 zł. Mieszkaniec Krakowa co najmniej 3900.

Andrzej Komar z Przemyśla ma rodzinę na Ukrainie, którą planował zaprosić do Polski. "Poszedłem do Urzędu Miejskiego po druki na zaproszenie dla trzech osób. Od pani w urzędzie usłyszałem, że powinienem wykazać się dochodem 800 zł na każdą z zaproszonych osób. Mimo, że rozliczam się razem z żoną, razem wychowujemy dwoje dzieci pod uwagę brany jest mój dochód, bo to ja zapraszam" - opowiada pan Andrzej.

Obywatel Ukrainy starający się o wizę nie musi mieć zaproszenia. Ale jeśli wjeżdża do Polski z zaproszeniem nie musi udowadniać, że ma wystarczające środki na pobyt i ewentualne leczenie. "Gdy ktoś zaprasza do siebie obywatela Ukrainy bierze na siebie utrzymanie i leczenie gości. To oznacza, że musi mieć wystarczające dochody" - mówi Stanisław Łyszczek, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców w Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie. To w tym wydziale przyjmuje się wnioski i wydaje zaproszenia.

Dyrektor przyznaje, że dosyć trudne było ustalenie granicy według, której można by uznać, że kogoś stać na przyjęcie gości z zagranicy. "Nie ma precyzyjnych wytycznych. Uznaliśmy, że na Podkarpaciu będzie to 800 zł na osobę. W innych województwach są inne kwoty" - dodaje dyrektor Łyszczek.

rzeszow.gazeta.pl,kg

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie:

Kryzys ukraiński
serwis specjalny o I wojnie światowej

Powiedzieli w Polskim Radiu

Dziennikarze na wojnie. "Tego nie robi się dla pieniędzy"

Dziennikarze na wojnie. Tego nie robi się dla pieniędzy

Świat zachodni wstrząśnięty jest okrutną egzekucją amerykańskiego dziennikarza. James Foley zginął z rąk dżihadysty w północnym Iraku. - Bez dziennikarzy, którzy jeżdżą w rejony ogarnięte wojną świat nie dowiedziałby się co się tam dzieje - mówił w Jedynce Jakub Kamiński, fotoreporter PAP.

Elsner: szanse na wspólne listy TR i SLD znikome

Elsner: szanse na wspólne listy TR i SLD znikome

Tydzień temu przewodniczący SLD Leszek Miller ogłosił inicjatywę stworzenia koalicji SLD-Lewica Razem na wybory samorządowe. Zostało to odebrane jako sygnał fiaska rozmów Sojuszu z Twoim Ruchem na temat współpracy.