X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

"Zła ustawa". Jaka ilość narkotyku jest legalna?

08.09.2010
Przepisy pozwalające na posiadanie małych ilości narkotyków na własny użytek są nieprecyzyjne.

Zapisy ustawy o narkotykach mogą być nieskuteczne, projekt należałoby poprawić – zauważa Polska Sieć ds. Polityki Narkotykowej. O tej sprawie pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Według  Polskiej Sieci ds. Polityki Narkotykowej projekt powinien zostać uzupełniony o tabelę wymieniającą, o jakie narkotyki chodzi i precyzującą ich dozwoloną ilość w gramach, sztukach czy mililitrach.

Organizacja poleciła specjalistom opracować takie zestawienie. Mogłoby ono być wprowadzone w drodze rozporządzenia. Zdaniem przedstawicieli Sieci, pomogłoby to w pracy policji i prokuratorom, którzy często nie są fachowcami w tym zakresie.

Twórcy ustawy nie widzą jednak potrzeby uzupełniania przepisów o tabelę - pisze "DGP".

Według nowego projektu ministerstwa sprawiedliwości, przyjętego w sierpniu przez rząd, możliwe będzie umorzenie postępowania w przypadku osób, które nie są dilerami, a mają przy sobie nieznaczną ilość narkotyków. Musi być przy tym spełniony jeszcze warunek niskiej szkodliwości społecznej.

Dotychczasowe przepisy nie przyczyniły się do skutecznego ścigania dilerów. Karanie skazanych tylko za posiadanie narkotyków kosztowało budżet państwa 80 mln zł rocznie.


agkm, Dziennik Gazeta Prawna

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Narkotyki legalne w Czechach, niepokój ONZ

U naszych południowych sąsiadów można od dziś bezkarnie mieć określone ustawą ilości narkotyków i roślin halucynogennych.
W Czechach można od dziś bezkarnie mieć określone ustawą ilości narkotyków i roślin halucynogennych.

Wcześniej europejskie biuro ONZ ostrzegło, że Czesi stają się głównym eksporterem narkotyków w Europie Środkowej. Rząd premiera Jana Fischera tego nie uwzględnił.
Od dziś każdy Czech będzie mógł posiadać legalnie 15 gramów marihuany, 1,5 grama heroiny i 1 gram kokainy. Bezkarne będzie posiadanie 15 tabletek ekstazy i 5 gramów haszyszu. W przydomowych ogródkach będzie można uprawiać pięć sadzonek konopii, koki i kaktusa meskalinowego oraz 40 grzybków halucynogennych.

Za przekroczenie wyznaczonego limitu będzie nadal groził rok więzienia, a za handel narkotykami - kara pozbawienia wolności do dwóch lat.

Minister sprawiedliwości Daniela Kovarova, broniąc liberalizacji przepisów argumentowała, że dotychczasowe wysokie grzywny za posiadanie małych ilości narkotyków nie doprowadziły do spadku przestępczości.

Przeciwnicy nowej ustawy przypominają jednak, że 28 procent Czechów między 15 a 24 rokiem życia zażywa marihuanę, a w ubiegłym roku czeska policja zlikwidowała aż 400 nielegalnych laboratoriów. Czesi oferują po konkurencyjnych cenach narkotyki Niemcom, Holendrom, Austriakom, a nawet Anglikom.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Czytaj także

Niewielka ilość narkotyku? Sprawa do umorzenia

Do więzień mają trafić przede wszystkim dilerzy i producenci, nie osoby uzależnione - rząd chce złagodzić prawo o przeciwdziałaniu narkomanii.

Rada Ministrów przyjęła przygotowany w resorcie sprawiedliwości projekt, który przewiduje możliwość odstąpienia od ścigania za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek.

- By sprawa mogła być umorzona, jednocześnie muszą być spełnione trzy przesłanki: mała ilość narkotyku, na własny użytek, niski stopień społecznej szkodliwości – tłumaczy minister Krzysztof Kwiatkowski.

Prawo nieskuteczne


Dotychczasowe przepisy, informuje resort, nie ograniczyły użycia narkotyków w Polsce i nie przyczyniły się do skutecznego ścigania dilerów. Jednocześnie z osób uzależnionych uczyniły przestępców, chociaż narkomania uznawana jest za chorobę.

Stare prawo jest też kosztowne: karanie skazanych za posiadanie narkotyków kosztuje budżet państwa 80 mln zł rocznie.

Informacje o sprawcy

Zgodnie z nowelą prokurator i sąd będą mieli obowiązek zbierania informacji na temat używania przez podejrzanego (oskarżonego) środków odurzających lub substancji psychotropowych.

Obecnie takie dane nie są zbierane w procesie karnym. Sąd i prokurator nie wiedzą zatem, czy mają do czynienia z uzależnionym, czy też handlarzem lub producentem narkotyków.

Zawieszenie sprawy na czas leczenia


Projekt zakłada też częstsze zawieszenia postępowania, po to by uzależnionego kierować na leczenie. Obecnie takie rozwiązanie stosuje się bardzo rzadko.

Zgodnie z nowymi przepisami, jeśli osoba uzależniona lub używająca substancji szkodliwych popełni przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5 i podda się leczeniu, to prokurator będzie mógł zawiesić postępowanie karne do czasu zakończenia leczenia.

Po zakończeniu leczenie będzie mógł wystąpić o warunkowe umorzenie sprawy.

Leczenie więźniów

Według  przyjętego przez rząd projektu także osoby skazane za przestępstwa popełnione w związku z uzależnieniem będę mogły ubiegać się o przerwę na leczenie poza zakładem karnym.

Zakaz reklamy

Projekt zabrania też reklamy i promocji substancji psychotropowych i środków odurzających.

Zakazuje też reklamowania środków spożywczych i innych produktów poprzez sugerowanie, że posiadają one działanie takie jak środki odurzające.

agkm, ms.gov.pl

Zobacz więcej na temat: Krzysztof Kwiatkowski Polska

Czytaj także

Niewielka ilość narkotyków też będzie nielegalna

Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji mówi, że w myśl nowych przepisów do wiezień mają trafiać dilerzy, a nie narkomani.
Posłuchaj
00'19
00'27
00'25

Wprowadzenie proponowanych przez rząd zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii nie spowoduje, że posiadanie małej ilości narkotyków będzie legalne.

Policja nadal będzie miała obowiązek ścigać nawet za posiadanie najmniejszej ich ilości. Zgodnie z projektem prokurator, lub sąd będą mogli odstąpić od ścigania za posiadanie środków odurzających ze względu na niską społeczną szkodliwość czynu.

Młodszy inspektor Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji mówi, że w myśl nowych przepisów do wiezień mają trafiać dilerzy, a nie narkomani.

Młodszy inspektor Mariusz Sokołowski podkreśla, że liberalizacja przepisów nie oznacza jednak, że na ulicy będzie można na przykład legalnie zapalić skręta.

Proponowane przez rząd przepisy uderzają także w rynek legalnych w Polsce tak zwanych "dopalaczy". W myśl nowych regulacji będzie obowiązywał zakaz reklamowania tych środków.

Młodszy inspektor Mariusz Sokołowski przyznaje, że walka z rynkiem "dopalaczy", to niezwykle trudne zadanie.

Rząd chce zliberalizować ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Rada Ministrów przyjęła projekt, który przewiduje możliwość odstąpienia od ścigania za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek.

Według projektodawców, dotychczasowe przepisy nie przyniosły w praktyce oczekiwanych efektów - nie ograniczyły używania narkotyków w Polsce oraz nie umożliwiły skutecznego ścigania dilerów. Dodatkowo, obowiązujące regulacje okazały się kosztowne. Rocznie karanie skazanych za posiadanie narkotyków kosztuje budżet państwa 80˙milionów złotych.

rr