X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

WAM zamiast budować mieszkania dla żołnierzy sprzedawała działki?

02.03.2011
0 0 0
Raport NIK ujawnia szereg nieprawidłowości w działaniu agencji. WAM, między innymi, miała niezgodnie z prawem zajmować się pośrednictwem w handlu nieruchomościami.
Posłuchaj
00'29 Rzecznik NIK Paweł Biedziak o nieprawidłowościach w WAM

Najwyższa Izba Kontroli pisze w swoim raporcie o niskiej skuteczności Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Agencja w niewystarczającym stopniu, w stosunku do posiadanych możliwości, planowała i realizowała inwestycje mieszkaniowe.

NIK wyjaśnia, że zgodnie z "Programem budowy mieszkań dla żołnierzy zawodowych służby stałej", WTBS "Kwatera" miało wybudować 9 tysięcy mieszkań w latach 2003-2007. Tymczasem do końca 2006 roku wybudowano zaledwie niewiele ponad 2 200 mieszkań. W latach 2007-2009, zaznacza NIK, kontynuowano jedynie budowę 806 mieszkań rozpoczętych w 2005 roku.

Zamiast budować mieszkania, wojskowe instytucje zarabiały na handlu nieruchomościami i lokatach - ujawnia "Rzeczpospolita". W latach 2007-2008 WAM otrzymała z Ministerstwa Obrony Narodowej 75 mln zł dotacji. Ale nie zostały one wykorzystane na budowę mieszkań dla żołnierzy, pieniądze te zasiliły fundusz rezerwowy agencji - informuje dziennik.

Zdaniem "Rzeczpospolitej" wyszło na jaw, że WAM niezgodnie z prawem zajmowała się pośrednictwem w handlu nieruchomościami. Dziennik wyjaśnia, że agencja otrzymuje za darmo od MON najlepsze działki i tereny pozwalniane przez jednostki wojskowe, ale zamiast na nich budować mieszkania, sprzedawała jej z zyskiem. A mieszkania, jak podkreśla gazeta, kupowała na wolnym rynku.

Celem kontroli NIK była ocena realizacji przez Wojskową Agencję Mieszkaniową zadań własnych oraz zadań zleconych przez MON, w tym wykorzystania dotacji budżetowych. Badaniem kontrolnym objęto w szczególności funkcjonowanie systemu zakwaterowania żołnierzy zawodowych i stopień zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych wojskowych.

IAR/PAP/kk

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

NIK demaskuje nieprawidłowości w kopalni: pracował 69 dni bez wolnego

Najwyższa Izba Kontroli ujawniła szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu kopalni Wujek w Katowicach. Najważniejsze z nich dotyczą czasu pracy górników.
Posłuchaj
00'21 Paweł Biedziak, rzecznik NIK: górnicy pracujący w kopalni byli zatrudniani dodatkowo przy wydobyciu węgla w ich wolnym czasie przez jedną ze spółek.

NIK sprawdzała funkcjonowanie kopalni w latach 2008-2009. 18 września 2009 roku doszło do katastrofy, w której zginęło 20 górników.

Według NIK, górnicy pracujący w kopalni byli zatrudniani dodatkowo przy wydobyciu węgla w ich wolnym czasie przez jedną ze spółek. Wydobycie odbywało się najczęściej na tym samym pokładzie, a  praca miała podobny charakter.

Z raportu izby kontroli wynika, że 46 górników pracowało przez 19 dni bez dnia wolnego. Niektórzy z nich mieli takie pracownicze maratony kilka razy. Rekordzista przepracował 69 dni bez dnia wolnego, zaś siedem razy zdarzyło się, że po opuszczeniu kopalni górnik podejmował następną pracę w spółce.

NIK informuje, że 103 razy naruszono zasadę odpoczynku dobowego i podejmowano pracę wcześniej. Według NIK, takie postępowanie było nie tylko próbą obejścia kodeksu pracy i przede wszystkim zagrażało bezpieczeństwu w kopalni.

NIK uważa, że brak wypoczynku i narastające zmęczenie może skutkować poważnym niebezpieczeństwem zarówno dla górników, którzy nie korzystali z dni wolnych, jak i pozostałych pracowników z nimi współpracujących. Według NIK, w takiej sytuacji nietrudno o błąd przy odczycie czujników czy kierowaniu maszynami.

rk

0 0 0

Czytaj także

NIK zbada proces powstawania "Orlików" w ministerstwie

Najwyższa Izba Kontroli chce skontrolować proces powstawania specyfikacji na budowę "Orlików" w Ministerstwie Sportu i Turystyki.

- Musimy wyjaśnić, dlaczego warunki, które określił resort, spełniała określona grupa producentów lub wykonawców - powiedział "Rzeczpospolitej" jeden z pracowników Izby.

- Czym się przy tym kierowano, kto o tym decydował i jak te uzasadniano, na przykład czy nie faworyzowano określonych podmiotów gospodarczych. To właśnie z resortu płynęły wytyczne, jak należy budować "Orliki", bo rząd partycypował w kosztach budowy - mówi przedstawiciel NIK.

"Rzeczpospolita" przypomina, że Izba zakończyła kontrolę budowy "Orlików". Do kontrolerów trafiło dużo informacji o nieprawidłowościach. Według przedstawicieli NIK-u, można je zweryfikować tylko w Ministerstwie Sportu. Rzecznik resortu Jakub Kwiatkowski mówi, że ministerstwo nie ma czego ukrywać. - Projekt "Moje boisko - Orliki" od początku był w pełni transparentny, objęty tak zwaną tarczą antykorupcyjną. Czekamy na wyniki kontroli. Liczę, że będą dla nas korzystne - mówi rzecznik Ministerstwa Sportu.

IAR, sm

0 0 0

Czytaj także

Raport NIK: brakuje lokali socjalnych dla ponad 80 proc. oczekujących

17.02.2011
0 0 0
Raport NIK: brakuje lokali socjalnych dla ponad 80 proc. oczekujących
Foto: SXC
Gminy budują nowe mieszkania, ale nie nadążają za rosnącymi potrzebami. Brakuje lokali socjalnych dla ponad 80 proc. oczekujących, a stan niektórych z nich zagraża życiu i zdrowiu mieszkańców - wynika z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli.

NIK informuje, że kontrolę, którą objęto lata 2004-2010, przeprowadzono w 18 gminach położonych na terenie sześciu województw. Ocenie poddano też wykonywanie przez Bank Gospodarstwa Krajowego zadań związanych z udzielaniem wsparcia na tworzeniu lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych.

Jak powiedział PAP prezes NIK Jacek Jezierski, żadna ze skontrolowanych gmin nie zaspokoiła potrzeb mieszkańców w zakresie lokali socjalnych. Wprawdzie w ostatnich latach zwiększyła się liczba takich mieszkań, ale jednocześnie wzrosło na nie zapotrzebowanie. W skontrolowanych gminach brakuje lokali socjalnych dla ponad 80 proc. oczekujących. Najtrudniej jest w dużych miastach - podkreślił Jezierski.

Kontrolerzy NIK wskazali, że wzrasta liczba niezrealizowanych wyroków eksmisyjnych, przy okazji których orzekane jest prawo do lokalu socjalnego. Ponieważ takich miejsc brakuje, nie można wykonać wyroku. W latach 2004-2010 połowa ze skontrolowanych gmin, które są zobowiązane do zapewnienia mieszkań socjalnych, musiała wypłacić 7 mln zł odszkodowań z tego tytułu.

Według NIK, wsparcie finansowe udzielane gminom z budżetu jest niewystarczające. W latach 2004-2006 z Funduszu Dopłat wypłacono 83 mln zł, natomiast zgłoszone przez gminy zapotrzebowanie wynosiło 151 mln zł. Z kolei w okresie od 2007 roku do marca 2010 roku potrzeby gmin wyniosły 262 mln zł, a wypłacono 162 mln zł. Wysokość udzielanego przez budżet państwa wsparcia była też niższa od założeń rządowych, w których przyjęto, że dofinansowanie gmin w tych latach wyniesie ponad 1 mld zł - wskazał NIK.

W 12 gminach znaleziono lokale zagrażające bezpieczeństwu

Kontrolerzy zwracają uwagę, że niektóre gminy, mimo potrzeb, nie chciały lub nie potrafiły skorzystać z wsparcia z Funduszu Dopłat. Jak wskazano w raporcie NIK, powodem niskiego zainteresowania dopłatą był m.in. brak pieniędzy na sfinansowanie wkładu własnego.

NIK sprawdziła też, czy budynki, w których znajdują się lokale socjalne, są bezpieczne dla mieszkańców. Kontrole przeprowadzone przez powiatowych inspektorów nadzoru budowlanego oraz straż pożarną wykazały, że w 12 gminach znaleziono lokale zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców. Główne nieprawidłowości to: niesprawne przewody kominowe, trzymanie materiałów palnych w piwnicach, blokowanie dróg ewakuacyjnych, zły stan dachów.

NIK pozytywnie oceniła natomiast gminy za organizowanie noclegowni dla bezdomnych prowadzonych przez organizacje pozarządowe takie jak Caritas, Polski Komitet Pomocy Społecznej, Bractwo Miłosierdzia im. Św. Brata Alberta. W większości gmin zapewniono schronienie osobom pozbawionym mieszkania, chcącym korzystać z domów i schronisk dla bezdomnych, noclegowni i ogrzewalni. Na koniec 2009 r. dziewięć gmin dysponowało w tych obiektach ponad 2,3 tys. miejscami, co wystarczało do udzielenia schronienia zgłaszającym się bezdomnym.

kh

0 0 0