Jazda na zderzaku: bardzo niebezpieczna praktyka

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2017 17:00
Ok. 100 metrów powinna wynieść odległość od poprzedzającego auta, jeśli na autostradzie jedziesz z prędkością 130 km/h. Jak to wymierzyć? To odległość między dwoma słupkami na poboczu.
Zgodnie z przepisami Kodeksu drogowego kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.
Zgodnie z przepisami Kodeksu drogowego kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.Foto: Predrag Sepelj/Shutterstock.com

Eksperci zwracają uwagę, że brak odpowiedniego odstępu między poruszającymi się pojazdami jest częstą przyczyną kolizji i wypadków na polskich drogach. Zachowanie bezpiecznej odległości od jadącego przed nami pojazdu daje więcej czasu na reakcję i zwiększa szansę na uniknięcie niebezpiecznego zdarzenia.

- Mamy coraz lepsze i szybsze drogi, coraz więcej pasów i coraz lepsze samochody, więc podróżujemy, niestety, z coraz większą prędkością. Podstawowym grzechem popełnianym na drogach ekspresowych i na autostradach jest niedostosowanie odległości między jednym a drugim pojazdem, do prędkości z którą się poruszamy - oceniła motocyklistka i pilotka rajdowa Joanna Madej. - Musimy mieć świadomość, że nawet pomijając zdarzenia losowe typu karambol, to może być zwykła awaria samochodu poprzedzającego i wtedy zamiast uniknąć zderzenia, pakujemy się w tył samochodu i nieszczęście gotowe - podkreśliła ekspertka.

Nie można zapominać, że droga hamowania, w zależności od prędkości i sprawności samochodu, może być bardzo długa. Przy prędkości 130 km/h, w dobrych warunkach i w sprawnym samochodzie, wynosi 125 metrów.

Czynniki, które trzeba wziąć pod uwagę oceniając optymalną odległość od poprzedzającego pojazdu:

- prędkość, z jaką się poruszamy,

- nasze samopoczucie za kierownicą,

- możliwy czas reakcji na np.: gwałtowne hamowanie poprzedzającego auta,

- warunki panujące na drodze.

Co mówi prawo o bezpiecznej odległości?

Zgodnie z przepisami Kodeksu drogowego kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.

Zasadniczo polskie przepisy nie precyzują jednak, ile powinna wynosić ta bezpieczna odległość, za wyjątkiem jazdy w tunelach o długości przekraczającej 500 m, poza obszarem zabudowanym, kiedy kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymać odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż 50 lub 80 metrów, w zależności od pojazdu, jakim się porusza.

Natomiast na kierowców pojazdów o długości powyżej siedmiu metrów przepisy nakładają obowiązek, aby w czasie jazdy poza obszarem zabudowanym, na jezdniach dwukierunkowych o dwóch pasach ruchu, utrzymywali taki odstęp, aby wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w tę lukę.

Co oznacza "bezpieczna odległość"?

Jest nią taki odstęp, który da kierowcy czas i przestrzeń na właściwą reakcję –  będzie mógł wyhamować, zjechać bezpiecznie na pobocze albo drugi pas. - Jeżeli jedziemy z prędkością 50 km/h, to musimy pamiętać, że połowa tej prędkości, czyli 25 metrów, to jest bezpieczna odległość – mówi aspirant Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łodzi. A im więcej kilometrów na liczniku, tym większy odstęp od samochodu przed nami.

 


Źródło: zdrowie.pap.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Co najbardziej denerwuje Polaków za kierownicą?

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2016 17:49
Nie ma to jak podróżować własnym autem i być niezależnym od komunikacji miejskiej, nie spieszyć się na autobus czy tramwaj, wybierać własną drogę. Okazuje się, że aż ośmiu na dziesięciu polskich kierowców wysoko lub bardzo wysoko ocenia swoje umiejętności za kółkiem. Gorzej jest z ocenianiem innych użytkowników ruchu drogowego, których zachowania bardzo często uznawane są za irytujące. Jakie znalazły się na czele listy?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy wymienilibyśmy swoje samochody na pojazdy elektryczne?

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2016 14:03
Zainteresowanie samochodami zasilanymi prądem ostatnio gwałtownie wzrosło. Szczególnie po ogłoszeniu rządowego planu, zgodnie z którym już za kilka lat po polskich drogach ma jeździć spora liczba samochodów elektrycznych. Nie brakuje opinii sceptycznych, ale znaczna część Polaków przyznaje, że chciałaby wypróbować nowy wynalazek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wiesz, ile przejedziesz, zanim naciśniesz hamulec?

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2017 12:01
1 sekunda to średni czas reakcji kierowcy - po 1 sekundzie wciska hamulec, reagując na przeszkodę. Jadąc z prędkością 75 km na godzinę, zanim wciśnie hamulec, jego auto przejedzie 21 metrów, a zatrzyma się dopiero po ponad 32 metrach – to długość około pięciu sedanów. 
rozwiń zwiń