X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Wypadek w Czarnówce. Policja podała rysopis poszukiwanego Mariusza N.

12.12.2013
0 0 0
Policja poszukuje 34-letniego Mariusza N. syna Ryszarda, który jest podejrzewany o związek z wypadkiem drogowym ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło w dniu 11 grudnia w miejscowości Czarnówka w powiecie otwockim.

Do tragedii doszło około godziny 16 na bocznej drodze gruntowej w miejscowości Czarnówka koło Wiązownej (województwo mazowieckie). Jak informuje Radio Zet, kierowca potrącił 13-letniego chłopca, nie udzielił mu pomocy i odjechał z miejsca zdarzenia. Dziecko zmarło.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku zwracają się o pomoc w ustaleniu miejsca pobytu 34- letniego Mariusza N.  ur. 17.11.1979 r., który jest podejrzany o związek z wypadkiem.

Mariusz N.  ma 171-75  cm wzrostu, sylwetka średnia, włosy krótkie ciemny blond, twarz owalna. Cechą charakterystyczną są wyraźnie odstające uszy.

TVN24/x-news

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

Radio Zet, kk

Zobacz więcej na temat: Mazowsze policja wypadek
0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Spowodował wypadek, a później udawał autostopowicza

05.12.2013
0 0 0
Spowodował wypadek, a później udawał autostopowicza
Foto: sxc.hu
23 - latek z Krapkowic na Śląsku zawiadomił policję o wypadku. Gdy funkcjonariusze dojechali na miejsca twierdził, że kierowca auta uciekł do lasu. Te tłumaczenia wzbudziła podejrzenia policjantów.
Posłuchaj
00'38 Spowodował wypadek i udawał autostopowicza. Relacja Bogusława Kalisza

Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce wypadku, zobaczyli w rowie rozbitego Forda Focusa, a w nim siedzącego na miejscu pasażera młodego mężczyznę. Zaskoczonym policjantom powiedział, że kierowca pojazdu po wypadku, wysiadł z samochodu i zbiegł do lasu.

Te tłumaczenia wzbudziły podejrzenia policjantów. Sprawdzili więc poziom alkoholu w wydychanym powietrzu „autostopowicza”. Okazało się był pijany i miał 1.3 promila w organizmie.

Po dłuższej chwili rozmowy z funkcjonariuszami 23-latek przyznał, że to on prowadził samochód. W dodatku, wcześniej - jak to określił - wziął auto od znajomego bez jego zgody. W trakcie jazdy skradzionym samochodem, doprowadził do wypadku, bo jak zeznał - nagle na drogę wyskoczyła przed samochód sarna. Chcąc ją wyminąć, stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu.

Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. Za krótkotrwały zabór mienia oraz jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu nawet do 8 lat więzienia.

Zobacz galerię - dzień na zdjęciach>>>

pjk

0 0 0

Czytaj także

Opolskie: śmiertelny wypadek na DK 45

07.12.2013
0 0 0
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: policja.gov.pl
Jedna osoba zginęła, a dwie zostały ciężko ranne w wypadku, do którego doszło na drodze krajowej nr 45 pod Opolem. Policja wyznaczyła objazdy. Na razie nie wiadomo jeszcze, jak długo mogą potrwać utrudnienia w ruchu.

Do wypadku doszło przed miejscowością Boguszyce, w powiecie opolskim. Jadący od strony Krapkowic daewoo tico zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu. Najpierw uderzył w bok forda mondeo, następnie w jadące za nim audi, a na koniec wpadł na ciągnik siodłowy marki volvo.

- Na miejscu zginął pasażer. Drugiego pasażera oraz kobietę, która kierowała autem, z poważnymi obrażeniami przewieziono do szpitala - powiedział podkom. Wojciech Krzeszowski, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Droga jest zablokowana. Na miejscu jest prokurator, który prowadzi oględziny. Jak długo potrwają utrudnienia, na razie nie wiadomo. Policja wyznaczyła objazd przez miejscowość Prószków.

<<<Ksawery w Polsce. Utrudnienia na drogach. W akcji ciężki sprzęt i żołnierze>>>

PAP,kh

0 0 0

Czytaj także

Celowo doprowadził do wypadku. Sąd utrzymał wyrok

11.12.2013
0 0 0
Celowo doprowadził do wypadku. Sąd utrzymał wyrok
Foto: Glow Images/East News
Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w środę karę 7 lat więzienia dla 40-letniego mężczyzny oskarżonego o próbę umyślnego doprowadzenia do wypadku, w którym mógł zginąć nie tylko on, ale także jego żona i córki. Wyrok jest prawomocny.

Prokuratura oskarżyła go o to, że w czerwcu ubiegłego roku na trasie Białystok-Knyszyn, działając z zamiarem popełnienia samobójstwa, próbował doprowadzić do wypadku, umyślnie naruszając przepisy ruchu drogowego.
Z prędkością blisko 90 km/h zjechał bowiem na przeciwny pas ruchu, pod jadącą z naprzeciwka ciężarówkę z wielotonowym ładunkiem. Jej kierowca, widząc samochód, zaczął hamować i zjechał na pobocze. Ostatecznie samochody otarły się o siebie, dostawczy mercedes prowadzony przez 40-latka wpadł do rowu, nikomu nic poważniejszego się nie stało.
Śledczy przyjęli też w zarzucie tzw. zamiar ewentualny (czyli, że sprawca godzi się na takie skutki) pozbawienia w wypadku życia żony i czwórki dzieci, bo rodzina jechała razem z nim.
Sąd pierwszej instancji skazał go w lipcu na 7 lat więzienia, uznając za winnego usiłowania zabójstwa wielu osób. Przyjął jednak, że w trakcie popełnienia czynu mężczyzna miał ograniczoną poczytalność i orzekł karę łagodniejszą, niż domagał się prokurator.
Sąd przyjął, że pierwszorzędną rolę grał stan emocjonalny oskarżonego w trakcie popełniania czynu. Wpływała na to sytuacja życiowa mężczyzny, który miał trudności zawodowe i finansowe: miał długi, nachodzili go wierzyciele i ludzie wynajęci do odzyskiwania zobowiązań, którzy zmuszali go do płacenia za "ochronę". Na to nałożyły się problemy z nadużywaniem alkoholu.
pp/PAP

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

0 0 0