X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

List Episkopatu w sprawie ideologii gender. "Kościół powinien przed tym ostrzegać"

22.12.2013
0 0 0
List Episkopatu w sprawie ideologii gender. Kościół powinien przed tym ostrzegać
Foto: GeographBot /Wikimedia Commons/CC
Ideologia gender ma charakter destrukcyjny wobec człowieka, relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego - przestrzegają polscy biskupi. Ich słowa komentują politycy.
Posłuchaj
00'33 Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu o liście Episkopatu w sprawie gender (IAR)
00'24 Wojciech Olejniczak z SLD o liście Episkopatu w sprawie gender (IAR)
00'32 Stanisław Żelichowski z PSL o liście Episkopatu w sprawie gender (IAR)
00'28 Adam Hofman z PiS o liście Episkopatu w sprawie gender (IAR)
00'31 Beata Kempa z Solidarnej Polski o liście Episkopatu w sprawie gender (IAR)

Jedni chwalą, inni krytykują. Politycy różnie oceniają list Episkopatu odnoszący się do ideologii gender.

Poseł ugrupowania Twój Ruch Andrzej Rozenek powiedział, że Kościół nie wie, o czym mówi. Jego zdaniem, Kościół, wypowiadając się na ten temat, wtrąca się w prywatne życie Polaków. - To jest zdumiewające, że Kościół katolicki, instytucja, w której kapłani nie mogą mieć żon ani dzieci, pod płaszczykiem obrony tradycyjnej rodziny usiłuje wtrącać się w prywatność Polaków, to nie jest sprawa Kościoła - stwierdził.

Poseł PiS Adam Hofmann uważa natomiast, że Episkopat ma pełne prawo wypowiadać się na ten temat. Polityk nie dziwi się, że Kościół broni tradycyjnego modelu rodziny przed "agresywnymi ideologiami, mającym poparcie mainstreamowych mediów".

Beata Kempa z Solidarnej Polski oceniła, że należy uświadamiać ludziom, iż wprowadzanie ideologii gender jest niebezpieczne i Kościół powinien przed tym ostrzegać. Posłanka powiedziała, że ta ideologia wkracza mocno w życie dzieci. Dodała, że ponad 80 przedszkoli zostało objętych zajęciami, podważającymi tożsamość dziewczynek i chłopców. Zdaniem Kempy, trzeba powiedzieć "stop" ideologii, która zaburza rozwój emocjonalny dzieci.
Wojciech Olejniczak z SLD uważa, że listem w sprawie zagrożenia ze strony gender hierarchowie osiągną efekt odwrotny do zamierzonego, zrażą do siebie ludzi. Polityk lewicy ocenił, że za sprawą biskupów dyskusja zeszła na inne tory, niż powinna. Według Olejnicza, powinna ona dotyczyć równouprawnienia i statusu kobiet.
Stanisław Żelichowski z PSL uważa, że różne rozumienie ról płciowych w społeczeństwie jest problemem, co widać w odmiennym traktowaniu kobiet w różnych krajach. Zdaniem Żelichowskiego, Kościół ma "trochę racji", że nie można wyjmować wszystkich zagadnień z dyskusji naukowej i wprowadzać ich w życie, bo skończy się to źle. Polityk PSL, zapytany, czy zgadza się z tym, iż istnieje płeć kulturowa, odpowiedział, że nie, gdyż uważa, iż "kobieta jest po to, żeby mieć mężczyznę, a mężczyzna po to, żeby mieć kobietę".
Sam przedmiot sporu - gender - politycy przedstawiają niejednoznacznie - przeciwnicy jako ideologię opartą na relatywizacji różnic płciowych, zagrażającą tożsamości zwłaszcza młodych ludzi. Zwolennicy gender - jako naukę opartą na społecznym i kulturowym różnicowaniu ról płciowych, z której wynika prawo do pełnej równości bez względu na płeć i bez konieczności określania w jednej z dwóch płci.
List Episkopatu

W liście pasterskim, który w kościołach zostanie odczytany 29 grudnia, czyli w Niedzielę Świętej Rodziny, Episkopat jednoznacznie występuje w obronie małżeństwa i rodziny, a przeciwko gender. Szczególny niepokój biskupów budzi to, że według gender człowiek miałby w dowolny sposób określać swoją płeć.
"Kościół jednoznacznie opowiada się przeciw dyskryminacji ze względu na płeć, ale równocześnie dostrzega niebezpieczeństwo niwelowania wartości płci. Człowiek o niepewnej tożsamości płciowej nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim zarówno w życiu małżeńsko-rodzinnym, jak i społeczno-zawodowym" - czytamy w liście.

Biskupi przypominają, że gender stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez niektóre ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną. "Genderyzm promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i integralnym pojmowaniem natury człowieka" - napisali biskupi.

Episkopat alarmuje, że ideologia gender od miesięcy, bez wiedzy społeczeństwa, jest wprowadzana w naszej edukacji, służbie zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie ma zgody w sprawie gender

05.12.2013
0 0 0
Nie ma zgody w sprawie gender
Foto: East News/Glow Images
Prof. Magdalena Środa i ks. prof. Leszek Woroniecki wzięli udział w debacie radiowej Jedynki. Z uwagi na różne aspekty studiów gender, które podkreślali goście "Popołudnia z Jedynką", nie udało się dojść do wspólnych wniosków.
Posłuchaj
29'03 Prof. Magdalena Środa i ks. prof. Leszek Woroniecki - debata o gender (Popołudnie z Jedynką)

28 listopada, w 95. rocznicę przyznania kobietom praw wyborczych w Polsce Kongres Kobiet wystosował do papieża Franciszka list, który zawiera krytykę hierarchów polskiego Kościoła katolickiego za ich postawę wobec praw kobiet. Rzeczniczka Kongresu Dorota Warakomska mówiła w radiowej Jedynce, że duchowni głoszą, iż ideologia gender "jest gorsza niż nazizm, maoizm, marksizm oraz prowadzi do śmierci danej cywilizacji i zbrodni na ludzkości".

Z kolei 3 grudnia w Domu Arcybiskupów Warszawskich odbyła się debata "Gender - nadzieja czy spustoszenie?", w której uczestniczyli: niemiecka socjolog i pisarka Gabriele Kuby, teolog ksiądz profesor Paweł Bortkiewicz i genetyk profesor Alina Midro.

Podczas audycji "Popołudnie z Jedynką" prof. Magdalena Środa przyznała, że wysłanie listu do papieża Franciszka miało szczególne znaczenie dla członkiń Kongresu, który są katoliczkami. - To one stoją w obliczu pewnego konfliktu, bo zajmują się prawami kobiet, walczą z przemocą, troszczą się o równość, o partnerstwo w rodzinie i nagle okazuje się, że te wartosci powiązane są z jakąś ideologią gender - powiedziała prof. Środa. Wyjaśniła, że studia gender, które są uznane na całym świecie, a które łączą socjologię, antropologię i nauki społeczne to dziedzina badająca "wzorce kulturowe związane z płcią".

Pallotyn ks. prof. Leszek Woroniecki uważa, że z taką definicją gender duchowni ani rodzice nie mają żadnego problemu. - Natomiast gender samo w sobie ma ogromną wieloznaczność. Problem jest, gdy wchodzimy w szczegóły. Bo gender to nie tylko teoria, ale także próba rozdzielenia natury od kultury, zmiany antropologii znanej od lat i wprowadzenia zaburzeń - powiedział.

Zdaniem prof. Środy celem gender nie jest zatarcie różnicy między płciami, ani rozbicie komórki rodziny. - Gdyby w badaniach gender szukać jakiejś ideologii, to byłaby ona jedna: bada się przemoc, edukację, bariery w rozwoju i z tego płynie wniosek, że kobiety mają się gorzej tylko dlatego, że są kobietami - wyjaśniła i dodała, że walce z takim stanem służy polityka równościowa.

Ks. Woroniecki powiedział, że "gender przybiera maskę równości, parytetów, wolności wyboru, godności, autonomizacji, promocji kobiety". - Natomiast pójdźmy głębiej. Co się dzieje w antropologii, jaka koncepcja rodziny wynika z ideologii gender? Jeżeli powiemy, że męskość kończy się na ciele męskim, to potem wszystko jest konstruktem społecznym budowanym przez kulturę. Naturalne uwarunkowania przestają funkcjonować, wybór swojej tożsamości płciowej, do której nie należy już ciało, odbywa się w sposób dowolny, a prawo ma to usankcjonować - powiedział.

Rozmawiał Przemysław Szubartowicz.

"Popołudnie z Jedynką" od poniedziałku do piątku między godz. 15.00 a 19.00. Zapraszamy!

(asz)

0 0 0

Czytaj także

"Gender" i "ideologia gender" to nie jest to samo

18.12.2013
0 0 0
Marta Konarzewska, Łukasz Warzecha i Krzysztof Grzybowski
Marta Konarzewska, Łukasz Warzecha i Krzysztof GrzybowskiFoto: Wojciech Kusiński
Słowo "gender" wywołuje dziś skrajne emocje, mimo to większość osób i tak nie wie, o co chodzi. Dwa spojrzenia na ten termin starły się w Czwórce.
Posłuchaj
31'56 Czym jest gender - dyskusja w studiu Czwórki (Czwórka/4 do 4)

O gender spierają się publicyści, dziennikarze, przedstawiciele kościoła, ostatnio kwestia ta dyskutowana jest też w kontekście szkół, a nawet przedszkoli. W Czwórce Marta Konarzewska wyjaśnia, czym jest "gender", który jasno rozróżnia od "ideologii gender".
- Gender to płeć społeczno-kulturowa, czyli pojęcie, które było potrzebne feministkom, ale nie tylko im, bo i osobom zauważającym społeczne nierówności między kobietami, a mężczyznami, po to żeby to nazwać - mówi publicystka. - Tu nie chodzi o płeć biologiczną, ale o płeć społeczno-kulturową, o to, na co nam pozwala społeczeństwo, albo czego nam zabrania, jakie trudności polityczne, gospodarcze, ekonomiczne mamy związane z tym, że jesteśmy jakiejś płci - wyjaśnia. 
Łukasz Warzecha, publicysta zaznacza, że samego słowa "gender" nie należy się obawiać, mimo to kwestionuje jego użycie w kontekście gender studies. - Spokojne podejście karze stwierdzić, że sformułowanie "płeć społeczno-kulturowa" to jest mniej więcej to samo, co sprawiedliwość ludowa. A przecież nie ma sprawiedliwości ludowej, bo jest po prostu sprawiedliwość, nie ma płci społeczno-kulturowej, bo jest po prostu płeć - twierdzi Warzecha.

Łukasz Warzecha kwestionuje istnienie gender studies jako nauki, nazywa to pseudonauką i sztucznym konstruktem. Marta Konarzewska zaznacza, że gender studies mają swoich doktorów, wydziały na uniwersytetach, magistrów i poważne badania, co uwiarygodnia je jako dziedzinę naukową. Zdaniem publicystki dziś mówimy też o "ideologii gender", która jest fenomenem wytworzonym przez środowiska, które grożą tzw. genderem, które "gender" nazywają ideologią.
- Dyskusja wokół gender jest oparta o lęk, że coś się stanie z ludzką tożsamością, że my chcemy coś zmieniać - mówi Konarzewska. - My się w ogóle nie czepiamy płci biologicznej, nie mówimy, że jej nie ma, doskonale wiemy, że jest - dodaje. - A role społeczne są przypisywane każdemu z nas niezależnie od tego, co my chcemy, albo co my lubimy. 
Łukasz Warzecha twierdzi, że równość wobec prawa czy równe traktowanie, to zupełnie coś innego od tego, o czym mówią i chcą uczyć osoby związane ze studiami gender. - Bo wy chcecie uczyć o tym, że kobiety i mężczyźni w gruncie rzeczy są tacy sami, a ja się na to nie godzę - mówi w Czwórce.
(pj)

Zobacz więcej na temat: Czwórka dyskusja gender
0 0 0

Czytaj także

List polskich biskupów w sprawie gender - to destrukcyjna ideologia

21.12.2013
0 0 0
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: tome213/sxc.hu/cc
Ideologia gender ma charakter destrukcyjny wobec człowieka, relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego - przestrzegają polscy biskupi. W liście pasterskim, który w kościołach będzie czytany 29 grudnia, czyli w Niedzielę Świętej Rodziny Episkopat jednoznacznie występuje w obronie małżeństwa i rodziny, a przeciwko gender.

- Wobec nasilających się ataków tej ideologii czujemy się przynagleni, by stanowczo wypowiedzieć się w obronie chrześcijańskiej rodziny, fundamentalnych wartości, które ją chronią, przestrzec przed zagrożeniami płynącymi z propagowania nowego typu form życia rodzinnego - napisali biskupi.

Akceptacja rodzin homoseksualnych

Szczególny niepokój biskupów budzi to, że według gender człowiek miałby w dowolny sposób określać swoją płeć. Przestrzegają więc, że ma to prowadzić do tego, by - społeczeństwo zaakceptowało prawo do zakładania nowego typu rodzin, na przykład zbudowanych na związkach o charakterze homoseksualnym.

Gender to pochodna marksizmu
Biskupi przypominają, że gender stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez niektóre ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną. -Genderyzm promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i integralnym pojmowaniem natury człowieka - napisali biskupi.

Episkopat alarmuje, że gender -od miesięcy, bez wiedzy społeczeństwa jest wprowadzana w naszej edukacji, służbie zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych.

Prawda o instytucji małżeństwa jest u Boga

Biskupi podsumowują: - Kościół jednoznacznie opowiada się przeciw dyskryminacji ze względu na płeć, ale równocześnie dostrzega niebezpieczeństwo niwelowania wartości płci. Człowiek o niepewnej tożsamości płciowej nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim zarówno w życiu małżeńsko-rodzinnym, jak i społeczno-zawodowym.

Przypominają też słowa Jana Pawła II, który powiedział, że prawdy o instytucji małżeństwa należy szukać u Boga - Twórcy małżeństwa. Jest ona - ponad wolą jednostek, kaprysami poszczególnych małżeństw, decyzjami organizmów społecznych i rządowych.

Gender czyli co czytaj >>>

IAR/iz

0 0 0