X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Eksperci: zamachy w Rosji mają związek z igrzyskami w Soczi

30.12.2013
Wyeliminowanie zagrożenia w Soczi może być trudne - komentują eksperci, po tym jak w Wołgogradzie doszło do dwóch zamachów, dzień po dniu. W ich ocenie za aktami terrorystycznymi w Rosji stoją radykalni islamiści.
Posłuchaj
00'41 Zamach na dworzec w Wołgogradzie. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)
00'46 Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR): żałoba w Wołgogradzie
00'27 Adam Eberhardt z Ośrodka Studiów Wschodnich: przedstawiciele emiratu kaukaskiego chcą zdestabilizować sytuację w Rosji i uniemożliwić uzyskanie korzyści wizerunkowych w Soczi (źr. IAR)
00'19 Paweł Soloch (Instytut Sobieskiego) w rejonie kaukaskim doszło do wielu zamachów (źr. IAR)
00'26 Jarosław Ćwiek-Karpowicz (PISM): ostatnie zamachy pokazują, że polityka Władimira Putina w regionie kaukaskim się nie sprawdza (źr. IAR)
Zamach na dworcu w Wołgogradzie
Zamach na dworcu w Wołgogradzie
Zamach w trolejbusie w Wołgogradzie
Zamach w trolejbusie w Wołgogradzie

Ekstremiści islamscy próbują destabilizować sytuację w Rosji - uważa Adam Eberhardt, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Jego zdaniem za zamachami w Wołgogradzie stoją fundamentaliści islamscy.

W ciągu dwóch dni w dwóch w atakach terrorystycznych w Wołgogradzie - na dworcu kolejowym i w trolejbusie - zginęły 32 osoby, a 86 zostało rannych. W zamachu w poniedziałek wieczorem w Dagestanie zginęła jedna osoba, ciężko ranni są czterej policjanci.

Adam Eberhardt w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową podkreśla, że zamachowcy prawdopodobnie pochodzili z emiratu kaukaskiego.  Dodaje, że oczywiste jest powiązanie zamachów z olimpiadą w Soczi – radykalni islamiści chcą uniemożliwić władzom rosyjskim osiągnięcie korzyści wizerunkowych związanych z tym przedsięwzięciem. Jego zdaniem prawdopodobne jest, że w zamach zaangażowany jest jeden z odłamów emiratu kaukaskiego, związany z Dagestanem.

Od wojen w Czeczenii do dżihadu. Tło zamachów w Wołgogradzie >>>

Polska ambasada zaleca podróżującym do Rosji zachowanie ostrożności >>>

Jak mówi,  zamachy pokazują, że w Rosji narastają problemy społeczne, muzułmanie radykalizują swoje postawy.  Adam Eberhardt uważa, że zbliżające się igrzyska w Soczi będą niezwykle trudnym testem dla Rosji.

”Wyeliminowanie zagrożenia w Soczi jest niezmiernie trudne”

Również zdaniem Pawła Solocha zamachy w Wołgogradzie to najprawdopodobniej dzieło islamskich fundamentalistów. Ekspert z Instytutu Sobieskiego dodaje, że wybuchy to akcja północnokaukaskich islamistów, wpisująca się w całą serię zamachów.

Paweł Soloch ocenia, że aktywność zamachowców wzrasta ze względu na mające się odbyć w lutym igrzyska zimowe w Soczi. Ekspert zaznacza, że wyeliminowanie zagrożenia atakami terrorystycznymi w Rosji jest ogromnie trudne. Jego zdaniem aby to uczynić, Rosja powinna wygasić zarzewie konfliktu na Kaukazie. A na to w jego ocenie w najbliższym czasie się nie zanosi.

Największe zamachy w Rosji od 2000 roku >>>

(Wideo: Andrzej Mroczek (Centrum Badań nad Terroryzmem, Collegium Civitas - TVN24/x-news)

(Wideo: źródło x--news.pl, CNN)

”Trzeba się spodziewać kolejnych zamachów”

Dyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego Jan Malicki nie ma wątpliwości, że zamachy w Wołgogradzie mają bezpośredni związek z igrzyskami olimpijskimi w Soczi. - Bojownicy kaukascy czy czeczeńscy - jeśli to są oni, bo należy pamiętać, że nikt się nie przyznał, ani władza nie zrzuciła jeszcze na nich odpowiedzialności - chcą zwrócić na siebie uwagę świata (...). Przyczyna druga to jest (...) zniszczenie tego pięknego, cukierkowego obrazu Rosji, jaki buduje Władimir Putin dla świata; Rosji, która nie ma żadnych problemów i może pozwolić sobie na zorganizowanie najdroższych w historii igrzysk – powiedział Malicki.

Ekspert sądzi, że należy spodziewać się kolejnych zamachów. - Niewykluczone, że oprócz zaostrzenia środków bezpieczeństwa Kreml zdecyduje się na jakieś prewencyjne ataki - dodaje.

W ocenie Jana Malickiego nie powinno to wszystko zagrozić samym igrzyskom, choć niektóre państwa, będące nieprzychylne polityce Kremla, mogą ograniczyć przyjazd swoich zawodników. - Dla Putina igrzyska są priorytetem i jakakolwiek udana próba ich zakłócenia odebrana zostanie jako utrata prestiżu Rosji i samego prezydenta na arenie międzynarodowej – dodał ekspert Studium Europy Wschodniej.

”Motywy religijne, nie etniczne”

PAP
PAP

Jarosław Ćwiek-Karpowicz (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych) w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową zwraca uwagę, że ataki w Wołgogradzie pokazują, iż zmieniły się inspiracje zamachowców.  Główne motywy są religijne, a coraz mniej widać związków z kwestiami etnicznymi. Jak zauważył, wśród zamachowców są etniczni Rosjanie, fanatycy islamscy, którzy chcą doprowadzić do powstania państwa wyznaniowego na terenie Kaukazu Północnego.
Jarosław Ćwiek-Karpowicz uważa, że zamachy pokazują też fiasko polityki prezydenta Rosji Władimira Putina wobec Kaukazu.
Ekspert podkreśla, że wybranie Soczi na stolicę zimowych igrzysk było bardzo ryzykownym posunięciem Putina, ponieważ niezwykle trudno będzie zapewnić bezpieczeństwo podczas imprezy w Soczi  i jego okolicach. Będzie to też prawdziwy i najpoważniejszy test dla rosyjskich służb odpowiadających za bezpieczeństwo.

 

Główny cel islamistów

Grzegorz Cieślak (Collegium Civitas, Centrum Badań nad Terroryzmem) uważa, że islamiści chcą wykorzystać czas, gdy oczy całego świata są zwrócone na ten region. - Cele zamachowców zostały nakreślone w lipcowym orędziu, które wygłosił (przywódca islamistów, wróg numer jeden Kremla) Doku Umarow. Głównym celem w dalszym ciągu jest kalifat, który ma objąć cały Północny Kaukaz, a celem cząstkowym jest niedopuszczenie, czy sparaliżowanie igrzysk zimowych w Soczi. Sam fakt, że igrzyska w Soczi są na terytorium Federacji Rosyjskiej, powoduje, że światowe media i oczy całej społeczności międzynarodowej zwrócone są w tej chwili na ten region. To jest sytuacja, którą Doku Umarow po prostu próbuje wykorzystać; w sytuacji tak ogromnego zainteresowania społeczności międzynarodowej, każdy gest, każdy zamach będzie postrzegany inaczej, będziemy patrzeć na zamachy przez pryzmat bezpieczeństwa uczestników igrzysk. Nabiera to zupełnie nowego wymiaru – mówi ekspert.

Ekspert stawia pytanie, jakie siły i środki mają do dyspozycji organizatorzy zamachów. - Soczi będzie chronione niezwykle dobrze, natomiast Moskwa będzie atrakcyjnym celem zamachowców, możemy też mówić o całej serii potencjalnych zamachów zarówno na obszarze Czeczenii, Dagestanu, czy Inguszetii – powiedział.

Cieślak sądzi też, że atrakcyjnym celem dla sprawców zamachów mogą być lotniska, ponieważ niedługo w Federacji Rosyjskiej rozpoczną się święta i bardzo dużo osób będzie podróżować. Przewiduje, że teraz w Rosji zostaną ”zintensyfikowane ofensywne wywiadowcze działania, które polegają na typowaniu potencjalnych sprawców i eliminowaniu ich”.  - O ile w Europie kończy się to najczęściej zatrzymaniem potencjalnego sprawcy, w Federacji Rosyjskiej bardzo często łączy się to z tzw. fizyczną eliminacją, czyli po prostu z uśmierceniem takiej osoby – powiedział ekspert.

Trwa śledztwo w sprawie zamachów

Oficjalnie wciąż nie wiadomo, kto i dlaczego dokonał dwóch aktów terrorystycznych w Wołgogradzie. Rosyjskie media, powołując się na nieoficjalne źródła, informują, że osobą, która dokonała niedzielnego zamachu samobójczego na dworcu kolejowym może być niejaki Paweł Pieczenkin. Ma on pochodzić z republiki Mari El położonej nad środkową Wołgą. Pieczenkin to prawdopodobnie Rosjanin, który w roku ubiegłym przyjął islam.

Kozacy i wojska wewnętrzne w Wołgogradzie

Do patrolowania ulic Wołgogradu zaangażowano wojska wewnętrzne, kozaków oraz ochotników. Szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksander Bortnikow po przybyciu do Wołgogradu wyraził przekonanie, że odpowiedzialni za oba wybuchy - na dworcu kolejowym i w trolejbusie - zostaną wykryci. Podkreślił, że są już pewne ku temu przesłanki.

Rosyjska telewizja "Wiesti" poinformowała, że oba wybuchy były podobne. Według ekspertów w bombie zdetonowanej w trolejbusie i w tej która eksplodowała wcześniej na dworcu był identyczny materiał wybuchowy.

Rosyjski MSZ uznał, że ”cynicznie zaplanowane” przed Nowym Rokiem uderzenie jest „jeszcze jedną próbą terrorystów otwarcia frontu wewnętrznego, zasiania chaosu, wrogości międzyreligijnej i konfliktów w rosyjskim społeczeństwie” . Jednak rosyjskie władze nie poddadzą się i będą kontynuować ”konsekwentną walkę z wrogiem, który nie zna granic” – komunikuje resort.

W związku z wydarzeniami w Wołgogradzie do Rosji napływają kondolencje z całego świata. Wyrazy współczucia przekazali już prezydenci : Polski, Izraela, Francji , Chin i sekretarz generalny NATO.

(WIdeo: oddziały wojsk wewnętrznych przyjeżdżają do Wołgogradu)

Wybuch na dworcu w Wołgogradzie:

 

IAR/PAP/agkm

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

''

Komentarze4
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
szeleszczyciel2013-12-31 17:24 Zgłoś
Użytkownik ego78th napisał
Użytkownik szeleszczyciel napisał
Zimo, nie (brzydkie słowo) (brzydkie słowo)!! Porównaj naukę Chrystusa do prawa mojrzeszowego i prawa nakazów Mahometa, a jak ci się nie chce porównywać, to podaj mi zdanie, w którym Chrystus każe zabijać innowierców, albo kogokolwiek. Przytocz tu chocaż jedno gwałtowne wydarzenie z życia Chrystusa. A co do wydarzeń w Rosji, to kto wie, może Putin sam naszykował tę jatkę, biorąc przykład z Busha i jego druhów...
Słowa Chrystusa to wyidealizowane imaginacje ludzi, którzy w swojej pysze, strachu i samotności stworzyli jego postać. Zima zapewne myśli o realiach i tym, w co ludzie wierzą a jak to się ma do rzeczywistości. Czas, by hipokryci zeszli na ziemię i przestali mydlić oczy.
Załóżmy, że słowa Chrystusa są wyobrażone i upiiększone przez jakichś myślicieli; są one jednak łagodne i wyrażają miłość i przebaczenie. Słowa Mahometa (surat 9 na przykład, i hadissy) nie wyrażają miłości ani bliźniego, ani dalszego i nie przebaczają. Ty, "egot78thcie", czytałeś ewangelie i koran?
ego78th2013-12-31 16:57 Zgłoś
Użytkownik szeleszczyciel napisał
Zimo, nie (brzydkie słowo) (brzydkie słowo)!! Porównaj naukę Chrystusa do prawa mojrzeszowego i prawa nakazów Mahometa, a jak ci się nie chce porównywać, to podaj mi zdanie, w którym Chrystus każe zabijać innowierców, albo kogokolwiek. Przytocz tu chocaż jedno gwałtowne wydarzenie z życia Chrystusa. A co do wydarzeń w Rosji, to kto wie, może Putin sam naszykował tę jatkę, biorąc przykład z Busha i jego druhów...
Słowa Chrystusa to wyidealizowane imaginacje ludzi, którzy w swojej pysze, strachu i samotności stworzyli jego postać. Zima zapewne myśli o realiach i tym, w co ludzie wierzą a jak to się ma do rzeczywistości. Czas, by hipokryci zeszli na ziemię i przestali mydlić oczy.
szeleszczyciel2013-12-30 22:16 Zgłoś
Zimo, nie (brzydkie słowo) (brzydkie słowo)!! Porównaj naukę Chrystusa do prawa mojrzeszowego i prawa nakazów Mahometa, a jak ci się nie chce porównywać, to podaj mi zdanie, w którym Chrystus każe zabijać innowierców, albo kogokolwiek. Przytocz tu chocaż jedno gwałtowne wydarzenie z życia Chrystusa. A co do wydarzeń w Rosji, to kto wie, może Putin sam naszykował tę jatkę, biorąc przykład z Busha i jego druhów...
zima2013-12-30 18:02 Zgłoś
Każda religia niesie ze sobą grabież, śmierć,wyzysk, hamuje rozwój społeczeństw, przynosi zacofanie.

Czytaj także

Zamach w Wołgogradzie. Putin polecił schwytać i ukarać organizatorów

30.12.2013
Zamach w Wołgogradzie
Zamach w WołgogradzieFoto: PAP/EPA/STR
W zamachu samobójczym na dworcu kolejowym w Wołgogradzie na Południu Rosji zginęło 16 osób, a około 50 zostało rannych.
Posłuchaj
00'51 Zamach w Wołgogradzie. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że Władimir Putin otrzymuje na bieżąco informacje dotyczące wybuchu na dworcu kolejowym w Wołgogradzie. - Prezydent już wydał niezbędne polecenia odnośnie organizacji pomocy dla rannych - powiedział Pieskow. Dodał, że Putin polecił schwytanie i ukaranie organizatorów ataku.
Nadal nie wiadomo, kto zorganizował i przeprowadził zamach. Początkowo informowano, że aktu samobójczego dokonała kobieta pochodząca z Dagestanu, związana z miejscowymi rebeliantami. Natomiast według jednej z rosyjskich agencji prasowych, za wybuchem stoi mężczyzna, który materiały wybuchowe przenosił w plecaku.
Największe zamachy w Rosji od 2000 roku>>>
Wybuch nastąpił o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin podkreślił, że liczba ofiar zamachu byłaby zapewne znacznie większa, gdyby zamachowcy udało się przejść do poczekalni, która w tym czasie była pełna ludzi.
Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach.
Przez pierwsze trzy dni stycznia w obwodzie wołgogradzkim będzie obowiązywać żałoba. Lokalne władze wypłacą rodzinom ofiar po milionie rubli odszkodowania, czyli równowartość 100 tys. zł.

x-news.pl, CNN
Zaostrzono środki bezpieczeństwa
Dworzec w Wołgogradzie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Południowym Okręgu Federalnym. Przyjeżdżają tam i odjeżdżają pociągi z pięciu kierunków: Moskwy, Rostowa nad Donem, Krasnodaru, Astrachania i Saratowa. Znajduje się tam też dworzec autobusowy.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.
Niedzielny wybuch na dworcu w Wołgogradzie, to już drugi zamach bombowy na południu Rosji w ciągu trzech dni. W piątek w Piatigorsku w Kraju Krasnodarskim w eksplozji samochodu osobowego zaparkowanego w pobliżu komendy policji drogowej zginęły trzy osoby. Wołgograd leży w odległości 670 km od Soczi, a Piatigorsk - 270 km.
x-news.pl, TVN24
Chcą oderwać się od Rosji
Wołgograd to milionowe miasto nad Wołgą, w pobliżu niespokojnego Północnego Kaukazu. W latach 1925-1961 nazywano je Stalingradem, a wcześniej - w czasach monarchii i na początku rządów bolszewickich - Carycynem. Miasto to jest jednym z bastionów wyborczych prezydenta Władimira Putina, który co roku je odwiedza. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent.
Obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej - obok Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji - które operujący na Północnym Kaukazie radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim, chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie.
W lipcu przywódca islamistów Doku Umarow, wróg numer jeden Kremla, zaapelował do swoich zwolenników, by uniemożliwili przeprowadzenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Jednocześnie odwołał ogłoszone rok wcześniej moratorium na ataki na ludność cywilną w Rosji.

x-news.pl, TVN24
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

''

Czytaj także

Kolejny zamach w Wołgogradzie. Wybuch w miejskim trolejbusie

30.12.2013
Kolejny zamach w Wołgogradzie
Kolejny zamach w WołgogradzieFoto: x-news.pl
Jak poinformował wicegubernator obwodu, który jest na miejscu tragedii, w wyniku wybuchu zginęło 15 osób, a 23 są ranne.
Posłuchaj
01'02 Kolejny zamach w Wołgogradzie. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)

Do zdarzenia doszło w poniedziałek o godz. 8.23 (5.23 czasu polskiego) w pobliżu miejskiego bazaru. Według Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego (rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji) w trolejbusie wybuchła bomba. Eksplozja całkowicie zniszczyła pojazd.

Trolejbus jechał w kierunku szpitala, w którym umieszczono ofiary niedzielnego zamachu na dworcu kolejowym. Świadkowie twierdzą, że poniedziałkowa eksplozja była bardzo silna. - Pojazd był doszczętnie zdemolowany. Od wybuchu wyleciały nie tylko szyby, ale rozpadły się ściany trolejbusu i cała jego konstrukcja. W kierunku wraka biegli ludzie - relacjonują.
Największe zamachy w Rosji od 2000 roku>>>

Dmitrij Pawłow z Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego informuje, że wszystko wskazuje na działania terrorystów. Według niego w kabinie zdetonowano prawdopodobnie ładunek wybuchowy.

Wszczęto śledztwo z artykułu "zamach terrorystyczny". Szef sztabu Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego skierował na miejsce oddziały Służb Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Miejsce tragedii otoczono kordonem. W akcję zaangażowano milicyjne siły szybkiego reagowania.

W niedzielę w tym samym mieście doszło do ataku samobójczego na dworcu kolejowym. Zginęło 16 podróżnych. Niewykluczone, że oba wybuchy są ze sobą powiązane. Na razie jednak nikt nie przyznał się do zamachów.

x-news.pl, TVN24

x-news.pl, CNN

Atak na dworcu

Wybuch nastąpił w niedzielę o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin podkreślił, że liczba ofiar zamachu byłaby zapewne znacznie większa, gdyby zamachowcy udało się przejść do poczekalni, która w tym czasie była pełna ludzi. Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach.

Nadal nie wiadomo, kto zorganizował i przeprowadził zamach. Początkowo informowano, że aktu samobójczego dokonała kobieta pochodząca z Dagestanu, związana z miejscowymi rebeliantami. Natomiast według jednej z rosyjskich agencji prasowych, za wybuchem stoi mężczyzna, który materiały wybuchowe przenosił w plecaku.

Przez pierwsze trzy dni stycznia w obwodzie wołgogradzkim będzie obowiązywać żałoba. Lokalne władze wypłacą rodzinom ofiar po milionie rubli odszkodowania, czyli równowartość 100 tys. zł.

x-news.pl, CNN
Zaostrzono środki bezpieczeństwa
Dworzec w Wołgogradzie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Południowym Okręgu Federalnym. Przyjeżdżają tam i odjeżdżają pociągi z pięciu kierunków: Moskwy, Rostowa nad Donem, Krasnodaru, Astrachania i Saratowa. Znajduje się tam też dworzec autobusowy.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.
x-news.pl, TVN24
Chcą oderwać się od Rosji

Wołgograd to milionowe miasto nad Wołgą, w pobliżu niespokojnego Północnego Kaukazu. W latach 1925-1961 nazywano je Stalingradem, a wcześniej - w czasach monarchii i na początku rządów bolszewickich - Carycynem. Miasto to jest jednym z bastionów wyborczych prezydenta Władimira Putina, który co roku je odwiedza. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent.
Obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej - obok Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji - które operujący na Północnym Kaukazie radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim, chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie.
W lipcu przywódca islamistów Doku Umarow, wróg numer jeden Kremla, zaapelował do swoich zwolenników, by uniemożliwili przeprowadzenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Jednocześnie odwołał ogłoszone rok wcześniej moratorium na ataki na ludność cywilną w Rosji.
x-news.pl, TVN24
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

''

Czytaj także

Wołgograd: eksplozja w trolejbusie. Kolejna bomba

30.12.2013
Wybuch w trolejbusie w Wołgogradzie
Wybuch w trolejbusie w WołgogradzieFoto: x-news.pl
W poniedziałek nad ranem w centrum Wołgogradu wskutek wybuchu bomby w trolejbusie komunikacji miejskiej zginęło 15 osób, a 23 zostały ranne.
Posłuchaj
01'02 Kolejny zamach w Wołgogradzie. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)

Z najnowszych informacji wynika, że w pobliżu miejsca eksplozji znaleziono jeszcze jedną bombę. Rozbroili ją policyjni saperzy.
Nastroje w Wołgogradzie są bliskie panice. Mieszkańcy boją się jeździć środkami komunikacji miejskiej. Wielu przemieszcza się prywatnymi środkami transportu lub pieszo. Cały czas pojawiają się pogłoski o następnych zamachach. Lokalne władze je dementują, jednak mieszkańcy nie dają temu wiary.

Gubernator obwodu wołgogradzkiego Siergiej Bożenow zdecydował o skierowaniu na ulice Wołgogradu kozackich patroli.
Największe zamachy w Rosji od 2000 roku>>>
Wybuch w trolejbusie

Do zdarzenia doszło w poniedziałek o godz. 8.23 (5.23 czasu polskiego) w pobliżu miejskiego bazaru. Według Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego (rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji) w trolejbusie nr 15 wybuchła bomba. Eksplozja całkowicie zniszczyła pojazd.

Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej bombę zdetonował zamachowiec samobójca. - Można już wstępnie powiedzieć, że ładunek wybuchowy zdetonował terrorysta samobójca. Fragmenty jego ciała poddawane są ekspertyzie genetycznej w celu ustalenia jego tożsamości - poinformował rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin. Markin przekazał, że siłę wybuchu eksperci określili na 4 kg trotylu.

Wszczęto śledztwo z artykułu "zamach terrorystyczny". Szef sztabu Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego skierował na miejsce oddziały Służb Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Miejsce tragedii otoczono kordonem. W akcję zaangażowano milicyjne siły szybkiego reagowania.
Wśród ofiar zamachu nie ma obywateli Polski - poinformował na Twitterze rzecznik prasowy polskiego MSZ Marcin Wojciechowski.

W niedzielę w tym samym mieście doszło do ataku samobójczego na dworcu kolejowym. Zginęło 16 podróżnych. Niewykluczone, że oba wybuchy są ze sobą powiązane. Na razie jednak nikt nie przyznał się do zamachów.

x-news.pl, TVN24

x-news.pl, CNN

Atak na dworcu

Wybuch nastąpił w niedzielę o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin podkreślił, że liczba ofiar zamachu byłaby zapewne znacznie większa, gdyby zamachowcy udało się przejść do poczekalni, która w tym czasie była pełna ludzi. Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach.

Nadal nie wiadomo, kto zorganizował i przeprowadził zamach. Początkowo informowano, że aktu samobójczego dokonała kobieta pochodząca z Dagestanu, związana z miejscowymi rebeliantami. Natomiast według jednej z rosyjskich agencji prasowych, za wybuchem stoi mężczyzna, który materiały wybuchowe przenosił w plecaku.

Przez pierwsze trzy dni stycznia w obwodzie wołgogradzkim będzie obowiązywać żałoba. Lokalne władze wypłacą rodzinom ofiar po milionie rubli odszkodowania, czyli równowartość 100 tys. zł.

x-news.pl, CNN
Zaostrzono środki bezpieczeństwa
Dworzec w Wołgogradzie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Południowym Okręgu Federalnym. Przyjeżdżają tam i odjeżdżają pociągi z pięciu kierunków: Moskwy, Rostowa nad Donem, Krasnodaru, Astrachania i Saratowa. Znajduje się tam też dworzec autobusowy.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.
x-news.pl, TVN24
Chcą oderwać się od Rosji

Wołgograd to milionowe miasto nad Wołgą, w pobliżu niespokojnego Północnego Kaukazu. W latach 1925-1961 nazywano je Stalingradem, a wcześniej - w czasach monarchii i na początku rządów bolszewickich - Carycynem. Miasto to jest jednym z bastionów wyborczych prezydenta Władimira Putina, który co roku je odwiedza. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent.
Obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej - obok Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji - które operujący na Północnym Kaukazie radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim, chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie.
W lipcu przywódca islamistów Doku Umarow, wróg numer jeden Kremla, zaapelował do swoich zwolenników, by uniemożliwili przeprowadzenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Jednocześnie odwołał ogłoszone rok wcześniej moratorium na ataki na ludność cywilną w Rosji.
x-news.pl, TVN24
IAR, PAP, kk

''

Czytaj także

Zamachy w Wołgogradzie. Komorowski przesłał kondolencje Putinowi

30.12.2013
Zamachy w Wołgogradzie. Komorowski przesłał kondolencje Putinowi
Foto: Ilya Plekhanov/Wikimedia Commons/CC
"Z największym smutkiem przyjąłem wiadomość o zasługujących na potępienie aktach terroru, do których doszło w Wołgogradzie" - napisał prezydent Polski.
Posłuchaj
01'02 Kolejny zamach w Wołgogradzie. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)

"W imieniu Narodu Polskiego i swoim własnym, składam na ręce Pana Prezydenta najszczersze wyrazy współczucia dla rodzin i bliskich ofiar, które zginęły w wyniku zamachów" - podkreślił Bronisław Komorowski w depeszy kondolencyjnej przesłanej do Władimira Putina. "Wszystkim pozostałym, którzy ucierpieli, życzę szybkiego powrotu do zdrowia" - zaznaczył prezydent Polski.
Największe zamachy w Rosji od 2000 roku>>>

Wybuch w trolejbusie
Do zdarzenia doszło w poniedziałek o godz. 8.23 (5.23 czasu polskiego) w pobliżu miejskiego bazaru. Według Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego (rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji) w trolejbusie nr 15 wybuchła bomba. Eksplozja całkowicie zniszczyła pojazd. Wskutek wybuchu bomby w trolejbusie komunikacji miejskiej zginęło 15 osób, a 23 zostały ranne.

Trolejbus jechał w kierunku szpitala, w którym umieszczono ofiary niedzielnego zamachu na dworcu kolejowym. Świadkowie twierdzą, że poniedziałkowa eksplozja była bardzo silna. - Pojazd był doszczętnie zdemolowany. Od wybuchu wyleciały nie tylko szyby, ale rozpadły się ściany trolejbusu i cała jego konstrukcja. W kierunku wraka biegli ludzie - relacjonują.

Dmitrij Pawłow z Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego informuje, że wszystko wskazuje na działania terrorystów. Według niego w kabinie zdetonowano prawdopodobnie ładunek wybuchowy.

Wszczęto śledztwo z artykułu "zamach terrorystyczny". Szef sztabu Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego skierował na miejsce oddziały Służb Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Miejsce tragedii otoczono kordonem. W akcję zaangażowano milicyjne siły szybkiego reagowania.
Wśród ofiar zamachu nie ma obywateli Polski - poinformował na Twitterze rzecznik prasowy polskiego MSZ Marcin Wojciechowski.

W niedzielę w tym samym mieście doszło do ataku samobójczego na dworcu kolejowym. Zginęło 16 podróżnych. Niewykluczone, że oba wybuchy są ze sobą powiązane. Na razie jednak nikt nie przyznał się do zamachów.

x-news.pl, TVN24

x-news.pl, CNN

Atak na dworcu

Wybuch nastąpił w niedzielę o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin podkreślił, że liczba ofiar zamachu byłaby zapewne znacznie większa, gdyby zamachowcy udało się przejść do poczekalni, która w tym czasie była pełna ludzi. Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach.

Nadal nie wiadomo, kto zorganizował i przeprowadził zamach. Początkowo informowano, że aktu samobójczego dokonała kobieta pochodząca z Dagestanu, związana z miejscowymi rebeliantami. Natomiast według jednej z rosyjskich agencji prasowych, za wybuchem stoi mężczyzna, który materiały wybuchowe przenosił w plecaku.

Przez pierwsze trzy dni stycznia w obwodzie wołgogradzkim będzie obowiązywać żałoba. Lokalne władze wypłacą rodzinom ofiar po milionie rubli odszkodowania, czyli równowartość 100 tys. zł.

x-news.pl, CNN
Zaostrzono środki bezpieczeństwa
Dworzec w Wołgogradzie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Południowym Okręgu Federalnym. Przyjeżdżają tam i odjeżdżają pociągi z pięciu kierunków: Moskwy, Rostowa nad Donem, Krasnodaru, Astrachania i Saratowa. Znajduje się tam też dworzec autobusowy.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.
x-news.pl, TVN24
Chcą oderwać się od Rosji

Wołgograd to milionowe miasto nad Wołgą, w pobliżu niespokojnego Północnego Kaukazu. W latach 1925-1961 nazywano je Stalingradem, a wcześniej - w czasach monarchii i na początku rządów bolszewickich - Carycynem. Miasto to jest jednym z bastionów wyborczych prezydenta Władimira Putina, który co roku je odwiedza. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent.
Obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej - obok Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji - które operujący na Północnym Kaukazie radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim, chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie.
W lipcu przywódca islamistów Doku Umarow, wróg numer jeden Kremla, zaapelował do swoich zwolenników, by uniemożliwili przeprowadzenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Jednocześnie odwołał ogłoszone rok wcześniej moratorium na ataki na ludność cywilną w Rosji.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

''

Czytaj także

Ekspert: przed igrzyskami w Soczi może dojść do kolejnych zamachów

30.12.2013
Wybuch w trolejbusie w Wołgogradzie
Wybuch w trolejbusie w WołgogradzieFoto: PAP/EPA/STR
- Mamy do czynienia z intensyfikacją działań organizacji terrorystycznych, w tym tych najmniejszych komórek, do których niezwykle trudno dotrzeć służbom specjalnym - ocenił Grzegorz Cieślak z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas.
Posłuchaj
00'30 Grzegorz Cieślak o zamachach w Rosji (IAR)

Zdaniem Grzegorza Cieślaka przed igrzyskami możemy mieć do czynienia z dwoma rodzajami ataków - na same obiekty sportowe, co przysporzy organizacjom terrorystycznym rozgłosu, oraz w miejscach leżących daleko od obiektów olimpijskich, jak na przykład w Wołgogradzie. Takie ataki będą również głośne z uwagi na dużą liczbę ofiar. Zdaniem eksperta może dojść również do akcji brania zakładników. - Takie ataki spowodują, że służby rosyjskie będą musiały się tłumaczyć z tego, jak zabezpieczyły cały kraj - wyjaśniał specjalista.
Największe zamachy w Rosji od 2000 roku>>>

Specjalista w zakresie terroryzmu bombowego dodał, że niezwykle trudno utrzymać bardzo wysoki poziom zabezpieczenia tak ogromnego kraju jak Federacja Rosyjska. Zdaniem Cieślaka będzie on zależał nie tylko od stopnia przygotowania najlepszych oddziałów kontrterrorystycznych, ale zwykłych posterunkowych, policjantów i obywateli.

Igrzyska olimpijskie rozpoczną się 7 lutego 2014 roku.

Wybuch w trolejbusie

W poniedziałek o godz. 8.23 (5.23 czasu polskiego) doszło do wybuchu w pobliżu miejskiego bazaru. Według Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego (rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji) w trolejbusie nr 15 wybuchła bomba. Eksplozja całkowicie zniszczyła pojazd. Wskutek wybuchu bomby w trolejbusie komunikacji miejskiej zginęło 15 osób, a 23 zostały ranne.

Wszczęto śledztwo z artykułu "zamach terrorystyczny". Szef sztabu Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego skierował na miejsce oddziały Służb Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Miejsce tragedii otoczono kordonem. W akcję zaangażowano milicyjne siły szybkiego reagowania.

W niedzielę w tym samym mieście doszło do ataku samobójczego na dworcu kolejowym. Zginęło 16 podróżnych. Niewykluczone, że oba wybuchy są ze sobą powiązane. Na razie jednak nikt nie przyznał się do zamachów.

x-news.pl, CNN

Atak na dworcu

Wybuch nastąpił w niedzielę o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin podkreślił, że liczba ofiar zamachu byłaby zapewne znacznie większa, gdyby zamachowcy udało się przejść do poczekalni, która w tym czasie była pełna ludzi. Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach.

Nadal nie wiadomo, kto zorganizował i przeprowadził zamach. Początkowo informowano, że aktu samobójczego dokonała kobieta pochodząca z Dagestanu, związana z miejscowymi rebeliantami. Natomiast według jednej z rosyjskich agencji prasowych, za wybuchem stoi mężczyzna, który materiały wybuchowe przenosił w plecaku.

Przez pierwsze trzy dni stycznia w obwodzie wołgogradzkim będzie obowiązywać żałoba. Lokalne władze wypłacą rodzinom ofiar po milionie rubli odszkodowania, czyli równowartość 100 tys. zł.

x-news.pl, CNN
Zaostrzono środki bezpieczeństwa
Dworzec w Wołgogradzie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Południowym Okręgu Federalnym. Przyjeżdżają tam i odjeżdżają pociągi z pięciu kierunków: Moskwy, Rostowa nad Donem, Krasnodaru, Astrachania i Saratowa. Znajduje się tam też dworzec autobusowy.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.
Chcą oderwać się od Rosji

Wołgograd to milionowe miasto nad Wołgą, w pobliżu niespokojnego Północnego Kaukazu. W latach 1925-1961 nazywano je Stalingradem, a wcześniej - w czasach monarchii i na początku rządów bolszewickich - Carycynem. Miasto to jest jednym z bastionów wyborczych prezydenta Władimira Putina, który co roku je odwiedza. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent.
Obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej - obok Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji - które operujący na Północnym Kaukazie radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim, chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie.
W lipcu przywódca islamistów Doku Umarow, wróg numer jeden Kremla, zaapelował do swoich zwolenników, by uniemożliwili przeprowadzenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Jednocześnie odwołał ogłoszone rok wcześniej moratorium na ataki na ludność cywilną w Rosji.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

''

Czytaj także

Zamachy w Wołgogradzie. Ogłoszono pięciodniową żałobę

30.12.2013
Wybuch w trolejbusie w Wołgogradzie
Wybuch w trolejbusie w WołgogradzieFoto: PAP/EPA/STR
Gubernator obwodu wołgogradzkiego ogłosił pięciodniową żałobę w obwodzie po atakach terrorystycznych w Wołgogradzie.
Posłuchaj
00'46 Zamachy w Wołgogradzie. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)

Żałoba w obwodzie wołgogradzkim będzie trwała od 30 grudnia do 3 stycznia.
Nastroje w Wołgogradzie - po dwóch zamachach terrorystycznych, w których w sumie zginęło 31 osób - są bliskie panice. Mieszkańcy boją się jeździć środkami komunikacji miejskiej. Wielu przemieszcza się prywatnymi środkami transportu lub pieszo. Cały czas pojawiają się pogłoski o następnych zamachach. Lokalne władze je dementują, jednak mieszkańcy nie dają temu wiary.
Największe zamachy w Rosji od 2000 roku>>>
Wybuch w trolejbusie

Do zdarzenia doszło w poniedziałek o godz. 8.23 (5.23 czasu polskiego) w pobliżu miejskiego bazaru. Jak podał Narodowy Komitet Antyterrorystyczny (rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji) w trolejbusie nr 15 wybuchła bomba. Eksplozja całkowicie zniszczyła pojazd.

Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej bombę zdetonował zamachowiec samobójca. - Można już wstępnie powiedzieć, że ładunek wybuchowy zdetonował terrorysta samobójca. Fragmenty jego ciała poddawane są ekspertyzie genetycznej w celu ustalenia jego tożsamości - poinformował rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin. Markin przekazał, że siłę wybuchu eksperci określili na 4 kg trotylu.

Wszczęto śledztwo z artykułu "zamach terrorystyczny". Szef sztabu Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego skierował na miejsce oddziały Służb Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Miejsce tragedii otoczono kordonem. W akcję zaangażowano milicyjne siły szybkiego reagowania.

W niedzielę w tym samym mieście doszło do ataku samobójczego na dworcu kolejowym. Zginęło 16 podróżnych. Niewykluczone, że oba wybuchy są ze sobą powiązane. Na razie jednak nikt nie przyznał się do zamachów.

x-news.pl, TVN24
Atak na dworcu

Wybuch nastąpił w niedzielę o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin podkreślił, że liczba ofiar zamachu byłaby zapewne znacznie większa, gdyby zamachowcy udało się przejść do poczekalni, która w tym czasie była pełna ludzi. Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach.

Nadal nie wiadomo, kto zorganizował i przeprowadził zamach. Początkowo informowano, że aktu samobójczego dokonała kobieta pochodząca z Dagestanu, związana z miejscowymi rebeliantami. Natomiast według jednej z rosyjskich agencji prasowych, za wybuchem stoi mężczyzna, który materiały wybuchowe przenosił w plecaku.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.

x-news.pl, CNN
Chcą oderwać się od Rosji

Wołgograd to milionowe miasto nad Wołgą, w pobliżu niespokojnego Północnego Kaukazu. W latach 1925-1961 nazywano je Stalingradem, a wcześniej - w czasach monarchii i na początku rządów bolszewickich - Carycynem. Miasto to jest jednym z bastionów wyborczych prezydenta Władimira Putina, który co roku je odwiedza. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent.
Obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej - obok Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji - które operujący na Północnym Kaukazie radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim, chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie.
W lipcu przywódca islamistów Doku Umarow, wróg numer jeden Kremla, zaapelował do swoich zwolenników, by uniemożliwili przeprowadzenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Jednocześnie odwołał ogłoszone rok wcześniej moratorium na ataki na ludność cywilną w Rosji.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

''

Czytaj także

Zamach na dworcu w Wołgogradzie. Telewizja: sprawców było dwóch

30.12.2013
Zamach na dworcu w Wołgogradzie
Zamach na dworcu w WołgogradzieFoto: PAP/EPA/STR
Telewizja Rossija, która dotarła do nagrania z kamer monitoringu, poinformowała, że zamach na dworcu w Wołgogradzie przeprowadziło dwóch terrorystów-samobójców.
Posłuchaj
00'41 Zamach na dworzec w Wołgogradzie. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)

Do zamachu doszło w niedzielę o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Wybuch nastąpił obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. Zginęło 16 osób. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach.
Największe zamachy w Rosji od 2000 roku>>>
Do tej pory żadna organizacja nie przyznała się do zamachu. Początkowo informowano, że aktu samobójczego dokonała kobieta pochodząca z Dagestanu, związana z miejscowymi rebeliantami. Natomiast według jednej z rosyjskich agencji prasowych, za wybuchem stoi mężczyzna, który materiały wybuchowe przenosił w plecaku.
Działali razem?
Na zdjęciach pokazanych przez TV Rossija widać, jak dyżurujący na dworcu policjant zatrzymuje kobietę, która wydała się mu podejrzana. Widać też mężczyznę stawiającego plecak na taśmie urządzenia do prześwietlania bagażu. Według źródła w organach ścigania, przytoczonego przez agencję Interfax, to właśnie w tym plecaku znajdowała się bomba.
Rosyjska agencja podała, że sprawcą zamachu jest prawdopodobnie niejaki Paweł Pieczonkin. Informator Interfaksu utrzymuje, że pochodzący z Mari-El, republiki autonomicznej położonej nad środkową Wołgą, Pieczonkin od wiosny 2012 roku związany był z podziemiem terrorystycznym w Dagestanie, republice na rosyjskim Północnym Kaukazie. Po przejściu na islam przybrał on imię Ansar Arrusi. W rodzinnej republice Pieczonkin pracował jako felczer w pogotowiu ratunkowym.
Z kolei wielkonakładowa "Komsomolskaja Prawda" przekazała, że jego wspólniczką była 26-letnia Aksana Asłanowa, od lipca 2012 roku ścigana listem gończym za związki z ekstremistami w Dagestanie. Gazeta podała, że była ona koleżanką Naidy Asijałowej, również pochodzącej z Dagestanu młodej kobiety, która 21 października wysadziła się w powietrze w autobusie komunikacji miejskiej w Wołgogradzie. Zginęło wówczas sześć osób, a rannych zostało niemal 50.
"Komsomolskaja Prawda" poinformowała, że Asłanowa to była żona jednego z dowódców operujących na Północnym Kaukazie islamskich radykałów Amira Walidżanowa. Po jego śmierci jeszcze kilka razy wychodziła za mąż. Wszyscy jej małżonkowie zostali zabici. Prawdopodobnie została wyszkolona na terrorystkę-samobójczynię.

x-news.pl, CNN
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.
Wybuch w trolejbusie

Do kolejnego ataku doszło w poniedziałek o godz. 8.23 (5.23 czasu polskiego) w pobliżu miejskiego bazaru w Wołgogradzie. Jak podał Narodowy Komitet Antyterrorystyczny (rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji) w trolejbusie nr 15 wybuchła bomba. Eksplozja całkowicie zniszczyła pojazd.

Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej bombę zdetonował zamachowiec samobójca. - Można już wstępnie powiedzieć, że ładunek wybuchowy zdetonował terrorysta samobójca. Fragmenty jego ciała poddawane są ekspertyzie genetycznej w celu ustalenia jego tożsamości - poinformował rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin. Markin przekazał, że siłę wybuchu eksperci określili na 4 kg trotylu.

Wszczęto śledztwo z artykułu "zamach terrorystyczny". Szef sztabu Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego skierował na miejsce oddziały Służb Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Miejsce tragedii otoczono kordonem. W akcję zaangażowano milicyjne siły szybkiego reagowania.

x-news.pl, TVN24
Zemsta za zabicie Atijewa?
Dagestan, zamieszkany przez 2,5 mln ludzi, jest jedną z najbiedniejszych, najbardziej zróżnicowanych etnicznie i niespokojnych republik Federacji Rosyjskiej. Często dochodzi tam do aktów przemocy. Zazwyczaj ich ofiarami są policjanci i żołnierze. O ataki te zwykle obwinia się miejscowe gangi i islamskich rebeliantów.
Dagestan jest zarazem jedną z muzułmańskich republik Północnego Kaukazu - obok Czeczenii, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji - które działający na ich terytorium radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim, chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie. Zgodnie z planami przywódcy islamistów Doku Umarowa, wroga numer jeden Kremla, obwód wołgogradzki także ma być częścią tego państwa.
Cytowany przez dziennik "Moskowskij Komsomolec" anonimowy ekspert od problemów terroryzmu i antyterroryzmu zwrócił uwagę, że na krótko przed obecnymi zamachami w Wołgogradzie media informowały o unieszkodliwieniu w Dagestanie przez rosyjskie służby specjalne Islama Atijewa, jednego z bliskich współpracowników Umarowa. Zdaniem rozmówcy tej gazety nie można wykluczyć, że ataki terrorystyczne w Wołgogradzie są zemstą za zabicie Atijewa.
W kontekście ataków przypomina się też, że w lipcu Doku Umarow zaapelował do swoich zwolenników, by uniemożliwili przeprowadzenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Jednocześnie odwołał ogłoszone rok wcześniej moratorium na ataki na ludność cywilną w Rosji.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

''

Czytaj także

Zamachy w Wołgogradzie. Polska ambasada ostrzega podróżujących do Rosji

30.12.2013
Policja w miejscu poniedziałkowego zamachu
Policja w miejscu poniedziałkowego zamachuFoto: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV
W rosyjskim Wołgogradzie w poniedziałek i w niedzielę doszło do dwóch zamachów terrorystycznych. Zginęło kilkadziesiąt osób, dziesiątki są ranne.
Posłuchaj
00'41 Zamach na dworzec w Wołgogradzie. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)
00'46 Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR): żałoba w Wołgogradzie

Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Moskwie zaleca obywatelom polskim planującym pobyt lub aktualnie przebywającym w Rosji zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w miejscach publicznych i środkach transportu. Apeluje również o zgłaszanie swoich podróży w systemie e-konsulat.

W Wołgogradzie doszło do dwóch ataków terrorystycznych, w niedzielę i w poniedziałek. W wybuchu w poniedziałek rano w trolejbusie zginęło 14 osób, a około 30 zostało rannych. W niedzielę w zamachu na miejscowym dworcu kolejowym zginęło 17 osób, a rannych zostało ponad 40.

W obwodzie wołgogradzkim została ogłoszona pięciodniowa żałoba (do 3 stycznia).

Największe zamachy w Rosji od 2000 roku >>>

Śledztwo w sprawie zamachów

Sprawcy tragedii na razie nie są znani. Komitet Śledczy Rosji poinformował, że charakter rażenia w trolejbusie jest podobny do niedzielnego wybuchu na dworcu kolejowym w Wołgogradzie.

W obu przypadkach wszczęto śledztwo z dwóch artykułów ”terroryzm” i ”nielegalny obrót bronią”. Olga Makarowa, szefowa Centrum Pomocy Psychologicznej Ministerstwa do Spraw Nadzwyczajnych poinformowała, że w Wołgogradzie specjaliści pomagają rodzinom ofiar i potrzebującym mieszkańcom. - Stan bliskich ofiar jest ciężki, a sytuacja w mieście napięta - podkreśliła Makarowa.

Prezydent Władimir Putin polecił wzmocnienie środków bezpieczeństwa w całym kraju. Ministerstwo do Spraw Nadzwyczajnych postawiło w stan podwyższonej gotowości 100 tysięcy pracowników służb ratowniczych.

(Wideo: Andrzej Mroczek (Centrum Badań nad Terroryzmem, Collegium Civitas - TVN24/x-news)

Media piszą o kaukaskim śladzie

Media doszukują się w zamachach tak zwanego radykalnego islamskiego i kaukaskiego śladu.
Rosyjskie media, powołując się na nieoficjalne źródła, informują, że osobą, która dokonała niedzielnego zamachu samobójczego na dworcu kolejowym może być niejaki Paweł Pieczenkin. Ma on pochodzić z republiki Mari El położonej nad środkową Wołgą. Pieczenkin to prawdopodobnie Rosjanin, który w roku ubiegłym przyjął islam. Jego ojciec dał już próbkę krwi do analizy DNA mającej ujawnić, czy samobójcą mógł być jego syn.

Obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej - obok Czeczenii, Dagestanu czy Inguszetii, na których terytorium operują północnokaukascy islamscy radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim.

Kozacy i wojska wewnętrzne w Wołgogradzie

Do patrolowania ulic Wołgogradu zaangażowano wojska wewnętrzne, kozaków oraz ochotników. Szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksander Bortnikow po przybyciu do Wołgogradu wyraził przekonanie, że odpowiedzialni za oba wybuchy - na dworcu kolejowym i w trolejbusie - zostaną wykryci. Podkreślił, że są już pewne ku temu przesłanki.

Rosyjska telewizja "Wiesti" poinformowała, że oba wybuchy były podobne. Według ekspertów w bombie zdetonowanej w trolejbusie i w tej która eksplodowała wcześniej na dworcu był identyczny materiał wybuchowy.

Rosyjski MSZ uznał, że ”cynicznie zaplanowane” przed Nowym Rokiem uderzenie jest „jeszcze jedną próbą terrorystów otwarcia frontu wewnętrznego, zasiania chaosu, wrogości międzyreligijnej i konfliktów w rosyjskim społeczeństwie” . Jednak rosyjskie władze nie poddadzą się i będą kontynuować ”konsekwentną walkę z wrogiem, który nie zna granic” – komunikuje resort.

W związku z wydarzeniami w Wołgogradzie do Rosji napływają kondolencje z całego świata. Wyrazy współczucia przekazali już prezydenci : Polski, Izraela, Francji , Chin i sekretarz generalny NATO.

IAR/msz.gov.pl/agkm

(Wideo: źródło x--news.pl, CNN)

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

''