Słuchaj
więcej

"Tragiczne zajścia w Kijowie sprowokowali miejscowi ekstremiści i zachodni politycy"

22.01.2014 23:00
Rosyjscy politycy oskarżają kraje Unii Europejskiej i USA o prowokowanie zamieszek, a liderów ukraińskiej opozycji - o łamanie prawa.
Audio
  • 00'52
    Rosyjskie władze i oficjalne media krytykują ukraińską opozycję i zachodnich polityków. Relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR)
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow twierdzi, że w Kijowie sytuacja wymyka się spod kontroli
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow twierdzi, że w Kijowie sytuacja wymyka się spod kontroliFoto: EPA/MAXIM SHIPENKOV

Demokratyczny świat solidaryzuje się z demonstrantami, którzy w Kijowie domagają się poszanowania praw i zmiany władzy. Głosy poparcia płyną do stolicy Ukrainy zarówno ze Stanów Zjednoczonych, jak i Unii Europejskiej.

- Użycie siły nie jest odpowiedzią na kryzys polityczny - napisała w specjalnym oświadczeniu szefowa unijnej dyplomacji Cahterine Ashton. W podobnym tonie wypowiedział się  przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso, który wezwał do powstrzymania się od przemocy .

Gromy na władze Ukrainy posypały się też ze strony Niemiec. W oświadczeniu niemieckiego ministra czytamy, że wiadomości przekazane w środę rano o zabitych są przerażające.- Rząd ma obowiązek chronić pokojowych demonstrantów - pisze Frank-Walter Steinmeier.

Pięć ofiar śmiertelnych

Jeszcze dalej poszły Stany Zjednoczone, które pozbawiły wiz "kilku obywateli Ukrainy związanych z użyciem siły" wobec protestujących w listopadzie i w grudniu zeszłego roku. "Chcemy podkreślić, że Departament Stanu ma szerokie możliwości w anulowaniu wiz na podstawie informacji, która wskazuje, że posiadacz takiej wizy nie może mieć wstępu na terytorium USA. Rozważamy dalsze kroki wobec tych, którzy są odpowiedzialni za obecną przemoc" - głosi komunikat amerykańskiej ambasady na Ukrainie.

Zdaniem Rosji, wszelkie takie głosy są niedopuszczalne. Rosyjski ambasador przy Unii Europejskiej Władimir Czyżow sprzeciwia się sankcjom wobec Ukrainy. - Wydaje mi się, że w rozmowach z Kijowem nie należy stosować języka sankcji, lecz oferować pomoc i wsparcie. Poza tym tylko Rada Bezpieczeństwa ONZ wzbudza zaufanie społeczności międzynarodowej i tylko ona mogłaby nałożyć sankcje - oświadczył Rosjanin.

Wideorelacja na żywo z ulicy Hruszewskiego >>>

Uchwałę w sprawie wydarzeń w Kijowie przyjęła rosyjska Duma Państwowa. Parlamentarzyści twierdzą, że tragiczne zajścia w stolicy Ukrainy sprowokowali miejscowi ekstremiści i zachodni politycy. - Duma Państwowa raz jeszcze uprzedza, że zewnętrzne naciski na Ukrainę, narzucające jej geopolityczny wybór na korzyść Unii Europejskiej, są niedopuszczalne - czytamy w uchwale. W podobnym duchu wypowiadał się dzień wcześniej szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. - Proponujemy, aby nasi europejscy koledzy nie zachowywali się tak bezceremonialnie w związku z ukraińskim kryzysem - mówił.

Jego zdaniem, naruszeniem europejskich norm są "bijatyki, napady na milicję, podpalenia, koktajle Mołotowa świadczące o tym, że sytuacja wymyka się spod kontroli".

Ukraińscy dziennikarze pracujący w Rosji zwracają uwagę, że większość komentarzy prezentowanych przez oficjalne rosyjskie media negatywnie ocenia opozycję i sugeruje użycie siły przez władze w Kijowie.

Protesty na Ukrainie - zobacz serwis specjalny >>>

Wieczorem lekarze współpracujący z Majdanem poinformowali o pięciu ofiarach śmiertelnych. Cztery osoby zmarły zostały zastrzelone. Na ich ciałach były rany postrzałowe klatki piersiowej, szyi i głowy. Piątka ofiara spadła kolumnady przy stadionie klubu piłkarskiego Dynamo Kijów. Kolejną ofiarą jest działacz Majdanu skatowany na śmierć przez "nieznanych sprawców". Lekarze mówią też o około 300 osobach rannych.

Zgodnie z decyzją władz, milicja może strzelać do demonstrantów z broni palnej. Funkcjonariusze mogą też używać: ręcznych granatów dymnych, granatów gazowych i świetlnych oraz granatów świetlno - hukowych.

IAR/PAP/asop

''

Zobacz więcej na temat: Kijów protest Rosja Ukraina
Komentarze1
aby dodać komentarz
szeleszczyciel2014-01-22 23:45 Zgłoś
Ukraina jest tu, jak krótka kołdra, którą Rosja i NATO (USA, żydokomuna, Usrael, Unia Europejska, Niemcy, Polska, Trochę Francja (a trochę i nie) oraz sami rozmaici Ukraińcy ciągną każdy w swoją stronę. Może to rozedrą na dwa, trzy kawałki...
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Szef MAC: Ukraina stacza się w stronę Białorusi

22.01.2014 10:30
Według Rafała Trzaskowskiego na Ukrainie następuje powolna putinizacja. Jego zdaniem Unia Europejska ma problem z tego typu reżimami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Paweł Kowal: wydarzenia w Kijowie to przygotowanie do siłowej reakcji władz

22.01.2014 13:15
Zdaniem europosła Pawła Kowala trudno będzie powstrzymać spiralę emocji, która nakręca się między władzami a protestującymi na Ukrainie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W Kijowie polała się krew. "Przyjmujemy to z niepokojem"

22.01.2014 16:32
Prezydent Bronisław Komorowski uważa, że śmierć co najmniej trzech demonstrantów może doprowadzić do trwałego konfliktu u naszego wschodniego sąsiada.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Schetyna: dziś musimy stanąć po stronie tych, którzy są bici i poniewierani w Kijowie

22.01.2014 16:19
- W obecnej sytuacji na Ukrainie konieczny jest arbitraż, tak by więcej nie dochodziło do rozlewu krwi - mówił w radiowej Jedynce szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pięć śmiertelnych ofiar starć w Kijowie

22.01.2014 18:45
Informacje o zmarłych podali lekarze współpracujący z Majdanem. Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia władz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rząd do dymisji - powiedzieli Janukowyczowi liderzy ukraińskiej opozycji

22.01.2014 19:16
- Jeśli władza użyje siły, opozycja odpowie tym samym - mówił po spotkaniu z prezydentem Wiktorem Janukowyczem jeden z liderów opozycji Witalij Kliczko. Opozycja powołuje tymczasową Radę Narodową.
rozwiń zwiń