Wiadomości

Kongres PiS. Kaczyński krytykuje Tuska: Polacy mają dość systemu Tuska

15.02.2014 20:24
"Filarami, na których opiera się Polska, są rodzina i naród; czas na głębokie i konsekwentne zmiany" - Prawo i Sprawiedliwość przyjmuje dokument, który wyznacza cele partii w reformowaniu kraju.
PO stworzyła wielki mechanizm rozdawniczy i sama stała się jedynym dysponentem przywilejów, awansów oraz wszelkiej gratyfikacji - twierdzi PiS
PO "stworzyła wielki mechanizm rozdawniczy i sama stała się jedynym dysponentem przywilejów, awansów oraz wszelkiej gratyfikacji" - twierdzi PiSFoto: PAP/Radek Pietruszka
Posłuchaj
00'55 Prawo i Sprawiedliwość ma nowy program. Główne założenia zaprezentowano podczas kongresu partii - relacja Edyty Poźniak/IAR
więcej

- Polacy nie chcą być tanią siłą roboczą.  Mają dość systemu Tuska (...) opartego na egoizmie, odrzuceniu wszystkiego co wspólne na zasadzie: "wszystko dla swoich", mają dość systemu niebywałej arogancji władzy, lekceważenia społeczeństwa, deptania tej zasady, która jest u podstaw naszego polskiego myślenia o polityce: "nic o nas bez nas" - przekonywał Jarosław Kaczyński na sobotniej konwencji prezentując nowy program swojej partii.

Jak mówił,  - tylko w ramach tego systemu jest możliwy zupełny upadek służby zdrowia, rozbicie systemu emerytalnego, pozostawienie milionów ludzi w niepewności co do ich przyszłości, co do ich najbardziej podstawowych interesów, ich przyszłej egzystencji. Tylko w tym systemie jest możliwa zupełna obojętność na nieszczęście, tragiczną sytuację, która spotyka młodych - podkreślił lider opozycji.

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości odpowiedzi na większość problemów Polski należy szukać w programie tej partii. Liczy on aż 160 stron i proponuje radykalne zmiany w strukturze ministerstw, reformę sądów i prokuratury, przebudowę systemu podatkowego, likwidację gimnazjów i NFZ, skrócenie wieku emerytalnego, utworzenie ponad 1,2 mln nowych miejsc pracy dla młodych.

Jarosław Kaczyński prezentuje program PiS/TVN24/x-news

Zmiany w strukturze rządu

PiS planuje reformę Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Premier ma uzyskać prawo wydawania ministrom "wiążących poleceń" oraz uchylania ich aktów.

Przewiduje utworzenie Ministerstwa Gospodarki i Rozwoju. Ma nim kierować wicepremier, który stałby też na czele Państwowej Rady Rozwoju, w której obok ekspertów będą zasiadać szefowie niektórych resortów oraz NBP.

PiS chce ograniczyć rolę Ministerstwa Finansów "do strategicznego planowania finansowego oraz prowadzenia księgowości budżetowej państwa". Program zakłada powołanie nowych ministerstw: Energetyki, Integracji Europejskiej, Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Polityki Rodzinnej. To ostatnie przejęłoby zadania innych resortów związane z wspieraniem rodziny.

Partia planuje likwidację Ministerstwa Skarbu; ocenia, że przeniesienie zadań nadzoru właścicielskiego nad spółkami do resortów branżowych i powierzenie zarządzania częścią mienia państwowego  Prokuratorii Generalnej RP.

Program przewiduje powołanie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, zniesienie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Problemami informatyzacji i cyfryzacji miałby się zająć pełnomocnik rządu w KPRM. Nadzór nad służbami, zamiast premiera, miałby sprawować Minister Koordynator Służb Specjalnych. To on odpowiadałby za ochronę informacji niejawnych.

Reforma wymiaru sprawiedliwości

Program zakłada powołanie Izby Wyższej Sądu Najwyższego, która rozpoznawałaby wnioski o rewizję nadzwyczajną w przypadkach "szczególnie bulwersujących" wyroków oraz postanowień prokuratorskich ws. umorzenia śledztwa lub odmowy jego wszczęcia.

Program przewiduje głęboką reformę prokuratury. Minister sprawiedliwości ponownie pełniłby funkcję Prokuratora Generalnego. Uzyskałby prawo wizytacji sądów, badania skarg na ich działalność i wnoszenia apelacji nadzwyczajnej od każdego prawomocnego orzeczenia. Przysługiwałoby ono również RPO.

Partia Jarosława Kaczyńskiego zamierza wdrożyć program modernizacji służb mundurowych. Policja miałaby przejąć kompetencje i środki Inspekcji Transportu Drogowego, zaś Centralne Biuro Śledcze zostałoby wyłączone z Komendy Głównej Policji i przekształcone w samodzielną jednostkę. Za konieczne uznano reorganizację BOR, ABW, CBA i SKW.

Nie ma mowy o wprowadzeniu euro

PiS deklaruje zachowanie jako waluty złotówki; proponuje "sanację finansów publicznych" i przebudowę systemu podatkowego. Zdaniem partii, trzeba powrócić do niższych stawek VAT oraz wprowadzić kwartalne zaliczki na podatek dochodowy.

Powinna być wprowadzona trzecia stawka w podatku PIT - 39 proc. od dochodów powyżej 300 tys. zł rocznie. Podatnik inwestujący i tworzący nowe miejsca pracy mógłby jej uniknąć, odliczając kwotę wydatków inwestycyjnych od podstawy opodatkowania.

Partia chce opodatkować instytucje finansowe i hipermarkety, co ma przynieść ok. 7 mld zł wpływów do budżetu rocznie.

W programie znajduje się propozycja wprowadzenia tzw. renty innowacyjnej. Osoby fizyczne będą miały możliwość przekazywania środków należnych fiskusowi z tytułu podatku od zysków kapitałowych na badawczo-rozwojowe fundusze inwestycyjne.

Wśród propozycji PiS dla przedsiębiorców są ułatwienia kredytowe i zasada, że rejestracja działalności nastąpi 6 albo 12 miesięcy od jej rozpoczęcia - dopiero wówczas pojawiłby się obowiązek płacenia składek i podatków. Brak dochodów w tym terminie pozwalałby na zakończenie działalności bez zobowiązań.

PiS chce, by podatnik VAT mógł rozliczać się z urzędem skarbowym na zasadzie kasowej (obowiązek odprowadzenia podatku nie z chwilą wystawienia faktury, lecz z chwilą otrzymania zapłaty).

Program zakłada, że Polska powinna wydawać na politykę prorodzinną ok. 4 proc. PKB. PiS zobowiązuje się wprowadzić comiesięczny dodatek rodzinny w kwocie 500 zł na drugie i na kolejne dzieci do 18. roku życia. Chce też zwiększenia dostępu do świadczeń rodzinnych, zerowej stawki VAT na ubrania dziecięce, wydłużenia urlopów macierzyńskich i wychowawczych.

 

Zdrowie, praca, rodzina - zobacz nowy program PiS / You Tube

Wyższe pensje i nowe miejsca pracy

W części "praca" PiS proponuje przyjęcie "paktu dla wzrostu wynagrodzeń", który zawrą strona społeczna, pracodawcy oraz rząd. Płaca minimalna nie mogłaby być mniejsza niż 50 proc. średniej płacy w gospodarce narodowej.

Partia obiecuje ponad 1,2 mln nowych miejsc pracy dla młodych, co ma umożliwić Narodowy Program Zatrudnienia. Zakłada on m.in. obniżenie wysokości składek na ubezpieczenia społeczne w gminach szczególnie dotkniętych bezrobociem; preferencje podatkowe dla osób zatrudniających absolwentów szkół.

Zlikwidować NFZ

W programie zdrowotnym PiS zakłada m.in. likwidację Narodowego Funduszu Zdrowia. Resort zdrowia ma przygotowywać plan finansowania świadczeń łącznie z planem podziału środków na poszczególne województwa. PiS obiecuje też stworzenie sieci szpitali. - Żaden szpital nie zostanie przy tym zamknięty, nie dopuścimy też do dalszej komercjalizacji i prywatyzacji szpitali - deklarują politycy partii.

PiS proponuje zmiany w systemie emerytalnym, czyli dobrowolność wyboru między OFE a ZUS; postuluje referendum w tej sprawie. Chce też odejścia od reformy wydłużającej wiek emerytalny do 67 lat i powrót do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Powrót do podstawówek z 8 klasami

W zakresie edukacji PiS zakłada likwidację gimnazjów i przywrócenie 8-letnich szkół podstawowych i 4-letnich liceów; odejście od obowiązku szkolnego dla 6-latków; zmiany programów nauczania w szkołach; zmianę statusu zawodowego nauczycieli, którzy staną się pracownikami państwowymi i będą korzystać z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.

Zdaniem PiS przynajmniej 1,2 proc PKB powinno trafiać na finansowanie polskiej nauki. Partia opowiada się za przywróceniem zintegrowanych studiów pięcioletnich oraz za bezpłatnym drugim kierunkiem studiów.

PiS postuluje odnowienie mediów publicznych: odejście od struktury spółek prawa handlowego i ich przekształcenie w instytucje wyższej użyteczności publicznej.

W dziedzinie infrastruktury partia obiecuje m.in. wybudowanie brakujących odcinków autostrad i stworzenie systemu antykorupcyjnej ochrony inwestycji drogowych ze szczególną rolą CBA; Przewozy Regionalne PKP mają podlegać Skarbowi Państwa.

Ziemia tylko dla polskich rolników

Program rolny PiS to m.in. projekt ustawy pozwalający nabywać ziemię wyłącznie polskim rolnikom, wyrównanie dopłat bezpośrednich, zwiększenie środków z funduszy spójności na wieś, utrzymanie KRUS i podatku rolnego.

PiS wśród propozycji dot. polityki zagranicznej wymienia przyjęcie ustawy "o wykonywaniu suwerenności państwa". Ma ona określać "zasady prymatu kompetencji narodowych w stosunkach z organizacjami międzynarodowymi". W tej części znajduje się stwierdzenie, że uzyskanie właściwego statusu polskiego państwa nie będzie możliwe bez wiarygodnego wyjaśnienia przyczyn katastrofy TU-154M.

Ochrona życia poczętego

Program rozpoczyna się diagnozą sytuacji i opisem wartości, którymi kieruje się partia; wśród nich są ochrona życia od poczęcia oraz odrzucenie eutanazji, "solidarność", "wspólnota", "naród", "eurorealizm zamiast agresywnej poprawności politycznej", "sprawne państwo".

PiS podkreśla "zbyt powolne" przemiany w wielu dziedzinach w pierwszych latach po 1989 r. (m.in. w służbach specjalnych) i umożliwienie przejmowania własności przez komunistyczną nomenklaturę.

Warto dzisiaj zadać Polakom pytanie, czy po przeszło sześciu latach rządów PO żyje się wam lepiej - mówił Jarosław Kaczyński na kongresie PiS/TVN24/x-news

"Masowy system manipulacji"

Opisano też powstanie i działanie "systemu Tuska". Według PiS, PO "stworzyła wielki mechanizm rozdawniczy i sama stała się jedynym dysponentem przywilejów, awansów oraz wszelkiej gratyfikacji". Partia uważa, że powstał "masowy system manipulacji" służący promocji premiera i jego otoczenia. Za sferą szczególnie zaniedbaną PiS uznaje służbę zdrowia; zwraca uwagę na to, że rolnictwo i polityka społeczna traktowane są jak "zasoby, z których są czerpane korzyści".

Wśród wielu zarzutów wobec rządu Tuska znajdują się doprowadzenie do "redukcji instytucji państwa demokratycznego" (m.in. prokuratury, GUS, IPN, CBA), "psucie mechanizmu i procedur demokratycznych", "obniżenie podmiotowości Polski w środowisku międzynarodowym".

- To jest program bardzo ambitny, rzeczywistego pchnięcia Polski do przodu w ciągu następnych lat. Będzie to z całą pewnością program otwarty. Bardzo poważnym elementem tego programu będzie polityka prorodzinna - tak opisuje koncepcje zmian przygotowane przez PiS jego prezes Jarosław Kaczyński.

Obietnice PiS-u niemożliwe do spełnienia

- My mówimy o faktach, PiS obiecuje, a obietnice PiS-u niemożliwe do spełnienia - tak uważa Donald Tusk.

Premier mówi, że odpowiedzialny rząd, podejmuje też trudne decyzje, także dotyczące wydłużenia wieku emerytalnego. Podkreśla, że każdy, kto będzie mówił, że w Polsce można odchodzić wcześniej na emeryturę niż w Europie, a jednocześnie gonić ją gospodarczo - korzysta z możliwości braku odpowiedzialności za słowa, bo nie rządzi.

Tusk dodaje, że jeśli chcemy zbliżać się finansowo do krajów europejskich, to nie można przeprowadzać wielkich wydatków socjalnych, utrzymywać dużej liczby miejsc pracy, a przy tym wysokich zarobków.

Donald Tusk podkreśla, że z jego strony można spodziewać się "faktów", a ze strony PiS-u "obietnic i zapowiedzi".

Premier zapewnia, że jest gotów stanąć "twarzą w twarz" z Jarosławem Kaczyńskim i - jak się wyraził - na serio porozmawiać o wyzwaniach dotyczących każdego bez wyjątku tematu, także w studiu telewizyjnym. Tusk dodał, że od 2007 roku prezes Prawa i Sprawiedliwości ucieka przed debatą z nim.

Donald Tusk wyzywa na pojedynek Jarosława Kaczyńskiego >>>

Jarosław Kalinowski z PSL zwraca uwagę, że program PiS ma być przygotowaniem partii do wyborów do europarlamentu. Tymczasem brakuje w nim treści innych, niż krajowe - podkreśla.

Według Andrzeja Rozenka z Twojego Ruchu, PiS składa obietnice bez pokrycia. Są za to zapowiedzi rozdawnictwa, jednak bez informacji skąd wziąć na to środki. Podobnie sądzi Wojciech Olejniczak z SLD. Polityk dodaje, że propozycje PiS nie zlikwidują nierówności społecznych, a wręcz przeciwnie - spotęgują rozwarstwienie.

Janusz Palikot, lider Twojego Ruchu ocenia program PiS za przejmująco anachroniczny. Jego zdaniem, Jarosław Kaczyński nie bierze odpowiedzialności za stawiane cele, bo nie ma żadnej koncepcji, skąd wziąć środki ich osiągnięcie.

Ludwik Dorn z Solidarnej Polski także jest krytyczny. Mówi, że PiS nie odnosi się do najważniejszych bolączek, na przykład w zakresie ochrony zdrowia. A Jan Lityński z kancelarii prezydenta krytykuje pomysły PiS dotyczące większego zaangażowania państwa w służbie zdrowia czy dania rodzicom wyboru, czy wysyłać sześcioletnie dzieci do szkół. Jego zdaniem takie postulaty to krok wstecz.

Rafał Grupiński z PO uważa, że program PiS nie doczeka się realizacji. Jego zdaniem w tej partii prezentowane są hasła, które nie doczekują się kontynuacji.

IAR/PAP/iz

Komentarze7
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
duch2014-02-16 18:26 Zgłoś
Użytkownik dominikasa napisał
Natepny cytat: "PiS postuluje odnowienie mediów publicznych: odejście od struktury spółek prawa handlowego i ich przekształcenie w instytucje wyższej użyteczności publicznej." Panie prezesie, to juz znamy z lat 1945 - 1989. Media i kultura posiadala range wyzszej uzytecznosci publicznej, a czuwal nad tym urzad przy ulicy Mysia 2 w Watrszawie. Czyzby okazalo sie ze lokal nadal jest wolny? Cala ta wypowiedz to jeden wielki populistyczny belkot. Panie prezesie, ja mam naprawde dopre propozycje i potrafie dac skuteczne porady, jak wygrac przyszle wybory i rozwiazac wiele polskich problemow. Podam tylko dwa przypadkowe. 1) Oglosic, po wygranej PiS gorzala dla wszystkich za darmo 2) Ruszamy na Rosje po wrak Tupolewa (brak tego tematu w pana wystapieniu jest wielka plama). Przegrana w konflikcie przyniesie rozwiazanie licznych problemow spolecznych, sporo mlodych trafi do lagrow, staruszkow i dzieci ruskie wydusza albo wywioza na Syberie....... Oj, najwazniejsze, a prezesa osadza tak na stolku, za zaslugi im oddane w rozbijaniu polskiego spoleczenstwa, jak kiedys Bieruta Z zyczeniami powodzenia dla prezesa, jezeli mych rad poslucha. "zyczliwy".
Wolałbym się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną" - powiedział 13 kwietnia 2012 roku Donald Tusk- A gdzie byl wczoraj twoj idol. Polecam mnyslenie. +++++Do moderatora(dominik kasa) uzyl obrazliwego okreslenia "duren"
duch2014-02-16 18:16 Zgłoś
Użytkownik dominikasa napisał
Natepny cytat: "PiS postuluje odnowienie mediów publicznych: odejście od struktury spółek prawa handlowego i ich przekształcenie w instytucje wyższej użyteczności publicznej." Panie prezesie, to juz znamy z lat 1945 - 1989. Media i kultura posiadala range wyzszej uzytecznosci publicznej, a czuwal nad tym urzad przy ulicy Mysia 2 w Watrszawie. Czyzby okazalo sie ze lokal nadal jest wolny? Cala ta wypowiedz to jeden wielki populistyczny belkot. Panie prezesie, ja mam naprawde dopre propozycje i potrafie dac skuteczne porady, jak wygrac przyszle wybory i rozwiazac wiele polskich problemow. Podam tylko dwa przypadkowe. 1) Oglosic, po wygranej PiS gorzala dla wszystkich za darmo 2) Ruszamy na Rosje po wrak Tupolewa (brak tego tematu w pana wystapieniu jest wielka plama). Przegrana w konflikcie przyniesie rozwiazanie licznych problemow spolecznych, sporo mlodych trafi do lagrow, staruszkow i dzieci ruskie wydusza albo wywioza na Syberie....... Oj, najwazniejsze, a prezesa osadza tak na stolku, za zaslugi im oddane w rozbijaniu polskiego spoleczenstwa, jak kiedys Bieruta Z zyczeniami powodzenia dla prezesa, jezeli mych rad poslucha. "zyczliwy".
Polecam myslenie a nie bluzganie wyborcza
z dalekiego kraju2014-02-16 02:00 Zgłoś
Kissinger powiedzial, Jaro podsluchal: Power is the ultimate aphrodisiac. Ten facet obieca wszystko, zeby dorwac sie do stolka. Niczego nie zbuduje, ale "rozliczy" tych, ktorzy go od zloba odsuneli. Maly, chory czlowieczek.
duch2014-02-15 22:36 Zgłoś
Panie premierze, droga sluzbo medialna Tuska - prosimy, nie psujcie Polakom wielkiego święta, nie polityzujcie tego co ponadpartyjne, nie szukajcie kolejnego sposobu na oszukanie Polaków. Poparcie dla was spada bo źle rządzicie, a nie dlatego, że jest was mało przed kamerami. Jest aż za dużo!
duch2014-02-15 22:29 Zgłoś
Uwaga! Ostrzegamy Tusk jeździ po kraju i maniakalnie szuka gdzie by tu wepchnąć się przed kamerę. Teraz prześladuje Kamila Stocha
wiechosta2014-02-15 15:12 Zgłoś
Czas na skatoliciały system Jarka Mlaskacza....
rekinoceanu2014-02-15 14:39 Zgłoś
Panie b.Premierze Doceniam pana pracę jest ona treściwa - logiczna Polacy potrzebują jeszcze jednego zdrowia. Ale nie zauważyłem by i pan dostrzegał ten Problem. Co zauważają nieliczni. Mianowicie na jednego polaka przypada 2 kg zjadanej chemii a między innymi silnych trucizn. Które Skutkują takimi chorobami jak: Rak,udar,zawał,alergie,astmy i inne choroby z tym powiązane. Ci co pragną ominąć ten proceder trudno im z najść pożywienia bez chemii. Jest to temat głęboki jak studnia. Polska ale i nie tylko jest zabijana niewidzialną chemią a statystki rosną i to w tempie oszałamiającym. Cóż panie premierze że pan to wszystko pan załatwi jak nas nie będzie. Ten proceder jest porównywalny z niewidzialnym holokaustem. Sanepid śpi albo ma związane ręce. Pan już lepiej powinien znać tę sprawę. rekin oceanu

Czytaj także

Jarosław Kaczyński: chcemy być pierwszą partią, która rządzi samodzielnie

27.12.2013 18:58
- Nelson Mandela przesiedział w więzieniu 27 lat, a potem rządził. W porównaniu z takimi ludźmi miałem złote życie - Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Faktu" podsumowuje swoją przeszłość i kreśli plany na przyszłość.
Jarosław Kaczyński: chcemy być pierwszą partią, która rządzi samodzielnie
Foto: pis.org.pl

Nadrzędnym celem dla Prawa i Sprawiedliwości i Jarosława Kaczyńskiego jest "bezwzględna" wygrana w wyborach. - Chcemy być pierwszą partią, która rządzi samodzielnie, abyśmy mogli realizować wielki plan dla Polski. Naszym marzeniem jest wygrana zapewniająca większość konstytucyjną - mówi prezes PiS w wywiadzie dla "Faktu".

Odpowiada w ten sposób Leszkowi Millerowi, który mówił że jeśli nawet PiS wygra, to nie będzie rządzić, bo nikt z nim nie utworzy koalicji. Miller dawał do zrozumienia, że SLD może wejść w sojusz z PiS, ale tylko wtedy, gdy na czele Prawa i Sprawiedliwości nie będzie Jarosława Kaczyńskiego.

- No to zastanowię się - śmieje się Kaczyński kwitując wypowiedź Millera. - SLD to jest partia wprost z komunistycznej nomenklatury, która od końca lat 80. zamieniała władzę na własność i w istocie zdominowała III RP. I to właśnie chcemy zmienić - mówi Kaczyński.

Lider PiS zapytany z kim może być mu po drodze wskazuje prawicowe środowiska, które chce jednoczyć. Warunkiem jest jednak to, by działały w tym samym kierunku, co PiS. Wyklucza jednak tych, który odeszli z Prawa i Sprawiedliwości, bo jak określa - byli psychicznie słabi.

Kaczyński nie odżegnuje się od współpracy z Jarosławem Gowinem, choć z pewnym zastrzeżeniem. - Gdy mówiłem o aferze hazardowej, on mówił, ze to nieprawda i prowokacja. I to nie był jedyny przypadek. Potrzebny jest żal, a nie pycha - dodaje lider PiS. Swoją "wielką nadzieją" określa zaś NSZZ Solidarność. - Chcemy współpracować z tymi, którzy wesprą nasz projekt wielkiej zmiany, który ogłosimy z lutym - mówi Kaczyński.

Prezes PiS nie wyklucza, że możliwe będą przedterminowe wybory parlamentarne. Jego zdaniem wszystko zależy od wyników PO w wyborach samorządowych i do Parlamentu Europejskiego. Jeśli wyniki będą słabe, to system stworzony przez PO załamie się i wtedy będą możliwe wcześniejsze wybory - przewiduje prezes Kaczyński

polskieradio.pl

Czytaj także

Tusk atakuje Kaczyńskiego. "Jak żyć? Z dala od PiS”

01.02.2014 22:04
Stanisław Kowalczyk, który kiedyś zasłynął pytaniem "jak żyć, panie premierze", stał się obiektem politycznego sporu, zarzucając PiS obłudę. - Specjalnością PiS jest kłamstwo - skomentował te słowa premier.
Nie wykorzystuję ludzi wtedy, kiedy mają jakiś problem - powiedział premier Donald Tusk
Nie wykorzystuję ludzi wtedy, kiedy mają jakiś problem - powiedział premier Donald TuskFoto: PAP/Jacek Turczyk

Kowalczyk - plantator papryki, w 2011 roku podczas nawałnicy poniósł znaczne straty w uprawie. We wrześniu 2011 roku wziął udział w konwencji PiS i skrytykował Tuska, z którym spotkał się podczas jego wizyty na terenach dotkniętych przez trąbę powietrzną; to wówczas zadał premierowi pytanie: jak żyć?.

Podczas zeszłotygodniowej konwencji PiS o Kowalczyku wspomniał Jarosław Kaczyński. Mówił m.in., że "Paprykarz" stał się przedmiotem prześladowań. Marek Suski dodał, że z obietnic pomocy premiera dla poszkodowanych rolników jak zwykle niewiele wyszło.

"Nie pozwolę na perfidne gierki"

- Jaki szykanowany, co ja aresztowany byłem, czy co? CBŚ, CBA czy jeszcze inne służby tu przyjeżdżały? Nic takiego nie było - mówił Kowalczyk, komentując słowa szefa PiS w wywiadzie dla Polsat News. - 2,5 tys. gotówki, żywej, i pomoc taka, jak mówię - albo do 70 proc., 67 dokładnie, albo do 90 proc., jak ktoś na vacie. To jest pomoc czy to nie jest pomoc? - kontynuował, odnosząc się do słów polityków PiS.

- Na obłudę, na takie gierki perfidne nie pozwolę, choćbym nie wiem jakie konsekwencje poniósł - mówił. Dodał, że po tym, jak został przez PiS wykorzystany, oczekuje nie "czerwonego dywanu, ale jakiegoś szacunku". - Nie pozwolę sobie na to, nie zasłużyłem - podkreślił.

"Staramy się dbać o ludzi"

Komentując na prośbę dziennikarzy pytanie Kowalczyka: "Jak żyć", premier odparł: "Z dala od PiS". - Ja nie wykorzystuję ludzi wtedy, kiedy mają jakiś problem, staram się pomóc - dodał.

- Ten człowiek (Kowalczyk) był oburzony, jeśli dobrze zrozumiałem, bo usłyszał od panów Kaczyńskiego i Suskiego, że nikt nie dostał pomocy. Ja osobiście pilnowałem tej pomocy wówczas i muszę powiedzieć, na pewno robimy dużo błędów (...), ale w sytuacjach klęskowych staramy się dbać o ludzi, pomagać ludziom - podkreślał premier. Dodał, że tam również pomoc przyszła dla tych, którzy ponieśli straty szybko i skutecznie. - I rozumiem, że on był oburzony, kiedy słyszał z mównicy panów Suskiego i Kaczyńskiego, którzy podobno twierdzili, że nikt nikomu nie pomógł. Jeśli tak było, to cieszę się, że kolejna osoba się przekonała, że specjalnością PiS jest kłamstwo - dodał.

"To Tusk jest odpowiedzialny"

Wypowiedź premiera komentowali politycy PiS. - Donald Tusk powinien milczeć. Nie ma moralnego prawa, żeby w ogóle w tej sprawie się wypowiadać - powiedział dziennikarzom poseł PiS Marcin Mastelerek.

- Chciałbym przypomnieć, że to PiS i to wójt Obajtek z Prawa i Sprawiedliwości (wójt Pcimia Daniel Obajtek) realnie pomogli panu Stanisławowi Kowalczykowi, panu "Paprykarzowi”. Wtedy wójt Obajtek przywiózł m.in. folię i pomimo tego, że rządził Donald Tusk, to Prawo i Sprawiedliwość wyciągnęło pomocną dłoń. To wójt Obajek realnie pomógł. Jarosław Kaczyński spotykał się z panem Stanisławem Kowalczykiem i miał spotkać się podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, tylko trwała debata na temat służby zdrowia i po prostu Jarosław Kaczyński nie mógł wyjść z tak ważnej debaty, nie mógł wyjść z głosowań. Rozumiem rozczarowanie pana Kowalczyka, ale od sześciu lat rządzi Donald Tusk i Donald Tusk jest za to wszystko odpowiedzialny - powiedział Mastalerek.

Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>

PAP, to

Czytaj także

Tusk chce debaty z prezesem PiS. "Kaczyński ucieka przed debatą ze mną"

15.02.2014 15:12
- Jestem gotowy stanąć twarzą w twarz z Jarosławem Kaczyńskim i porozmawiać o wyzwaniach dotyczących każdego tematu. Bez wyjątku - oświadczył szef rządu.
Donald Tusk deklaruje, że jest do dyspozycji Jarosława Kaczyńskiego. Chce z nim debatować
Donald Tusk deklaruje, że jest do dyspozycji Jarosława Kaczyńskiego. Chce z nim debatowaćFoto: Fot. M. Śmiarowski / KPRM
Posłuchaj
00'28 Premier Donald Tusk chce debatować z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim (IAR)
więcej

Obaj politycy od lat rozmawiają ze sobą wyłącznie za pośrednictwem mediów. Donald Tusk deklaruje, że chce to przerwać i zaprasza na rozmowę lidera największej partii opozycyjnej. Mówi, że jest do dyspozycji prezesa PiS. - Od 2007 roku Jarosław Kaczyński ucieka przed debatą ze mną. Być może teraz starczy mu odwagi - dodał.

TVN24/x-news

Szef rządu twierdzi, że z jego strony można spodziewać się "faktów", a ze strony PiS-u "obietnic i zapowiedzi". - Opozycja mówi, rząd musi działać - powiedział Tusk.

Jego zdaniem, większość z postulatów zgłaszanych przez opozycję nie ma sensu.

- Każdy, kto będzie opowiadał, że możliwe do pogodzenia są wielkie wydatki socjalne, wczesny wiek emerytalny, dużo miejsc pracy, wysokie zarobki, korzysta z komfortu braku odpowiedzialności za to co mówi, ponieważ nie rządzi. Ja takiego komfortu nie mam - stwierdził premier. Przyznał, że wie o tym, bo też był w opozycji.
- Trudniej realizować praktyczne projekty, o wiele łatwiej mówić - zaznaczył premier.

Wśród postulatów zapisanych w programie PiS, którym w sobotę ma być przyjęty jest między innymi: obniżenie wieku emerytalnego, likwidacja NFZ, opodatkowanie hipermarketów i banków, obowiązek pracy stomatologów i lekarzy w szkołach, likwidacja gimnazjów i powrót do 8 letnich szkół podstawowych.

- To jest program bardzo ambitny, rzeczywistego pchnięcia Polski do przodu w ciągu następnych lat. Będzie to z całą pewnością program otwarty. Bardzo poważnym elementem tego programu będzie polityka prorodzinna - tak dokument zachwalał Jarosław Kaczyński.

IAR/PAP/asop