Słuchaj
więcej

Rodzice niepełnosprawnych dzieci wciąż protestują w Sejmie

21.03.2014 09:45
W budynku parlamentu kolejny dzień trwa protest rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy domagają się m.in. tego, by ich całodobowa opieka nad dziećmi była traktowana jako zawód. Zapowiadają, że pozostaną w Sejmie, choć w piątek kończy on obrady.
Audio
  • 00'24
    Koordynatorka protestu Iwona Hartwich mówi, że rodzice nie chcą czekać na stopniowe podwyższania świadczeń, bo dzieci mają potrzeby już teraz, dlatego protest ma trwać do skutku/IAR
Grupa rodziców i niepełnosprawne dzieci okupują sejmowy korytarz chcąc zwrócić w ten sposób uwagę polityków i społeczeństwa na ich sytuację
Grupa rodziców i niepełnosprawne dzieci okupują sejmowy korytarz chcąc zwrócić w ten sposób uwagę polityków i społeczeństwa na ich sytuacjęFoto: PAP/Leszek Szymański

Rodzice wraz z dziećmi protestują od środy. W piątek rano było ich kilkunastu; kolejną noc spędzili śpiąc na kocach.
- Póki co, mamy zapewnione jedzenie. Noc była spokojna - powiedziała rano jedna z protestujących matek Agnieszka Chwastarz, która do Sejmu przyjechała z siedmioletnią córką Nikolą.

>>> "Rząd się znęca nad rodzinami z dziećmi niepełnosprawnymi" >>>
- Ja wierzę w to i mam ogromną nadzieję, że pan premier jednak tutaj do nas przyjdzie, porozmawia z nami i że dojdziemy do jakiegoś konsensusu. Nie wrócimy do domu, póki nie podejmie jakichś radykalnych kroków – powiedziała.
TVP/x-news

Petycja do premiera
W petycji do premiera Donalda Tuska protestujący domagają się m.in. pisemnej deklaracji o wpisaniu kwoty 200 zł z pomocy rządowej (w ramach rządowego programu opiekunowie dostają te pieniądze jako dodatkowe; obecny trwa do końca marca) do ustawy oraz jasnego stanowiska rządu dotyczącego dojścia do kwoty najniższego wynagrodzenia i zapisania tego w ustawie.
Większe świadczenia
Rodzice domagają się również przeniesienia świadczenia pielęgnacyjnego do ZUS i jego waloryzacji, zlikwidowania kryteriów do zasiłków rodzinnych, ponieważ - jak tłumaczą - aż 80 proc. świadczeniobiorców w ogóle nie może otrzymać dodatku z tytułu rehabilitacji. Domagają się również szczególnej pomocy państwa w przypadku, kiedy w rodzinie jest więcej niż jedno dziecko niepełnosprawne, darmowych leków podtrzymujących życie i środków zapewniających pielęgnację dziecka niepełnosprawnego, bezkolejkowego dostępu do lekarzy specjalistów, a także bezpłatnych przejazdów z dzieckiem celem leczenia i diagnozowania w specjalistycznych klinikach i szpitalach.
Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział na przyszły tydzień rozmowy w sprawie tych postulatów. Podkreślił, że w ciągu kilku lat uda się "dojść do minimalnej pensji", choć zależy to od sytuacji budżetowej.
TVN24/x-news

Resort się broni
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w przesłanym do PAP stanowisku podkreśliło, że poza świadczeniem pielęgnacyjnym w wysokości 620 zł opiekunowie niepełnosprawnych dzieci dostają dodatkowe 200 zł ze specjalnego programu rządowego. Są za nich odprowadzane składki ZUS w wysokości 246 zł; łączne wydatki państwa na osobę opiekującą się niepełnosprawnym dzieckiem wynoszą 1046 zł miesięcznie, czyli 12,6 tys. rocznie. Dodatkowo takie rodziny mogą starać się o wsparcie z pomocy społecznej oraz PFRON. Resort dodał, że w 2013 na wsparcie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów przekazało 11,2 mld zł, w tym na zasiłki pielęgnacyjne przeznaczono 1,7 mld zł, a na świadczenia rodzinne dla osób niepełnosprawnych - 340 mln zł.
pp/PAP/IAR

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Protest rodziców niepełnosprawnych dzieci przed Kancelarią Premiera i Sejmem

23.01.2014 12:20
1 stycznia miała wejść w życie ustawa, która stopniowo doprowadzi do podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego z 620 złotych do poziomu najniższego krajowego wynagrodzenia (1680 zł brutto). Tak się jednak nie stało, a rząd przygotowuje przepisy, na które nie godzą się rodzice.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rodzice niepełnosprawnych dzieci rozpoczęli protest okupacyjny w Sejmie

19.03.2014 19:18
Zapowiadają, że są gotowi zostać w gmachu nawet cztery dni. Jak tłumaczą, powodem protestu jest brak realizacji obietnic rządu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kosiniak-Kamysz: rodzice dzieci niepełnosprawnych odrzucili propozycję podniesienia świadczeń

20.03.2014 09:41
- Przedstawiliśmy propozycję ustawy, zgodnie z którą w przyszłym roku świadczenie wyniesie ok. 900-920 zł, a do wysokości minimalnego wynagrodzenia dojdziemy w ciągu 4-5 lat. Na spotkaniach w Ministerstwie Pracy rodzice zakwestionowali jednak to rozwiązanie - mówił w radiowej Jedynce Władysław Kosiniak-Kamysz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W Sejmie trwa protest rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi

20.03.2014 11:48
W gmachu Sejmu nadal protestuje ok. 20 osób - rodzice wraz ze swymi niepełnosprawnymi dziećmi; dojechać mają kolejni z Poznania i Łodzi. Domagają się realizacji obietnic rządu dotyczących pomocy takim rodzinom.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Rząd się znęca nad rodzinami z dziećmi niepełnosprawnymi"

20.03.2014 16:22
Zdaniem Iwony Hartwich, matki 19-letniego Kuby, premier Donald Tusk nie dba o swoich niepełnosprawnych rodaków. Od środy w gmachu Sejmu protestują rodzice niepełnosprawnych dzieci. Domagają się m.in. podwyższenia świadczeń oraz tego, by ich całodobowa opieka nad potomstwem traktowana była jako zawód.
rozwiń zwiń