Słuchaj
więcej

Premier: mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim nie jest zagrożony

06.04.2014 18:29
- Nikt mnie nie przekona, że konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą miałby wpłynąć na naszą decyzję o małym ruchy granicznym - mówił premier Donald Tusk w niedzielę w Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie).
Audio
  • 00'35
    Premier Donald Tusk: ważne jest pokazanie normalnych relacji (IAR)
Premier Donald Tusk (z prawej) podczas spotkania z mieszkańcami Bartoszyc
Premier Donald Tusk (z prawej) podczas spotkania z mieszkańcami BartoszycFoto: PAP/Tomasz Waszczuk

- Bardzo precyzyjnie rozróżniamy to, co dzieje między zwykłymi ludźmi, którzy chcą odwiedzać miejscowości po obu stronach granicy dla turystki i handlu, od tego, co jest tłem i podłożem tego poważnego kryzysu - podkreślił premier na spotkaniu z mieszkańcami.

- Kiedy słyszę od polityków, że mały ruch graniczy trzeba zatrzymać, ponieważ Rosja zachowuje się nie w porządku wobec Ukrainy i pokazuje gorszą twarz, to ja mam jedną odpowiedź na to: dlaczego za złe decyzje Putina, politykę Moskwy wobec Ukrainy, mieliby zapłacić mieszkańcy Bartoszyc, Elbląga, Olsztyna, Trójmiasta czy też zwykli mieszkańcy Kaliningradu, czy Królewca, jak to miasto po polsku nazywamy? - mówił.

"Szukamy drogi, by nie zwiększać napięcia"

- Polska stara się zrobić wszystko, żeby Europa i świat nie zapominały, że komuś się dzieje krzywda, a równocześnie szukamy drogi, by nie mnożyć konfliktów i nie zwiększać napięcia - powiedział premier odnosząc się do konfliktu Rosji i Ukrainy.

- Uważam, że opinia międzynarodowa, cała Europa nie może udawać, że nic się nie stało - podkreślił Donald Tusk. - Ta międzyludzka solidarność - to, czego się nauczyliśmy w Polsce w najcięższych czasach - nam dziś każe też pomagać tym, którzy są atakowani. I dlatego ja bardzo wszystkich proszę o wsparcie dla szukania tej najlepszej drogi - zaznaczył.

Premier zwrócił się do mieszkańców Bartoszyc, aby nie dali "w żaden sposób odczuć" Rosjanom, którzy w ramach małego ruchu granicznego przyjeżdżają z Obwodu Kalinigradzkiego do Polski, w tym województwa warmińsko-mazurskiego, "tego, co wszyscy odczuwamy wobec decyzji rosyjskich polityków". - Ważne, aby pokazać, że relacje pomiędzy ludźmi, handlowcami, przedsiębiorcami wcale nie muszą być narażone na trzęsienie ziemi tylko dlatego, że ktoś wpadł na imperialny pomysł - dodał.

Według Doanlda Tuska, utrzymanie normalnych relacji z Rosjanami w ramach małego ruchu granicznego może stać się w przyszłości o wiele ważniejszym "argumentem na rzecz dobrych relacji polsko-rosyjskich niż to, co wyprawiają czasem politycy".

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Kalendarium zdarzeń na Ukrainie >>>

mr

Komentarze1
aby dodać komentarz
zima2014-04-06 16:40 Zgłoś
Śmieszni czy też żałośni są politycy. Najpierw podskakują jak koguty, wmanewrowując nas w konflikt, potem deklaracje w stylu "Nikt mnie nie przekona, że konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą miałby wpłynąć na naszą decyzję o małym ru''''chu granicznym." Szkoda tylko, że na tej wojence, do której z całych sił dążą, tak bardzo traci Polska, Polacy. Z jednej strony to szczyt obłudy, ale z drugiej potwierdza słuszność moich wizji: otóż widzę naszych polityków w roli bohaterów książki Adama Bahdaja "Do przerwy 0:1". Założyć im krótkie spodenki, wypuścić na boisko i dać piłkę. Ale nie do polityki, do decydowania o losie 38 (a może już 34, bo tak dobrze, że miliony wyjechały) - milionowego państwa.
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Sikorski: Rosjanie nie przewidzieli w pełni konsekwencji aneksji Krymu

03.04.2014 13:05
Kreml nie oszacował skali politycznych i gospodarczych reperkusji zajęcia Krymu - ocenił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Wskazał na straty polityczne i "odmienny klimat gospodarczy", jaki powoduje nałożenie sankcji unijnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tusk: nie ma bezpośredniego zagrożenia wojną, ale może się pojawić

05.04.2014 11:50
Nie sądzę abyśmy w jakimś przewidywalnym czasie doświadczyli czegoś tak dramatycznego, jak wojna w pobliżu naszych granic - uspokaja szef polskiego rządu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kaczyński: nie krasnoludki, a Rosja może nas zaatakować

05.04.2014 18:56
O potrzebie wzmocnienia i doposażenia polskiej armii mówił na spotkaniu z mieszkańcami Braniewa prezes PiS Jarosław Kaczyński, który na Warmii i Mazurach odbywał spotkania wyborcze, promując kandydatów PiS w wyborach do PE.
rozwiń zwiń