Wiadomości

Złoto, diamenty i zawrotna cena. Oto najdroższy korek do wina

14.04.2014 20:20
Jubilerzy z Vicenzy na północy Włoch stworzyli najdroższy na świecie korek do butelki z winem, którego wartość wynosi 40 tysięcy euro. Jest wykonany ze złota i wysadzony 569 diamentami.
Złoto, diamenty i zawrotna cena. Oto najdroższy korek do wina
Foto: Glow Images/East News

Dzieło artystów z miasta słynącego z najlepszych pracowni złotników w Italii waży ćwierć kilograma. Powstało w zakładzie jubilerskim, które od lat specjalizuje się między innymi w produkcji jedynych w swym rodzaju akcesoriów do trunków.

Diamenty zostały umieszczone w okrągłej oprawce ze złota, z ornamentami również z tego kruszcu.

Wcześniej powstała bardziej ekonomiczna wersja diamentowego korka ze srebra.

''mr

Zobacz więcej na temat: alkohol Włochy
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wino chroni przed depresją

02.09.2013 11:00
Kilka kieliszków tygodniowo chroni serce, ale także umysł, wynika z badań.
Wino chroni przed depresją
Foto: Glow Images/East News

Badania hiszpańskich badaczy wskazują, że spożywanie umiarkowanej ilości alkoholu, a zwłaszcza wina, może mieć doskonałe efekty zdrowotne, a także zmniejszać ryzyko depresji.

Wino chroni przed depresją
Kilka kieliszków tygodniowo chroni serce, ale także umysł, wynika z badań.
Badania hiszpańskich badaczy wskazują, że spożywanie umiarkowanej ilości alkoholu, a zwłaszcza wina, może mieć doskonałe efekty zdrowotne, a także zmniejszać ryzyko depresji.
Ryzyko, że osoby w wieku 55-80 lat, które konsumują od dwóch do siedmiu niewielkich szklanek wina tygodniowo, zapadną na depresję, jest mniejsze o 32 proc. w porównaniu do osób, które w ogóle nie piją alkoholu.
Analizy objęły 5500 starszych osób z Hiszpanii, pijących i niepijących.
Analizy te stoją w sprzeczności z poprzednimi badaniami, z których wynikało, że picie alkoholu jest wprost proporcjonalne do podatności na depresję. Jednak, jak wyjaśnia kierujący badaniami dr Miguel Martinez-Gonzalez, kardiolog z Uniwersytetu w Nawarrze, to dlatego, że naukowcy skupili się na innej części populacji. - Średnia spożycia alkoholu wśród badanych była stosunkowo niska, charakterystyczna dla krajów śródziemnomorskich. Badani spożywali wino głównie podczas posiłków, nie było wśród nich alkoholików - mówi.

Ryzyko, że osoby w wieku 55-80 lat, które konsumują od dwóch do siedmiu niewielkich szklanek wina tygodniowo, zapadną na depresję, jest mniejsze o 32 proc. w porównaniu do osób, które w ogóle nie piją alkoholu. Analizy objęły 5500 starszych osób z Hiszpanii, pijących i niepijących.

Wyniki te stoją w sprzeczności z poprzednimi badaniami, z których wynikało, że picie alkoholu jest wprost proporcjonalne do podatności na depresję. Jednak, jak wyjaśnia kierujący badaniami dr Miguel Martinez-Gonzalez, kardiolog z Uniwersytetu w Nawarrze, to dlatego, że naukowcy skupili się na innej populacji niż dotąd. - Średnia spożycia alkoholu wśród badanych była stosunkowo niska, charakterystyczna dla krajów śródziemnomorskich. Badani spożywali wino głównie podczas posiłków, nie było wśród nich alkoholików - mówi.

(ew/livescience.com)

Zobacz więcej na temat: medycyna nauka

Czytaj także

Gruzini chcą naukowo udowodnić, że jako pierwsi wyprodukowali wino

07.01.2014 07:18
W tym celu uruchomiono specjalny program pod Patronatem Narodowej Agencji Wina, w ramach którego specjaliści z całego świata będą badać próbki najstarszych gruzińskich trunków i fragmenty zachowanych krzewów winnych.
Gruzini chcą naukowo udowodnić, że jako pierwsi wyprodukowali wino
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
00'48 Gruzini chcą naukowo udowodnić, że jako pierwsi wyprodukowali wino. Relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)

Odpowiedzialny za projekt Lewan Dawitaszwili z gruzińskiego Ministerstwa Rolnictwa, zaprosił do udziału w tym przedsięwzięciu najwybitniejszych producentów win, genetyków i archeologów z Francji, Włoch, Grecji, Hiszpanii i Niemiec.
Według legendy Gruzini poznali tajemnicę uprawy winogron oraz produkcji wina od boskiego syna Amiraniego. W gruzińskiej tradycji jest on odpowiednikiem greckiego Prometeusza. Według ekspertów, uprawę winorośli rozpoczęto w Gruzji 7 do 5 tys. lat p.n.e., kiedy mieszkańcy południowego Kaukazu zauważyli, że pozostawiony na zimę w zagłębieniach sok z winogron zamienia się w wino.
Współcześnie w Gruzji uprawianych jest 500 różnych szczepów winnych, z których produkuje się kilkaset gatunków win. Dodatkowo w niemal każdej gruzińskiej rodzinie powstaje każdego roku kilkaset litrów wina domowej produkcji.
Wino w Gruzji jest głównym trunkiem przy wznoszeniu toastów. Najdłuższe przemowy mogą trwać kilka minut. Za porządek i przebieg spotkania odpowiada osoba zwana tamada, którą najczęściej jest gospodarz lub najbardziej poważana osoba w grupie. Właściwie pije się pod jego komendę i nie wypada sięgać po kieliszek samodzielnie. Tamada może zainicjować wachtanguri (bruderszaft), który często pije się ze specjalnych pucharów wykonanych z rogu, o pojemności czasami przekraczającej pół litra.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, Wikipedia, kk

''

Zobacz więcej na temat: Gruzja nauka żywność

Czytaj także

Embargo na wino - rosyjski środek nacisku na Mołdawię

09.04.2014 18:00
W Mołdawii Naddniestrze nie jest tak strategiczne dla Rosji, jak strategiczny był Krym na Ukrainie - mówi Anita Szobiak z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. - Ten region jest za to cenny jako narzędzie polityczne.
Budynek parlamentu w Kiszyniowie
Budynek parlamentu w KiszyniowieFoto: źr. Wikipedia/CC/Giku
Posłuchaj
15'41 Czy Mołdawia podzieli los Krymu? (Czwórka/4 do 4)

Mołdawia to kraj dziesięć razy mniejszy od Polski, 120 tysięcy hektarów zajmują tam winnice, a wino to główny towar eksportowy. Z tej sytuacji korzysta Rosja, wprowadzając embargo na mołdawskie wino, wykorzystując to jako środek nacisku na proeuropejski rząd w Kiszyniowie. Warto zaznaczyć, że embargiem nie są objęte produkty z regionów prorosyjskich: Naddniestrza i Gagauzji.
Niedawno media informowały również o oficjalnej wizycie baszkana autonomicznej prowincji Gagauzji (odpowiednika wojewody) w Moskwie, gdzie miał spotkać się z Władimirem Putinem. Jednocześnie rozpoczęto tworzenie własnej ludowej gwardii w tym regionie.
Ewa Rybak, redaktorka czasopisma "Wino", podkreśla, że sytuacja rynku win w Mołdawii jest o niebo lepsza, niż kilka lat temu. Mimo że wciąż największym importerem trunku jest Rosja, to Mołdawianie dużą część swojej produkcji sprzedają również na zachód. Witold Rotkiewicz, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich nazywa rosyjskie blokady mołdawskiego wina elementami politycznego nacisku.
Od kilku lat mołdawskie organizacje winiarskie inwestują w promocje win na rynkach innych niż tradycyjny dla nich rynek rosyjski. 
- Wino to jeden z instrumentów w rękach Rosji, przez które może ona naciskać na Mołdawię, żeby przeszkodzić jej w integracji z Europą - mówi Anita Szobiak z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. - Obecny rząd Mołdawii prowadzi jasną politykę proeuropejską, natomiast społeczeństwo jest bardzo podzielone.

Jednak wino to nie jedyny gospodarczy środek nacisku na Mołdawię, którym dysponuje Moskwa. Kolejny, zdaniem ekspertki, to ograniczenie dostępu pracy dla Mołdawian na terenie Rosji, co może dotyczyć 300-400 tysięcy obywateli. Gdy zawiodą sankcje gospodarcze Rosja może odwołać się do regionalnych separatyzmów, licząc na takie regiony jak Gagauzja i Naddniestrze.

- Gagauzja to autonomiczny region w składzie Mołdawii. Natomiast Naddniestrze - de facto to niepodległe państwo pod kontrolą Rosji, de iure jest nadal w składzie Mołdawii - mówi gość "4 do 4". - Rosji jest wygodnie z tym, żeby Naddniestrze było częścią Mołdawii, tylko w ten sposób może ono wywierać naciski na rząd w Kiszyniowie. Ten region nie jest tak strategiczny dla Rosji jak Krym, ale jest cennym narzędziem politycznym.

(pj/kd)

Zobacz więcej na temat: Czwórka Mołdawia Rosja