Wiadomości

"Bild": najemnicy z USA wspierają ukraińską armię

11.05.2014 13:18
400 uzbrojonych najemników z prywatnej amerykańskiej firmy ochroniarskiej Academi walczy na Ukrainie po stronie ukraińskiej armii i policji - podał niemiecki "Bild", powołując się na źródła w wywiadzie zagranicznym BND.
Żołnierze Gwardii Narodowej Ukrainy podczas ćwiczeń niedaleko Kijowa
Żołnierze Gwardii Narodowej Ukrainy podczas ćwiczeń niedaleko KijowaFoto: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Posłuchaj
00'50 "Bild" - 400 najemników z USA walczy na Ukrainie. Relacja Wojciecha Szymańskiego z Berlina (IAR)
więcej
"Referendum" na wschodzie Ukrainy
"Referendum" na wschodzie Ukrainy

Jak pisze "Bild am Sonntag", Amerykanie koordynują i sami biorą udział w operacjach wokół opanowanego przez prorosyjskich separatystów Słowiańska we wschodniej Ukrainie.
Niemiecki tabloid, powołując się na BND, twierdzi, że służby amerykańskie potwierdziły nieoficjalnie tajne operacje elitarnego oddziału na Ukrainie.

Referendum na Ukrainie. Wyników nikt nie uzna [relacja] >>>
Amerykańska jednostka znana jest bardziej pod dawną nazwą Blackwater i uważana jest za najlepszą prywatną armię świata - ocenia niemiecki tabloid. Jej członkowie wykonują zadania nie tylko na zlecenie Pentagonu, lecz także rządów innych krajów, a także zagranicznych instytucji i firm.
Według "Bilda" pierwsze informacje o obecności najemników z Academi na Ukrainie pojawiły się już kilka tygodni temu. Jednostka Blackwater miała - jak podawała rosyjska agencja RIA-Nowosti - walczyć w mundurach ukraińskiej policji. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podawał, że 150 najemników z filii Academi - Greystone walczy w szeregach armii ukraińskiej.
Ambasador USA w Kijowie Geoffrey Pyatt określił wówczas te informacje mianem "śmieci". Sama Academi też dementowała rosyjskie doniesienia.
Rzeczniczka Narodowej Rady Bezpieczeństwa Caitlin Hayden odpowiedziała obecnie, że "nie komentuje szczegółów dotyczących współpracy z Niemcami". Komentarza odmówił też niemiecki wywiad.

Rosyjskie myśliwce prowokowały Ukrainę

Naruszając pod koniec kwietnia kilkakrotnie ukraińską przestrzeń powietrzną, rosyjskie myśliwce dokonały świadomej prowokacji na rozkaz - podał "Bild", powołując się na źródła w wywiadzie zagranicznym BND.
Z przechwyconych przez amerykańskie służby radiotelegramów dowództwa rosyjskiej armii wynika, że rosyjscy piloci otrzymali jednoznaczny rozkaz naruszenia ukraińskiej przestrzeni powietrznej. - Putin chciał sprowokować w ten sposób konflikt militarny z niestabilnym krajem sąsiedzkim - pisze gazeta.
Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) przekazała przechwycone informacje niemieckiemu wywiadowi zagranicznemu BND.
O incydencie jako pierwszy poinformował 26 kwietnia premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk. Powiedział wówczas, że rosyjskie samoloty wojskowe naruszyły siedem razy ukraińską przestrzeń powietrzną. - Jedynym powodem jest zamiar sprowokowania Ukrainy i rozpoczęcia wojny - mówił szef ukraińskiego rządu.
Moskwa zdementowała wtedy te informacje, twierdząc, że do naruszenia przestrzeni powietrznej nie doszło. - Kreml wyszedł na kłamcę - pisze gazeta, przedstawiając na stronie tytułowej niedzielnego wydania prezydenta Władimira Putina jako Pinokia.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

PAP, to

''

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Mer" Słowiańska grozi: będziemy wszystkich zabijać

10.05.2014 16:01
Tzw. ludowy mer opanowanego przez separatystów prorosyjskich Słowiańska na wschodniej Ukrainie Wiaczesław Ponomariow zapowiedział, że jego siły nie będą już brały jeńców, lecz będą zabijać atakujących je żołnierzy ukraińskich - donosi radio Swoboda.
Prorosyjscy separatyści w Słowiańsku
Prorosyjscy separatyści w SłowiańskuFoto: PAP/EPA/ROMAN PILIPEY

- Byliśmy nieformalnie umówieni, że nie otwieramy ognia do żołnierzy służby zasadniczej, ale po tym, gdy przy milczącym braku działań ze strony żołnierzy 95. brygady desantowej (Ukrainy) rozstrzelano cywilnych mieszkańców wsi Andrijiwka, postanowiliśmy, że nie będziemy brali jeńców. Będziemy walić (zabijać) wszystkich - oświadczył Ponomariow.

Samozwańczy mer Słowiańska: frekwencja na referendum wyniesie 100 procent [relacja] >>>
Wieś Andrijiwka znajduje się pod Słowiańskiem. Ukraińskie media piszą, że 3 maja podczas operacji antyterrorystycznej prowadzonej przez władze zginęło tam dwóch żołnierzy, do których separatyści strzelali spoza "żywych tarcz" utworzonych z mieszkańców. Wybuchła strzelanina, w której kilkanaście osób zostało rannych.
Ponomariow oświadczył, że separatyści nie będą więcej prowadzili rozmów z ukraińskimi władzami. - Będziemy bezwzględnie zabijali. Nikt nie będzie z nimi rozmawiał. Im ostrzej będziemy się z nimi obchodzili, tym szybciej zaczną nas poważać - powiedział.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

PAP, to

''

Czytaj także

Cztery referenda w Doniecku. Oryginalne pytanie

11.05.2014 10:00
W dwóch obwodach Ukrainy - donieckim i ługańskim - odbywa się tak zwane referendum organizowane przez prorosyjskich separatystów.
Referenda w Doniecku
Referenda w DonieckuFoto: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

Portal gazety "Wiadomości Donbasu" donosi tymczasem, że w samym tylko obwodzie donieckim w rzeczywistości odbywają się aż cztery głosowania, wszystkie nazwane "referendami".

Referendum na Ukrainie. Wyników nikt nie uzna [relacja] >>>
Pierwsze z nich, podobnie jak w obwodzie ługańskim, dotyczy ogłoszenia niepodległości przez samozwańczą Doniecką Republikę Ludową. Drugie odbywa się pod hasłem "Dla pokoju, porządku i jedności". Głosujący mają wypowiedzieć się na temat proponowanych zmian w strukturze administracyjno-terytorialnej, które doprowadziłyby do przyłączenia obwodów donieckiego i ługańskiego do obwodu dniepropietrowskiego. Intencją trzeciego "referendum" jest utrzymanie integralności terytorialnej Ukrainy. Czwarte jest najbardziej oryginalne - obywatele są bowiem pytani o to, czy chcą przyłączenia obwodu donieckiego do... Wielkiej Brytanii. Organizatorzy tego głosowania wskazują, że założycielem Doniecka był XIX-wieczny brytyjski biznesmen Johh Hughes, a miasto - od rosyjskiej wymowy nazwiska Hughesa - nazywało się Juzowka.
Żadne z "referendów" nie jest zgodne z ukraińskim prawem.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

IAR, to

''

Zobacz więcej na temat: Donieck Rosja Ukraina

Czytaj także

Referendum na wschodzie Ukrainy. Rosja na razie milczy

11.05.2014 10:07
Rosja nie zabrała głosu w sprawie referendum niepodległościowego w Donbasie. W Moskwie nie wydano żadnych oficjalnych oświadczeń.
Referendum w obwodach donieckim i ługańskim nie jest zgodne z ukraińskim prawem
Referendum w obwodach donieckim i ługańskim nie jest zgodne z ukraińskim prawemFoto: PAP/EPA/IGOR KOVALENKO
Posłuchaj
00'41 Rosja dystansuje się od referendum w Donbasie - korespondencja Macieja Jastrzębskiego (IAR)
więcej

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Początkowo do Doniecka i Ługańska wybierali się rosyjscy deputowani, ale ostatecznie zrezygnowali z wyjazdu. Oświadczyli, że to wewnętrzna sprawa mieszkańców ukraińskich regionów i nie zamierzają się wtrącać. Tego samego dnia prezydent Rosji Władimir Putin zaapelował do separatystów, żeby przenieśli plebiscyt o statusie obwodów na inny termin. Ci jednak nie posłuchali. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że nikt nie zamierza komentować tej decyzji.

Według rosyjskich komentatorów, Rosja może uznać separatystyczne referendum w zależności, jak będzie się ono wpisywać w jej własne interesy. Komentatorzy podkreślają, że Moskwa raczej nie uzna wyników wyborów prezydenckich, które na Ukrainie mają się odbyć 25 maja.

Referendum, które organizują prorosyjscy separatyści, nie ma obecnie większego znaczenia dla sytuacji na wschodniej Ukrainie. To opinia korespondenta Polskiego Radia Krzysztofa Renika, który niedawno wrócił z ogarniętego kryzysem regionu. Dziennikarz nie wyklucza jednak, że ewentualny pozytywny wynik głosowania bojownicy będą wykorzystywali do legalizacji swoich działań.

''IAR/aj

Czytaj także

Walki w Słowiańsku. Armia zaatakowała separatystów

11.05.2014 11:40
Trwa operacja wojskowa w Zagłębiu Donieckim na wschodzie Ukrainy. Według eksperta wojskowego Dmytra Tymczuka, walki trwają przede wszystkim w okolicach twierdzy separatystów - Słowiańska.
Prorosyjskie separatysta w Słowiańsku
Prorosyjskie separatysta w SłowiańskuFoto: PAP/EPA/ROMAN PILIPEY
Posłuchaj
00'56 Walki w okolicach Słowiańska. Relacja Piotra Pogorzelskiego z Kijowa (IAR)
więcej

Rosyjskie media twierdzą, że strzały słychać między innymi w rejonie miasteczka Krasnyj Łyman w okolicach Słowiańska. Ukraińskie wojska miały tam zaatakować posterunki separatystów. W samym Słowiańsku w nocy i nad ranem doszło do walk o wieżę telewizyjną. Terroryści chcieli ją ponownie odbić z rąk ukraińskich wojskowych. Dwóch żołnierzy zostało rannych.

Referendum na Ukrainie. Wyników nikt nie uzna [relacja] >>>

W pobliskim Kramatorsku prorosyjscy bojownicy porwali kierownika miejscowego lotniska. Na początku operacji antyterrorystycznej znajdował się tam sztab ukraińskich wojskowych. Oprócz mężczyzny porwano też 3 kobiety. Jedną z nich wypuszczono. Prawdopodobnie była torturowana, ma złamane żebro i wstrząs mózgu.

Dziś w obwodach donieckim i ługańskim odbywa się pseudoreferendum w sprawie ogłoszenia ich niepodległości. Władze w Kijowie uznają je za nielegalne, wspólnota międzynarodowa zapowiedziała, że nie uzna ich wyników. Nawet Rosja zwróciła się do separatystów, aby odłożyli jego organizację. Bez skutku.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

IAR, to

''

Zobacz więcej na temat: referendum Rosja Ukraina