Wiadomości

Michael Jackson znów na scenie. Wystąpił jako hologram

19.05.2014 20:12
Komputerowo przygotowany wizerunek króla popu, który zmarł w 2009 roku, został wykorzystany podczas gali Billboard 2014 Music Awards w Las Vegas.
Michael Jackson wystąpił na Billboard 2014 Music Awards
Michael Jackson wystąpił na Billboard 2014 Music AwardsFoto: CNN Newsource/x-news

Michael Jackson - zobacz nasz serwis specjalny >>>

Przedstawiony za pomocą hologramu artysta był ubrany w złotą kamizelkę, białą koszulkę i czerwone spodnie. W towarzystwie prawdziwej orkiestry i tancerzy zaprezentował utwór "A Slave to the Rhythm", nie zabrakło też słynnego moonwalku.

Pojawienie się Michaela Jacksona na scenie po pięciu latach od momentu śmierci zachwyciło publiczność. Mimo że jakość występu (ze względu na niedoskonałości technologii) nie była idealna, zgotowała ona "Jacksonowi" owację na stojąco.

Występ był pilnie strzeżony. Przygotowanie go zajęło rok pracy 104 artystom i technikom. Pokaz hologramu piosenkarza do końca nie był jednak pewny. Producenci przygotowujący show na galę rozdania nagród próbowali ten fakt utrzymać w tajemnicy, w prasie pojawił się jednak przeciek. Wówczas  dwie firmy - Hologram USA Inc. (która nabyła prawa do od Digital Domain, twórcy hologramu słynnego rapera Tupaca Shakera na na festiwal Coachella w 2012 r.) i Musion Das Hologram Ltd. - złożyły pozew przeciwko producentom show. Sędzia jednak go odrzucił, twierdząc, że nie ma wystarczających przesłanek, ani by show Billboard Awards miał naruszyć te prawa, ani tego, że ich patent zostanie użyty do stworzenia hologramu Michaela Jacksona. Obie firmy nie dają za wygraną.

Przedawkowanie środka nasennego

Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 roku w swoim domu na przedmieściach Los Angeles. Przyczyną zgonu było przedawkowanie Propofolu, który to lek piosenkarz używał jako środek nasenny. O nieumyślne spowodowanie śmierci został oskarżony jego lekarz doktor Conrad Murray.

Jednak to nie proces Murraya, a cywilna sprawa, jaką matka Jacksona Katharine wytoczyła firmie koncertowej AEG Live budziła największe zainteresowanie w USA. Rodzina Jacksona domagała się nawet dwóch miliardów dolarów odszkodowania za śmierć muzyka. Matka piosenkarza i troje jego dzieci uważały, że AEG jest współodpowiedzialna za śmierć wokalisty, gdyż podczas organizacji jego powrotu na scenę nie dopełniła swoich obowiązków, nie nadzorowała w odpowiedni sposób pracy Murraya. Prawnicy reprezentujący AEG Live przekonywali, że Jackson "sam jest winien swojej śmierci", a do zgonu piosenkarza przyczyniło się jego uzależnienie do leków. Proces trwał pięć miesięcy, a przesłuchano w nim łącznie 58 świadków. Ława przysięgłych sądu w Los Angeles orzekła, że firma koncertowa AEG Live nie przyczyniła się do śmierci Michaela Jacksona.

Doktor Murray został skazany przez sąd w Los Angeles na cztery lata wiezienia za nieumyślne spowodowanie zgonu piosenkarza.

Źródło: CNN Newsource/x-news

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Michael Jackson - niekwestionowany król muzyki pop

29.11.2013 16:32
Wiadomość o jego przedwczesnej śmierci błyskawicznie obiegła świat i pogrążyła w żałobie miliony fanów. O życiu i twórczości słynnego amerykańskiego wokalisty Michaela Jacksona porozmawiamy w Czwórce w niedzielne popołudnie.
Michael Jackson w teledysku do piosenki Earth Song
Michael Jackson w teledysku do piosenki "Earth Song"Foto: youtube.com/ michaeljacksonVEVO

Pozostała po nim muzyka, teledyski, i jedyne w swoim rodzaju układy taneczne nazywane "ruchami, które zabijają".

W rocznicę ukazania się albumu wszech czasów "Thriller" porozmawiamy o jego autorze - niepowtarzalnym Michaelu Jacksonie.

Zapraszamy na "Ściągę z popkultury" już w niedzielę, 1 grudnia, o godz. 14.00!

Czytaj także

Michael Jackson znów na szczycie. Pośmiertna płyta "Xscape"

05.04.2014 14:31
- Dołączy do wielkich i znaczących tytułów w dyskografii Jacksona - zapewniał w Jedynce dziennikarz muzyczny "Gazety Wyborczej" Robert Sankowski. Oficjalna premiera płyty "Xscape" odbędzie się 13 maja 2014.
Koncert Michaela Jacksona na warszawskim lotnisku Bemowo w 1996 roku
Koncert Michaela Jacksona na warszawskim lotnisku Bemowo w 1996 rokuFoto: PAP/Archiwum/Wojciech Stein
Posłuchaj
15'38 Robert Sankowski o płycie Michaela Jacksona "Xscape"

Na krążku znajdzie się osiem premierowych utworów Michaela Jacksona, które poddano obróbce. Wersja deluxe będzie zawierała utwory w niezmienionej formie oraz jedną dodatkową piosenkę.

Robert Sankowski jest przekonany, że będzie to inna płyta niż wydany w 2010 roku album "Michael". - Tamta płyta sprawiała wrażenie zmontowanej na szybko produkcji. Wydano ją kilkanaście miesięcy po śmierci Jacksona. To był skok na kasę - powiedział Sankowski w rozmowie z Karliną Rożej.

Również skala przedsięwzięcia jest inna. Wystarczy wspomnieć, że kawałki na "Xscape" wyprodukowali między innymi Timbaland, StarGate, L.A. Reid.- Jakcosn zawsze pracował z wielkimi producentami i ludźmi, którzy trzymali rękę na pulsie - powiedział gość "Soboty z Jedynką". Przypomniał przy okazji postać Quincy'ego Jonesa. - Wielka trójca płyt Jacksona "Off the Wall", "Thriller" i "Bad" zostaną na zawsze w historii muzyki m.in., dlatego, że Quincy Jones maczał w nich palce - dodał Sankowski.

Odwiedź kanał muzyczny Polskiego Radia na YouTube >>>

"Xscape" dostępne jest także w serwisie iTunes jako pliki cyfrowe. Przedsprzedaż ruszyła 1 kwietnia. Wystarczyło kilka godzin, aby nowy krążek Michaela Jacksona trafił do zestawienia Top 10 najpopularniejszych tytułów w 30 krajach.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

"Sobota z Radiową Jedynką" - zapraszamy do słuchania między 9.00 a 20.00.

tj, gs

Zobacz więcej na temat: Michael Jackson muzyka

Czytaj także

Sąd odrzucił apelację lekarza skazanego za śmierć Michaela Jacksona

24.04.2014 14:53
Conrad Murray odbył już zasądzoną karę więzienia, ale odwołując się od wyroku skazującego, chciał oczyścić swoje imię.
Sąd odrzucił apelację lekarza skazanego za śmierć Michaela Jacksona
Foto: creationc/sxc.hu/cc

W 2011 roku Murray został skazany na karę więzienia za doprowadzenie do śmierci Michaela Jacksona w czerwcu 2009 roku. Podając piosenkarzowi propofol, silny anestezjologiczny środek usypiający, jako lekarstwo na bezsenność, lekarz - zdaniem sądu - doprowadził do zgonu muzyka.

Kardiolog wyszedł z więzienia w październiku 2013 roku. Odsiedział tylko dwa z czterech lat dzięki zmianom w kalifornijskim prawie, które pozwalają na znaczne skrócenie wyroku.
Jego adwokat zwróciła się do stanowego Sądu Najwyższego z wnioskiem o unieważnienie skazującego wyroku. Zdaniem Valerie Wass ogromne zainteresowanie mediów sprawą śmierci Jacksona mogło wpłynąć na decyzję przysięgłych.

Sąd Najwyższy stanu Kalifornia odrzucił jednak apelację. Wass powiedziała, że jej klient prawdopodobnie będzie zabiegał o anulowanie wyroku w sądzie federalnym.
Agencja AP zwraca uwagę na niepewną przyszłość 60-letniego Murraya na wolności - jego licencja na wykonywanie zawodu lekarza została zawieszona w trzech stanach, a nazwisko i wizerunek są utożsamiane ze śmiercią króla popu.
Michael Jackson został znaleziony martwy w swej rezydencji w Los Angeles 25 czerwca 2009 roku. W chwili zgonu miał 50 lat. Jak później ustalono, zmarł od nadmiernej dawki używanego normalnie podczas operacji chirurgicznych propofolu oraz środków uspokajających.
Murray przyznał, że zaaplikował Jacksonowi niewielką ilość propofolu. Jednak w trakcie procesu adwokaci oskarżonego twierdzili, iż Jackson był uzależniony od tego leku i sam spowodował własną śmierć - prawdopodobnie biorąc doustnie porcję środków uspokajających i wstrzykując sobie dodatkową dawkę propofolu bez wiedzy lekarza.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
PAP, kk

''