Wiadomości

We Lwowie znaleziono zwłoki polskiego historyka badającego tematykę Holokaustu

08.06.2014 09:08
O odnalezieniu ciała zaginionego przed kilkoma dniami Roberta Kuwałka poinformował polski konsulat we Lwowie.
Rynek we Lwowie
Rynek we LwowieFoto: wikipedia cc/Lestat (Jan Mehlich)

Strona ukraińska prowadzi postępowanie dotyczące tej sprawy. Na razie nie ma oficjalnych informacji o okolicznościach śmierci Polaka.

Mężczyzna zaginął we Lwowie 5 czerwca wieczorem. Tego dnia oprowadzał po mieście wycieczkę z Niemiec.

Zaginął polski historyk>>>

Robert Kuwałek był pracownikiem Państwowego Muzeum na Majdanku. Zawodowo zajmował się historią zagłady Żydów na Lubelszczyźnie w ramach akcji Reinhard. Wcześniej był kierownikiem Miejsca Pamięci na terenie byłego obozu zagłady w Bełżcu.

Był autorem licznych książek o tematyce związanej z Holocaustem. Za krzewienie kultury i historii żydowskiej został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Robert Kuwałek miał 47 lat.

mc

''

Komentarze5
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
szeleszczyciel2014-06-09 00:04 Zgłoś
Niekorzyść z używania tego słowa w nie jego prawdziwym znaczeniu może być taka, że za kilka pokoleń jakieś dziecko powie, że całopalenie zwierząt w salomonowej świątyni nie nazywało się "holokaustem", bo holokaust" czymś innym był, paleniem Żydów i niczym innym. ...
szeleszczyciel2014-06-09 00:00 Zgłoś
Użytkownik Oberek napisał
Użytkownik szeleszczyciel napisał
"Holokaust", to nie jest to, o czym piszecie, to całkiem co innego! W Świątyni Salomona robili "holokausty", czyli całopalenia zwierząt.
Zatem holokaust Żydów był całopaleniem dla jakiegoś strasznego Molocha. Dla niego też były ofiary w Katyniu, w całej II wojnie światowej, na Syberii w łagrach, w ociekającej krwią Afryce, czy w wieżach WTC i w wielu innych miejsach, których nie sposób wymienić. - Kto składa te ofiary?
W każdym razie "holokaust" dotyczył tylko i wyłącznie zwierząt i to bardzo dawno temu. W przypadku Żydobójstwa i wszelkiego ludobójstwa raczej nie chodzi o ofiarowanie zabitych i spalonych jakiemukolwiek bóstwu, chodzi o zniszczenie. Pojęcia "holokaustu" w tym przekręconym znaczeniu użył Elie Wiesel, francuski Żyd, wobec którego są jakieś podejrzenia, że wcale w obozie śmierci nie był, podszył się pod jakiegoś węgierskiego Żyda (ale to nieważne w tej chwili i nie do końca pewne).
Oberek2014-06-08 22:48 Zgłoś
Użytkownik szeleszczyciel napisał
"Holokaust", to nie jest to, o czym piszecie, to całkiem co innego! W Świątyni Salomona robili "holokausty", czyli całopalenia zwierząt.
Zatem holokaust Żydów był całopaleniem dla jakiegoś strasznego Molocha. Dla niego też były ofiary w Katyniu, w całej II wojnie światowej, na Syberii w łagrach, w ociekającej krwią Afryce, czy w wieżach WTC i w wielu innych miejsach, których nie sposób wymienić. - Kto składa te ofiary?
szeleszczyciel2014-06-08 22:11 Zgłoś
"Holokaust", to nie jest to, o czym piszecie, to całkiem co innego! W Świątyni Salomona robili "holokausty", czyli całopalenia zwierząt.
powtorzlogin2014-06-08 10:20 Zgłoś
Co się stało?!?

Czytaj także

Niezwykłe odkrycie na terenie byłego obozu w Sobiborze

04.06.2013 16:49
Podczas prac wykopaliskowych na terenie byłego obozu zagłady w Sobiborze archeolodzy odkryli tunel, którym mogli uciec więźniowie.
Kopiec upamiętniający ofiary masowego morderstwa w obozie w Sobiborze
Kopiec upamiętniający ofiary masowego morderstwa w obozie w SobiborzeFoto: Merlin/Wikimedia Commons/CC
Posłuchaj
00'27 Archeolog Wojciech Mazurek o odkryciu (IAR)

Jak tłumaczy archeolog Wojciech Mazurek, pod kierunkiem którego prowadzone są prace, archeolodzy natrafili na obiekt, który nie pasował do reszty zabudowań. Okazało się, że to tunel, który najprawdopodobniej wykopali więźniowie, by wydostać się z terenu obozu. - Być może ta ucieczka udała się. W archiwach nie znaleźliśmy jeszcze potwierdzenia - mówi Mazurek.
Historia w portalu polskieradio.pl>>>
Archeolodzy pracujący na terenie byłego obozu w Sobiborze próbują ustalić jak wyglądał tak zwany obóz trzeci, gdzie znajdowały się komory gazowe i masowe groby.
Budowę obozu zagłady "SS - Sonderkommando Sobibór" Niemcy rozpoczęli w marcu 1942 roku. Na jego miejsce wybrano obszar położony wśród bagien i lasów, w pobliżu linii kolejowej Włodawa-Chełm, oddalony około 4 km od wsi Sobibór. Szacuje się, że hitlerowcy zgładzili w nim ponad ćwierć miliona Żydów, między innymi z Polski i Holandii.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk

Czytaj także

Dlaczego wielcy świata nie uwierzyli Janowi Karskiemu?

05.06.2014 12:25
O Holokauście umiał opowiedzieć w krótkich i dosadnych słowach. Jego kilkunastominutowe przemówienie miało otworzyć politykom świata oczy na ludobójstwo, które było dokonywane w czasie II wojny światowej w Polsce. Niestety ta misja Jana Karskiego nie zakończyła się sukcesem.
Jan Karski
Jan KarskiFoto: Muzeum Historii Polski/ mat. pras.
Posłuchaj
16'11 Dlaczego wielcy świata nie uwierzyli Janowi Karskiemu? (Naukowy zawrót głowy/ Jedynka)

Jan Karski dał w trakcie II wojny światowej świadectwo wielkiej odwagi, będąc kurierem Podziemnego Państwa Polskiego. Jego postać nie jest zbyt dobrze znana ani w Polsce, ani za granicą. - Dzięki temu, że sejm ogłosił ten rok 2014 Rokiem Jana Karskiego włączyliśmy się wraz z Muzeum Historii Polski bardzo aktywnie w jego obchody - mówi Robert Kostro, dyrektor Muzeum Historii Polski.
Jan Karski w Radiach Wolności >>>
Placówka już od trzech lat przypomina osobę bohaterskiego emisariusza za sprawą programu "Jan Karski, niedokończona misja", w ramach którego muzeum stara się docierać do wielu ludzi. Organizowane są również Dni Jana Karskiego oraz pokazywana jest wystawa poświęcona jego osobie, która odwiedziła wiele miejsc: od Archangielska po Ottawę. Prowadzonych jest szereg działań o charakterze edukacyjnym, które mają na celu rozpromować tę ważną i ciekawą postać.
W czasie II wojny światowej wielu było bohaterów Państwa Podziemnego. Dlaczego właśnie Jan Karski stał się wzorem, który daje świadectwo m.in. młodzieży? - Jest to wyjątkowo ciekawa historia, bo był on emisariuszem Polskiego Państwa Podziemnego, czyli człowiekiem, który przenosił informacje i rozmawiał z politykami. Był on również naocznym świadkiem tego, co się działo w getcie, bo dwukrotnie wszedł do getta warszawskiego oraz do obozu przejściowego w Izbicy - wyjaśnia dyrektor.
Świadectwo Holokaustu, m.in. w postaci mikrofilmów, Karski przekazał najpierw polskim władzom, a następnie politykom zachodnim. - Większość rzeczy musiał zapamiętywać i miał nawet 18-minutowy tekst, który wygłaszał każdemu, kogo spotkał. Chodziło o to, że zwłaszcza politycy najwyższej rangi, jak prezydent Stanów Zjednoczonych, nie mieli czasu, by spędzać długie godziny na dyskusjach - opowiada Robert Kostro.
Dyrektor przyznaje, że Jan Karski był rozczarowany faktem, że nie znalazł zrozumienia dla tego, o czym opowiadał. - To, co widział, czyli zagłada Żydów, obrazy śmierci i rozpaczy, głodu, straszliwe sceny, kiedy Niemcy pakowali tych ludzi do bydlęcych wagonów. One zrobiły na nim wstrząsające wrażenie i próbować to przekazać, uświadomić skalę tej zbrodni, podczas gdy jego rozmówcy nie dowierzali mu i interesowały ich inne rzeczy - mówi dyrektor.

fot.
fot. Muzeum Historii Polski

Z jakich powodów nikt nie zareagował na relacje Jana Karskiego? Jakie argumenty stały za brakiem reakcji świata? Posłuchaj całej rozmowy.

Obchody Roku Jana Karskiego >>>

Fundacja Edukacyjna Jana Karskiego i Kultura Liberalna zorganizowały spotkanie-debatę  poświęconą Janowi Karskiemu pt. "Emisariusz, świadek… pragmatyk". Jan Karski to jeden z patronów roku 2014, który utrwalił świadectwo o polsko-żydowskim oporze i cierpieniu podczas II wojny światowej.

Polskie Radio jest patronem medialnym obchodów Roku Jana Karskiego i związanych z nim wydarzeń.

Historia w portalu PolskieRadio.pl >>>

W programie gościł Robert Kostro, dyrektor Muzeum Historii Polski.
Audycję "Naukowy zawrót głowy" prowadziła Katarzyna Jankowska.
sm, pg

Czytaj także

We Lwowie zaginął znany polski historyk

07.06.2014 16:40
Lubelski historyk, pracownik Muzeum na Majdanku - Robert Kuwałek ostatni raz był widziany w czwartek na rynku głównym we Lwowie. Rodzina zawiadomiła policję.
Panorama Lwowa w kierunku wschodnim. Wikimedia Commons
Panorama Lwowa w kierunku wschodnim. Wikimedia Commons Foto: Lestat (Jan Mehlich)
Posłuchaj
00'26 Robert Kuwałek, znany lubelski historyk zaginął we Lwowie. Informuje o tym jego przyjaciel, historyk z Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej, Adam Kopciowski/IAR

Lubelski historyk, pracownik Muzeum na Majdanku - Robert Kuwałek 5 czerwca wieczorem oprowadzał niemiecką wycieczkę, ale odłączył się od grupy i nie wrócił już do hotelu - relacjonuje historyk z Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej, Adam Kopciowski.

Wiadomo, że Kuwałek telefonował tego dnia do żony, mówiąc, że zakończył oprowadzanie i wraca do hotelu. Od tej pory nie ma z nim kontaktu, a telefon jest wyłączony.

Osoby, które wiedzą o miejscu pobytu zaginionego proszone są o kontakt z Konsulatem Polskim we Lwowie, albo z najbliższą komendą milicji na Ukrainie lub policji w Polsce.

IAR/Radio Lublin/iz

''

Zobacz więcej na temat: Lwów zaginieni