Wiadomości

Przygotują ludzi do wojny. W Szczecinie formuje się Gwardia Narodowa

01.09.2014 14:39
To nieformalna organizacja mająca na celu przeszkolenie osób cywilnych z podstaw obronności kraju.
Organizatorzy Gwardii Narodowej boją się, że w Polsce może powtórzyć się scenariusz z Ukrainy
Organizatorzy Gwardii Narodowej boją się, że w Polsce może powtórzyć się scenariusz z UkrainyFoto: EPA/ALEXANDER ERMOCHENKO
Posłuchaj
00'18 Bartłomiej Ilcewicz, inicjator powołania Gwardii Narodowej w Szczecinie: ludzie nie wiedzą, gdzie jest najbliższy schron (IAR)
00'21 Kapitan Zbigniew Piasecki, żołnierz Armii Krajowej i uczestnik Powstania Warszawskiego: sam uczestniczyłem w podobnym szkoleniu (IAR)
więcej

Jak tłumaczą organizatorzy, zawiązanie się grupy jest efektem niepokojących wydarzeń na Ukrainie i zagrożenia fundamentalizmem islamskim.

Zdaniem Bartłomieja Ilcewicza inicjatora akcji, ludzie nie wiedzą, jak zachowywać się w czasie wojny czy katastrofy żywiołowej:  - Niewiele osób wie, gdzie jest najbliższy schron ani jak brzmią sygnały dźwiękowe oznaczające na przykład atak chemiczny. Członkowie Gwardii Narodowej mają również odbyć podstawowy kurs strzelecki i samoobrony.

Podobne inicjatywy pojawiły się w Warszawie, a także na Podlasiu, gdzie z takim postulatem wystąpili lokalni biznesmeni podczas konsultacji dotyczących strategii Białostockiego Obszaru Funkcjonalnego. Przygraniczna gwardia miałaby liczyć 5 tys. ludzi i być wyposażona w broń z radomskiej fabryki "Łucznik" oraz amerykańskie zestawy rakietowe Stinger.

Wojna na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Portal niezalezna.pl, powołując się na sondaż przeprowadzony przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych, informuje, ze aż 64 proc. społeczeństwa polskiego chciałoby wprowadzenia w każdym powiecie ochotniczych jednostek obrony terytorialnej. Podobny odsetek opowiada się za obowiązkowym szkoleniem militarnym dla dorosłych.

Kapitan Zbigniew Piasecki, żołnierz Armii Krajowej i uczestnik Powstania Warszawskiego, wspomina, że przed II wojną światową takie inicjatywy były powszechne. - Organizacja Strzelec przygotowywała do służby wojskowej, uczyła musztry i obchodzenia się z bronią. Zdaniem kombatanta, dziś taka organizacja jest bardzo potrzebna, ze względu na niepokojącą sytuację międzynarodową.

Organizatorzy Gwardii Narodowej Okręg Szczecin liczą na współpracę z Ministerstwem Obrony Narodowej, harcerstwem i środowiskiem patriotycznym.

IAR, fc

Komentarze2
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
szeleszczyciel2014-09-02 01:46 Zgłoś
Tusk z Brukseli będzie trąbił, że nic się nie stało, nic się nie dzieje, nie ma gróźby islamu, ani wrogów z Rosji.
Oberek2014-09-01 18:49 Zgłoś
Kościół, szkoła, strzelnica...

Czytaj także

Eksperci: Polska powinna jednoznacznie wspierać Ukrainę, to sprawa fundamentalna

27.08.2014 18:45
- Wnioski w sprawie wsparcia Ukrainy w zakresie broni będą rozpatrywane na szczycie NATO – mówił w Jedynce Czesław Mroczek, wiceszef MON. Dyrektor PISM Marcin Zaborowski zgodził się, że Polska nie może podjąć takiej decyzji jednostronnie, bo tylko na nią spadłyby jej konsekwencje.
Ukraińscy żołnierze w okopach na wschodzie kraju
Ukraińscy żołnierze w okopach na wschodzie krajuFoto: PAP/EPA/ROMAN PILIPEY
Posłuchaj
27'17 Czesław Mroczek, wiceminister obrony narodowej i Marcin Zaborowski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych o strategii Polski w obliczu konfliktu na Ukrainie (Debata dnia/Jedynka)
więcej

Jaka ma być strategia Polski w związku z konfliktem Ukrainy i Rosji? Z jednej strony mówi się o zwiększeniu zdolności obronnych i wydatków na wojsko. Z drugiej strony padają pytania, czy polska polityka jest przygotowana do wyzwań takich, jak np. zbliżający się szczyt NATO.

Czesław Mroczek, wiceminister obrony narodowej, powiedział w Jedynce, że Polska nie zmienia w zasadniczy sposób swojego postępowania, bo od 1989 roku realizujemy zadanie budowania skutecznych sił zbrojnych. Dodał, że drugim filarem bezpieczeństwa Polski jest członkostwo w NATO. Zaznaczył, że Polska wspiera Ukrainę, jak i wszystkie inicjatywy, które zmierzają do pokojowego rozwiązania tej sytuacji.

Marcin Zaborowski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, przypominał, że Polska zrobiła wiele, by się na Rosję otworzyć. Wspomniał o spotkaniach Trójkąta Kalinigradzkiego (przedstawicieli Rosji, Niemiec i Polski) utworzeniu Grupy ds. Trudnych, Centrum Polsko Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia i o wprowadzeniu małego ruchu granicznego w Kaliningradzie.

Jaka powinna być strategia Polski, jeśli chodzi o konflikt na terenie Ukrainy? Dyrektor PISM powiedział, że w przeszłości naszym największym problemem było osamotnienie wobec nieprzyjacielskich mocarstw. – Oczywiście, wobec rewizjonistycznych,  agresywnych działań Rosji Polska powinna zachować jednoznaczną i aktywną postawę, bez względu na to, co nasi dalsi sąsiedzi w Europie Zachodniej sądzą na ten temat. Dla nas to sprawa fundamentalna (…) Czy to się podoba Niemcom i Francuzom, czy nie, Polska musi jednoznacznie wspierać Ukrainę, bo leży to w naszym fundamentalnym, strategicznym, politycznym interesie – zauważył ekspert. I podkreślił przy tym, że jednocześnie powinniśmy robić to we współpracy z innymi państwami i budować koalicję w UE czy w NATO.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Wiceminister obrony narodowej zapowiedział w Sejmie w 2015 r. rozstrzygnięcie "kluczowych postępowań" - dotyczących systemu obrony powietrznej obejmującego zdolności przeciwrakietowe, zakupu 70 śmigłowców wielozadaniowych oraz "całego segmentu systemów bezzałogowych". W Jedynce Czesław Mroczek zaznaczył, że są na to środki finansowe.  Dodał, że pozyskujemy również artylerię rakietową dalekiego zasięgu.

Czesław Mroczek mówił, że jest duża szansa na to, iż na szczycie NATO ”zapadną ważne decyzje dotyczące zwiększenia obecności innych wojsk NATO na terenie Polski i Europy Wschodniej”. Dodał, że codziennie w ramach ćwiczeń rotacyjnych w Polsce stacjonuje kilkuset żołnierzy USA i innych państw NATO. Powiedział, że jest ich więcej niż przed konfliktem ukraińskim.

Marcin Zaborowski zaznaczył, że państwo, które chce pokoju, nie może prowokować swoją słabością, musi mieć zdolności odstraszające. Przypomniał przy tym, że wyzwania związane ze wschodem dotyczą również gospodarki, energii, handlu.

Gen. Waldemar Skrzypczak uważa, że państwa UE, i Polska powinny pomóc Ukrainie w zakresie broni. Czesław Mroczek, wiceminister obrony narodowej powiedział, że w ramach NATO jesteśmy adwokatem Ukrainy. Wyjaśnił, że Kijów kilka miesięcy temu zwrócił się do większości państw Sojuszu, wskazując na swoje potrzeby dotyczące sprzętu wojskowego, a wnioski będą rozpatrywane w ramach całego NATO, na szczycie. Dodał, że Polska nie może tu prowadzić polityki oderwanej od całości Sojuszu. Marcin Zaborowski dodał, że dobrze byłoby, gdyby NATO taką decyzję już podjęło i większe wsparcie dla Ukrainy  byłoby elementem stabilizującym.

Rozmawiał Przemysław Szubartowicz. Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

"Popołudnie z Jedynką" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 15.00 a 19.00. Zapraszamy!

agkm

Czytaj także

NATO przygotowuje się na najgorsze. Siły szybkiego reagowania

30.08.2014 01:07
Siedem państw NATO planuje utworzenie sił szybkiego reagowania w sile co najmniej 10 tysięcy żołnierzy. Informację podaje dziennik "Financial Times". Gazeta twierdzi, że jest to jeden z planów wzmocnienia NATO w związku z atakiem Rosji na Ukrainę.
NATO przygotowuje się na najgorsze. Siły szybkiego reagowania
Foto: EPA/ROMAN PILIPEY

Celem ma być utworzenie siły ekspedycyjnej w celu szybkiego rozmieszczenia i regularnych ćwiczeń. Projekt zakłada również użycie jednostek lotnictwa, marynarki wojennej oraz wojsk lądowych.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>
Grupie państw miałaby przewodzić Wielka Brytania. Pozostałe kraje zaangażowane w stworzenie wojsk szybkiego reagowania to Dania, Łotwa, Estonia, Litwa, Norwegia i Holandia. Zainteresowanie udziałem w projekcie wyraziła również Kanada.
Według "Financial Times", utworzenie nowych sił w ramach NATO ma ogłosić w przyszłym tygodniu premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Zbiegnie się to w czasie z zaplanowanym na 4-5 września szczytem Sojuszu w Newport w Walii.

IAR, sm

Zobacz więcej na temat: NATO Rosja Ukraina wojsko

Czytaj także

Media: NATO stworzy nowe bazy w Polsce, Rumunii i nad Bałtykiem

31.08.2014 09:29
Na najbliższym szczycie NATO podejmie decyzję o utworzeniu pięciu nowych baz wojskowych na terenie Europy Środkowej i Wschodniej oraz oddziału szybkiego reagowania o sile 4 tys. żołnierzy - informuje Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Kwatera główna NATO w Brukseli
Kwatera główna NATO w BrukseliFoto: PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

UE szykuje sankcje przeciw Rosji w związku z inwazją na Ukrainie [relacja] >>>

Bazy powstaną w trzech krajach bałtyckich, Polsce i Rumunii - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung". W każdej z nich ma stacjonować na stałe od 300 do 600 wojskowych zajmujących się logistyką, rozpoznaniem i planowaniem operacji wojskowych.
Ich zadaniem będzie przygotowywanie manewrów, a w razie konieczności akcji wojskowych. Szczegóły mają zostać ustalone po szczycie Sojuszu 4 i 5 września w Walii. Redakcja gazety powołuje się na anonimowego wysokiego rangą przedstawiciela NATO.
Autorzy planu działań, których celem ma być podniesienie gotowości bojowej Sojuszu, uznali Rosję za "zagrożenie dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego". NATO zobowiąże się do podniesienia zdolności wojskowych członków Sojuszu z Europy Wschodniej oraz przekazania im wyposażenia.
Siły szybkiego reagowania mają być gotowe w ciągu 2-7 dni do akcji w rejonie zagrożenia. Gotowość bojowa innych oddziałów też zostanie podwyższona, dzięki czemu "szpica" NATO będzie mogła być stopniowo wzmacniana - pisze "FAS".

PAP/agkm

Rada
Rada Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy. Sytuacja na froncie (stan na godz.12, 30 sierpnia 2014 r.)

 

''