Wiadomości

Viktor Orban w Warszawie. Ewa Kopacz: potępienie polityki agresji jest fundamentalne

19.02.2015 13:59
- Jedność Grupy Wyszehradzkiej i potępienie polityki agresji jest rzeczą fundamentalną - powiedziała premier Ewa Kopacz na wspólnej konferencji prasowej z premierem Węgier Viktorem Orbanem.
Premier Węgier Viktor Orban i premier Ewa Kopacz
Premier Węgier Viktor Orban i premier Ewa KopaczFoto: PAP/Rafał Guz
Posłuchaj
01'06 Viktor Orban w Warszawie - relacja Małgorzaty Naukowicz (IAR)
00'20 Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska mówi, że spotkanie Kopacz-Orban będzie okazją do szczerej rozmowy (IAR)
00'16 Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna mówi, że temat Rosji na pewno zostanie poruszony (IAR)
00'22 Ewą Kopacz przypomniała, że Polskę i Węgry zawsze łączyła przyjaźń (IAR)
01'00 Viktor Orban w Polsce - relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
00'29 Wiktor Orban: "Uważamy, że [porozumienie Mińsk-2] jest to dobre porozumienie i że może być podstawą budowania europejskiej jedności (...)" (IAR)

- W szczerej i trudnej rozmowie, jak to bywa między przyjaciółmi, kiedy mówi się to co się myśli patrząc w oczy, oznajmiłam panu premierowi Orbanowi, że jedność państw Unii Europejskiej i państw Grupy Wyszehradzkiej wobec sytuacji na Ukrainie ma fundamentalne znaczenie - dodała Ewa Kopacz.

- Uważam, że wielki europejski naród, jakim są Ukraińcy, także ma prawo decydować o swoim losie. W naszej wspólnej historii, Polska i Węgry zawsze traciły, kiedy w polityce międzynarodowej prawo zastępowała siła. Jestem przekonana, że kraje takie jak nasze, które także dzięki pomocy z zewnątrz, dzięki wsparciu zachodnich demokracji wybiły się 25 lat temu na niepodległość, mają dług wdzięczności wobec tych, którym odmawia się prawa do niepodległości - podkreśliła premier. 

Viktor Orban: wspieramy porozumienie Mińsk-2

Premier Węgier powiedział, że chce odwdzięczyć się pani premier za piękne słowa dotyczące ważnych wątków przyjaźni polsko-węgierskiej. - Chcę te słowa wzmocnić ze strony węgierskiej. Węgry i Polska zawsze wspierały siebie i zawsze wspierały wolność - powiedział Viktor Orban. - W naszych sercach Polska ma specjalne miejsce i nawet w tak trudnych chwilach wspieraliśmy siebie, jak podczas II wojny światowej - dodał premier Węgier.

- Wspieramy porozumienie Mińsk-2 w konflikcie ukraińskim. Sądzimy, że to jest dobry krok i  podstawa europejskiej jedności. Wszyscy zgadzamy się z tym, co jest zawarte w tym porozumieniu. Europa i Rosja muszą wspólnie pracować żeby powstała stabilność w tym regionie. Węgry wspierają tę jedność, która zbuduje się na Mińsku-2 - oznajmił Viktor Orban.

TVN24/x-news

Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła przed spotkaniem premierów Polski i Węgier, będzie to okazja do szczerej rozmowy. - Pani premier będzie rozmawiała o Grupie Wyszehradzkiej, oczywiście o stosunkach Rosja-Ukraina, bo to jest w tej chwili w Europie jeden z najważniejszych tematów i o naszym partnerstwie dwustronnym. Nie zapominajmy, że Węgry przez lata były naszym bardzo mocnym i stabilnym partnerem - mówi rzeczniczka rządu. - Na pewno szczera rozmowa za zamkniętymi drzwiami będzie potrzebna - dodaje Małgorzata Kidawa-Błońska.

We wtorek premier Viktor Orban gościł w Budapeszcie prezydenta Rosji Władimira Putina. Jak mówi minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, tego tematu także podczas rozmów w Warszawie nie zabraknie. Podczas kilkugodzinnej wizyty przywódcy Rosji i Węgier podpisali pięć umów o współpracy i wstępnie porozumieli się w sprawie dalszych dostaw rosyjskiego gazu. Była to pierwsza podróż Putina do kraju Unii Europejskiej od października ubiegłego roku.

CNN Newsource/x-news

Premier Viktor Orban mówił, że sankcje nałożone przez Unię na Moskwę w odpowiedzi na aneksję Krymu były krzywdzące. Apelował też o rozmowy Europy z Rosją. Przekonywał, że Stary Kontynent nie może sobie pozwolić na odcięcie się od rosyjskich surowców, takich jak gaz czy ropa naftowa. Władimir Putin zapewnił z kolei, że Węgry mogą liczyć na preferencyjne warunki przy sprzedaży rosyjskiego gazu.

Po spotkaniu Viktora Orbana z Władimirem Putinem mówiło się o złamaniu unijnej jedności i padały kolejne pytania - co dalej z europejskimi sankcjami wobec Rosji? Do tej pory Viktor Orban nie wyłamywał się, zgadzał się na restrykcje, w tym także te gospodarcze, nałożone na Rosję w ubiegłym roku. Podobno kiedy był w Brukseli przed kilkoma tygodniami, miał obiecać, że nie zawetuje kolejnych decyzji. A prezydent Rosji, dzieląc Unię, szuka następnych sojuszników. Jeszcze nie umilkły komentarze po jego rozmowach z premierem Węgier, a już pojawiła się informacja, że Władimir Putin spotka się w przyszłym tygodniu z prezydentem Cypru.

Czytaj też<<<Premier Węgier Viktor Orban: izolacja Moskwy winą... Donalda Tuska>>>

IAR,PAP,kh

Komentarze1
aby dodać komentarz
tl1322015-02-20 09:52 Zgłoś
Dobrze, że jeszcze Pani Premier E. Kopacz zapomniała w swojej historycznej mowie, iż Autro-Węgry byly naszym zaborcą przez 51 lat... To przecież nie mogło umknąć naszemu drogiemu Gościowi...

Czytaj także

"Węgry stają się koniem trojańskim Rosji"

18.02.2015 10:10
W czwartek z wizytą w Polsce będzie przebywał premier Węgier Viktor Orban. Spotka się z premier Ewą Kopacz, a także weźmie udział w debacie gospodarczej.
Władimir Putin i Viktor Orban
Władimir Putin i Viktor OrbanFoto: EPA/SZILARD KOSZTICSAK
Posłuchaj
10'57 Cezary Łazarewicz i Maciej Gdula o współpracy Węgier i Rosji (Trójka/Komentatorzy)

Przed przyjazdem do Polski premier Węgier gościł w Budapeszcie Władimira Putina, który mówił tam, że Zachód tylko przeszkadza Ukraińcom w składaniu broni na Wschodzie. Jak zachowa się Ewa Kopacz, i czy powinna wytknąć gościowi brak reakcji na te słowa Putina - zastanawiali się w radiowej Trójce goście audycji "Komentatorzy".

- Myślę, że pani premier będzie się uśmiechała do Orbana. Węgry nie są nielojalnym członkiem Unii - stosują się do sankcji - powiedział Cezary Łazarewicz z "Wprost". Zaznaczył, że problem jest w sferze składanych deklaracji, bo widać, że przez Węgry nawałnica rosyjska może ruszyć na Europę.  - Mam wrażenie, że Węgry stają się koniem trojańskim Rosji w zjednoczonej Europie - powiedział gość Trójki. Komentator zaznaczył, że premier Orban ociepla wizerunek agresora, człowieka który ma krew na rękach i przyjmowanie go w kraju europejskim w takim momencie było dużym nietaktem.

Łazarewicz podkreślił, że Orbana wiąże z Rosją coraz silniejszy węzeł stosunków, zabiega tam o finansowanie energetyki jądrowej i będzie potulnie słuchał wszystkiego, co Putin mówi. Zwrócił uwagę, że podczas wizyty Putin złożył kwiaty na grobach żołnierzy radzieckich, którzy zginęli podczas interwencji ZSRR na Węgrzech w 1956 roku, co było bezczelnością.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy" , "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Przypomniał, że jeszcze 2-3 lata temu Orban przez poważne środowiska w kraju był stawiany jako wzór człowieka, który prowadzi niezależną politykę i może grać UE na nosie.

Według Macieja Gduli z "Krytyki politycznej", premier Ewa Kopacz będzie w trudnym położeniu, ponieważ niełatwo mówić przykre słowa, gdy jest się gospodarzem. Powątpiewał, czy Polska powinna być w pierwszej linii krytyków węgierskiej polityki zagranicznej. Jego zdaniem Orban naszymi uwagami specjalnie by się nie przejął, bo z Rosją wiążą go interesy, a Polska nie jest dla niego wielkim partnerem. - Orban mógłby się przestraszyć co najwyżej Angeli Merkel i Francoisa Hollande’a - ocenił Gdula.

Komentator zauważył, że uformowały się trzy obozy: Rosja i jej sprzymierzeńcy, USA i ich sprzymierzeńcy - w tym Polska i Wielka Brytania oraz Francja z Niemcami, które próbują prowadzić własną politykę. Zastanawiał się, czy nie powinniśmy bardziej wspierać Niemiec i Francji, poszukując jakiegoś pokojowego wyjścia. I Rosjanie i Amerykanie, mam wrażenie, grają na to, żeby ten konflikt trwał - powiedział Gdula.

Goście rozmawiali też o szczycie NATO, który ma być za rok zorganizowany w Warszawie i karze dla Polski za torturowanie ludzi w więzieniach CIA na naszej ziemi.

***

Tytuł audycji: Komentatorzy
Prowadził: Łukasz Walewski
Goście: Cezary Łazarewicz ("Wprost"), Maciej Gdula ("Krytyka polityczna")
Data emisji: 18.02.2015
Godzina emisji: 8.35

fc/fbi

Czytaj także

Kontrowersyjna polityka Węgier szkodzi Polsce

18.02.2015 13:51
Węgry mają problemy z długiem publicznym, który sięga już 80 procent PKB. Niektórzy zastanawiają się, czy Węgry podzielą los Grecji i wpadną w poważne kłopoty finansowe.
Od lewej: Grzegorz Maliszewski główny ekonomista Banku Millenium, Marcin Piątkowski z Banku Światowego, Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan
Od lewej: Grzegorz Maliszewski główny ekonomista Banku Millenium, Marcin Piątkowski z Banku Światowego, Jeremi Mordasewicz z Konfederacji LewiatanFoto: PR24
Posłuchaj
14'34 Puls gospodarki cz. 1 gośćmi Polskiego Radia 24 byli Grzegorz Maliszewski główny ekonomista Banku Millenium, Marcin Piątkowski z Banku Światowego, Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan (Sylwia Zadrożna, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
25'26 Puls gospodarki cz. 2 gośćmi Polskiego Radia 24 byli Grzegorz Maliszewski główny ekonomista Banku Millenium, Marcin Piątkowski z Banku Światowego, Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan (Sylwia Zadrożna, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)

Zdaniem Marcina Piątkowskiego z Banku Światowego do tego nie dojdzie. - Węgry mają problem. Są najbardziej zadłużonym krajem w tej części Europy. Jeśli wydarzy się coś negatywnego na globalnych rynkach finansowych, co zmieni sentyment do naszego regionu, to Węgry są narażone na dużą zmienność – mówi gość.

Marcin Piątkowski z Banku Światowego (PR24) o dużym ryzyku związanym z Węgrami

 

Węgrzy zostają w tyle

Po raz pierwszy jednak w historii Węgry są biedniejsze od Polski. Według lutowej prognozy Komisji Europejskiej, o ile ubiegły rok Węgry zamknęły wzrostem gospodarczym na poziomie 3,3 procent, to w kolejnych latach dynamika wzrostu ulegnie spowolnieniu - do 2,4 proc w 2015 r. i 1,9 proc. w roku 2016.

Victor Orban dzieli i rządzi

Premier Victor Orban, który w czwartek przyjeżdża do Polski, podjął wiele innych kontrowersyjnych decyzji nie tylko gospodarczych, ale też politycznych. Jak dodaje Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan węgierski premier naruszył zarówno zasady demokracji, jak i wolnorynkowej gospodarki. - Zmierza on w kierunku autorytarnej władzy. Ogranicza mechanizmy demokratyczne i do pewnego stopnia te działania mają poparcie społeczne. Z drugiej strony ingeruje on bardzo głęboko w rynek. On handluje,  jednym daje duże bonusy przyciąga firmy motoryzacyjne, ale uderza w instytucje finansowe. To się nawet Węgrom podobało. Ale konsekwencje dla gospodarki są kiepskie – uważa specjalista.

Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan (PR24) o konsekwencjach działań Viktora Orbana

 

Pomysły Orbana krytykuje też Grzegorz Maliszewski główny ekonomista Banku Millenium. Podkreśla jednak, że rola Węgier w całej gospodarce europejskiej nie jest znacząca, a przez to, że Węgry nie są członkiem strefy euro, to ich rola nie jest destabilizująca. - Jest to gracz nierozgrywający na europejskiej scenie politycznej. Nie może on wpłynąć na politykę Unii Europejskiej jako całości – zapewnia ekonomista.

Grzegorz Maliszewski główny ekonomista Banku Millenium (PR24) pozycji Węgier w Europie

 

Węgry szkodzą Polsce

Węgry łamią jednak zasady europejskiej solidarności. We wtorek w Budapeszcie przebywał prezydent Rosji Władimir Putin i podczas tej wizyty uzgodniono nową umowę na dostawy gazu z Rosji na Węgry. Orban krytykuje też unijne sankcje nałożone na Rosję, czego nie należy pochwalać - dodaje Marcin Piątkowski.

Marcin Piątkowski z Banku Światowego (PR24) o wpływie Węgier na Polskę

 

Od marca na Węgrzech obowiązywać będzie zakaz handlu w niedziele, co odczują przede wszystkim należące do zagranicznych sieci supermarkety. Wielkopowierzchniowe sklepy decyzją rządu Orbana już teraz muszą płacić nadzwyczajne podatki. Z kolei masowe protesty wywołała na Węgrzech ubiegłoroczna zapowiedź opodatkowania dostępu do internetu. Ostatecznie premier Orban wycofał się z tego pomysłu.

Sylwia Zadrożna, abo

Czytaj także

Premier Węgier Viktor Orban: izolacja Moskwy winą... Donalda Tuska

18.02.2015 21:53
Premier Węgier Wiktor Orban skrytykował część krajów Unii Europejskiej za dążenia do izolowania Rosji w reakcji na jej agresję na Ukrainie. Jako jednego z architektów takiej polityki określił szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.
Prezydent Rosji Władimir Putin i premier Węgier Viktor Orban w Budapeszcie
Prezydent Rosji Władimir Putin i premier Węgier Viktor Orban w BudapeszcieFoto: PAP/EPA/Szilard Koszticsak

17. lutego węgierski premier spotkał się w Budapeszcie z Władimirem Putinem. Przedstawiciele obu krajów podpisali 5 różnych umów, a przede wszystkim porozumieli się w sprawie przyszłych dostaw gazu ziemnego z Rosji na Węgry.

Następnego dnia Viktor Orban powiedział dziennikarzom, że Unia Europejska jest mocno podzielona, jeśli idzie o stosunek do Rosji. Według węgierskiego polityka, po jednej stronie jest jego kraj, a także Czechy, Słowacja i Austria.  - Uważamy, że bez współpracy z Rosjanami nie możemy osiągnąć naszych celów - powiedział Viktor Orban.
Z kolei - jak mówił - po drugiej stronie są państwa bałtyckie, Polska oraz Stany Zjednoczone, które uważają, że Rosja powinna być wypchnięta ze współpracy z Unią.  - Pęknięcie w Unii Europejskiej jest bardzo głębokie, natury strategicznej - stwierdził Viktor Orban dodając, że Donald Tusk jest "po drugiej stronie tego podziału".
19. lutego Viktor Orban przyjedzie do Warszawy. Węgierski premier będzie rozmawiał z Ewą Kopacz. Jak informuje Centrum Informacyjne Rządu, tematem ich rozmów będzie współpraca gospodarcza i regionalna oraz stosunki z Rosją.

Choć Węgry poparły ostatecznie unijne sankcje wobec Rosji, to Budapeszt od wielu miesięcy - nie bacząc na poczynania Rosji wobec Ukrainy - zacieśnia współpracę gospodarczą z Rosją. Na początku 2014 r. zawarł z Moskwą inną strategicznie ważną umowę międzyrządową dotyczącą rozbudowy elektrowni atomowej w Paks z rosyjskim udziałem.

KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

JU/IAR/PAP